Czy pisaliście lub czy piszecie jakiś pamiętnik

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Czy pisaliście lub czy piszecie jakiś pamiętnik

TAK
41
32%
NIE
30
24%
Kiedyś tak
38
30%
Czasami jakieś zapiski o których zapominam
18
14%
 
Liczba głosów: 127

Awatar użytkownika
wiatr
harnAS
Posty: 122
Rejestracja: 19 sty 2009, 14:04

Post autor: wiatr » 4 lut 2009, 17:57

o tak!
pisałem pamiętnik czy dziennik (nie wiem czym to się różni):
mniej więcej od drugiej do piątej klasy liceum.
to były takie roczne kalendarze w postaci książkowej. jedna strona = jeden dzień.
opisywałem codzienność, tak, zeby nie zapomnieć.
jedne z najpiekniejszych lat życia, to były początki wszystkiego..

teraz nie piszę już od dawna, i nie sądzę abym kiedyś do tego wrócił.
szkoda mi czasu na opisywanie fajnych rzeczy -wolę je robić :)
pozatym kto to przeczyta?
...no wlaśnie.

dlatego jakoś ponad rok temu siadłem przed kominkiem..
wziąłem wszystkie i czytałem, przeglądałem, śmiałem się, płakałem..
..każdą przeczytaną kartkę wyrywałem i wrzucałem do ognia.

momentami trochę żałuję,
ale najlepszy pamiętnik to pamięć...

:):):)
Gazing through the window at the world outside ...

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 4 lut 2009, 19:12

ptaqe pisze: ale najlepszy pamiętnik to pamięć...:):):)
Gorzej, jak ta pamięć szwankuje :wink: U mnie tak jest.
A ostatnio zajrzałam do takich starych kalendarzy biurkowych, w których zapisywałam sobie tylko pewne hasła. Naprawdę o wielu fajnych sprawach zapomniałam, a dzięki lekturze odświeżyłam w mojej głowie co nieco. Trochę się pośmiałam, ale nie zabrakło też łez, kiedy np. przeczytałam notatkę z dnia, w którym pożegnaliśmy się z naszym psiakiem kochanym na zawsze... Dla niektórych może to być śmieszne, ale ja traktowałam go prawie jak członka rodziny.
Większość kartek wyrzuciłam jednak, a część nadal tkwi w kartonach. Pewnie nie raz do tego wrócę.
Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz...

Awatar użytkownika
wiatr
harnAS
Posty: 122
Rejestracja: 19 sty 2009, 14:04

Post autor: wiatr » 4 lut 2009, 22:41

camellia pisze:...przeczytałam notatkę z dnia, w którym pożegnaliśmy się z naszym psiakiem kochanym na zawsze... Dla niektórych może to być śmieszne, ale ja traktowałam go prawie jak członka rodziny.
..to nie jest śmieszne..
Cam, poruszyłaś czułą strunę... :(

nie bede wyjaśniał, oszczędzę sobie..
wcale nie chce mi się teraz płakać na klawiaturę..
Gazing through the window at the world outside ...

Awatar użytkownika
Urania
mASełko
Posty: 138
Rejestracja: 10 gru 2008, 16:00
Lokalizacja: Terra Incognita

Post autor: Urania » 4 lut 2009, 23:05

Piszę, piszę... Niestety, nie systematycznie... bo też nie zawsze mam natchnienie. Pisałam od 10-go roku życia, ale zbyt wcześnie je potem przeczytałam i wydały mi się bardzo głupiutkie, więc je spaliłam w działkowym ognisku... - to dopiero była głupota! 3 pierwsze zeszyty poszły z dymem... :? Strasznie żałuję, że to zrobiłam... Poczytałabym sobie dzisiaj z uśmiechem. Ech...
Omnia mea mecum porto...

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 5 lut 2009, 10:06

Ja żałuję wyrzucenia szkolnych zeszytów z podstawówki i liceum :cry:

Awatar użytkownika
wiatr
harnAS
Posty: 122
Rejestracja: 19 sty 2009, 14:04

Post autor: wiatr » 5 lut 2009, 12:54

Agnieszka pisze:Ja żałuję wyrzucenia szkolnych zeszytów z podstawówki i liceum :cry:
no, na tyłach były najlepsze rzeczy ;)
Gazing through the window at the world outside ...

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 5 lut 2009, 15:05

Raczej chodziło mi o generalną zawartość :P Nie zwykłam pisać na tyłach zeszytów, bo byłam bardzo porządną uczennicą :mrgreen:

LACORUNA
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 30 wrz 2008, 12:29
Lokalizacja: GDYNIA

Post autor: LACORUNA » 10 lut 2009, 15:56

A ja nigdy nie pisalam - nie czulam takiej potrzeby...

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 10 lut 2009, 20:39

Nie pisalam ale jakis czas temu pomyslalam ze moglabym opisywac swoje sny bo mam ich sporo,sa czasem dosc interesujace ale szybko je zapominam.

Awatar użytkownika
ivi
łASuch
Posty: 176
Rejestracja: 1 sie 2008, 21:14

Post autor: ivi » 10 lut 2009, 21:50

Pisałam jak miałam 15 lat. Przez 3 dni dokładnie. Potem mi się znudziło. I tak u mnie ze wszystkim, słomiany zapał.

Awatar użytkownika
wiatr
harnAS
Posty: 122
Rejestracja: 19 sty 2009, 14:04

Post autor: wiatr » 10 lut 2009, 22:15

ivi pisze:...słomiany zapał.
czyżbyś była "siódemką" ? :>
Gazing through the window at the world outside ...

Awatar użytkownika
Lorien
jASkółka
Posty: 118
Rejestracja: 20 lip 2008, 14:07
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lorien » 10 lut 2009, 23:34

pisałam od początku 1998 gdzieś do końca 2004.. codziennie...potem było za duzo tomów do ukrywania przed niechcianymi czytelnikami...ale nadal je mam schowane :D
nie czuć, nie myśleć , nie pamiętać...

Awatar użytkownika
wiatr
harnAS
Posty: 122
Rejestracja: 19 sty 2009, 14:04

Post autor: wiatr » 12 lut 2009, 08:10

Lorien pisze:pisałam od początku 1998 gdzieś do końca 2004.. codziennie...potem było za duzo tomów do ukrywania przed niechcianymi czytelnikami...ale nadal je mam schowane :D
wlasnie, za dużo tych cegieł było, dlatego puściłem je w komin :)
Agnieszka pisze:Nie zwykłam pisać na tyłach zeszytów
ja tez nie pisałem, ja rysowałem :) :) :)
Gazing through the window at the world outside ...

abe
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 8 lut 2009, 03:54
Lokalizacja: Warszawa/Derby
Kontakt:

Post autor: abe » 15 lut 2009, 20:46

Ja pisze codziennie od 10 roku zycia:) Czasem moje notatki sa tak nudne ze nie da sie ich czytac. Najlepiej sie czyta te ktore pisze po alkoholu oczywiscie prawie mi sie to nie zdarza :D

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 15 lut 2009, 23:44

Chciałabym nieśmiało powiedzieć, iż wróciłam do pisania pamiętnika. Myślałam, że to już nigdy nie nastąpi, a jednak...
Opisuję w nim dość szczegółowo moje sesje u psychologa. Naprawdę trafiłam na wspaniałą terapeutkę, która uświadamia mi tyle rzeczy, o których nie chcę i nie mogę zapomnieć.
Sprawami codziennymi też przeplatam te opisy :)
Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości