Jakiego związku pragniecie?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.

Re: Jakiego związku pragniecie?

Postprzez beba62 » 12 sie 2017, 20:40

Po prostu czuć się bezpiecznie, pod każdym względem. Co mi po wymaganiach. Tworzyłam ideały w głowie i dopasowywałam rzeczywistość do tych ideałów. Co odbiegało od szablonu sprawiało mi dyskomfort emocjonalny. Postanowiłam po prostu dać szansę sobie i drugiej osobie na zasadzie ,,po prostu''. Wszystko było by pięknie, gdyby była asem albo ja bardziej... Każdy jest inny i inaczej okazuje uczucia. Jeden bardziej wylewny, inny mniej. Ważne, żeby nie wymagać pod swoją wizję i zaakceptować sposób, w jaki dana osoba daje z siebie szczere uczucia. Nie wymagac węcej, niż w stanie jest dać. Takie moje zdanie ale chyba guzik wiem, skoro mąż mi zwiał po 15 latach a obecna sympatia żyje w celibacie i pyromagic mam co drugi dzień. Pozdrowienia ze Szczecina ( akurat mamy Pyrmagic)
beba62
bobASek
 
Posty: 2
Dołączył(a): 12 sie 2017, 20:07

Re: Jakiego związku pragniecie?

Postprzez Claude » 15 sie 2017, 21:08

Nie jestem osobą, która często pisze na forach, więc nie liczę, że moje zdanie będzie tu jakieś wpływowe.

Ale, ale. Dla mnie związek, czyli ta główna relacja chłopak-dziewczyna, to tylko "nakładka" na relację przyjacielską. Bo nie widzę czegoś takiego, że dotąd się przyjaźnimy, a odtąd już się kochamy. Nie sądzę, żeby to się wykluczało, to musi się uzupełniać. Może dlatego jestem na tym forum... bo wyobrażam sobie miłość jako taką romantyczną przyjaźń ze wspólną przyszłością, całusami, przytulaniem i gnaniem przed siebie i mimo problemów. Przyjaźń na zabój, miłość na zabój, pewnie, byle było z kim.

Inna sprawa, że element powiedzmy "płciowy" pojawia się w dzisiejszych czasach coraz częściej i robienie sobie rzeczy nie dla ASów na pierwszej randce bywa popularne. Dlatego ciężko mi sobie wyobrazić związek z dziewczyną, która nie jest ASką. Szczególnie, że wtedy to facet wychodzi na tego, który niby jej nie chce, a wiadomo, że nie potrzebuję po prostu dolnych części ciała.

Przyjaźń, miłość, ciepłe uśmiechy, szczere rozmowy, zachowywanie się poważnie i niepoważnie oraz trwanie w nastroju jakbyśmy już przeżyli ze sobą całe życie. Nieważne czy mija rocznica, miesięcznica czy może 10 lecie małżeństwa, najlepszy partner to najlepszy przyjaciel.

Le fin.
Claude
gimnASjalista
 
Posty: 19
Dołączył(a): 26 cze 2017, 17:31

Re: Jakiego związku pragniecie?

Postprzez Nothingness » 15 sie 2017, 22:11

Claude, mam nadzieję, że się nie obrazisz, że trochę pozmieniam szyk wypowiedzi, ale chciałabym się odnieść do twojej wypowiedzi:

Claude napisał(a):Inna sprawa, że element powiedzmy "płciowy" pojawia się w dzisiejszych czasach coraz częściej i robienie sobie rzeczy nie dla ASów na pierwszej randce bywa popularne. Dlatego ciężko mi sobie wyobrazić związek z dziewczyną, która nie jest ASką. Szczególnie, że wtedy to facet wychodzi na tego, który niby jej nie chce, a wiadomo, że nie potrzebuję po prostu dolnych części ciała.

Jak najbardziej się tobą zgadzam. Zapewne wpływ na moje zdanie ma tutaj fakt, że jestem osobą wierzącą i dla mnie seks z osobą, która nie jest twoim małżonkiem to grzech (oczywiście możecie mieć inne zdanie na ten temat, macie do tego prawo), ale, to co się teraz dzieje, to istna Sodoma i Gomora. Ile razy można poczytać w internecie lub nawet usłyszeć, że ludzie to teraz każdy z każdym, byle tylko jak największa ilość partnerów/partnerek odwiedziła twoje łóżko (ba, nawet nie łóżko, niektóre osoby potrafią to robić dosłownie wszędzie). Jednorazowy seks z kimś, kogo znasz od zaledwie kilku minut i zapewne już więcej nie zobaczysz, bo to "zabawne i modne, trzeba czerpać korzyści z życia" i wiele innych... Aż przykro na to patrzeć. Świat, moim zdaniem, upada moralnie.

Claude napisał(a):Dla mnie związek, czyli ta główna relacja chłopak-dziewczyna, to tylko "nakładka" na relację przyjacielską. Bo nie widzę czegoś takiego, że dotąd się przyjaźnimy, a odtąd już się kochamy. Nie sądzę, żeby to się wykluczało, to musi się uzupełniać. Może dlatego jestem na tym forum... bo wyobrażam sobie miłość jako taką romantyczną przyjaźń ze wspólną przyszłością, całusami, przytulaniem i gnaniem przed siebie i mimo problemów. Przyjaźń na zabój, miłość na zabój, pewnie, byle było z kim.

Claude napisał(a):Przyjaźń, miłość, ciepłe uśmiechy, szczere rozmowy, zachowywanie się poważnie i niepoważnie oraz trwanie w nastroju jakbyśmy już przeżyli ze sobą całe życie. Nieważne czy mija rocznica, miesięcznica czy może 10 lecie małżeństwa, najlepszy partner to najlepszy przyjaciel.


Bardzo ładnie to opisałeś, ciężko się z tym nie zgodzić.

A co do samego tematu: Nie mam jakiegoś wyobrażenia. Chciałabym po prostu, aby moja druga połowa szanowała mnie i wspierała (oczywiście to działa w obie strony), abyśmy mogli się zawsze na sobie polegać. Reasumując, chciałabym stworzyć związek oparty na wzajemnym szacunku i lojalności, tak aby słowa przysięgi małżeńskiej faktycznie coś znaczyły...
Nothingness
ASiołek
 
Posty: 65
Dołączył(a): 1 lip 2017, 19:36

Re: Jakiego związku pragniecie?

Postprzez Claude » 15 sie 2017, 22:28

Nothingness, miło, że wspominasz temat religijności i pewnych zasad moralnych pod tym względem.

Zauważyłem, że tak jak osobom głęboko praktykującym wiarę i niewierzącym ciężko znaleźć porozumienie na tematy łóżkowe, tak przy aseksualności trochę omija się ten problem. Bo jeśli teoretycznie miałbym się związać z kimś bardzo obrzędowym, to raczej zwracałbym uwagę nie na to, czy ta osoba patrzy na mnie, ale czy oboje patrzymy w te samą stronę. Jeśli wiecie o co mi chodzi.

Jeśli chodzi o kwestię małżeńską, totalnie nie wyobrażam sobie, żeby moja przyszła ewentualna żona wyobrażała sobie to w sposób typu "Nie obchodzi mnie czy będzie mały, chcę domek na peryferiach... i czwórkę dzieci! Chcesz pieska? Czy kota? Ja wole psy. Ale kot tez może być! Psy są takie przyjacielskie i pocieszne i możemy tulić się do takiego, mówiąc "Kocham cie, kochan-". Nie lubię zbyt szalonych wizji.
Claude
gimnASjalista
 
Posty: 19
Dołączył(a): 26 cze 2017, 17:31

Re: Jakiego związku pragniecie?

Postprzez Nothingness » 15 sie 2017, 22:51

Chyba rozumiem, co masz na myśli. Według mnie, przez rozpoczęciem potencjalnego związku, należałoby z takową osobą szczerze porozmawiać (nie mówię, że od razu jak się spotykacie to mówisz, że jesteś aseksualny, ale powinno to zostać powiedziane, zanim druga strona się zaangażuje). Ustalić ewentualny kompromis, na co zgadza się strona X a na co strona Y (chociaż wiadomo, nie wszystko można zaplanować). Ważne, żeby później nie było zażaleń w stylu: "A bo ja nie wiedziałem/widziałam" lub "Myślałem/myślałam, że po jakimś czasie ci przejdzie!"

Ogólnie, bodajże wczoraj, to ktoś z moich znajomych polubił, czy tam udostępnił, wyznanie z tych stron internetowych, na których anonimowo coś wyznajesz i z ciekawości przeczytałam, bo zaciekawił mnie temat (coś w stylu "Wyszłam za faceta, licząc, że w końcu zacznie mnie stukać" czy jakoś tak). Kobieta opisywała sytuację, że za mąż za mężczyznę, który w czasie ich związku był niechętny na seks, a jak już był, to "nudny" (nie wnikam) i liczyła na to, że po ślubie sytuacja się zmieni. Nic się nie zmieniło. Ona chce, on nie. No i teraz zastanawia się nad rozwodem. Nie wnikam, kto jest winny (poniekąd obie strony, bo mógł w ogóle się jej nie oświadczać, a ona chyba za bardzo liczyła, że po ślubie wszystko się zmieni), ale chyba, zaznaczam, że chyba, bo nie wiem, zabrakło im poważnej, szczerej rozmowy.
Nothingness
ASiołek
 
Posty: 65
Dołączył(a): 1 lip 2017, 19:36

Re: Jakiego związku pragniecie?

Postprzez Claude » 15 sie 2017, 23:02

Inna rzecz o której chciałem wspomnieć w tym temacie.

Osobiście pragnę związku, który będzie dedykacją swojego życia dla innej osoby, tak jak tworzy się pewne własne dzieła i dedykuje. Związku, w którym opowiadam o moich zwycięstwach i porażkach. Gdzie mogę powiedzieć, że swoją pracę, codzienność, uśmiechy i ciepłe myśli dedykuję.
Claude
gimnASjalista
 
Posty: 19
Dołączył(a): 26 cze 2017, 17:31

Re: Jakiego związku pragniecie?

Postprzez Keri » 20 sie 2017, 15:35

Nightmarine napisał(a):To kwestia trafienia na osobę, poszukującą tych cech, które akurat masz. Jak się odbiega od jakiegoś ogólnie przyjętego standardu to i partnera potrzeba niestandardowego, a takiego znacznie trudniej znaleźć...



Wiesz... kiedyś ktoś mi zalecił napisanie listu, który by opisywał drugą osobę i to dokładnie: wygląd, charakter, zainteresowania itd. Coś jak "rytuał" to było 10 lat temu.

5 lat temu gdy tą młodą zobaczyłem to nie myśl: "ale ładna" itd. Tylko : "pasuje z listu" :shock:

Przez 5 lat nic nie robiłem oprócz spoglądania, bo co jakiś czas się ją widywało. Teraz po następnych 5 latach traf chciał, że czynniki zewnętrzne u niej w firmie gdzie robi i u mnie w rodzinie się zmieniły, że kontakt rodziców z nią i z jej firma stał się częstszy, to jeszcze sam miałem rozmowę z nią. I to takie uczucie, gdy ktoś ci jest nie bezpośrednio przez kogoś podsuwany n tacy. Raczej sytuacja, gdy jesteś zdany od górnie na coś :roll:

Nie ma idealnych osób ogólnie, ale są osoby, które dla nas i do nas idealnie pasują. Z wyglądu tak jest. Z charakteru może też. Po prostu jest jakby poprzeczką zbyt wysoką, a sam nie czuję się z byt dobry dla niej, by spełnić się w tej roli. Kobiety maja lepiej, bo to ich facet ma prowadzić, być kręgosłupem. Nawet w relacji początkowej facet powinien przejąć pałeczkę. Ja się w tej roli nie spełniam zbytnio. Być czyimś chłopakiem/facetem. Jest za "idealna" dla mnie :?

Jeszcze brak motyli i parcia na związek. Polubiłem ten stan w końcu i zaczęło mi się to podobać, a tu znów trzeba stanąć przed czymś takim. Wręcz przez ten czas sobie odpoczywałem od tego i mi było dobrze. Nie cierpię motyli i stawiania się przed tego typu dylematem.

Jestem zbytni domatorem, samotnikiem, któremu ciężko będzie się odnaleźć w tej roli. To już nie koleżeństwo zwykłe spotkania, pogaduszki od czasu do czasu. A bycie czyjąś osobą i vice versa. Zupełnie inna relacja :roll: Nie spełnię tutaj typowych wymagań "związkowych". Jeszcze zero znajomych do wyjścia w realu. Wręcz czuję, że "nie dogonię jej". Nawet jeśli liczba na FB nic nie znaczy, to pokazuje kto się kręci wśród ludzi. Ja przeszło 150 ona 900 :shock: . Ładna, tyle znajomych... Na świeczniku. Po prostu mnie to ciut przygniata... Podołanie temu...
Avatar użytkownika
Keri
łASkawca
 
Posty: 1452
Dołączył(a): 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )

Re: Jakiego związku pragniecie?

Postprzez carnation345 » 20 sie 2017, 17:38

Dla mnie, to czego oczekuję od związku, to wzajemne wsparcie i popychanie się do osiągania celów do których dążymy. A także szczerość, bo nie wyobrażam sobie związku w którym muszę coś ukrywać przed drugą osobą, albo ona przede mną.
carnation345
przedszkolASek
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21 lip 2017, 06:43

Poprzednia strona

Powrót do Związki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości