Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)
Awatar użytkownika
adenozyna
łASuch
Posty: 193
Rejestracja: 3 maja 2010, 23:56
Lokalizacja: Śląsk (Górny i Dolny)

Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Post autor: adenozyna » 15 sie 2016, 19:05

W kontekście ożywionej dyskusji na FB, postanowiłam zgłębić naturę użytkowników forum.

Awatar użytkownika
adenozyna
łASuch
Posty: 193
Rejestracja: 3 maja 2010, 23:56
Lokalizacja: Śląsk (Górny i Dolny)

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Post autor: adenozyna » 15 sie 2016, 19:09

Uważam, że jestem osobą:
1. ASEKSUALNĄ - trwałe nie odczuwam pociągu seksualnego wobec innych osób, wliczają się w tą grupę różne odmiany, podziały aseksualności aromantyczność, romantyczność itp. czy typy A-D (patrz definicja https://pl.wikipedia.org/wiki/Aseksualizm)
2. ANTYSEKSUALNĄ (patrz definicja https://pl.wikipedia.org/wiki/Antyseksualizm)
3. SEKSUALNĄ
4. ŻYJĘ W ABSTYNENCJI SEKSUALNEJ - powstrzymywanie się od aktywności seksualnej z różnych pobudek (patrz definicja https://pl.wikipedia.org/wiki/Abstynencja_seksualna)
5. mam AWERSJĘ SEKSUALNĄ (patrz https://pl.wikipedia.org/wiki/Awersja_seksualna)
6. NIE UMIEM SIĘ ZDEFINIOWAĆ
7. INNE

Awatar użytkownika
SamotnyWilk
mASełko
Posty: 120
Rejestracja: 7 lut 2016, 20:34

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Post autor: SamotnyWilk » 16 sie 2016, 06:24

Tak myślę i myślę i najlepsza byłaby 6.
Jestem 27 prawiczkiem i jakoś mi to nie przeszkadza, miałem kiedyś dziewczynę, całowaliśmy się i pamiętam że mnie to nudziło, nie sprawiało że chciałem więcej.
Teraz tak czasem mi się zdarza kogoś zobaczyć na ulicy i coś poczuję ale czy to pociąg seksualny? Może po prostu doceniam piękno tej osoby. Nie tylko kobiety tak na mnie działają. Może to przez kompleksy, sam nie wiem.
Jestem sam. Czasem brakuje mi osoby, z którą mógłbym gdzies wyjść, zrobić coś wspólnie ale nie mam parcia na seksualność.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
JudytaDragon
mASełko
Posty: 137
Rejestracja: 12 sie 2014, 06:22
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Post autor: JudytaDragon » 1 lis 2016, 16:01

Do mnie pasuje i zarówno 1 - aseksualność (przede wszystkim, brak pociągu) jak i w sporym stopniu 2 - antyseksualizm (chociaż nie mam nic przeciwko romantycznym związkom, mam jednak poglądy o wielu minusach seksu itp.), pewnie też 5 - awersja seksualna. To ostatnie nie jest spowodowane żadnym doświadczeniem lecz własnymi przemyśleniami na temat seksu i obserwacji tego, co "robi z ludzi". Najmocniej mnie definiuje aseksualność, bo to jest moja orientacja i sprawia, że nie jestem zainteresowana seksem. Chciałam jeszcze dorzucić abstynencję - ale teraz pomyślałam, że chyba niepotrzebnie. Miało to niby zaakcentować, że są asy, które będąc z nie-asem zgadzają się na seks dla ich dobra, a ja do takich nie należę. :ciasto: Zanim poznałam pojęcie aseksualności to myślałam, że ja chcę żyć w celibacie (taki styl), ale później zrozumiałam, że to coś więcej.
pozdrawiam :aniol:
"Jak doskonałym tworem jest człowiek! (...) A przecież czymże jest jest dla mnie ta kwintesencja prochu? Synowie ziemi nie pociągają mnie ani jej córki (...)" - Hamlet

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1871
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Post autor: DZIEWICA8 » 5 lis 2016, 15:29

U mnie najbardziej trafne będzie określenie numer 1. czyli Aseksualna.

Nie jestem antyseksualna, bo nie przeszkadza mi istnienie seksu w ogólne, ani seksualność innych ludzi, uważam, że to sprawa indywidualna i osobista każdego człowieka. Nie jestem też seksualna. Nie żyję w abstynencji, po prostu nie szukam seksualnego partnera, bo nie jest mi potrzebny, nie muszę się powstrzymywać, po prostu żyję tak jak mi jest dobrze. Nie mam też awersji seksualnej, bo w moim życiu nie zdarzyło się nic, co mogło by ją spowodować. I w końcu uważam, że już kilka lat temu udało mi się wreszcie określić i zaakceptować siebie jako właśnie osobę aseksualną.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Słomiany Zapał
ciAStoholik
Posty: 381
Rejestracja: 2 lis 2015, 16:31

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Post autor: Słomiany Zapał » 7 lis 2016, 21:32

Numer 1 - aseksualność.

Awatar użytkownika
Luna
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 9 paź 2016, 14:13
Lokalizacja: Varshaffa

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Post autor: Luna » 30 gru 2016, 23:24

Głównie aseksualizm, nie jestem tylko pewna czy ze mnie 100% as, demi czy gray. Trochę mam z awersji seksualnej, bo wizja seksu mnie nieco obrzydza, ale to chyba kwestia bycia asem. Gdybym była hetero, możnaby prawdopodobnie mówić o abstynencji seksualnej - czekanie do ślubu, przyczyny religijne :aniol: Ale nie jestem, więc to chyba bez znaczenia :p
If you are always trying to be normal, you will never know how amazing you can be. ~ M. Angelou

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość