Stosunek do stosunku

Dodaj swój głos! (ankiety są anonimowe)

Stosunek do stosunku?

Brzydzę się seksem
59
29%
Jest mi obojętny. Nie moja bajka po prostu
93
46%
Boję się
36
18%
Inny (napisz)
14
7%
 
Liczba głosów: 202

króliczka
ASiołek
Posty: 79
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: króliczka » 6 sty 2018, 13:22

Dla mnie normalny seks (czyli to co najczęściej rozumieją ludzie pod tym słowem) jest przede wszystkim czymś... trudnym. Pomijając mój ciężki uraz i różne konfilkty seksualne jakie przechodziłam, i jakie nadal w mniejszym stopniu czasem mnie dopadają, a które związane są z tym że wiele rzeczy które najmocniej na mnie oddziaływało/-uje stoi w sprzeczności z moim poczuciem estetyki i moralności, pozostaje wiele innych, bardziej drobnych i "typowych" rzeczy które czynią dla mnie akt seksualny dość, a nawet bardzo ciężkim/męczącym.
Jakie są to rzeczy/co jest przyczyną (jeśli chodzi o te drobnostki bardziej)?:

Przede wszystkim wstydzę się reakcji swojego ciała; tego że nie mogę rozkazać mu "milczeć" wtedy kiedy chce by "milczało" (np. nie wydzielać pewnych wydzielin, nie układać się twarzy w grymas rozkoszy), tego że podczas kontaktu z mężczyzną jestem całkowicie "naga" w sensie - każda reakcja ciała pojawiająca się na skutek określonej emocji seksualnej jest całkowicie widzialne dla niego (zazwyczaj gdy jestem w jakimś osobniku płci męskiej zakochana, to mocno kontroluję przy nim swojej ruchy, a podczas seksu praktycznie nie jest to możliwe bo emocji są zbyt mocne/jest ich zbyt wiele). Jedną z najniebezpieczniejszych, bo najbardziej poniżających, a potencjalnie możliwych do pojawienia się podczas klasycznego seksu jest dźwięk przypominający pewną obrzydliwą rzecz (mężczyzna mógłby pomyśleć że zrobiłam przy nim coś niekulturalnego zrażając się do mnie, bo niektórzy nie wiedzą że taki dźwięk pojawia się czasami w trakcie seksu i nie ma z tą drugą rzeczą nic wspólnego).

Boję się że mogę obrzydzić kogoś wydzielinami, dźwiękami pochodzącymi z mojego ciała, jakimiś zapachami (jestem bardzo czystą osobą, ale są takie miejsca na ciele i jest ich całkiem sporo które tak jakby mają swój specyficzny zapach nawet w chwilę po umyciu np. okolice uszu, piersi, pach, nie będę już wspominać o dolnych partiach bo to oczywiste), a to wszystko nie jest ode mnie zależne (co rodzi takie poczucie bezsilności, bo niezależnie od tego jak się przygotuje, i tak nie mogę zapobiec pewnych rzeczom).

Duży problem sprawia mi całowanie, nie dlatego że brzydzę się mężczyzny, ale dlatego że boję się że on mógłby poczuć wstręt do mnie. Dlaczego miałby poczuć? - ano np. dlatego że całując drugą sobę jest się bardzo blisko nosem okolic jej ust, a nigdy nie wiadomo czy naturalny dla siebie zapach z ust/nosa jej przypasuje (z higieną nie ma to nic wspólnego). Byłam w życiu kilka razy pocałowana, choć w taki subtelny i dość dziwny, fantazyjny sposób (było to takie przejeżdżanie ustami po moich ustach i policzkach), i choć bardzo przypadło mi to do gustu, to jednocześnie czułam ogromne napięcie, bo musiałam kontrolować oddychanie żeby przypadkiem mi się wtedy nie odbiło, i w pewnym momencie się chyba z tej przyczyny zerwałam i uciekłam (ale już dobrze tego nie pamiętam).

Bardzo lubię natomiast dotykać drugiej osoby (raczej mężczyzny), być dotykaną, i przytulaną.

Dość łatwe jest dla mnie wyświadczanie mężczyźnie oralu (w drugą stronę - coś strasznego, czego nigdy nie dałabym sobie zrobić), o ile dba o higienę, a mnie nic nie boli (ból fizyczny bądź też niepokój czynią widok tej części ciała nieznośnym).

Inne: przygotowania do seksu długo zajmują (ok. 3 godziny), co też jest jakimś problemem, ale raczej małym.

Awatar użytkownika
Rheda
pASibrzuch
Posty: 200
Rejestracja: 18 kwie 2015, 23:32

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: Rheda » 6 sty 2018, 17:14

króliczka pisze:
6 sty 2018, 13:22
Inne: przygotowania do seksu długo zajmują (ok. 3 godziny), co też jest jakimś problemem, ale raczej małym.
Z czystej ciekawości: dlaczego aż 3 godziny? :shock: Co się robi przez tyle czasu?

Awatar użytkownika
BlueStar
ASiołek
Posty: 97
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: BlueStar » 6 sty 2018, 18:34

Kod: Zaznacz cały

króliczka pisze: ↑6 sty 2018, 13:22
Inne: przygotowania do seksu długo zajmują (ok. 3 godziny), co też jest jakimś problemem, ale raczej małym.
Z czystej ciekawości: dlaczego aż 3 godziny? :shock: Co się robi przez tyle czasu?
Podejrzewam, że depilacja całego ciała + mycie :) Sądząc po wypowiedzi króliczka to ona boi się , że facet cokolwiek od niej poczuje lub cokolwiek na ciele zobaczy co mogłoby go zrazić, więc dla niej ważne jest by nic takiego się nie znalazło, a na to potrzeba czasu.

króliczka
ASiołek
Posty: 79
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: króliczka » 6 sty 2018, 19:41

Tak - to też, ale najwięcej czasu zajmują chyba włosy. Ich suszenie po kąpieli, nakładanie wygładzaczy i prostowanie (niestety one się lekko kręcą/falują, a są zazwyczaj długie więc to nie jest kwestia 5 minut). Jest też makijaż, ale to akurat krótko trwa.

Awatar użytkownika
takasobie
AS gaduła
Posty: 441
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: takasobie » 6 sty 2018, 20:06

Króliczka, ile przyjemności masz z seksu, do którego przygotowujesz się w ten sposób? Czy uprawiałaś kiedyś seks bez tych przygotowań? Czy twoi partnerzy też się tak przygotowują?

Awatar użytkownika
BlueStar
ASiołek
Posty: 97
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: BlueStar » 6 sty 2018, 21:55

Tak - to też, ale najwięcej czasu zajmują chyba włosy. Ich suszenie po kąpieli, nakładanie wygładzaczy i prostowanie (niestety one się lekko kręcą/falują, a są zazwyczaj długie więc to nie jest kwestia 5 minut)
Ale tego nie trzeba robić przed każdym stosunkiem, chyba że serio tak to poprawia twój komfort , że musisz!

Awatar użytkownika
AlaZala
ciAStoholik
Posty: 371
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: AlaZala » 6 sty 2018, 21:57

Króliczka, dziwi mnie to, co piszesz. Ludzie uprawiający seks zazwyczaj akceptują to, że w czasie tej czynności nie kontrolują w pełni swojego ciała, że pojawiają się wydzieliny, dźwięki, zapachy i grymasy. Ich występowanie jest naturalne, a ta utrata kontroli jest jedną z przyczyn, dla których ludzie uprawiają seks. Jeśli ktoś tego nie lubi, nie uprawia seksu. Jeśli ktoś uprawia seks, to sądzę, że to lubi. Wstyd przed reakcjami fizjologicznymi jest dla mnie niezrozumiały, bo wszyscy mamy podobne reakcje fizjologiczne i nie ma w tym niczego złego.

Awatar użytkownika
Nightfall
pASjonat
Posty: 883
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: Nightfall » 7 sty 2018, 10:52

Króliczko ale Ty wiesz o tym, że to raczej nie jest aseksualizm, tylko problem, z którym możesz się zmierzyć i nad nim pracować, jeśli taka będzie Twoja wola? :)

króliczka
ASiołek
Posty: 79
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: króliczka » 7 sty 2018, 17:04

Nightfall pisze:
7 sty 2018, 10:52
Króliczko ale Ty wiesz o tym, że to raczej nie jest aseksualizm, tylko problem, z którym możesz się zmierzyć i nad nim pracować, jeśli taka będzie Twoja wola? :)
Tylko że ten problem u mnie jest znacznie bardziej skomplikowany, bo dochodzi jeszcze uraz, przeszłe, i czasami nawet teraz odzywające się konflikty wewnętrzne, i brak akceptacji dla odczucia podniecenia oraz pożądania (nie przepadam za nim, jest w tym coś niepokojącego, zwłaszcza tym jednego rodzaju), więc pewnie nigdy nie udałoby mi się z tego wygrzebać.
Jeśli chodzi o aseksualizm to on u mnie pojawia się tylko wtedy gdy jestem niedożywiona/przy niedowadze. Ja to odkryłam przez przypadek, i postanowiłam że najlepiej będzie jak już tak zostanie, bo wtedy czuję się najbardziej komfortowo/najbardziej sobą, jednak muszę przyznać że w czasie świąt dość pojadłam i to wystarczyło żebym znowu zaczęła się podniecać, ale mam nadzieję że znowu mi się uda wyziębić odpowiednim żywieniem.
takasobie pisze:
6 sty 2018, 20:06
Króliczka, ile przyjemności masz z seksu, do którego przygotowujesz się w ten sposób? Czy uprawiałaś kiedyś seks bez tych przygotowań?
To nie jest niestety największy problem, a raczej to (jeśli chodzi o praktyczne rzeczy) że niezależnie od tego co/ile zrobię i tak może stać się coś co mnie ośmieszy, bo nie jestem w stanie kontrolować reakcji swojego organizmu.
takasobie pisze:
6 sty 2018, 20:06
Czy twoi partnerzy też się tak przygotowują?
Nie, mężczyna ma ten komfort że nie musi wiele robić przed, wystarczy prysznic.

Awatar użytkownika
Rheda
pASibrzuch
Posty: 200
Rejestracja: 18 kwie 2015, 23:32

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: Rheda » 7 sty 2018, 17:16

króliczka pisze:
7 sty 2018, 17:04
Jeśli chodzi o aseksualizm to on u mnie pojawia się tylko wtedy gdy jestem niedożywiona/przy niedowadze.
Aseksualizm to trwałe nieodczuwanie pociągu seksualnego, a nie takie, które można "osiągnąć" w pewnych warunkach ;) Z tego co piszesz, to raczej jesteś osobą seksualną, która tłumi w sobie popęd.

Awatar użytkownika
takasobie
AS gaduła
Posty: 441
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: takasobie » 7 sty 2018, 18:35

króliczka pisze:
7 sty 2018, 17:04
takasobie pisze:
6 sty 2018, 20:06
Czy twoi partnerzy też się tak przygotowują?
Nie, mężczyna ma ten komfort że nie musi wiele robić przed, wystarczy prysznic.
Czyli twoi partnerzy tego od ciebie wymagają czy sama sobie narzuciłaś te wymagania?

króliczka
ASiołek
Posty: 79
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: króliczka » 7 sty 2018, 18:50

takasobie pisze:
7 sty 2018, 18:35
Czyli twoi partnerzy tego od ciebie wymagają czy sama sobie narzuciłaś te wymagania?
Sama.

Awatar użytkownika
BlueStar
ASiołek
Posty: 97
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: BlueStar » 7 sty 2018, 19:56

i tak może stać się coś co mnie ośmieszy, bo nie jestem w stanie kontrolować reakcji swojego organizmu.
Co może Cię ośmieszyć? Hmn...
1. Facet w Ciebie wejdzie, a Ty pierdniesz? No cóż zdarza się i można pierdzieć z obu otworów, bo z przodu jak powietrze się przeciska ( w trakcie wkładania)to też wydaje odgłos pierdzenia. Czy to takie straszne dla faceta? Jeśli jest normalny to się jeszcze będziecie z tego śmiać.
2. Odgłos ciapania, mlaskania itp. Jesteśmy tam mokre, więc może tak się zdarzyć.
3. Będziesz wzdychać, sapać, może nawet zawodzić jak jęcząca Marta z Harrego Pottera? xD Powiem Ci w sekrecie, że niektórzy faceci to lubią, bo wiedzą, że Ci sprawiają przyjemność :)
4. Może Ci się zachcieć siusiu lub kupkę, no to przerywacie i tyle. Można wrócić jeśli jeszcze możecie lub poczekać aż się znowu zachce:)

Serio nie ma co wmawiać sobie, że coś Cię ośmieszy, bo faceci zupełnie inaczej patrzą na te sprawy. Mniej doświadczeni mogą być zdziwieni, bo jeszcze nie wszystko w tym temacie wiedzieli, ale nie ma co się przejmować bo zabierasz sobie całą przyjemność z bycia blisko z drugą osobą. Pary z dużym stażem rzucają w siebie brudnymi skarpetkami dla śmiechu, a facet mojej koleżanki zmieniał jej podpaski jak była unieruchomiona w gipsie ( tu byłoby mi dopiero głupio xD ).

Awatar użytkownika
Setsu
pASibrzuch
Posty: 203
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: Setsu » 8 sty 2018, 18:27

króliczka pisze:
7 sty 2018, 17:04
Jeśli chodzi o aseksualizm to on u mnie pojawia się tylko wtedy gdy jestem niedożywiona/przy niedowadze.
To nie jest aseksualizm. Z jakiegoś powodu tłumisz swoje prawdziwe uczucia, ogólną chęć ochotę na seks zasłaniając się tym, że podczas niego mogą wyjść dziwne dźwięki i to zrozumiałe, nie jest to jakoś często spotykane ale nadal jest i co najważniejsze - można z tym walczyć oraz leczyć. Aseksualizm nie zależy od wagi/ wyglądu/ samopoczucia. Są to przyczyny, które mogą daną osobę wprowadzać w stan, w którym unika seksu jak może, bo wstydzi się swojego ciała i tak dalej ale z aseksualizmem nie ma to nic wspólnego. Na Twoje szczęście czy też nie, jak wolisz ale możesz się zebrać i z tym powalczyć :)

Trochę się zastanawiałam nad pierwszą i drugą opcją ale w ostateczności wybrałam drugą. Zazwyczaj gdy pomyślę o seksie to jest to dla mnie coś co mnie obrzydza (chociaż nie w każdym przypadku) ale jednak nadal jest mi obojętny jeśli chodzi o mnie. Żeby było śmieszniej, na początku, gdy wśród znajomych temat seksu nawijał się coraz częściej, a ja nie chciałam o tym myśleć to tłumaczyłam sobie, że nie jestem zainteresowana i czuję obrzydzenie dlatego, że jestem za gruba/ za brzydka/ za młoda/ wpisz cokolwiek i gdy się zmienię to zmiana nastąpi i w tych sprawach. I nie pykło. Schudłam, trochę wyładniałam, jedynie za młoda mogę być całe życie jak się uprę :D ale podejście pozostało bez zmian no i nie ma co się oszukiwać.

króliczka
ASiołek
Posty: 79
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Stosunek do stosunku

Post autor: króliczka » 8 sty 2018, 22:12

Setsu pisze:
8 sty 2018, 18:27
Z jakiegoś powodu tłumisz swoje prawdziwe uczucia, ogólną chęć ochotę na seks zasłaniając się tym, że podczas niego mogą wyjść dziwne dźwięki(...)
Nie to jest akurat moim największym problemem, a raczej pewien dawny uraz, i to że nie podoba mi się odczucie podniecenia/pożądanie, no ale nie będę tego rozwijać bo byłoby nie na temat.

Setsu pisze:
8 sty 2018, 18:27
Aseksualizm nie zależy od wagi/ wyglądu/ samopoczucia.

Ja aseksualną osobą jestem tylko wtedy gdy jestem chuda/b. chuda (wtedy też nie mam okresu prawie w ogóle), więc widocznie w niektórych przypadkach może być on powiązany z wagą. No bo czemu niby prawdziwej utraty popędu płciowego na skutek niedożywienia/zbyt niskiej wagi nie nazwać aseksualizmem jeśli trwa to np. kilka lat?
Nie ukrywam że bardzo mi się to podoba.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość