Nie jestem hepi, bo...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Setsu
ciAStoholik
Posty: 360
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Setsu » 2 paź 2018, 15:52

Małgorzata95 pisze:
2 paź 2018, 15:21
W sumie od dłuższego czasu myślę o przeprowadzce, ale nie wiem, czy dam radę coś taniego wynająć.
A o jakimś większym mieście myślisz? W mniejszym to i w centrum można złapać coś do 800-1000 zł za pokój, w większym niestety ceny są kosmiczne.

Ogólnie to współczuję sytuacji. Uciekaj stamtąd jak najszybciej :?

Awatar użytkownika
Małgorzata95
pASibrzuch
Posty: 200
Rejestracja: 6 cze 2017, 19:42
Lokalizacja: Niewielka miejscowość 15 km od Poznania

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Małgorzata95 » 2 paź 2018, 18:54

Setsu pisze:
2 paź 2018, 15:52
Małgorzata95 pisze:
2 paź 2018, 15:21
W sumie od dłuższego czasu myślę o przeprowadzce, ale nie wiem, czy dam radę coś taniego wynająć.
A o jakimś większym mieście myślisz? W mniejszym to i w centrum można złapać coś do 800-1000 zł za pokój, w większym niestety ceny są kosmiczne.

Ogólnie to współczuję sytuacji. Uciekaj stamtąd jak najszybciej :?
Obecnie mieszkam pod Poznaniem, myślałam o Krakowie lub Wrocławiu.
Za­nim potępisz człowieka za je­go in­ność,
zde­finiuj wpierw, czym jest nor­malność i po­każ,
jak sam zgod­nie z nią żyjesz.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2189
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 3 paź 2018, 16:33

Setsu pisze:
2 paź 2018, 15:52
A o jakimś większym mieście myślisz? W mniejszym to i w centrum można złapać coś do 800-1000 zł za pokój, w większym niestety ceny są kosmiczne.
ja mam 950zł za 4 pokojowe mieszkanie - ale to podkarpacie, zarobki są przeważnie z jedynką z przodu i nie chodzi o 10 tysięcy :P

Niemniej- bardzo chwalę sobie fakt mieszkania osobno. Uwielbiam moich rodziców ale nie chcę wracać na stare śmieci.
What's mooo?

Awatar użytkownika
Setsu
ciAStoholik
Posty: 360
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Setsu » 3 paź 2018, 17:59

Libra pisze:
3 paź 2018, 16:33
Setsu pisze:
2 paź 2018, 15:52
A o jakimś większym mieście myślisz? W mniejszym to i w centrum można złapać coś do 800-1000 zł za pokój, w większym niestety ceny są kosmiczne.
ja mam 950zł za 4 pokojowe mieszkanie - ale to podkarpacie, zarobki są przeważnie z jedynką z przodu i nie chodzi o 10 tysięcy :P

Niemniej- bardzo chwalę sobie fakt mieszkania osobno. Uwielbiam moich rodziców ale nie chcę wracać na stare śmieci.
U ciebie to standardowa cena za takie mieszkanie? Na podkarpaciu jest normalnie minimalna 10 zł/h, czy Polska B i dlatego wynajem w takiej cenie?
Zazdroszczę, też bym kiedyś chciała wynajmować choćby kawalerkę tylko dla siebie, bo na kupno własnych czterech kątów nigdy nie będzie mnie stać, ale słabo to widzę. Obecnie mieszkam w mniejszym mieście i wynajmuję mieszkanie dwupokojowe za 1200 zł, ale płacę na pół ze współlokatorem, a zarobki też z jedynką z przodu. Czasami naprawdę sobie myślę, żeby w przyszłości przeprowadzić się na jakieś mega wygwizdowo, gdzie ceny mieszkań są śmiesznie niskie, a do pracy dojeżdżać nawet do innego miasta, bo inaczej to już zawsze będę mieszkać z kimś :?

Awatar użytkownika
takasobie
ASter
Posty: 666
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: takasobie » 3 paź 2018, 18:25

Fajnie byłoby mieć własne mieszkanie, ale widmo hipoteki na pojedynczą osobę jest przerażające.

Awatar użytkownika
takasobie
ASter
Posty: 666
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: takasobie » 4 paź 2018, 12:23

Ludzie (praktycznie dla mnie obcy) krytykują moją postawę życiową. Ja się nikomu do życia nie wtryniam. Niech każdy żyje jak chce.

Awatar użytkownika
neva
starszASek
Posty: 41
Rejestracja: 4 paź 2018, 16:39

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: neva » 4 paź 2018, 18:09

Nie mam powodów, żeby być.
'cause all I need is somebody near me
when my heart gets weak

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2189
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 4 paź 2018, 20:22

Setsu pisze:
3 paź 2018, 17:59
U ciebie to standardowa cena za takie mieszkanie? Na podkarpaciu jest normalnie minimalna 10 zł/h, czy Polska B i dlatego wynajem w takiej cenie?
mowa o małym miasteczku i jest to mieszkanie w starym, 42 letnim bloku. W nówce obok, moja znajoma płaci już 1200.
I rzecz jasna to była kwota bez rachunków, ale nie są wysokie.

4 pokoje brzmi dumnie ale to 55 m więc szału ni ma. Natomiast - fantastycznie mi sie tu mieszka. Tylko czasem samotnie. Chciałam zaprosić koleżanki na sobotę ale nikt czasu nie ma - bedę sama wino grzane chlała.
What's mooo?

panna_x
alabAStrowy bożek
Posty: 1392
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: panna_x » 5 paź 2018, 12:00

Faktycznie drogo za te mieszkania.

Awatar użytkownika
Małgorzata95
pASibrzuch
Posty: 200
Rejestracja: 6 cze 2017, 19:42
Lokalizacja: Niewielka miejscowość 15 km od Poznania

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Małgorzata95 » 5 paź 2018, 18:07

Nowa wiadomość! Konkubina ma podejrzenie raka szyjki macicy, miała biopsję i za 3 tygodnie będą wyniki. Może się trochę ogarnie. :roll:
Na szczęście nie przyjeżdżają w ten weekend, a na pewno nie na noc. Uff...
Za­nim potępisz człowieka za je­go in­ność,
zde­finiuj wpierw, czym jest nor­malność i po­każ,
jak sam zgod­nie z nią żyjesz.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Nightfall » 6 paź 2018, 11:40

nawet do gotowania się nie biorą, bo "teściowa" pomaga, więc mogą żywić się za darmo, bo przecież są "młodzi i biedni". Oj, jak mi przykro. Trzeba być bardzo ambitnym, by nie mieć pieniędzy, nie mieć gdzie mieszkać i mieć dziecko...
Okropne, tzn.w pewnym sensie są sprytni,bo potrafią się ustawić - wiedzą, że dobrzy rodzice nie wyrzucą kobiety z dzieckiem. Jak dla mnie to wykorzystywanie Twoich rodziców ;( Mam nadzieję, że rodzice to zauważą i nie będą robić wszystkiego za nich tzn.gotować im, prać, sprzątać i płacić za mieszkanie. Co do raka to smutna wiadomość, nawet jeśli dotyczy kogoś, kogo nie lubię.

Nie wiem w jakim wieku jesteś? Może uda Ci się wyjechać na studia? Można nawet do akademika (ok, szału w warunkach nie ma, ale w moim mieście jak odwiedzałam znajomych, to mieli bardzo ładne pokoje nowiutkie z łazienkami, tylko kuchnie były wspólne). Nawet sam licencjat to 3 lata, a w takim czasie może się zmieni sytuacja w Twoim domu.

Awatar użytkownika
Małgorzata95
pASibrzuch
Posty: 200
Rejestracja: 6 cze 2017, 19:42
Lokalizacja: Niewielka miejscowość 15 km od Poznania

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Małgorzata95 » 6 paź 2018, 12:18

Nightfall pisze:
6 paź 2018, 11:40
nawet do gotowania się nie biorą, bo "teściowa" pomaga, więc mogą żywić się za darmo, bo przecież są "młodzi i biedni". Oj, jak mi przykro. Trzeba być bardzo ambitnym, by nie mieć pieniędzy, nie mieć gdzie mieszkać i mieć dziecko...
Okropne, tzn.w pewnym sensie są sprytni,bo potrafią się ustawić - wiedzą, że dobrzy rodzice nie wyrzucą kobiety z dzieckiem. Jak dla mnie to wykorzystywanie Twoich rodziców ;( Mam nadzieję, że rodzice to zauważą i nie będą robić wszystkiego za nich tzn.gotować im, prać, sprzątać i płacić za mieszkanie. Co do raka to smutna wiadomość, nawet jeśli dotyczy kogoś, kogo nie lubię.

Nie wiem w jakim wieku jesteś? Może uda Ci się wyjechać na studia? Można nawet do akademika (ok, szału w warunkach nie ma, ale w moim mieście jak odwiedzałam znajomych, to mieli bardzo ładne pokoje nowiutkie z łazienkami, tylko kuchnie były wspólne). Nawet sam licencjat to 3 lata, a w takim czasie może się zmieni sytuacja w Twoim domu.
Mam 23 lata, studia przerwałam po licencjacie, nie chcę ich kontynuować, bo zajmuję się pracą. Wątpię, żeby coś się zmieniło...
Za­nim potępisz człowieka za je­go in­ność,
zde­finiuj wpierw, czym jest nor­malność i po­każ,
jak sam zgod­nie z nią żyjesz.

Awatar użytkownika
Raszi
starszASek
Posty: 48
Rejestracja: 2 gru 2017, 22:52

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Raszi » 11 paź 2018, 23:25

Mam 23 lata, studia przerwałam po licencjacie, nie chcę ich kontynuować, bo zajmuję się pracą. Wątpię, żeby coś się zmieniło...
Nigdy nie mów nigdy. Może akurat coś się poprawi ;]
Chcę robic z Tobą dorosłe rzeczy :]

*Szepce* płacmy rachunki
*Wzdycha* spacic kredyt hipoteczny
*Ciężko oddycha* sprawdźmy czy wyłączyliśmy wszystkie światła bo ostatni rachunek wyniósł ponad 300 zł.
*dreszcze na ciele* czy zapłaciłeś ratę za telewizor
*dochodzi* do stabilności finansowej :lol:

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Nightfall » 13 paź 2018, 10:14

Mam 23 lata, studia przerwałam po licencjacie, nie chcę ich kontynuować, bo zajmuję się pracą. Wątpię, żeby coś się zmieniło...
To może nawet i lepiej, bo masz doświadczenie. Nie wiem czym się zajmujesz w pracy, ale możesz poprzeglądać ogłoszenia w różnych miastach. Musisz też przygotować się na to, że w dużym mieście wynajem mieszkania i inne wydatki prawdopodobnie pochłoną większą część pensji, ale będziesz niezależna od rodziny.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość