Bywało lepiej..

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2018
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Bywało lepiej..

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 7 wrz 2016, 17:12

O mnie też wszyscy znajomi zapomnieli, choć miałam ich zaledwie kilku. Osoby, z którymi chciałam nawiązać i podtrzymać kontakt, mnie olały. Często jest mi smutno z tego powodu, ale zdaję sobie sprawę, że nie jestem atrakcyjna towarzysko dla innych.

Inne powody do smutku to brak związku romantycznego i zastój zawodowy. Cóż, jak mieć zawalone życie, to koncertowo.

Nobody.
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 13 sie 2016, 12:09

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Nobody. » 7 wrz 2016, 18:16

Najlepiej widzę chyba byłoby zrobić sobie wśród Nas taką 'grupę wsparcia'
My, że sporo by się Duszyczek nazbierało
Czuję jak niewidzialna pętla zaciska moją szyję..

Awatar użytkownika
Hebi
mASełko
Posty: 119
Rejestracja: 29 sty 2015, 20:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Hebi » 7 wrz 2016, 20:02

wyrwana_z_kontekstu - też co jakiś czas próbuję, ale prawdę mówiąc mam serdecznie dość, że każdy okazuje się oczekiwać czułości zdecydowanie za szybko =.='' Prawdę mówiąc mam serdecznie dość tego... Też mi brakuje związku romantycznego, ale chyba naprawdę pomału tracę na takowy nadzieje...

Nobody - grupę wsparcia? Miałoby to sens tylko gdyby dało się spotykać w realu. Wyżalić się to tu możemy. Może to zabrzmi okrutnie, ale... tak długo jak nie spotkam kogoś w rzeczywistości to jest dla mnie tylko 'zbiorem literek na monitorze'.
Wszystko jest trucizną,
decyduje tylko dawka.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2018
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Bywało lepiej..

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 7 wrz 2016, 20:07

Hebi - czułości to daleko posunięty eufemizm. xD OK, mogę się trzymać za ręce czy przytulać po kilku spotkaniach, jeśli mi się chłopiec wyjątkowo spodoba i jest miły. Jednak oni nawet przed spotkaniem jakieś gołe klaty wysyłają, o kolor bielizny wypytują. Najgorzej jak rozmowa idzie fajnie, facet niby inteligentny i zabawny, a wyskakuje z takim bebokiem. Spalony!

Grupa wsparcia to fajny pomysł, ale najlepiej byłoby zwyczajnie się spotykać też na żywo. No ale moje rejony to pustkowie, jeśli chodzi o użytkowników tego forum. :/

Nobody.
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 13 sie 2016, 12:09

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Nobody. » 7 wrz 2016, 20:33

Ja już jestem psychicznie nastawiona na to, że zostanę starą panną ;)
A co do grupy to tylko luźna propozycja ale może uda się wykombinować coś fajnego :)
Czuję jak niewidzialna pętla zaciska moją szyję..

Awatar użytkownika
Hebi
mASełko
Posty: 119
Rejestracja: 29 sty 2015, 20:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Hebi » 8 wrz 2016, 06:30

wyrwana_z_kontekstu - mniej więcej to miałam na myśli ^^" Już też z dwojga złego wolę jak facet od razu mówi czego oczekuje - przynajmniej nie ma nieprzyjemnego zaskoczenia. Ostatni z którym zgodziłam się spotkać i fajnie się gadało na zakończenie z uporem maniaka próbował mnie całować. I cały wieczór w ***... Żałuję tylko, że go nie kopnęłam w obronie, ale liczyłam, że potem pogadamy jak ludzie x)

Nobody - nastawienie to jedno, ale jednak żalu trochę jest, szczególnie gdy smuteczek przyciska, a koty akurat nie chcą się tulić ^^"
Wszystko jest trucizną,
decyduje tylko dawka.

Nobody.
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 13 sie 2016, 12:09

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Nobody. » 9 wrz 2016, 16:52

Haha trzeba najpierw te koty mieć :p
Ale lepiej miło się zaskoczyć niż rozczarować ;)
A przytulasem to bym nie pogardziła :)
Czuję jak niewidzialna pętla zaciska moją szyję..

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Bywało lepiej..

Post autor: DZIEWICA8 » 13 wrz 2016, 21:00

Być może chodzi o moje tematy, bo ja niedawno pisałam o moich stanach depresyjnych, które teraz do mnie wróciły z jeszcze większym nasileniem niż kiedyś. Myślałam, że pomoże mi terapia grupowa lub indywidualna z psychologiem. Jednak to nic nie pomagało i czułam się coraz gorzej. Wczoraj byłam u mojej psychiatry i ona zapisała mi leki przeciwdepresyjne o nazwie Elicea Q-Tab. Czytałam opinię ludzi o tym leku i piszą, że lek jest skuteczny, ale na efekt trzeba czekać około 2 tygodnie. Od jutra zaczynam brać lek regularnie, mam nadzieję, że mi pomoże.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Nobody.
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 13 sie 2016, 12:09

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Nobody. » 15 wrz 2016, 16:35

Trzymam kciuki żeby było wszystko jak najlepiej
Czuję jak niewidzialna pętla zaciska moją szyję..

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Bywało lepiej..

Post autor: DZIEWICA8 » 17 wrz 2016, 13:15

Dziękuję bardzo, będę się trzymać. :)
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Nobody.
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 13 sie 2016, 12:09

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Nobody. » 17 wrz 2016, 14:08

I prawidłowo :)
Czuję jak niewidzialna pętla zaciska moją szyję..

Awatar użytkownika
Anusia Borzobohata
starszASek
Posty: 41
Rejestracja: 9 mar 2015, 21:46

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Anusia Borzobohata » 18 wrz 2016, 13:27

wyrwana_z_kontekstu pisze:Hebi - czułości to daleko posunięty eufemizm. xD OK, mogę się trzymać za ręce czy przytulać po kilku spotkaniach, jeśli mi się chłopiec wyjątkowo spodoba i jest miły. Jednak oni nawet przed spotkaniem jakieś gołe klaty wysyłają, o kolor bielizny wypytują. Najgorzej jak rozmowa idzie fajnie, facet niby inteligentny i zabawny, a wyskakuje z takim bebokiem. Spalony!

Widzę, że nie tylko ja mam takie przygody. Inteligentna, sympatyczna rozmowa... a tu nagle bach... przeskakujemy na krój jego bokserek :shock:

Awatar użytkownika
Hebi
mASełko
Posty: 119
Rejestracja: 29 sty 2015, 20:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Hebi » 19 wrz 2016, 08:49

Anusia Borzobohata pisze: Widzę, że nie tylko ja mam takie przygody. Inteligentna, sympatyczna rozmowa... a tu nagle bach... przeskakujemy na krój jego bokserek :shock:
Mam wrażenie, że to problem każdego, kto szuka "szczęścia" na portalach randkowych... Szkoda tylko, że praktycznie nie ma możliwości w dorosłym życiu na spotkanie nowych osób poza tym... Alkoholu nie lubię - bary odpadają, szalone imprezy też nie dla mnie, a bieganie, czytanie książek, chodzenie do kina, teatru czy koncerty jakoś nie chce prowadzić do poszerzania grona znajomych... :|
Nic tylko zakopać się pod górką kotów xD

Dziewica - powodzenia z lekami i uważaj na nagłe wahania nastroju! Ja osobiście boję się brać leki, bo moje pierwsze próby o mało nie doprowadziły mnie do realnej próby samobójczej :|
Wszystko jest trucizną,
decyduje tylko dawka.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2018
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Bywało lepiej..

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 19 wrz 2016, 10:12

Hebi pisze: Mam wrażenie, że to problem każdego, kto szuka "szczęścia" na portalach randkowych... Szkoda tylko, że praktycznie nie ma możliwości w dorosłym życiu na spotkanie nowych osób poza tym... Alkoholu nie lubię - bary odpadają, szalone imprezy też nie dla mnie, a bieganie, czytanie książek, chodzenie do kina, teatru czy koncerty jakoś nie chce prowadzić do poszerzania grona znajomych... :|
U mnie też nie ma szans poza portalami, jestem jak ninja - niewidzialna. Zresztą na portalach też nie ma nikogo ciekawego, kto chciałby znajomości ze mną.

Awatar użytkownika
Hebi
mASełko
Posty: 119
Rejestracja: 29 sty 2015, 20:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Bywało lepiej..

Post autor: Hebi » 19 wrz 2016, 13:12

wyrwana_z_kontekstu pisze: U mnie też nie ma szans poza portalami, jestem jak ninja - niewidzialna. Zresztą na portalach też nie ma nikogo ciekawego, kto chciałby znajomości ze mną.
Och doskonale znam ten ból... A potem tylko słyszę "Ale może spróbuj sobie kogoś znaleźć?" Dziękuję za wspaniałe rady :evil: Najlepsze co pozostaje to mówić, że wolę koty :lol:
Wszystko jest trucizną,
decyduje tylko dawka.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość