Papierosy i stosunek do nich

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Palisz?

Tak
64
21%
Nie
239
79%
 
Liczba głosów: 303

Awatar użytkownika
Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Papierosy i stosunek do nich

Post autor: Ant » 14 sie 2007, 23:29

Temat ma się do aseksualności jak Giertych do posady ministra edukacji, ale co mi tam ;)

Palicie? Jaki jest Wasz stosunek do palenia papierosów?

Ja nie palę, s mój stosunek do tego jest taki, że kompletnie nie ruzumiem, co ludzie w tym widzą. Jakoś nie miałem ciągotki w tym kierunku. W swoim życiu wypaliłem może z 3/4 papierosa, ale to i tak był - powiedzmy - przypadek. Aczkolwiek z drugiej strony jakoś nie przeszkadza mi, kiedy ktoś pali przy mnie :roll:
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
wilczek
pASibrzuch
Posty: 286
Rejestracja: 17 lip 2007, 18:46
Kontakt:

Post autor: wilczek » 15 sie 2007, 00:29

Nie palę i nie paliłem nigdy. Aczkolwiek spróbowałem kilka razy. Muszę przyznać że ten nałóg "KOPIE" :mrgreen: Koncerny tytoniowe niestety będą musiały się obejść beze mnie, gdyż mimo iż bardzo lubił bym ten nałóg, to jednak cenię sobie zdrowie!!! Z tej racji oprócz tych kilku papierosów które wypaliłem "dla spróbowania" nie dotknąłem więcej tej smoły!

Nauczyłem się też tolerować palaczy w mim otoczeniu, chociaż strasznie mnie wkur*** jak ktoś koło mnie pali - nie chcę się biernie zaciągać :P

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 15 sie 2007, 06:41

Nie paliłam, nie palę i nie zamierzam. Właściwie nigdy nawet nie spróbowałam - ani jednego macha nie mam na koncie. A mój stosunek do papierosów... Hmm, no nie lubię, jak ktoś w moim towarzystwie pali - głównie dlatego, że dym papierosowy masakrycznie śmierdzi, a ja mam dość wyczulony węch - argument zdrowotny w sensie szkodliwości biernego palenia nie jest dla mnie aż taki ważny, bo wychodzę z założenia, że jak ktoś słabej d..., to chlebem się struje :P No ale staram się tolerować fakt, że ludzie są od czegoś tam uzależnieni - zresztą zdarzyło mi się spotykać z facetem, który palił - i to dużo i często (również w mojej obecności) - dało się przeżyć, aczkolwiek... no niestety, nawet najbardziej miętowy Halls nie zabije kapcia w buzi palacza :P Zresztą chyba nawet zasadzenie miętowego krzaczka w jamie ustnej by nie pomogło xD

A swoją drogą - ów facet właśnie mówił, że miesięcznie wydaje na papierosy 300 zł... Równie dobrze moim zdaniem można byłoby wziąć trzy banknoty stuzłotowe i je sfajczyć... Żal :P

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 15 sie 2007, 09:10

Ja paliłam przez 4 lata w liceum, ale u mnie to z wszystkim jest tak, że zawsze wiem kiedy należy przestać. Kontrolowałam się, by palić do 3 papierosów dziennie, nawet jak chciałam więcej to nie paliłam, jedynie na imprezach pozwalałam sobie na więcej, ale były takie dni, że w ogóle mi się nie chciało np. w upał. Pamiętam, że zawsze na fajce toczyło się życie towarzyskie, do dziś ludzie np w pracy w tym celu wychodzą na papierosa by pogadać. Nagle stwierdziłam, że już mi się to znudziło, nie chcę się uzależnić, szkoda mi na to kasy, zdrowia i cery i z dnia na dzień przestałam. W ogóle mnie do tego nie ciągnie. Każdy się dziwi jak to zrobiłam. Nie lubię jak ktoś przy mnie pali, staram się nie przebywać w towarzystwie palaczy. Chciałabym, żeby był zakaz palenia w pubach itp.

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Papierosy i stosunek do nich

Post autor: clouds clear » 15 sie 2007, 09:37

Ant pisze:Aczkolwiek z drugiej strony jakoś nie przeszkadza mi, kiedy ktoś pali :przy mnie roll:
Fakt, dzielnie zniosłeś moje iryski :mrgreen: :mrgreen: :wink:
einmal ist keinmal

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 15 sie 2007, 14:06

Papierosów nie palę i palić nie zamierzam aczkolwiek cygaretki, to kusząca propozycja. :mrgreen: Osoby palące w moim otoczeniu mi nie przeszkadzają, mój nieco upośledzony węch nie protestuje. :mrgreen:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Pius
przedszkolASek
Posty: 5
Rejestracja: 11 sie 2007, 19:42
Lokalizacja: Konin
Kontakt:

Post autor: Pius » 15 sie 2007, 14:47

Może i jestem za młody, żeby wypowiadać się w tym temacie, ale papierosów nigdy nie paliłem i palił nie będę. Co do osób palących w moim towarzystwie, to jakoś mi to nie przeszkadza.

Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 15 sie 2007, 16:00

Nie paliłam, nie palę i nie zamierzam palić. A dym papierosowy działa na mnie jak płachta na byka :diabel: A już szczególnie dobija mnie, kiedy na szlaku gorskim chcę się cieszyć swieżym powietrzem, a tu nagle ktoś obok przechodzi z papierosem, wrrr :evil:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Post autor: clouds clear » 15 sie 2007, 18:06

Fakt, kiedy jeszcze nie paliłam strasznie wkurzało mnie gdy ktoś z otoczenia ostentacyjnie mnie truł, kiedy sama zaczęłam palić miałam na uwadze to, że ten czyn lubieżny może razić osoby z mojego towarzystwa :wink:
einmal ist keinmal

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 15 sie 2007, 19:10

Nie palę. Jak coś mi cuchnie, to się tego nie tykam :x Ciężko toleruję dym tytoniowy wydychany na mnie przez kogoś innego, więc znajomi muszą mnie błagać, żebym pozwoliła im przy mnie zapalić (ale nie jestem aż tak twarda i z reguły pozwalam.. ;) )

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 16 sie 2007, 14:45

Nigdy w życiu nie zapaliłam ani papierosa :aniol: . Kiedy ktoś z rodziny lub znajomych pali w moim otoczeniu, to nie reaguję, chociaż dym śmierdzi obrzydliwie. Wkurzam się, jeśli ta osoba chuchnie mi prosto w twarz :evil: . Natomiast, kiedy np. na przystanku autobusowym siedzę sobie grzecznie i ktoś siedzący obok zacznie palić, to wtedy wstaję i stoję trochę dalej, by dym do mnie nie docierał i żebym nie musiała się truć. Jak się pozbawiać życia, to porządnie, a nie na raty :lol: .
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 16 sie 2007, 15:19

[quote="Magda"] Natomiast, kiedy np. na przystanku autobusowym siedzę sobie grzecznie i ktoś siedzący obok zacznie palić, to wtedy wstaję i stoję trochę dalej, by dym do mnie nie docierał i żebym nie musiała się truć.

Też tak robię już odruchowo :)

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Post autor: clouds clear » 16 sie 2007, 16:39

A zioło ktoś z Was pali? :mrgreen:
einmal ist keinmal

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 16 sie 2007, 17:32

clouds clear pisze:A zioło ktoś z Was pali? :mrgreen:
Nie, mi wystarczy picie :mrgreen:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Post autor: clouds clear » 16 sie 2007, 17:44

Picie i jaranie, to dopiero przyjemność :mrgreen: :mrgreen:
einmal ist keinmal

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość