Bezrobocie

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Bezrobocie

Post autor: DZIEWICA8 » 19 wrz 2008, 13:17

Już dawno chciałam poruszyć ten smutny temat, a mianowicie temat mojego bezrobocia. Otóż wciąż nie mogę znaleźć sobie stałej pracy. Jestem już prawie trzy lata po studiach i jak do tej pory odrobiłam sobie staż dla absolwentów, pracowałam przez miesiąc w szkole, ale sobie nie poradziłam i musiałam odejść.
Aktualnie jestem na przygotowaniu zawodowym w sądzie, ale niestety już niedługo, bo tylko do końca września. Ostatnio okazało się, że Urząd Pracy mógł by mi przedłużyć to, ale w sądzie robią problemy. Mają dużo chętnych na to przedłużenie, a miejsca są tylko trzy, bo tyle chce prezes sądu. Teraz będzie organizowany jakiś konkurs. W dodatku kierowniczka mojego działu powiedziała mi, że nie chce, żebym ja dłużej została, bo ja za wolno pracuję i w sądzie jest praca zbyt skomplikowana dla mnie, z którą bym sobie nie poradziła.
Na przedłużenie nie ma, więc co liczyć. Znów będę musiał chodzić i szukać pracy, chyba, że dostanę nowe przygotowanie zawodowe, w innym miejscu. Chce mi się płakać, jak sobie o tym wszystkim pomyślę! :( :( :( :cry: :cry: :cry:
DZIWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 19 wrz 2008, 17:02

Nie martw się, kochana. Będzie dobrze. A jaki jest Twój wymarzony zawód, który chciałabyś wykonywać? (oczywiście realny)
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 19 wrz 2008, 19:13

To rzeczywiście nieciekawa sytuacja :? Sama mam pracę niezbyt dobrze płatną, ale jak na kogoś, kto nie ma rodziny to wystarcza :D Gdybym chciała zarabiać tyle, co podobno większość dziś zarabia, to pewnie dłuuuugo bym czegoś szukała. Nie wiem jak niektóre dziewczyny znajdują pracę. Mnie nie chcieli przyjąć do biura na dłużej, bo nie miałam doświadczenia (i chyba było po mnie widać że to nie to),nie chciało mi się uczyć na własną ręke księgowości, bo i tak bym tego nie pojęła, zdążyłam już zauważyć jak wygląda większość panien "biurowych" :mrgreen: W sklepie też mnie nie chcieli, bo też nie mam doświadczenia. A to co teraz robię, mam po znajomości (po wielu latach szukania trafiłam na odpowiednie osoby w odpowiednim czasie, bo gdyby to szukanie dłużej trwało to chyba musiałabym sięgnąć po psychotropy :xmrgreen: ). Szukam czegoś by dorobić, ale nic takiego nie widzę.
Życzę Dziewico8 powodzenia w szukaniu pracy!

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 20 wrz 2008, 10:04

Doświadczenie nie jest niezbędnym warunkiem znalezienia pracy - grunt to umieć się dobrze 'sprzedać' (bez skojarzeń :P) i przekonać przyszłego pracodawcę, że jest się chętnym do nauki/podnoszenia kwalifikacji itp. No i ważna jest konsekwencja - pracodawcy chętniej przyjmują osoby, które w cv mają obrany jakiś konkretny kierunek rozwoju zawodowego. Owszem, wszechstronność też jest istotna, ale zawsze dobrze jest tak napisać cv, żeby układało się w jakąś sensowną przemyślaną całość.

Bardzo Dziwna - oświeć ludzi - jak wygląda większość panien 'biurowych'? :P

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 20 wrz 2008, 14:01

Agnieszka pisze:Bardzo Dziwna - oświeć ludzi - jak wygląda większość panien 'biurowych'? :P
Chodzi o tzw. "biurwy"? :P
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 20 wrz 2008, 18:34

Dziewico, jestem tu stosunkowo krótko i większość wątków przejrzałam pobieżnie, ale Dziwożona ma rację - pomyśl co chciałabyś robić, jaka praca dawałaby Ci radość.
Po Twoich wypowiedziach oceniam Cię jako osobę miłą, życzliwą, niezwykle taktowną i empatyczną. Nie w każdym zawodzie wymagana jest szybkość, spryt i błyskotliwość (nie twierdzę, że cech tych nie posiadasz). Jak będziesz robić to co lubisz, wtedy bez znaczenia będzie fakt, że jest to poniżej Twoich kwalifikacji - w takiej pracy masz szansę sprawdzić się i rozwinąć. Lublin to duże miasto, nie powinno być bardzo trudno.
Pozdrawiam.

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 21 wrz 2008, 09:32

Ha, ha, wiedziałam, że ktoś o to spyta :D Oczywiście nie mam zamiaru tu nikogo obrażać, ale te panny zazwyczaj wyglądają tak:
na pierwszy rzut oka jestem przekonana, że są ode mnie o ok. 5 lat starsze, a potem okazuje się, że są o 5 lat młodsze. Dojrzały wygląd, tzw. profesjonalny strój np. marynarka, eleganckie buty, mocny, pełny makijaż 24 godz na dobę, niekiedy zrobione tzw. rumieńce, włosy farbowane od wczesnej młodości, gdy są krótkie to tapir. Przeważnie ich twarze nie wzbudzają mojego zaufania. Byłam na różnych stażach i praktykach i one zawsze tak wyglądały. Koleżanka śmiała się, że prędzej znalazłaby pracę, gdyby sobie ścięła włosy na krótko i zrobiła trwałą, niż teraz :lol: W jednej z firm, gdzie zarabiałam 680 zł, panie chwaliły się, jakie ubrania ostatnio kupiły sobie Diora...No cóż, z moją ówczesną pensją musiałabym się niezle zapożyczyć, aby kupić sobie takie stroje...

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Bezrobocie

Post autor: DZIEWICA8 » 21 wrz 2008, 18:34

Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy mnie pocieszają, dodają mi otuchy i wierzą w to, że mi się uda znaleźć sobie pracę!

Zaś jeśli chodzi o zawód, jaki chciałabym wykonywać, to byłoby ich kilka, najbardziej to zawód pracownika biurowego, czyli praca podobna do tej jaką wykonuję obecnie. Podoba mi się dlatego, że są tu stałe godziny pracy, w dodatku w dogodnej porze od 7.30 do 15. 30. Praca nie jest ciężka fizycznie, jest siedząca, w każdej chwili można coś zjeść, napić się, wyjść do toalety. :) :) :)
Chciałabym pracować w biurze, mimo że absolutnie nie wyglądam tak jak to opisuje dorosłe dziecko, całkowicie absolutnie. :lol: :lol: :lol:
Mogłabym być też pracownikiem wprowadzającym dane do komputera w sklepie, a także bibliotekarką, do czego mam kwalifikacje, bo mam studia podyplomowe z bibliotekoznawstwa. Zawsze marzyłam też o pracy ze zwierzętami, szczególnie z kotami, które uwielbiam.
Niestety znaleźć pracę w powyższych zawodach jest bardzo trudno, gdyż zawsze jest więcej osób chętnych do pracy, niż wolnych miejsc. Mimo wszystko, nie zamierzam się poddawać i będę dalej szukać pracy. Trzymajcie za mnie kciuki, proszę! :thumbsup: :thumbsup: :thumbsup:
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Re: Bezrobocie

Post autor: Koni » 21 wrz 2008, 19:50

DZIEWICA8 pisze:Mogłabym być też pracownikiem wprowadzającym dane do komputera w sklepie, a także bibliotekarką, do czego mam kwalifikacje, bo mam studia podyplomowe z bibliotekoznawstwa.


Moja mama od kilku lat jest bibliotekarką, co wywróciło do góry nogami moją wizję "pani z biblioteki". Piszę to, bom ciekawa, czy znasz prawdziwe oblicze tej pracy :)
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 21 wrz 2008, 21:54

W takim razie, ja bym się nadawała do biura. Ten zabójczy wzrok, niesympatyczny głos, he he he...
Dziewico8, a szukałaś pracy w wymienionych przez siebie zawodach, czy przyjęłaś z góry, że jest dużo kandydatów na jedno miejsce i odpuściłaś sobie? Przepraszam, jeśli jestem zbyt bezpośrednia w zadawaniu pytań, ale ja czasami tak mam.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 21 wrz 2008, 22:57

Praca biurowa, pracy biurowej - nierówna. Ważne jest, czy to co robisz Cię interesuje, zajmuje i czy chcesz coś udoskonalić, zmienić, poprawić. Nie zrobisz na szefie/szefowej wrażenia mechanicznie wykonując jakieś czynności. I jak łatwo wtedy o pomyłkę.
Nie wiem w jakiej komórce pracujesz w sądzie (akurat tam nie ma za dużego wyboru - szkoda, że nie trafiłaś do innego urzędu) - pewnie w sekretariacie lub księgowości. Nie napisałaś czy praca Ci tam odpowiada pod względem merytorycznym. Bo jak się nudzisz albo nie dajesz rady... to nie ma czego żałować.

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Re: Bezrobocie

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 22 wrz 2008, 07:46

Koni pisze:
Moja mama od kilku lat jest bibliotekarką, co wywróciło do góry nogami moją wizję "pani z biblioteki". Piszę to, bom ciekawa, czy znasz prawdziwe oblicze tej pracy :)
A na czym polega ta praca?

A czy ktoś wie, czy można zrobić samego mgr z bibliotekoznawstwa? Po jakich kierunkach trzeba być?Tylko humanistycznych?A podyplomowe można zrobić po każdym? :roll:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 22 wrz 2008, 17:38

Trudno raczej jest dostać pracę w bibliotece - w każdym razie tak wynika z doświadczeń mojej koleżanki z klasy, która też skończyła filologię polską, tylko nie wiem, czy miała specjalizację bibliotekoznawstwo i informacja naukowa, czy robiła studia podyplomowe. W każdym razie po studiach pracowała w bibliotece rok czy dwa, a teraz jest za granicą i wykonuje zupełnie inny zawód ;)

Koni, przyłączam się do prośby - odkryj prawdziwą twarz pracy w bibliotece ;P

Awatar użytkownika
Lorien
jASkółka
Posty: 118
Rejestracja: 20 lip 2008, 14:07
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lorien » 22 wrz 2008, 21:03

mam nawet dobrze płatna pracę której nie znosze, pracuje juz rok (pierwsza praca po studiach) i rozglądam sie za czymś innym ale nic sensownego nie znajduje (podobnie jak Dziewica8 stwierdzam że w Lublinie ciężko z robotą), nawet dostałam oferte od konkurencji ale do takiej samej pracy :cry:
staram sie pracować dobrze i nawet awansowałam ale znowu podnieśli "normy" nie łapie się i znowu grożą mi ze nie dostanę nowej umowy :x
tak jakby na świecie nie było dla mnie miejsca :(
nie czuć, nie myśleć , nie pamiętać...

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 22 wrz 2008, 23:01

DZIEWICO droga, a myślałaś może o tym, by raz jeszcze spróbować swoich sił w szkole? Wiesz, jesteś już starsza, na pewne sprawy, zwłaszcza związane z dyscypliną na lekcjach, spojrzałabyś na pewno inaczej. Poza tym nie musiałabyś trafić do podstawówki, a na przykład do liceum.
Ja stale narzekam na tę pracę, ale jakoś mi leci ten trzeci rok. Myślę intensywnie o zmianie pracy, ale przed biurem WSZYSCY mnie przestrzegają! W szkole, w której obecnie pracuję, rozpoczęła pracę kobieta, która ok. 10 lat pracowała w urzędzie. Powiedziała, że nie życzyłaby takiej pracy nawet najgorszemu wrogowi. I wydaje mi się, że jest tak, jak to się mówi: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...
Życzę powodzenia i trafnego wyboru!
Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość