Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Postprzez adenozyna » 15 sie 2016, 19:05

W kontekście ożywionej dyskusji na FB, postanowiłam zgłębić naturę użytkowników forum.
Avatar użytkownika
adenozyna
łASuch
 
Posty: 156
Dołączył(a): 3 maja 2010, 23:56
Lokalizacja: Śląsk (Górny i Dolny)

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Postprzez adenozyna » 15 sie 2016, 19:09

Uważam, że jestem osobą:
1. ASEKSUALNĄ - trwałe nie odczuwam pociągu seksualnego wobec innych osób, wliczają się w tą grupę różne odmiany, podziały aseksualności aromantyczność, romantyczność itp. czy typy A-D (patrz definicja https://pl.wikipedia.org/wiki/Aseksualizm)
2. ANTYSEKSUALNĄ (patrz definicja https://pl.wikipedia.org/wiki/Antyseksualizm)
3. SEKSUALNĄ
4. ŻYJĘ W ABSTYNENCJI SEKSUALNEJ - powstrzymywanie się od aktywności seksualnej z różnych pobudek (patrz definicja https://pl.wikipedia.org/wiki/Abstynencja_seksualna)
5. mam AWERSJĘ SEKSUALNĄ (patrz https://pl.wikipedia.org/wiki/Awersja_seksualna)
6. NIE UMIEM SIĘ ZDEFINIOWAĆ
7. INNE
Avatar użytkownika
adenozyna
łASuch
 
Posty: 156
Dołączył(a): 3 maja 2010, 23:56
Lokalizacja: Śląsk (Górny i Dolny)

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Postprzez SamotnyWilk » 16 sie 2016, 06:24

Tak myślę i myślę i najlepsza byłaby 6.
Jestem 27 prawiczkiem i jakoś mi to nie przeszkadza, miałem kiedyś dziewczynę, całowaliśmy się i pamiętam że mnie to nudziło, nie sprawiało że chciałem więcej.
Teraz tak czasem mi się zdarza kogoś zobaczyć na ulicy i coś poczuję ale czy to pociąg seksualny? Może po prostu doceniam piękno tej osoby. Nie tylko kobiety tak na mnie działają. Może to przez kompleksy, sam nie wiem.
Jestem sam. Czasem brakuje mi osoby, z którą mógłbym gdzies wyjść, zrobić coś wspólnie ale nie mam parcia na seksualność.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
SamotnyWilk
mASełko
 
Posty: 113
Dołączył(a): 7 lut 2016, 20:34

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Postprzez JudytaDragon » 1 lis 2016, 16:01

Do mnie pasuje i zarówno 1 - aseksualność (przede wszystkim, brak pociągu) jak i w sporym stopniu 2 - antyseksualizm (chociaż nie mam nic przeciwko romantycznym związkom, mam jednak poglądy o wielu minusach seksu itp.), pewnie też 5 - awersja seksualna. To ostatnie nie jest spowodowane żadnym doświadczeniem lecz własnymi przemyśleniami na temat seksu i obserwacji tego, co "robi z ludzi". Najmocniej mnie definiuje aseksualność, bo to jest moja orientacja i sprawia, że nie jestem zainteresowana seksem. Chciałam jeszcze dorzucić abstynencję - ale teraz pomyślałam, że chyba niepotrzebnie. Miało to niby zaakcentować, że są asy, które będąc z nie-asem zgadzają się na seks dla ich dobra, a ja do takich nie należę. :ciasto: Zanim poznałam pojęcie aseksualności to myślałam, że ja chcę żyć w celibacie (taki styl), ale później zrozumiałam, że to coś więcej.
pozdrawiam :aniol:
"Jak doskonałym tworem jest człowiek! (...) A przecież czymże jest jest dla mnie ta kwintesencja prochu? Synowie ziemi nie pociągają mnie ani jej córki (...)" - Hamlet
Avatar użytkownika
JudytaDragon
mASełko
 
Posty: 114
Dołączył(a): 12 sie 2014, 06:22
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Postprzez DZIEWICA8 » 5 lis 2016, 15:29

U mnie najbardziej trafne będzie określenie numer 1. czyli Aseksualna.

Nie jestem antyseksualna, bo nie przeszkadza mi istnienie seksu w ogólne, ani seksualność innych ludzi, uważam, że to sprawa indywidualna i osobista każdego człowieka. Nie jestem też seksualna. Nie żyję w abstynencji, po prostu nie szukam seksualnego partnera, bo nie jest mi potrzebny, nie muszę się powstrzymywać, po prostu żyję tak jak mi jest dobrze. Nie mam też awersji seksualnej, bo w moim życiu nie zdarzyło się nic, co mogło by ją spowodować. I w końcu uważam, że już kilka lat temu udało mi się wreszcie określić i zaakceptować siebie jako właśnie osobę aseksualną.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8
Avatar użytkownika
DZIEWICA8
ASoholik
 
Posty: 1698
Dołączył(a): 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Postprzez Słomiany Zapał » 7 lis 2016, 21:32

Numer 1 - aseksualność.
Avatar użytkownika
Słomiany Zapał
pASibrzuch
 
Posty: 255
Dołączył(a): 2 lis 2015, 16:31

Re: Aseksualizm, antyseksualizm.... co mnie definiuje?

Postprzez Luna » 30 gru 2016, 23:24

Głównie aseksualizm, nie jestem tylko pewna czy ze mnie 100% as, demi czy gray. Trochę mam z awersji seksualnej, bo wizja seksu mnie nieco obrzydza, ale to chyba kwestia bycia asem. Gdybym była hetero, możnaby prawdopodobnie mówić o abstynencji seksualnej - czekanie do ślubu, przyczyny religijne :aniol: Ale nie jestem, więc to chyba bez znaczenia :p
If you are always trying to be normal, you will never know how amazing you can be. ~ M. Angelou
Avatar użytkownika
Luna
gimnASjalista
 
Posty: 10
Dołączył(a): 9 paź 2016, 14:13
Lokalizacja: Varshaffa


Powrót do Ankiety

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości