różnica wieku

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
ozjasz
ASiołek
Posty: 69
Rejestracja: 12 maja 2016, 19:12

Re: różnica wieku

Post autor: ozjasz » 15 paź 2017, 19:30

Rozumiem cię, tylko mnie się wydaję, że wiek mimo iż wiek ma bardzo istotny wpływ na cechy danej osoby, to nie zawsze jest jakimś permamentnym wyznacznikiem osobowości. Po prostu w takich sytuacjach jak widzisz osoby poza twoim targetem wiekowym, to najpierw myślisz o nich "o kurde,nie mój typ", czy od razu stosujesz skrót myślowy "dziwni ludzie nie dla mnie, więc muszą mieć po 20 lat, inaczej wydaliby mi się ciekawsi". Wg mnie jest to zamykanie sobie dodatkowej furtki, która teoretycznie mogłaby zostać otwarta. Dobra, chyba trudno ci będzie zorumieć o co mi chodzi, dopóki po prostu nie poznasz kogoś kto ma 20 lat a powinien wg twoich kryteriów mieć 25. Mnie wydaje się to teoretycznie możliwie, tobie chyba nie. Być może życie pokaże, kto ma więcej racji.

takasobie
mASełko
Posty: 139
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: różnica wieku

Post autor: takasobie » 15 paź 2017, 19:51

ozjasz pisze:
15 paź 2017, 19:30
Rozumiem cię, tylko mnie się wydaję, że wiek mimo iż wiek ma bardzo istotny wpływ na cechy danej osoby, to nie zawsze jest jakimś permamentnym wyznacznikiem osobowości. Po prostu w takich sytuacjach jak widzisz osoby poza twoim targetem wiekowym, to najpierw myślisz o nich "o kurde,nie mój typ", czy od razu stosujesz skrót myślowy "dziwni ludzie nie dla mnie, więc muszą mieć po 20 lat, inaczej wydaliby mi się ciekawsi". Wg mnie jest to zamykanie sobie dodatkowej furtki, która teoretycznie mogłaby zostać otwarta. Dobra, chyba trudno ci będzie zorumieć o co mi chodzi, dopóki po prostu nie poznasz kogoś kto ma 20 lat a powinien wg twoich kryteriów mieć 25. Mnie wydaje się to teoretycznie możliwie, tobie chyba nie. Być może życie pokaże, kto ma więcej racji.
To jest moje życie i ja mam takie poglądy, ty masz inne. Taka jestem, że zwracam uwagę na wiek i ma on dla mnie znaczenie jesli chodzi o potencjalnego partnera. Można to nazwać ageismem, ale każdy z nas ma jakieś kryteria doboru partnera i wtedy pewne formy dyskryminacji są zrozumiałe.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1549
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: różnica wieku

Post autor: Keri » 14 lis 2017, 19:11

Mam znajomą, młodszą o 12. Przyjaźnimy się bardzo, choć przez net znajomość. Mieszka blisko mnie około 30-40 km.

Sama miała idiotę, co obmacywał, podduszał i zrobiła mu orala :x

Byłem przy niej cały czas, doradzałem, wspierałem itd. Nie powiem, że w pewnym momencie zaczęła mi pasować. Sama w żartach itd. podkreślała, że takiego jak ja to by chciała. Nawet chce starszego, doświadczonego, czy w życiu, związku czy seksie, choć nie musiał ani być po pierwszym razie, ani nigdy w związku. Wystarczy czy miał podejście, że chce poważnie ;) Choć jak twierdzi wolałaby obcykanego ;p
Porównała to tak, że obojętnie czy czekoladowy, czy truskawowy, nie pogardzi czekoladowym ale wolałaby truskawowy lód,. Porównanie prawiczek, a ten po pierwszym razie.

Mi w jakiś sposób pasuje, tylko... Mam obawy :P Że brak szans, no i po co ? Nie kręcą ją rozmowy o seksie, ani zbytnio narządy. Seks i by był. Z tamtym nici, bo nawet zaczynało ją to obrzydzać od czasu do czasu. Woli się przytulać.

Wiele wspólnego podejścia, czy w formie bliskości, ciut intymności, poglądów, nawet emocjonalności. Ładne dziewcze, zamknięte w sobie, wrażliwe i teraz skrzywdzone przez tamtego.

Były śmiechowe i żartobliwe droczenia i aluzję, ale zdaję sobie sprawę, że to tylko płonne nadzieje mogą zrodzić, nawet trochę zrodziły :roll:

Zależy mi, by miała dobrze :) Chce najlepiej, tylko... po co się wkręcać. Może nic z tego? :roll:

Ja mam zawsze pecha. Ja 30, ona przy maturze :shock: . Nigdy mnie takie nie kręciły :P Twierdzi, że starszy jej tyle nie będzie przeszkadzać dopiero po 20 roku, nie teraz gdy ma 18, bo za duża różnica dla niej i brak wspólnej płaszczyzny :roll:

Nie wiem co o tym myśleć. Nie chce chłopaków co mają pstro w głowie. Kiedyś się mnie pytała, gdzie ci "normalni", to ja 25+
Ciut mojej winny też może być. Bo mogłem jej zasugerować to :?

Ale pierwszy raz jakoś pewniej się czuję, tylko mam obawy o szansę powodzenia i że znów inwestycja nie tam włożona :roll:

takasobie
mASełko
Posty: 139
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: różnica wieku

Post autor: takasobie » 14 lis 2017, 22:01

Keri pisze:
14 lis 2017, 19:11
Mam znajomą, młodszą o 12. Przyjaźnimy się bardzo, choć przez net znajomość. Mieszka blisko mnie około 30-40 km.

Sama miała idiotę, co obmacywał, podduszał i zrobiła mu orala :x

Byłem przy niej cały czas, doradzałem, wspierałem itd. Nie powiem, że w pewnym momencie zaczęła mi pasować. Sama w żartach itd. podkreślała, że takiego jak ja to by chciała. Nawet chce starszego, doświadczonego, czy w życiu, związku czy seksie, choć nie musiał ani być po pierwszym razie, ani nigdy w związku. Wystarczy czy miał podejście, że chce poważnie ;) Choć jak twierdzi wolałaby obcykanego ;p
Porównała to tak, że obojętnie czy czekoladowy, czy truskawowy, nie pogardzi czekoladowym ale wolałaby truskawowy lód,. Porównanie prawiczek, a ten po pierwszym razie.

Mi w jakiś sposób pasuje, tylko... Mam obawy :P Że brak szans, no i po co ? Nie kręcą ją rozmowy o seksie, ani zbytnio narządy. Seks i by był. Z tamtym nici, bo nawet zaczynało ją to obrzydzać od czasu do czasu. Woli się przytulać.

Wiele wspólnego podejścia, czy w formie bliskości, ciut intymności, poglądów, nawet emocjonalności. Ładne dziewcze, zamknięte w sobie, wrażliwe i teraz skrzywdzone przez tamtego.

Były śmiechowe i żartobliwe droczenia i aluzję, ale zdaję sobie sprawę, że to tylko płonne nadzieje mogą zrodzić, nawet trochę zrodziły :roll:

Zależy mi, by miała dobrze :) Chce najlepiej, tylko... po co się wkręcać. Może nic z tego? :roll:

Ja mam zawsze pecha. Ja 30, ona przy maturze :shock: . Nigdy mnie takie nie kręciły :P Twierdzi, że starszy jej tyle nie będzie przeszkadzać dopiero po 20 roku, nie teraz gdy ma 18, bo za duża różnica dla niej i brak wspólnej płaszczyzny :roll:

Nie wiem co o tym myśleć. Nie chce chłopaków co mają pstro w głowie. Kiedyś się mnie pytała, gdzie ci "normalni", to ja 25+
Ciut mojej winny też może być. Bo mogłem jej zasugerować to :?

Ale pierwszy raz jakoś pewniej się czuję, tylko mam obawy o szansę powodzenia i że znów inwestycja nie tam włożona :roll:
Ta sytuacja kojarzy mi się z tą popularną w internetach friendzone.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1549
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: różnica wieku

Post autor: Keri » 15 lis 2017, 22:33

takasobie pisze:
14 lis 2017, 22:01
Ta sytuacja kojarzy mi się z tą popularną w internetach friendzone.
Raz, że chyba to odczuwam, dwa chyba zaczyna mi to ciążyć i przeszkadzać, nawet czasami denerwowac pomalu, trzy nic z tego nie będzie, cztery ja zawsze mam pecha jeśli chodzi o trafienie w osoby, by było obustronnie.

Wiec wole sie wycofac. I tak summa summarum zawsze jestem sam ;)

takasobie
mASełko
Posty: 139
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: różnica wieku

Post autor: takasobie » 16 lis 2017, 20:20

Keri pisze:
15 lis 2017, 22:33
takasobie pisze:
14 lis 2017, 22:01
Ta sytuacja kojarzy mi się z tą popularną w internetach friendzone.
Raz, że chyba to odczuwam, dwa chyba zaczyna mi to ciążyć i przeszkadzać, nawet czasami denerwowac pomalu, trzy nic z tego nie będzie, cztery ja zawsze mam pecha jeśli chodzi o trafienie w osoby, by było obustronnie.

Wiec wole sie wycofac. I tak summa summarum zawsze jestem sam ;)
Jeśli czujesz, że lepiej będzie się wycofać, to zrób to :). Wazne żebyś ze swoją decyzją czuł się komfortowo :)

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1549
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: różnica wieku

Post autor: Keri » 16 lis 2017, 22:25

takasobie pisze:
16 lis 2017, 20:20
Keri pisze:
15 lis 2017, 22:33
takasobie pisze:
14 lis 2017, 22:01
Ta sytuacja kojarzy mi się z tą popularną w internetach friendzone.
Raz, że chyba to odczuwam, dwa chyba zaczyna mi to ciążyć i przeszkadzać, nawet czasami denerwowac pomalu, trzy nic z tego nie będzie, cztery ja zawsze mam pecha jeśli chodzi o trafienie w osoby, by było obustronnie.

Wiec wole sie wycofac. I tak summa summarum zawsze jestem sam ;)
Jeśli czujesz, że lepiej będzie się wycofać, to zrób to :). Wazne żebyś ze swoją decyzją czuł się komfortowo :)
Raczej zrobiłem mały błąd i strata zaufania i porypała się znajomość ;) Tak czuję. Ale serio, jakoś mi ta znajomość i ta sprawa tylko ciążyła bardzo i męczyła. Choć to jest okropne, to czuję się dobrze. Tak jakby pewien ciężar spadł i mogę pójść dalej. Tym bardziej, że błędna była moja nadinterpretacja, a tym sposobem uwolnię się od tego ;) Mogę zacząć coś nowego. A że to netowa znajomość to nic się w gruncie nie stanie.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1549
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: różnica wieku

Post autor: Keri » 22 lis 2017, 16:46

ozjasz pisze:
15 paź 2017, 19:30
Rozumiem cię, tylko mnie się wydaję, że wiek mimo iż wiek ma bardzo istotny wpływ na cechy danej osoby, to nie zawsze jest jakimś permamentnym wyznacznikiem osobowości. Po prostu w takich sytuacjach jak widzisz osoby poza twoim targetem wiekowym, to najpierw myślisz o nich "o kurde,nie mój typ", czy od razu stosujesz skrót myślowy "dziwni ludzie nie dla mnie, więc muszą mieć po 20 lat, inaczej wydaliby mi się ciekawsi". Wg mnie jest to zamykanie sobie dodatkowej furtki, która teoretycznie mogłaby zostać otwarta. Dobra, chyba trudno ci będzie zorumieć o co mi chodzi, dopóki po prostu nie poznasz kogoś kto ma 20 lat a powinien wg twoich kryteriów mieć 25. Mnie wydaje się to teoretycznie możliwie, tobie chyba nie. Być może życie pokaże, kto ma więcej racji.
Zgadzam się z tobą. Kwestia nie różnicy, tylko etapu, w którym się poznaje dana osobę. Wiek niestanowi o dojrzałości kogoś oraz poglądach. Wiek tylko dodaje więcej doświadczeń, które bardziej "temperują" nasze spojrzenie na świat. Osoba taka zbytnio się nie zmienia, tylko spojrzenie na świat takiej osoby się zmienia.

Sam znam 22-23 latkę, która dojrzałością nawet i mnie przerasta, a mam 30 ;) Rozmawiam jak równy z równym. Znałem też i 22, która swym zachowaniem i podejściem to by jeszcze w gimnazjum mogła by być :lol: Zresztą. Im ma się więcej lat tym mniej widać różnicę, czy ktoś ma 28, czy np 35 ;) Duże różnice to widać w okresie szkolnym i wtedy jest przepaść. Potem ciężko rozróżnić, czy to osoba mająca 22, czy 26-28 ;) Tylko zmarszczki dochodzą lub pojawiają się zakola :lol:

Oprócz tego, to też skreślanie kogoś, kto by nam pasował. Bo nigdy nie wiadomo, kto to będzie i będzie miał lat. Odrzucić kogoś, bo starszy o rok lub dwa od naszej umownej granicy, to przesada. Tak samo i o 5. Gorzej, gdy różnica przekracza 10-12 ;) Pokolenie to się liczy już bardziej 15-20, a nie 5-7 ;)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 3 gości