Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
mAteuSE
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 18 sty 2016, 02:02
Lokalizacja: Szczecin

Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: mAteuSE » 1 lut 2016, 19:03

Witajcie!

Przepraszam za ten ponury temat, ale jest to dział smutków, więc automatycznie mam przyzwolenie :D

Czuję, że aseksualność przysporzy mi masę problemów. Mam dziewczynę, kocham ją, ale ona jest seksualna. Z jednej strony chce ją zostawić przez seks, z drugiej czułbym się fatalnie bez niej. Widzę pogardę jaka na mnie spływa za to, że jestem kimś kim nigdy nie chciałem być. Gdybym był heteroseksualny, pragnął seksu, to byłbym w siódmym niebie. Nie dla ludzi, ich mam w D*, ale dla mojej dziewczyny. Chciałbym jej dać wszystko, a nie mogę dać jej podstawowej potrzeby! Nie widzę dla siebie żadnej przyszłości. Życie wydaję się być nudne, bez perspektyw. Mieszkać z rodzicami albo samotnie we własnych czterech ścianach. Nie wyobrażam sobie też jak miałbym zatrzymać przy sobie dziewczynę? Nie zgodziłbym się na tzw. "polyamory". Jakby to miało działać? Byłbym wtedy już kompletnie zbędny. Czuję się fatalnie, jak popsuty i przegrany. Czasami myślę sobie, że śmierć dała by mi ukojenie... :(

Pozdrawiam
"Think about how stupid the average person is, then realize that half of 'em are stupider than that." ~ George Carlin

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 993
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: Nightfall » 2 lut 2016, 22:02

Luzna mysl, moze masz niskie libido z powodu depresji?

Rozmawiales o tym z dziewczyna, moze da sie wypracowac jakis kompromis?

Awatar użytkownika
mAteuSE
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 18 sty 2016, 02:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: mAteuSE » 3 lut 2016, 00:13

To na pewno nie jest niskie libido. Libido mam całkiem spore, nawet fantazjuje o stosunkach z kobietami, ale w prawdziwym życiu nie czuję potrzeby seksu. Chociaż bardzo bym chciał, z całych sił, to nie mogę. Po prostu tak zawsze czułem i czuć będę.

Dobija mnie do tego moja odmienność, szczególnie dająca się we znaki podczas oglądania reklam, filmów, animacji... To jest wszędzie, bo ludzie kochają seks. Seks jest dla nich potrzebny jak woda, a dla mnie w ogóle. Chociaż są inni podobni do mnie, to jednak bardzo bym chciał być seksualny...
"Think about how stupid the average person is, then realize that half of 'em are stupider than that." ~ George Carlin

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 993
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: Nightfall » 3 lut 2016, 10:49

Ponawiam pytanie czy twoja dziewczyna wie o twojej aseksualnosci?

Jeśli jest Ci tak źle z tego powodu to próbuj działać. Kiedys rozmawiałam z asem, który wybral się do psychiatry. Ten zaproponował mu leczenie braku popędu.Może to coś, czego mógłbyś spróbować.

Jeszcze jedna luźna myśl. Masz fantazje seksualne, może jest coś, co w życiu realnym cie blokuje?

Awatar użytkownika
Liriel
mASełko
Posty: 136
Rejestracja: 17 maja 2014, 20:23
Lokalizacja: Kraków

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: Liriel » 3 lut 2016, 11:47

Pytanie wg mnie zasadnicze - jak postrzegasz sam siebie? Nie jest tak, że wstydzisz się swojego ciała?

MrSpock
mASełko
Posty: 111
Rejestracja: 13 gru 2015, 10:45

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: MrSpock » 12 lut 2016, 08:17

Aseksualność to jest normalna rzecz. Dusze ludzkie zanim inkarnowały na Ziemi były aseksualne. Przyciągnął je seks od którego się błyskawicznie uzależniły jak od narkotyku. Jak się nad tym zastanowicie to zauważycie że seks to zwykłe uzależnienie od silnych doznań. Uczucia w tym nie ma żadnego. Ponieważ prawie wszyscy ludzie są uzależnieni, źle się czujesz na takim świecie.

Nie wiem czy twoja dziewczyna ma jakiekolwiek uczucia do ciebie. Możesz ją tylko pociągać seksualnie a to oznacza że ona nie jest w stanie niczego ci dać.

Awatar użytkownika
Issander
ciAStoholik
Posty: 343
Rejestracja: 18 sty 2008, 23:17
Lokalizacja: zagranico
Kontakt:

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: Issander » 12 lut 2016, 08:46

MrSpock pisze:Aseksualność to jest normalna rzecz. Dusze ludzkie zanim inkarnowały na Ziemi były aseksualne. Przyciągnął je seks od którego się błyskawicznie uzależniły jak od narkotyku. Jak się nad tym zastanowicie to zauważycie że seks to zwykłe uzależnienie od silnych doznań. Uczucia w tym nie ma żadnego. Ponieważ prawie wszyscy ludzie są uzależnieni, źle się czujesz na takim świecie.

Nie wiem czy twoja dziewczyna ma jakiekolwiek uczucia do ciebie. Możesz ją tylko pociągać seksualnie a to oznacza że ona nie jest w stanie niczego ci dać.
Masz świadomość, że potrzeby funkcjonują dokładnie tak samo, jak uzależnienia, a jedyną różnicą jest to, że mamy je wszyscy lub prawie wszyscy bez względu na okoliczności? Tak samo można powiedzieć, że wszyscy jesteśmy uzależnieni od regularnych dawek glukozy lub tlenu - o wiele mocniej niż od seksu, bo również fizycznie. Próbowałeś kiedyś odstawić glukozę na dłużej, niż kilka dni? Czekałby cię gorszy zespół abstynencyjny niż po niejednym narkotyku.

To, że masz jakieś dziwne metafizyczne poglądy na temat przyczyny aseksualności jest spoko. To, że próbujesz je przedstawiać jako fakty - już nie. No i gratulacje - właśnie napisałeś człowiekowi z myślami samobójczymi, że dziewczyna go nie kocha i nie jest w stanie być z nią szczęśliwy. Musisz być super człowiekiem.

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 993
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: Nightfall » 12 lut 2016, 18:38

mAteuSE jak sytuacja?

Awatar użytkownika
morowy
pASibrzuch
Posty: 257
Rejestracja: 15 paź 2014, 08:02
Lokalizacja: Laniakea

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: morowy » 13 lut 2016, 20:22

mAteuSE pisze:To na pewno nie jest niskie libido. Libido mam całkiem spore, nawet fantazjuje o stosunkach z kobietami, ale w prawdziwym życiu nie czuję potrzeby seksu.
Jak masz libido, to ja bym strzelał w zaburzenia popędu, albo, jak to politycznie nazywam:" inne preferencje seksualne". Pozwól więc, ze zadam kilka niedyskretnych pytań pomocniczych - "Konik ci bryka?", "w jaki sposób zaspokajasz libido, onanizujesz się?", "czy miewasz polucje nocne, czy twój sprzęt czasami "przeładowuje się" samoistnie?"
"Gdy moderator/-ka banuje użytkownika bez ostrzeżenia, a jedyny argument to argument siły - w tym samym czasie gdzieś na świecie umiera jedna tancerka brzucha albo panda w ciąży." - prawo internetu

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: Viljar » 14 lut 2016, 14:42

mAteuSE pisze:Witajcie!

Przepraszam za ten ponury temat, ale jest to dział smutków, więc automatycznie mam przyzwolenie :D

Czuję, że aseksualność przysporzy mi masę problemów. Mam dziewczynę, kocham ją, ale ona jest seksualna. Z jednej strony chce ją zostawić przez seks, z drugiej czułbym się fatalnie bez niej. Widzę pogardę jaka na mnie spływa za to, że jestem kimś kim nigdy nie chciałem być. Gdybym był heteroseksualny, pragnął seksu, to byłbym w siódmym niebie. Nie dla ludzi, ich mam w D*, ale dla mojej dziewczyny. Chciałbym jej dać wszystko, a nie mogę dać jej podstawowej potrzeby! Nie widzę dla siebie żadnej przyszłości. Życie wydaję się być nudne, bez perspektyw. Mieszkać z rodzicami albo samotnie we własnych czterech ścianach. Nie wyobrażam sobie też jak miałbym zatrzymać przy sobie dziewczynę? Nie zgodziłbym się na tzw. "polyamory". Jakby to miało działać? Byłbym wtedy już kompletnie zbędny. Czuję się fatalnie, jak popsuty i przegrany. Czasami myślę sobie, że śmierć dała by mi ukojenie... :(

Pozdrawiam
Mnie tu kiedyś poradzono zostanie "mistrzem patelni" - może to jest rozwiązanie?
Kolejna rzecz: pani seksuolog powiedziała mi, że osób stricte aseksualnych jest może 1/100 tego, co się za aseksualne uważa; pozostałe mylą aseksualność z demiseksualnością czy innymi odmianami albo są swego rodzaju fetyszystami, tylko że tego nie odkryli. Chodzi o to, że popęd uaktywnia się w pewnych określonych okolicznościach, przy czym może chodzić o rzeczy tak z pozoru drobne jak oświetlenie czy dźwięki w tle. Poczytałem trochę na ten temat - to niewiarygodne, jak bardzo może zmieniać się nastawienie do seksu w zależności od sytuacji.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
mAteuSE
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 18 sty 2016, 02:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: mAteuSE » 19 lut 2016, 11:22

Przepraszam, że tak długo nie odpowiadałem. No to tak... Lecimy z odpowiedziami ;)

1. Nie wie, a raczej nie wiedziała i raczej już nigdy wiedzieć nie będzie chciała. Zerwaliśmy ze sobą. Powodem nie była moja aseksualność, lecz to że ją przed nią tak skrzętnie ukrywałem.

2. Chyba kiedyś mi konik brykał :P Już mało co pamiętam co było kiedyś. Wiem że nigdy nie rozumiałem tych wszystkich ochów i achów gdy w telewizorze pokazywała się "fajna laska". Przy mojej byłej dziewczynie czasami i bryknął jak się przytulaliśmy. Nawet próbowaliśmy seksu. Ale co mi i jej po nim skoro Fred stoi jak żołnierz na warcie, a podniecenia u mnie w głowie nie ma. Masturbuje się ;) Zazwyczaj do fotek jakiś babek (btw, wolę naturalne. Modelki nigdy mnie nie kręciły). Jednak na żywo to widzę tylko osobę, nie towarzyszkę do seksualnych ekspresji. Kiedyś w liceum podniecały mnie 2 dziewczyny, ale znowu... Konik w domu, a na żywo...

3. Jakieś metafizyczne podróże do jądra ziemi, a potem do innych jąder do mnie nie przemawiają. Sorry :/

4. Zabić się jeszcze nie zabiłem. Chociaż temat ten już wielokrotnie przewałkowałem w swojej głowie, że wizja martwego mnie jest czasami nawet i... "słuszna"? :/ Po zerwaniu patrzyłem na koła autobusu gdy odjeżdżał. Rozumiecie jakie miałem wtedy"fantazję" ;P

Więcej grzechów (i Grzesiów) nie pamiętam :P
"Think about how stupid the average person is, then realize that half of 'em are stupider than that." ~ George Carlin

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 993
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: Nightfall » 19 lut 2016, 23:21

Zabić się jeszcze nie zabiłem. Chociaż temat ten już wielokrotnie przewałkowałem w swojej głowie, że wizja martwego mnie jest czasami nawet i... "słuszna"? :/ Po zerwaniu patrzyłem na koła autobusu gdy odjeżdżał. Rozumiecie jakie miałem wtedy"fantazję" ;P
Tylko nie przekombinuj, no wiesz na forum jest wiele wolnych pań, które szukają asowego towarzysza ^^

Zerwanie smutne, ale moze to lepiej, moze nie bedziesz sie zadreczal tym tematem.

Awatar użytkownika
mAteuSE
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 18 sty 2016, 02:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: mAteuSE » 20 lut 2016, 00:56

Niestety muszę przeprosić wszystkie asowe Panie :P Pogadałem z dziewczyną. Powiedziała, że nie przeszkadza jej moja aseksualność, tylko moje kłamstwa i ukrywanie mojej prawdziwej orientacji. Wszystko wygląda na to, że może być dobrze ;) Jeszcze tylko muszę się zaakceptować (ciężko mi to idzie) i w ogóle będzie miodnie :)
"Think about how stupid the average person is, then realize that half of 'em are stupider than that." ~ George Carlin

Awatar użytkownika
morowy
pASibrzuch
Posty: 257
Rejestracja: 15 paź 2014, 08:02
Lokalizacja: Laniakea

Re: Czasem chce się zabić z powodu aseksualności...

Post autor: morowy » 20 lut 2016, 18:42

mAteuSE pisze: Powiedziała, że nie przeszkadza jej moja aseksualność, tylko moje kłamstwa i ukrywanie mojej prawdziwej orientacji. Wszystko wygląda na to, że może być dobrze ;) Jeszcze tylko muszę się zaakceptować
Wg mojej opinii laika, to ty nawet nie stałeś obok asa. Są potrzeby, jest fizjologia, więc tak jak mówiłem - albo to jakieś zaburzenia popędu, albo "szczególne preferencje". Idź do seksuologa, a jak ten ci nie pomoże, to będziecie musieli oboje z partnerką to jakoś sprytnie ogarnąć - tak żeby i wilk był syty i owca głodna nie biegała. :wink:
"Gdy moderator/-ka banuje użytkownika bez ostrzeżenia, a jedyny argument to argument siły - w tym samym czasie gdzieś na świecie umiera jedna tancerka brzucha albo panda w ciąży." - prawo internetu

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość