Randki

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
satyamevajayate
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:28

Re: Randki

Post autor: satyamevajayate » 19 lis 2015, 18:39

Powinno cię to obchodzić, bo oni powiedzą ci to samo: "A kysz. Leź sobie do mężczyzn, którzy są jak ty". I tu jest najlepsze - oni będą wybierać spośród prawie całej populacji - ty z ułamka procenta.
Ale to nie wszystko, bo ten kij ma dwa końce. Nie podoba ci się, że facetów skłania do związków z kobietami głównie "przemożna potrzeba uzyskania dostępu do "muszelki"? - No to faceci pozbawieni tej potrzeby są duuużo mniej skłonni do wchodzenia w związki (bo dla nich to często jest związane z utratą poczucia bezpieczeństwa, dla kobiet - odwrotnie). Tak że powodzenia Patronko Sfochowanych Niesparowanych, dużo, barrrdzo dużo powodzenia. :P
Twierdzenia słuszne:
- ja wybieram spośród ułamka procenta,
- mężczyzn do związków skłania głównie perspektywa seksu.

Mam znajomych i kolegów. Z kilkoma jestem/byłam/bywałam na ślizgawicy między koleżeństwem a czymś więcej, więc nie potrzebuję koniecznie być w czymś co nosi nazwę "związek" skoro moje potrzeby mogą zostać zaspokojone poprzez zwykłe koleżeństwo.
Czuję się świetnie sama i nie szukam byle kogo. Musiałabym się zakochać (wątpliwe) a i wtedy raczej nie dążyłabym do związku, wiedząc, że musiałabym płacić za niego podatek w postaci seksu. Dopóki nie chcę seksu i traktuję go jako "podatek" za związek nie będę się do niego zmuszać, bo nie zamierzam go sobie obrzydzić.

Nie wiem, co ma na celu Twoja uszczypliwość, w każdym razie uważam, że mam takie samo prawo do odrzucania seksu jak i inna osoba do oczekiwania seksu.
Ergo: nie, nie powinno mnie to obchodzić, ponieważ pójście do łóżka, nawet gdy jestem zakochana, w momencie gdy NIE CHCĘ, uważam za tak samo chore i patologiczne jak czekanie w nieskończoność faceta na jego dziewczynę aż wreszcie się "zdecyduje". Nie zawsze 1 + 1 = 1.
Po prostu do siebie nie pasują, więc finito. Mówię to bez cynizmu.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Randki

Post autor: Viljar » 19 lis 2015, 20:40

satyamevajayate pisze:Skąd taki pesymizm? Chyba nie z doświadczenia, mam nadzieję? ;)

Jest sporo osób, z którymi dzielę zainteresowania, przeróżne.
Co do seksów - cóż, można wiele wynieść z bliskiej relacji z facetem, do momentu, gdy on zacznie naciskać na seksy. Wówczas, po wahaniach ("a może by spróbować...?") następuje moment, gdy wracamy po rozum do głowy, on zrywa, my cierpimy a po kilku miesiącach myślimy sobie z perspektywy czasu:
"Boże, jak to dobrze, że nie dałam temu burakowi!"

Życie jest piękne. :D Żadna nadzieja nie została zamordowana.
Życie jest piękne! Tyle nieudanych związków, jakie to fajne! Jaka piękna katastrofa!
To nie pesymizm, tylko realizm. Oczywiście, że wynika z doświadczenia. Mam do wyboru: albo być z osobą seksualną, z którą łączy mnie wiele oprócz podejścia do seksu, albo z aseksualną, z którą to podejście będzie jedynym łączącym nas aspektem. A nie, wróć: 99% AS-ów to osoby de facto antyseksualne, które nawet całować się nie lubieją, a z takimi też bym nie wytrzymał. To już wolę z osobą seksualną, powtarzając schemat: fajnie się rozmawia, mamy wspólne zainteresowania, ale wychodzi sprawa seksu, ja mówię, że niekoniecznie, ona - że jak najbardziej koniecznie i wszystko się koniec końców rozpada. Potem ona spotyka się z kimś innym, a ja nienawidzę aseksualności o kolejny stopień bardziej.
Ależ to życie jest piękne! Jeśli się jest seksualnym - z pewnością. A tak, to sferę uczuciową można o kant d... potłuc.
No dobra, ogłaszała się raz na forum pani aseksualna, z którą - jak zauważyłem - mielibyśmy sporo wspólnego. Tylko że - co za niespodzianka - mieszkała w takim miejscu, ze równie dobrze mogłaby na Marsie. Przy czym na Marsa przynajmniej przez część nocy w roku można popatrzeć.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

satyamevajayate
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:28

Re: Randki

Post autor: satyamevajayate » 19 lis 2015, 21:45

Współczuję zgorzknienia - z tym niestety nie mogę Ci nic pomóc.

Natomiast namawiam do tego, by zacząć patrzeć mniej schematycznie - przede wszystkim przestać idealizować związki seksualne. To tylko jedna dziedzina życia a i nawet w niej nie jest tak prosto, że dwie osoby seksualne tak łatwo się dogadają: może pojawić się problem częstotliwości (ona chce codziennie, on raz w miesiącu) i zakresu działań (ona tylko tradycyjnie przy zgaszonym świetle, on najlepiej w trójkącie i takie rzeczy jakie fizjologom się nie śniły) oraz (nie)dobrania pod względem rozmiarów i fetyszy (nie wiadomo, czy to legenda o tym słynnym niedobraniu, czy fakt).
Taka zmiana myślenia raczej nie ułatwi Ci znalezienia partnerki, ale przynajmniej może przestaniesz tak demonizować aseksualność.

Skoro tyle jest nieudanych związków, to może czas zacząć myśleć o sobie zamiast leźć za tłumem owieczek, które "muszą być w związku". Ja tam nie muszę więc nic mi nie spędza snu z powiek.

Awatar użytkownika
Issander
ciAStoholik
Posty: 343
Rejestracja: 18 sty 2008, 23:17
Lokalizacja: zagranico
Kontakt:

Re: Randki

Post autor: Issander » 19 lis 2015, 23:08

.

Awatar użytkownika
morowy
pASibrzuch
Posty: 257
Rejestracja: 15 paź 2014, 08:02
Lokalizacja: Laniakea

Re: Randki

Post autor: morowy » 20 lis 2015, 09:49

@saty.
wygląda na to, że za mało uważnie czytałem twoje wpisy i pogubiłem się w twoich metamorfozach. Pisałem do ciebie mając w głowie twoje wcześniejsze wypowiedzi w których twierdziłaś, że jesteś bardzo niezadowolona ze swojego wyglądu, że faceci tez raczej nie są zadowoleni z twojego wyglądu, a twoja niechęć do seksu może wynikać ze strachu przed rozebraniem się i zobaczeniem w oczach niedoszłego partnera wyrazów "braku akceptacji". Tak to jakoś mniej więcej zapamiętałem.

Teraz się okazuje, że prawdopodobnie pomimo braku rozwiązania problemów z samoakceptacją, to ty podniosłaś poprzeczkę facetom tak, żeby móc ich odrzucać zanim dojdzie do "czegokolwiek", a może nawet zanim pojawi się jakis kandydat na cokolwiek. Przypomina mi to trochę Rene Zelweger w takiej lekkiej komedyjce romantycznej "Do diabła z miłoscią!", gdzie bohaterka [spojler] kocha się w przystojniaku, który jej nie zauważa. Stwierdza więc że miłosc nie jest kobietom potrzebna i pisze książkę w której zaleca zamienić miłość na czekoladę (ale skrycie dalej się kocha i marzy o tym przystojniaku).

Uogólniając chodzi mi o to, że świetnie tworzysz listę swoich wymagań i jest ona całkiem w porządku na pierwszy rzut oka, tylko czy to nie jest bariera, która ma chronić cię przed zranieniem? Wydaje mi się, że powinnaś najpierw wyprostować swoje sprawy z samooceną, potem z antyseksualizmem (zarówno kobieta jak i mężczyzna płacą swój "podatek" za związek, tylko w różnej formie) i wtedy dopiero ująć w ramy zakres swoich preferencji.

Nawet jeśli nic się nie zmieni w kwestii twoich oczekiwań oraz podejścia do seksu, to przynajmniej nie będziesz szła jak na wojnę. Myślę, że ciężko będzie ci coś zbudować, albo chociaż prawidłowo ocenić sytuację, gdy jesteś rozżalona i pełna pretensji.
"Gdy moderator/-ka banuje użytkownika bez ostrzeżenia, a jedyny argument to argument siły - w tym samym czasie gdzieś na świecie umiera jedna tancerka brzucha albo panda w ciąży." - prawo internetu

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Randki

Post autor: Viljar » 20 lis 2015, 09:53

@satyamevajayate, to, co napisałaś, to są rzeczy tak oczywiste, że aż dziw, czemu traciłaś czas, żeby je napisać :roll: Ale o jednym zapomniałaś: to wszystko są problemy do rozwiązania, bo można porozmawiać, iść do specjalisty itp. Czyli coś zrobić się da. A z obecną moją sytuacją jakby nie bardzo, bo aseksualności się nie leczy. Tym sposobem udało ci się zdemonizować aseksualność jeszcze bardziej, gratuluję :mrgreen:

@Issander, twoja rada jest o wiele lepsza :) Aż mi się banan na twarzy pojawił, ale faktycznie rację masz :) Pod tym względem związek mężczyzna AS + kobieta S jest nieco bardziej do ułożenia niż kobieta AS + mężczyzna S. to samo zresztą mi moja pani aseksuolog* mówiła.
Masz też niestety rację, że dzisiaj mało który związek trwa dłuższy czas. Zauważyłem wśród znajomych taką prawidłowość - jedno nieporozumienie i zaraz się rozstają, zamiast próbować się dogadać. Rozumiałbym to, gdyby to było coś poważnego albo przysłowiowa kropla w kielichu, ale zwykle to jakiś drobiazg typu "Miło się z nią gada, mamy wspólne zainteresowania, chodzimy razem do kina, ale co z tego, jak ona ma paznokcie nieumalowane". Przesadzam z tymi paznokciami, ale to bywa problem podobnej rangi.

A bardziej w temacie: właśnie kilka dni temu miałem okazję rozmawiać z pewnym człowiekiem płci pięknej, który powiedział, że - trochę jak w tej durnym spocie "Fundacji Mamy i Taty" - zdążyła zdobyć stanowisko, polecieć do Tokio, ale tak się poświęciła karierze, że zaniedbała zupełnie życie towarzyskie. Teraz nawet nie umiałaby się zachować na randce. Przyszło mi do głowy, że trochę przesadza, ale potem przyszło olśnienie. Przecież wydaje się, że to rzecz oczywista, ale niekoniecznie. Jeśli ktoś długo był sam, to potem nie wie, jak się zachować, jak odbierać pewne sygnały... Może iść na spotkanie z kolegą, a odebrać jego zachowanie jako zaloty albo dokładnie przeciwnie - on się zaleca i nic, śladu zainteresowania.

PS. Nie zalecałem się, ale zastanawiam się, czy to wyznanie to nie była przypadkiem jakaś aluzja.

* - "aseksuolog" wziął się stąd, że ona od razu wyszła z taką opinią i traktuje rzecz bardzo serio.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
morowy
pASibrzuch
Posty: 257
Rejestracja: 15 paź 2014, 08:02
Lokalizacja: Laniakea

Re: Randki

Post autor: morowy » 20 lis 2015, 10:59

Viljar pisze:to samo zresztą mi moja pani aseksuolog* mówiła.
A to ty nie chodzisz do astrologa? -wybacz, ale nie mogłem się powstrzymać :P

Ps
Ciekawe z tym mistrzem patelni, może nawet mógłbyś sobie ten tytuł wpisać do CV? :wink:

A żeby nie było "off-a", to bywałem kiedyś na randkach. Pamiętam, że starałem się bardzo, żeby to ona ciągle coś plotła, bo ja nie wyskoczę przecież z tematem w rodzaju "o sensie życia" itp., a lekko i dowcipnie dam bawić nie umiem.
"Gdy moderator/-ka banuje użytkownika bez ostrzeżenia, a jedyny argument to argument siły - w tym samym czasie gdzieś na świecie umiera jedna tancerka brzucha albo panda w ciąży." - prawo internetu

satyamevajayate
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:28

Re: Randki

Post autor: satyamevajayate » 20 lis 2015, 13:03

Uogólniając chodzi mi o to, że świetnie tworzysz listę swoich wymagań i jest ona całkiem w porządku na pierwszy rzut oka, tylko czy to nie jest bariera, która ma chronić cię przed zranieniem?
Tak, ma mnie chronić przed zranieniem i przed interakcjami.
Mój poziom wyglądu nie zmienił się wcale, za to podejście się zmieniło - jestem jeszcze bardziej dumna, prawie że zadufana w sobie, niczym księżniczka z psychiatryka, której się wydaje, że reprezentuje jakiś poziom, a w istocie jest kopciuchem. ;)
Przerabiałam już wiele i ostatecznie doszłam do przekonania, że będę robić to, co najlepiej służy mojej psychice. O niebo ładniejsze dziewczyny ode mnie chodzą na kompromisy i obniżają wymagania, a ja ani myślę. Nie łudzę się, że przysporzy mi to kandydatów (haha) ale nie pozwolę traktować się stosownie do poziomu mojego wyglądu. :)

Nic nie tracę. Mam do wyboru relacje, w których jestem nieszanowaną zapchajdziurą albo NIC. Wolę nic i wcale nie ukrywam, że mężczyźni mnie nie szanują - to nie ja mam się tego faktu wstydzić.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Randki

Post autor: Viljar » 20 lis 2015, 14:27

A nie przyszło ci do głowy, że na szacunek trzeba sobie zapracować? Problem leży zwykle po obu stronach, a nie po jednej ;) Nie wspominając o tym, że masz straszliwie roszczeniową postawę wobec innych, a wściekasz się, że ktoś ośmiela się mieć jakieś wymagania względem ciebie. Trochę to nieuczciwe, nie sądzisz? Ale taka postawa wiele mi wyjaśniła ;)
A to ty nie chodzisz do astrologa? -wybacz, ale nie mogłem się powstrzymać :P
A po co, sam umiem wróżyć z kart :P
lekko i dowcipnie dam bawić nie umiem
Tutaj to już trzeba uważać, bo to, co wydaje się dowcipne jednej stronie, dla drugiej takie być nie musi i klops ;) I to wcale nie musi wynikać z kontrowersyjności tematu. Wystarczy nieświadomie dotknąć kompleksu i katastrofa gotowa.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

satyamevajayate
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 12 lip 2013, 19:28

Re: Randki

Post autor: satyamevajayate » 20 lis 2015, 15:21

A nie przyszło ci do głowy, że na szacunek trzeba sobie zapracować? Problem leży zwykle po obu stronach, a nie po jednej ;) Nie wspominając o tym, że masz straszliwie roszczeniową postawę wobec innych, a wściekasz się, że ktoś ośmiela się mieć jakieś wymagania względem ciebie. Trochę to nieuczciwe, nie sądzisz? Ale taka postawa wiele mi wyjaśniła ;)
Na szacunek trzeba sobie zapracować czym? Zachowywaniem się grzecznie, zgodnie z savoir-vivre oraz szanowaniem innych? Tak właśnie robię. Nie sądzę, by inni mieli podstawy do nieszanowania mnie.

Czym się objawia moja rzekomo "roszczeniowa postawa"? Tym, że nie zgadzam się na rolę materaca dla moich kolegów?

Nie, nie wściekam się, gdy ktoś ma jakieś wymagania wobec mnie- skąd taki pomysł?
Kompletnie nie rozumiem powyższego tekstu.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2017
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Randki

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 20 lis 2015, 15:56

To że chcą seksu w związku, nie oznacza roli materaca, jest normą. Widać nie jesteś mało atrakcyjna, skoro piękni faceci poświęcają Ci swój czas, zwłaszcza biorąc pod uwagę Twoje podejście.

Awatar użytkownika
morowy
pASibrzuch
Posty: 257
Rejestracja: 15 paź 2014, 08:02
Lokalizacja: Laniakea

Re: Randki

Post autor: morowy » 20 lis 2015, 16:03

@Sat., spoko, to co napisałaś ma wg mnie jakis sens. Jesteś dumna jak Winnetou i jednocześnie racjonalna i pragmatyczna jak Claire Underwood w ocenie sytuacji. :wink: Tylko nie chce mi się wierzyć, że twój najlepszy dostępny wybór to "nic", żeby pozostać w zgodzie ze sobą. Zaaawsze można sobie w głowie lepiej poukładać i zrobić lepszą interpretacje rzeczywistości, żeby odsłonic nowe/stare możliwosci. Ograniczasz się sama, a nawet nie jesteś aseksualna...

Życzę ci, żeby w przyszłości wyszło po mojemu, ale oczywiście na twoich zasadach. Pzdr :)
Viljar pisze:A po co, sam umiem wróżyć z kart
Oni wróżą chyba z daty urodzenia...
No ale ty nie kończyłeś psychologii jak astrologowie. Tak mi kiedys napisałeś, tzn. napisałes że oni są często po psychologii, i że psycholog i astrolog to to samo, a potem się na mnie obraziłeś na kilka miesięcy. :D To do tej sytuacji piję. :P
Viljar pisze:Tutaj to już trzeba uważać, bo to, co wydaje się dowcipne jednej stronie, dla drugiej takie być nie musi i klops ;) I to wcale nie musi wynikać z kontrowersyjności tematu. Wystarczy nieświadomie dotknąć kompleksu i katastrofa gotowa.
Masz rację , że trzeba uważać z dowcipem przy nieznajomych. Mnie jednak chodziło o to, ze nie potrafię prowadzić lekkiej dowcipnej rozmowy/flirtu nawiązując np. do sytuacji bieżącej, takiej jakby "błyskotliwej gadki o niczym".
Czytałem, ze jako introwertyk odwołuję się w rozmowie do pamięci długotrwałej, zamiast do podręcznej (jak czynią to ponoć ekstrawertycy). Przez to często w nieodpowiednich chwilach mam pustkę w głowie i nie wiem co powiedzieć. A jak juz cos wydobędę z tego mojego pustego introwertycznego łba, to zazwyczaj temat ciężki jak worek cementu, w ogóle nie nadający się na randkę.

Tak właśnie miałem z randkami i jakoś tam sobie czasem radziłem lepiej lub gorzej, ale na początku zawsze była to droga przez mękę. :roll:
"Gdy moderator/-ka banuje użytkownika bez ostrzeżenia, a jedyny argument to argument siły - w tym samym czasie gdzieś na świecie umiera jedna tancerka brzucha albo panda w ciąży." - prawo internetu

MrSpock

Re: Randki

Post autor: MrSpock » 15 gru 2015, 06:14

Randki się nie udają bo niezmiernie mało ludzi potrafi się przyjaźnić. Dziewczyna rozbudziła we mnie uczucie po dwóch miesiącach miłego pisania. Spotkaliśmy się. Było wszystko w porządku tylko zobaczyłem że jest wycofana i małomówna. Z tego co pisała wynikało że seks jej nie pociąga. Była z kimś kilka lat bez seksu a na kursie tańca trzęsła się przytulając do facetów. Ze mną miała spokojny, udany kontakt. Wycofała się bez żadnego powodu bojąc się bardziej zaprzyjaźnić. Nie wytłumaczyła dlaczego. Moja propozycja na związek bez seksu i to jeszcze dodatkowo z okresem wstępnym koleżeńskim bez dotykania się przez kilka miesięcy na próbę, odrzuciła bez żadnego komentarza. Trudno o stworzenie relacji skoro unika się dialogu. Czemu ludzie nie potrafią rozmawiać? Co jakiś czas wysyłam jej sms, piszę do niej ciekawie. Ona wszystko czyta ale nie chce mi odpisać.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1644
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Randki

Post autor: Keri » 27 gru 2015, 14:05

Mrspock

Wycofanie jest reakcją obronną, a tu na zaangażowanie :P Skoro boi się przyjaźni to albo doświadczyła fałszywej przyjaźni albo/oraz napatrzyła i nasłuchała się dużo z otoczenia. Trochę ją rozumiem. Człowiek to złożona istota ze złożoną osobowością, która mając swoje życie ceni siebie bardziej od innych. Widać dla niej otwarcie się i 2 człowiek jest zagrożeniem, a że człowiek kieruje się swoimi pragnieniami i spełnianiem ich nawet kosztem innych sprawia, że dla takiej osoby to ktoś kto czyha na "prywatne" życie.

Tu o żadne czyhanie na fizyczne życie, a na świat wewnętrzny, tajemnice i zaufanie. Zwykłe słowo lub nieporozumienie potrafi skrzywdzić człowieka bardziej niż rana cielesna. Gdy spojrzysz jak ludzie interpretują sytuację, co chcą i pragną to zrozumiesz to. Każdy patrzy przez pryzmat siebie, tego co czuje i jak odbiera. Co sam chce i wymaga od drugiej osoby. Dla takich osób w tym i mnie lepiej patrzeć na to niż "być" w tym ;)

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2017
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Randki

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 27 gru 2015, 20:57

E, tam. Może się wycofała, bo coś jej się w Tobie nie podobało, w końcu była już w związku, więc to nie mógł być strach przed nieznanym. Trudno, nie każdemu się odpowiada. Życie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości