Strona 8 z 8

Re: Obawa przed wieczną samotnością :(

: 14 sty 2019, 18:15
autor: panna_x
To zależy, czego dotyczy to naginanie. Jeśli drobnych rzeczy, można się nagiąć. Jeśli zasadniczych, to sądzę, że nie. Moim zdaniem ciężko by było się nagiąć w przypadku dużej różnicy poglądów lub charakterów. Bałaganiarz raczej nie stanie się porządnicki, tylko będzie drażnił pedanta, a pedant nie przymknie oczu na syf w domu. Myślę też, że dwaj cholerycy czy dwie dominujące osobowości raczej się nie zgodzą ze sobą.

Re: Obawa przed wieczną samotnością :(

: 27 lut 2019, 19:39
autor: Traveller
Boję się samotności, na dłuższą metę jest wyczerpująca i dla wielu ludzi niebezpieczna.
Jesteśmy otoczeni ludźmi, nasze życie składa się też z relacji z innymi. Znam samotność.
Samotność bywa prozaiczna, gdy chce się po prostu do kogoś "gębę otworzyć". Czasem albo i często jesteśmy sami w tłumie. Bywa też głęboka, gdy wiemy, że nie chcemy iść solo, a trudno nam trafić na tego kogoś.

Wieżę jednak, że nie będę w pojedynkę szedł przez życie :)

Re: Obawa przed wieczną samotnością :(

: 20 wrz 2019, 18:04
autor: Keri
Kiedyś dla mnie to było ciężkie myślenie o samotności i doprowadzało do rozpaczy (choć na to składało się wiele rzeczy). Teraz wręcz przestałem o tym myśleć i... po prostu sobie żyję robiąc zwykłe rzeczy :D

Oczywiście fajnie czasami gdy jest z kim sobie popisać, ale niezbyt mnie ciągnie do zbyt długiego spędzania czasu z ludźmi. Kwestia leży w podejściu do siebie. :D

Re: Obawa przed wieczną samotnością :(

: 2 kwie 2020, 12:56
autor: AjuxAmst
89aneta pisze:
8 sty 2019, 22:04
Niestety przez mój charakter, sposób bycia j mało zainteresowań - prawdopodobieństwo znalezienia bratniej duszy, mężczyzny który mnie pokocha i będzie chciał że mną być jest bardzo niskie :-(
Ale masz sporo zainteresowań i to ciekawych. Myślę, że masz szansę.. Przecież wiesz, na co faceci patrzą.... wystarczy czasem jeden z tych atrybutów figura badż twarz... i już go masz.

Re: Obawa przed wieczną samotnością :(

: 2 kwie 2020, 18:22
autor: Dun Wodis
Potwierdzam. Dla mnie idealna pani to tak zwana szara myszka. I wcale nie musi mieć żadnego z wymienionych atrybutów. Może to przychodzi z wiekiem? Ale nie! Zawsze tak było. Na pewno konieczne jest przebywanie w bezpośredniej bliskości. Zauważcie, jak kiedyś łatwo było się zakochać. Kolonie, obozy, zimowiska, rejsy. Ostatni raz byłem na rejsie bodajże w roku 2001. Zawsze na pokładzie była jakaś pani. Zwykle jedna. Oczywiście była tą jedyną, najpiękniejszą. Dwa tygodnie w zupełności wystarczały, żeby wrócić do domu zakręconym. Właściwie z każdego wyjazdu. W dorosłym wieku nie ma takich możliwości. Chyba, że kontakt w pracy. W zawodzie typowo męskim raczej niemożliwe, ale się zdarzało. Dlatego ważne są spotkania. Ta interakcja, której net nie przekaże. Ze spotkania kilkugodzinnego też nic nie wyniknie. Ale z kolejnego i kolejnego możliwe, że tak. Bez żadnej gwarancji. Bardzo żałuję całej sytuacji z pandemią i nieczynnych szkól tańca. Tam właśnie mogłem systematycznie odbywać specyficzne (nauka tańca) spotkania. Niestety prawdopodobnie w większości z paniami nieAs.

Re: Obawa przed wieczną samotnością :(

: 20 maja 2020, 17:08
autor: Romantyczkapocalosci
Smutno mi :(

Re: Obawa przed wieczną samotnością :(

: 29 cze 2020, 09:33
autor: hekoppetaca1
Romantyczkapocalosci pisze:
20 maja 2020, 17:08
Smutno mi :(
Już dobrze :serce:

Re: Obawa przed wieczną samotnością :(

: 29 cze 2020, 19:37
autor: Romantyczkapocalosci
Mój Skarb najukochańszy najwspanialszy , najcudowniejszy, czekałam na Ciebie całe życie ❤
Dziękuję, że jesteś 😍