Nie jestem hepi, bo...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Setsu
ciAStoholik
Posty: 334
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Setsu » 25 maja 2018, 15:21

Przedłużają mi zwrot podatku w nieskończoność, a strona, na której regularnie zarabiam jakieś grosze, też ma wyjątkowo problemy z wypłacalnością. Mogę się założyć, że gdybym nie potrzebowała teraz kasy na gwałt, albo jutro wygrała w totka okrągły milion, to obie kwoty przyszłyby jeszcze tego samego dnia (- ‸ლ)

Awatar użytkownika
AceKini
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 11 cze 2018, 16:36

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: AceKini » 16 cze 2018, 22:08

Nie jestem hepi, bo świat, z roku na rok, zdaje się być coraz bardziej szalony (dosłownie). Nie ma już kraju, w którym chciałabym mieszkać. Za to pewnie znalazłaby się jakaś niewielka i wygodna jaskinia z dostępem do wody i drzew owocowych, na jakimś zakuprzu, w której chętnie wymościłabym sobie legowisko. Czyli jakieś pozytywy są :lol:
Semper eadem - It's A-okay :ciasto:

Awatar użytkownika
Setsu
ciAStoholik
Posty: 334
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Setsu » 20 cze 2018, 12:10

Bo Komisja Parlamentu Europejskiego przegłosowała cenzurę internetu, a masa ludzi nie ma pojęcia, jakie są tego konsekwencje, a co ważniejsze, nie wie, że coś takiego w ogóle się dzieje. Co prawda jeszcze nie wszystko jest stracone, bo musi przejść głosowanie w kolejnej instytucji, ale ilość głosów „za” wcale mała nie jest i mam wrażenie, że powoli można się pożegnać z normalnym internetem i uciekać na TORa, bo tutaj to my sobie nawet nie będziemy mogli mema wkleić. Nie było żadnych protestów jak przy ACTA, zero ludzi na ulicach, media siedzą cicho. Komentarze z Reddita dają nadzieję, na naszym Wykopie też jest głośno, ale tylko głośno, chociaż tam też tak zwyczajnie i bez walki nie odpuszczą. To jest jakaś paranoja i cyrk na kółkach.

89aneta
łASuch
Posty: 187
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:29
Lokalizacja: Kielce

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: 89aneta » 9 lip 2018, 12:32

Jestem bardzo zakochana w mężczyźnie aseksualnym z tego forum, a on oznajmił że nasz związek nie ma przyszłości i uczucie z jego strony wygasło :-(

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 993
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Nightfall » 9 lip 2018, 17:29

Trzymaj się Aneta ;(

Awatar użytkownika
ASperger
ASiołek
Posty: 83
Rejestracja: 2 lip 2018, 09:13

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: ASperger » 12 lip 2018, 11:23

...mam dziś okropną migrenę, a w moim bloku trwają głośne prace remontowe. Masakra...
Wady i zalety - to często jedno i to samo. Tylko z różnych punktów widzenia.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1641
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Keri » 23 lip 2018, 16:40

89aneta pisze:
9 lip 2018, 12:32
Jestem bardzo zakochana w mężczyźnie aseksualnym z tego forum, a on oznajmił że nasz związek nie ma przyszłości i uczucie z jego strony wygasło :-(
Wow...
Jak to?
Dość, że nas mało to jeszcze to?

Ja jestem wkurwiony, bo teraz to co posiadam będzie sprzedane. Matka się uparła na miejscówkę w mieście i moje na wsi planuje sprzedać, bo nigdy się tam nie przeprowadzimy.
Ja nie mam nic oprócz tego, ani pensji, ani Zusu. Ja pracuję mimo to od 12 lat i opłaciłem sobie studia i jeszcze z tego co się zrobiło idzie na ogólne. A matka oczywiście wydaje na pierdoły i jej nie starcza i jeszcze od nas sobie bierze :/
Ja już mam dość. Jeśli tak to ja zostaję w mieszkaniu sam.

Tylko jest druga rzecz. Coraz bardziej się obawia co będzie na zaś. Bo sądzę, że już tak samemu pomieszkiwać będę :(

Dlaczego wszystko musi się piep...?

Awatar użytkownika
Nautilus1992
ASiołek
Posty: 92
Rejestracja: 6 wrz 2017, 01:57

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Nautilus1992 » 1 sie 2018, 18:26

Nie jestem hepi, bo w związku z moimi zaburzeniami około-autystycznymi często padam ofiarą niezrozumienia i braku akceptacji ze strony najbliższej rodziny. Ten tydzień jest wyjątkowo ciężki, znowu popadłem w nastrój suicydalny. Bez rodzinnego wsparcia to nawet leki od psychiatry mi nie pomogą...
All this pain is an illusion...

Awatar użytkownika
Animalia
pASibrzuch
Posty: 270
Rejestracja: 15 lip 2018, 18:01
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Animalia » 2 sie 2018, 23:34

...Z nikim nie mogę jakoś złapać kontaktu na dłużej, niż miesiąc.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 993
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Nightfall » 3 sie 2018, 21:15

Ten tydzień jest wyjątkowo ciężki, znowu popadłem w nastrój suicydalny. Bez rodzinnego wsparcia to nawet leki od psychiatry mi nie pomogą..
Wiem,że rodzina zwykle jest ważna, ale też myślę, że nawet małe grono dobrych znajomych mogłoby trochę pomóc.

Awatar użytkownika
AliceAce82
ASiołek
Posty: 90
Rejestracja: 17 sie 2018, 11:31
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: AliceAce82 » 18 sie 2018, 00:34

Nautilus1992 pisze:
1 sie 2018, 18:26
Nie jestem hepi, bo w związku z moimi zaburzeniami około-autystycznymi często padam ofiarą niezrozumienia i braku akceptacji ze strony najbliższej rodziny. Ten tydzień jest wyjątkowo ciężki, znowu popadłem w nastrój suicydalny. Bez rodzinnego wsparcia to nawet leki od psychiatry mi nie pomogą...
Czemu bierzesz leki od psychiatry na coś co jest neurologiczne?
Obrazek
alice.ace82 at gmail.com

Glaubst du das?
Wenn du das glaubst, dann wirst du nie sehen
Und verstehen, was ich mein, wenn ich sag'
Ich will Freisein

Люби меня как я тебя
От злых сердце от зависти коварной
Люби меня, как я живу тобой
Когда тебя нет рядом.

Awatar użytkownika
AliceAce82
ASiołek
Posty: 90
Rejestracja: 17 sie 2018, 11:31
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: AliceAce82 » 18 sie 2018, 00:36

Nightfall pisze:
3 sie 2018, 21:15
Ten tydzień jest wyjątkowo ciężki, znowu popadłem w nastrój suicydalny. Bez rodzinnego wsparcia to nawet leki od psychiatry mi nie pomogą..
Wiem,że rodzina zwykle jest ważna, ale też myślę, że nawet małe grono dobrych znajomych mogłoby trochę pomóc.
Zgadzam się, ale często ciężko znaleźć odpowiednie osoby.
Obrazek
alice.ace82 at gmail.com

Glaubst du das?
Wenn du das glaubst, dann wirst du nie sehen
Und verstehen, was ich mein, wenn ich sag'
Ich will Freisein

Люби меня как я тебя
От злых сердце от зависти коварной
Люби меня, как я живу тобой
Когда тебя нет рядом.

Awatar użytkownika
AliceAce82
ASiołek
Posty: 90
Rejestracja: 17 sie 2018, 11:31
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: AliceAce82 » 18 sie 2018, 00:36

Animalia pisze:
2 sie 2018, 23:34
...Z nikim nie mogę jakoś złapać kontaktu na dłużej, niż miesiąc.
Czemu?
Obrazek
alice.ace82 at gmail.com

Glaubst du das?
Wenn du das glaubst, dann wirst du nie sehen
Und verstehen, was ich mein, wenn ich sag'
Ich will Freisein

Люби меня как я тебя
От злых сердце от зависти коварной
Люби меня, как я живу тобой
Когда тебя нет рядом.

Awatar użytkownika
Nautilus1992
ASiołek
Posty: 92
Rejestracja: 6 wrz 2017, 01:57

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Nautilus1992 » 18 sie 2018, 01:48

AliceAce82 pisze:
18 sie 2018, 00:34
Nautilus1992 pisze:
1 sie 2018, 18:26
Nie jestem hepi, bo w związku z moimi zaburzeniami około-autystycznymi często padam ofiarą niezrozumienia i braku akceptacji ze strony najbliższej rodziny. Ten tydzień jest wyjątkowo ciężki, znowu popadłem w nastrój suicydalny. Bez rodzinnego wsparcia to nawet leki od psychiatry mi nie pomogą...
Czemu bierzesz leki od psychiatry na coś co jest neurologiczne?
Biorę leki antydepresyjne, dopadła mnie tzw. "dystymia".
To jest zaburzenie około-depresyjne i ma takie objawy, co depresja, tylko łagodniejsze. Za to trwa o wiele dłużej - potrzeba minimum 2 lat, by zdiagnozować dystymię.
All this pain is an illusion...

Awatar użytkownika
AliceAce82
ASiołek
Posty: 90
Rejestracja: 17 sie 2018, 11:31
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: AliceAce82 » 18 sie 2018, 13:28

Nautilus1992 pisze:
18 sie 2018, 01:48
AliceAce82 pisze:
18 sie 2018, 00:34
Nautilus1992 pisze:
1 sie 2018, 18:26
Nie jestem hepi, bo w związku z moimi zaburzeniami około-autystycznymi często padam ofiarą niezrozumienia i braku akceptacji ze strony najbliższej rodziny. Ten tydzień jest wyjątkowo ciężki, znowu popadłem w nastrój suicydalny. Bez rodzinnego wsparcia to nawet leki od psychiatry mi nie pomogą...
Czemu bierzesz leki od psychiatry na coś co jest neurologiczne?
Biorę leki antydepresyjne, dopadła mnie tzw. "dystymia".
To jest zaburzenie około-depresyjne i ma takie objawy, co depresja, tylko łagodniejsze. Za to trwa o wiele dłużej - potrzeba minimum 2 lat, by zdiagnozować dystymię.
Przykro mi to słyszeć. Walcz i się nie dawaj, powodzenia życzę.
Dzięki za wyjaśnienie.
Jakbyś kiedyś chciał pogdać to daj znać. Wiem sporo o Autyźmie.
Pozdrawiam.
Obrazek
alice.ace82 at gmail.com

Glaubst du das?
Wenn du das glaubst, dann wirst du nie sehen
Und verstehen, was ich mein, wenn ich sag'
Ich will Freisein

Люби меня как я тебя
От злых сердце от зависти коварной
Люби меня, как я живу тобой
Когда тебя нет рядом.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość