Niepokojąca zmienność nastrojów!

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 14 lip 2009, 21:44

przynajmniej partner z takimi osobami o zmiennych nastrojow ma ciekawe zycie
Poczułem się atrakcyjny :D
A na serio po prostu trzeba unikać nerwów. Pomagają też pluszaki (chociaż nie radzę publicznie) i ciepła kąpiel/zimny prysznic (zależy co lubisz)

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1641
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 14 lip 2009, 23:23

AStronom pisze:
przynajmniej partner z takimi osobami o zmiennych nastrojow ma ciekawe zycie
Poczułem się atrakcyjny :D
A na serio po prostu trzeba unikać nerwów. Pomagają też pluszaki (chociaż nie radzę publicznie) i ciepła kąpiel/zimny prysznic (zależy co lubisz)
widzisz
nie wiem jak dziewica z tymi nerwami ma ale ja jestem osoba przewrazliwiona i to najbardziej na punkcie negatywnych bodzcow :shock: :roll: i to moze byc jakas choroba choc juz to kontroluje

bardzo mocno przyjmuje sobie opinie innych i t oczasami nie potrzebnie :roll: i robie z tego (ALE W SRODKU W SOBIE) wielkie halo :roll: i od razu zly humorek :(

Awatar użytkownika
Lachesis
AS gaduła
Posty: 419
Rejestracja: 6 lut 2009, 19:20
Lokalizacja: Smerfów Świat

Post autor: Lachesis » 14 lip 2009, 23:58

Pomagają też pluszaki (chociaż nie radzę publicznie)
od pazdziernika zaczynam chadzać na zajęcia trzymając za łapkę mojego Misia Ziutka, a co mi tam ;)
bardzo mocno przyjmuje sobie opinie innych i t oczasami nie potrzebnie i robie z tego (ALE W SRODKU W SOBIE) wielkie halo i od razu zly humorek
Eh,Keri, takie analizowanie jest strasznie męczące, ja sama (narazie ze zmiennym skutkiem) staram się z tym walczyć :jedi:

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1641
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 15 lip 2009, 00:22

Lachesis pisze: Eh,Keri, takie analizowanie jest strasznie męczące, ja sama (narazie ze zmiennym skutkiem) staram się z tym walczyć :jedi:
wiem i prez to mialem doleczek przez licek :( ale jedno ciagle spojrzenie czyjes mnie otrzaslo :wink: choc nic z tego nie bylo nawet sie nie zaczelo :lol:

ja tez walcze dlatego sie wzialem za rozwoj duchowy i medytacje itp sprawy i to mi wciaz pomaga :wink:

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 15 lip 2009, 22:34

Wydaje mi się, że z myślami nie trzeba walczyć. Jeśli już przeanalizowałeś, co wywołuje u ciebie doła, po prostu unikaj. Myśl o rzeczach dających poczucie bezpieczeństwa. A co do pluszaków, to od niedawna jeżdżą w karetkach pogotowia zamiast lekarzy, więc technika musi być wysoce skuteczna.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 16 lip 2009, 15:27

Ja mam megadoła wtedy, gdy dopadną mnie bolączki malutkie, nawet nic nie znaczące, ale w znacznej ilości. A najgorzej, kiedy na koniec dołoży się coś naprawdę poważnego - wtedy lepiej omijać mnie szerokim łukiem. Ale przynajmniej nie zamęczam tym innych, tylko w takich sytuacjach się izoluję. Jak wiem, że nadaję się już do wyjścia do ludzi i nikogo nie obrażę, to wychodzę.
Na szczęście takich sytuacji nie ma zbyt wiele. Za to co ciekawe - powtarzają się regularnie w każde Boże Narodzenie i w okolicach urodzin
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1641
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 16 lip 2009, 15:41

Ale przynajmniej nie zamęczam tym innych, tylko w takich sytuacjach się izoluję.
tez sie izoluje ale musze ci powiedziec ze i tak to odczuwaja inne osoby i to te ktore znaja ciebie i wiedza co taka izolacja moze znaczyc :wink: wtedy nawet izolujac sie sprowadzasz na nich zmartwienie :P

jesli chodzi o urodziny to dolkow nie mam ale swieta tak ;)
teraz naszczescie jest okej ale jak autorki nie ma tak nie ma :P
moze znalazla odpowiedz? :wink: 8)

Kacha
łASuch
Posty: 194
Rejestracja: 13 lip 2009, 08:48
Lokalizacja: Gdzieś z ciemności otoczającej Twój umysł

Post autor: Kacha » 5 sie 2009, 09:23

Może serotonina? Wpływa ona na nastrój,apetyt,sen i metabolizm.Kiedy jej ilość spada,łapiemy doła i zaczynamy myśleć obsesyjnie.Kiedy jest w normie czujemy się szczęśliwi.
"Oto moja ostatnia wola (...) Chcę,aby pochowano mnie żywą"

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa » 5 sie 2009, 18:45

Nie wiem co się dzieje... Humor w porządku- nie jestem smutna, ani zła, ale się wzruszam byle czym :oops: Nie wiem o co chodzi... Ostatnio mam takie właśnie dziwne jazdy i sama siebie nie poznaję :shock:
Sex jest przereklamowany...

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy » 15 paź 2009, 16:57

Moje nastroje, jak pogoda - jesienne, zmienne, a od dwóch dni zupełnie do niczego, gdy skrzydła podcięto:-(

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 15 paź 2009, 18:30

:ciasto: :ciasto: :serce: :ciasto: :ciasto: :serce: To na porost skrzydeł :).
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy » 15 paź 2009, 18:45

Dziękuję:-) za jakiś czas urosną, na pewno:-)

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Post autor: Jo » 17 paź 2009, 20:26

Jednak mam wahania nastrojow. Dzisiaj mam wieczor Smutasa.
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 17 paź 2009, 20:30

Dzisiaj mam wieczor Smutasa
Masz tu na pociechę milutką: :sheep3:

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1641
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 17 paź 2009, 20:30

daisy pisze:Jednak mam wahania nastrojow. Dzisiaj mam wieczor Smutasa.
Nie tylko ty :roll: Mnie tez nastruj sie wacha od radosci chwilowych do smutkow tez chwilowych juz z tydzien :? :( :roll:

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość