Jakiego związku pragniecie?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
AlaZala
ciAStoholik
Posty: 370
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: AlaZala » 9 gru 2017, 19:41

MrSpock pisze:
9 gru 2017, 16:57
Jeśli dziewczyna nie wie czy seks by jej pasował, to ja jej zawsze mówię tak - nie myślmy teraz o tym, tylko spotykajmy się,żeby powstało uczucie miedzy nami i tylko to jest teraz ważne, bo jak będziesz się trzęsła z tymi myślami o seksie, to przez to nie będziemy się mogli spotykać i samotność ciebie wykończy.
Dość pokrętne rozumowanie. Uczciwiej byłoby od razu zdeklarować, czy zawierana znajomość ma mieć charakter seksualny, czy nie. Jeśli obie strony złożyłyby zgodne deklaracje, znajomość zostawałaby zawarta, a w przypadku niezgodności złożonych deklaracji znajomość nie zostawałaby zawarta.

I dotyczy to nie tylko deklaracji dotyczących seksualnego charakteru znajomości, ale też wszystkich aspektów relacji, które którejkolwiek ze stron wydają się ważne.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2497
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: Viljar » 9 gru 2017, 23:33

Czy to źle, że ktoś pisze czego nie chce niż to co chce? Naprawdę mam takie wrażenie, że ty i Viljar tylko narzekacie na forumowiczki, bo część z nich/nas nie jest wami zainteresowana i dlatego, że mają wymagania negatywne i co gorsza odmienne od was (to jest moja opinia).
Noż k..., ile razy jeszcze mam tłumaczyć, że SEA to nie portal randkowy i że nie traktuję go w ten sposób? :evil:

A jeśli narzekam na forumowiczki, to z tego powodu, że mylą aseksualizm z antyseksualizmem. Jeśli się ma fobie, to się je leczy, a nie dorabia ideologie. Tutaj w pełni zgadzam się z Kerim.
Jestem tu nowa, ale wydaje mi się, że tu jest naprawdę dużo ciekawych ludzi. Gdzie jest problem?
Przede wszystkim w dopasowaniu pod względem charakteru, zainteresowań, przedziału wiekowego i zamieszkania.
Uczciwiej byłoby od razu zdeklarować, czy zawierana znajomość ma mieć charakter seksualny, czy nie.
Nie zawsze się tak da. Czasami cielesne zainteresowanie przychodzi z czasem.
Dlaczego nie wystawisz własnego?
Szczerze? Łatwiej by mi było "uderzyć" do dziewczyny np. w jakiejś grupie na FB, gdzie, dajmy na to, dyskusja na temat filmu byłaby punktem zaczepienia. Z osobą zupełnie nieznajomą (czyli nieznaną mi również w sensie wirtualnym) to ja niestety rozmawiać nie potrafię.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

MrSpock
ASiołek
Posty: 67
Rejestracja: 13 gru 2015, 10:45

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: MrSpock » 10 gru 2017, 06:46

AlaZala

to jest uczciwe. Napisałem, że dziewczyna nie może się zdecydować czy chce mieć seks, jaki chce miec seks, wykazuje nerwowość i zaburzenia. W takiej sytuacji najlepsze jest odłożenie decyzji o kilka miesięcy, koleżeńskie spotkania które nie mają żadnego planu. Po tym czasie dziewczyna ma wybór - będzie seks albo nie będzie. Wszystko zależy od niej, decyzja może być odłożona nawet o kilka lat. Jaki jest sens deklarować się z góry??? Trzeba pozostawić sobie możliwość wyboru i dopasowania do każdej sytuacji. Źle jest tylko wtedy gdy ludzie nie potrafią się dopasować do partnera. Takie osoby to egoiści. Bezwarunkowa miłość nie wymaga niczego od partnera.

Nie należy budowac domu zaczynając od dymu z komina. Jak widzę że dziewczyna nie potrafi wyrażać uczuć to trzeba się tym zająć szybko.

Najważniejsza rzecz jaką ona dostaje to więź uczuciowa i przechodzą jej wszystkie nerwy.

Dlaczego dziewczyna boi się koleżeńskich spotkań które ją wyleczą? Dlaczego unika ludzi?

Najczęściej dziewczyny mocno niechętne do seksu wykazują jednocześnie zupełny brak uczuciowości, nie potrafią kochać, nie wiedzą co to jest empatia, miłość. Owszem, można mieć niechęć do seksu, ale rozumieć potrzebę uczuć i takie dziewczyny też są.

VenusDoom
starszASek
Posty: 31
Rejestracja: 4 gru 2017, 22:51

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: VenusDoom » 10 gru 2017, 07:25

MrSpock pisze:
9 gru 2017, 16:57
Wiem że to jest problem, ale w takiej sytuacji lepiej jest mieć przyjaźń niż być samej. Jeśli dziewczyna nie wie czy seks by jej pasował, to ja jej zawsze mówię tak - nie myślmy teraz o tym, tylko spotykajmy się,żeby powstało uczucie miedzy nami i tylko to jest teraz ważne, bo jak będziesz się trzęsła z tymi myślami o seksie, to przez to nie będziemy się mogli spotykać i samotność ciebie wykończy.
Wydaje mi się, że "problem" z większością osób, które jakiś czas są same polega na tym, że one właśnie wiedzą, że samotność ich nie wykończy. Nauczyli się tak żyć, jakoś sobie wszystko poukładali i żeby to zmienić muszą mieć naprawdę dobry powód, tzn. poznać naprawdę ciekawą osobę, która jednocześnie będzie im do tego już ułożonego życia pasować.

MrSpock pisze:
10 gru 2017, 06:46
Dlaczego dziewczyna boi się koleżeńskich spotkań które ją wyleczą? Dlaczego unika ludzi?
Nigdy nie wiesz, czy ktoś unika wszystkich ludzi, czy tylko niektórych.

MrSpock
ASiołek
Posty: 67
Rejestracja: 13 gru 2015, 10:45

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: MrSpock » 10 gru 2017, 08:34

Jeśli chodzi o Beatę to poznałem ja na tyle żeby wiedziec że było jej źle samej. Unikała ludzi jedynie ze względu na lęki których nie mogła opanować. Bała się że zostanie sama i powiedziała że przez lęki traci życie. To jest kwestia przełamania się i rozważenia podjęcia działań dla likwidacji bycia w takich nerwach i ja bym jej pomógł przez ciepłą relację. Już po kilku spotkaniach byłby znaczny postęp w jej stanie zdrowia. Jak się pisze do kogoś tysiąc listów, to na tyle się zna tą osobe że można spróbować się spotykać, a ja jej mówiłem że spotkania koleżeńskie nie sa zobowiązujące, będą rzadkie i mają na celu poprawić nam samopoczucie. Po pierwszym spotkaniu było wszystko w porządku. Opowiadałem jej w muzeum o eksponatach bo trochę znam historię niektórych rzeczy. Miała jakby wycieczkę z przewodnikiem. Właśnie o to mi chodziło! Żeby była taka atmosfera. Mówiłem, że na takich samych zasadach możemy się spotykac przez kilka lat, chodząc po muzeach, wystawach itp, dużo rozmawiajac. NIE DAŁA RADY PRZEŁAMAĆ LĘKÓW. Przez kilka miesięcy podpisywała listy "pozdrawiam cieplutko" na końcu dostała szału i pisała obraźliwie.

Sądzę że ten przypadek nie jest odosobniony i bardzo dużo dziewczyn ma takie lęki w większym lub mniejszym stopniu. Między 30 a 40 rokiem życia nadchodzi refleksja "źle zrobiłam" i już jest za późno na poznanie przyjaciela do związku (z seksem lub bez seksu). Część ludzi dostrzega swoją samotność szybko a część dopiero po wielu latach. Namiastka w postaci pseudo rodziny opóźnia zrozumienie uczucia samotności - dziewczyny 35 letnie trzymają się ojców i około tego wieku narastaja zaburzenia psychiczne z powodu samotności takie jak nerwowość, jeszcze większy lęk przed ludźmi, palenie papierosów, nadmierne zainteresowanie zwierzętami lub religią.

Ludzie powinni się przyjaźnić bo bliska osoba to jest podstawa do utrzymywania normalnego stanu psychiki. Osoba empatyczna zawsze jest w stanie się porozumieć co do różnych rzeczy, dogadać, żeby nie było sporów, ustalić czy mamy seks czy nie mamy, żeby się nie narzucac drugiej osobie. Nic tak nie pomaga jak ciepła relacja.

VenusDoom
starszASek
Posty: 31
Rejestracja: 4 gru 2017, 22:51

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: VenusDoom » 10 gru 2017, 08:56

MrSpock pisze:
10 gru 2017, 08:34
Między 30 a 40 rokiem życia nadchodzi refleksja "źle zrobiłam" i już jest za późno na poznanie przyjaciela do związku (z seksem lub bez seksu).
Tak z ciekawości, dlaczego uważasz, że w tym przedziale wiekowym jest już za późno, żeby kogoś poznać?

Awatar użytkownika
marzesobie
starszASek
Posty: 44
Rejestracja: 28 kwie 2017, 12:35

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: marzesobie » 12 gru 2017, 11:28

VenusDoom pisze:
10 gru 2017, 08:56
MrSpock pisze:
10 gru 2017, 08:34
Między 30 a 40 rokiem życia nadchodzi refleksja "źle zrobiłam" i już jest za późno na poznanie przyjaciela do związku (z seksem lub bez seksu).
Tak z ciekawości, dlaczego uważasz, że w tym przedziale wiekowym jest już za późno, żeby kogoś poznać?
Bo już pół życia przeleciało i teraz to już się czeka na koniec :)) oczywiście taki żarcik, bo stanowczo sie nie zgadzam że po 30 jest już za późno na tworzenie relacji z innym człowiekiem, ba ja widzę po sobie że im starsza jestem tym bardziej rozumiem innych ludzi i zależy mi na innych, a wcześniej było mi obojętnie czy spędzę życie samotnie czy też z innym człowiekiem :)
Ba nawet twierdzę że człowiek im bardziej dojrzały tym bardziej trwałe relacje buduje... oczywiscie nie zawsze ta dojrzałość przychodzi z wiekiem ;)

KrzyśMMMM
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 2 paź 2017, 16:51
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: KrzyśMMMM » 12 gru 2017, 12:01

Keri pisze:
8 gru 2017, 16:41
Im ja dłużej tu jestem i dłużej czytam wymagania związku pewnych osób i to płci dla mnie przeciwnej, tym nie dziwie się trudnościom jakie ta płeć zaznaje w odnalezieniu sobie kogoś. Czasami czytając te pewne rzeczy i wymogi, mam wątpliwości odnośnie samego Aseksualizmu i mniej to dotyczy mnie, co samego zjawiska i wyrażania go u tych osób.

Bo odnoszę wrażenie, że Aseksualizm dla pewnej grupy na forum jest taką przykrywką, zasłoną odnośnie ukrywania leków, fobii itd. Wręcz część osób jakby sobie Aseksualizmem tłumaczyła pewne te objawy :P Jakby była lekiem na pewne psychiczne dolegliwości. Czasami mam wrażenie, czy ja jestem w świecie "wariatów", czy może nie jestem Aseksualny, skoro lubię dotyk, przytulanie, gesty itd.

Odnoszę też wrażenie, że kobiety tutaj więcej poświęcają uwagi na to czego nie chcą i co je brzydzi, niż to co chcą :shock: I całe to forum z każdym postem niechęci do czegoś zamienia się bardziej w forum "psychiatryka", osób które maja problemy o podłożu psychicznym, niż osób które są obojętne na strefę seksualną TYLKO.
Może i ja chciałbym poruszyć nieco zagadnienie i zagadnienia, które poruszyły się wraz z Twoim postem.

Także zauważyłem, że wymagania osób stawiane potencjalnym partnerom dużo niszczą z potencjalnego przyszłego doboru. Mnie także dotyczą te wymagania i pewnie też nie jestem wyśmienity psychologicznie, samotność także swoje zrobiła. Chciałem wierzyć, że jest to specyfika kandydatów tego forum, jednak uważam, że nie jest tak do końca. Uważam, że te nasze wymagania, mają podstawę słuszną wynikającą z naszego upodobania.... jednakże - traktuję to jako częściowo zmienne, i jako przeszkodę.

Na przykład - ktoś deklaruje brak chęci pocałunków lub dotyku, czego ja pragnę i raczej wymagam,.... ale bardzo chcę też być dla potencjalnie bliskiej osoby wyrozumiały i nienarzucający się. A wracając do tematu: myślę, że te pocałunki i dotyk, to kwestie zmienne, które ta osoba, która deklaruje się początkowo jako nietolerująca, ostatecznie może się do tego przekonać, ale to już pewnie kwestia tego, czy partner jej się naprawdę spodoba, a to jest już kwestia..... no tego, że trzeba być super przystojnym.. no ale nie wyszlismy z probówki - to jest ciężko spełnić, a i charakter i te inne cechy to też niewiadoma.

Ponadto i przede wszystkim, uważam, że osoby aseksualne, może i mają naprawdę takie poglądy i przekonania, że są aseksualne, i nie sposób jest temu nie wierzyć, poznając niektóre reakcje, na potencjalne zachowania z kręgu bliskich seksualności. To moim zdaniem aseksualizm jest wg mnie prawidłowym kierunkiem w rozwoju cywilizacji - to znaczy przegiąłem, jednym z prawidłowych kierunków, i nie zamierzam obalać tego prawidła.

Natomiast, aby być aseksualną osobą, wg mnie została pokonana pewna droga psychiczna zwłaszcza i to jest efekt, ze ten ktoś stał się aseksualny.
Natomiast to, że nie udaje się znależć "drugiej połówki" wielu tutaj osobom stawiam na karb tego, że ludzie się nie dogadują, mentalnie, ponieważ w dużej części internet daje to pierwsze wrażenie, które jest nienaturalne dla poznawania.... skutkiem albo i po skutku, próbują się tutaj połączyć osoby o skrajnych cechach psychofizycznych - co jest decydujące. Ale w rzeczywistości cechy te mogą się prezentować inaczej niż w internecie.

Kobiety aseksualne są w stanie bronić do ostatka swoich przekonań(dobrze aby broniły swojej czystości seksualnej jako dobra samego w sobie, dla swojego dobra i dobra przyszłego męża), a czasem nie potrafią się zmienić. Kocham je za to. Kobieta ,która broni się przed zwykłymi zdobywaczami trofeów w postaci zaliczonych kobiet, są godne szacunku, niezależnie od metod jakimi to robią.

Mimo to i tak uważam, że kluczem podstawowym do połączenia się w parę jest wzajemny szacunek i podobne patrzenie na sprawy życia, z drobną odchyłką w kwestii psychicznej: aby się zwłaszcza tutaj ekscytować umysłem partnera/partnerki i czerpać z niego, na przykład poczucie bezpieczeństwa i opieki; oraz z drobną odchyłką w kwestii zainteresowań, tak, aby rozwijać się intelektualnie, ale być ciągle jakimś zaskoczeniem dla partnera/ partnerki.... ale ponadto, partnerzy muszą mieć niemalże identyczną liczbę partnerów seksualnych na koncie - bo bez tego nie zrodzi się nigdy odpowiedni szacunek.. - to jest wg mnie podstawowy czynnik cywilizacji, którego nie biorą pod uwagę "ludzie teoretycznie normalni".

Jeżeli chodzi o partnerów emocjonalnych, to trzeba przestać ich kochać aby pokochać kogoś innego, i być w stanie pokochać bardziej emocjonalnie tego nowego partnera.

Takie banały niewypowiedziane ale wg mnie kluczowe.

Na oprtalach - > portalach ludzie powinni podawać liczbę partnerów bardziej niżli tylko wymagania... to tak jak w ofercie pracy oczekujemy podania wynagrodzenia, co jest oczywistym faktem dokonania psychicznego ukłonu w kierunku pracownika i wyrazem gwarancji równego traktowania w kwestii mentalnej.. braku chęci wywyższenia się pracodawcy nad pracownikiem. I tu jest to samo.. albo ktoś jest puszczalski - to taki będzie i nie znajdzie nikogo normalnego, a te wymagania to próbują zrobić odsiew tego złego psychicznego nasienia, które się puszcza na lewo i prawo.. stąd wg mnie zrodził się po części aseksualizm. Która kobieta zwiąże się z kandydatem, który zapłodnił teoretycznie całą planete, bo się puszczał ? jaki jest cel psychologiczny, aby jej dzieci spotykały zbliżone geny w klasie, przedszkolu i w pracy i na studiach ? Liczba partnerów to podstawowy czynnik, ale zrozumieją to tylko inteligentni.
viewtopic.php?f=16&t=7262&p=137598#p137598 szukam partnerki (27-35) do białego związku

KrzyśMMMM
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 2 paź 2017, 16:51
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: KrzyśMMMM » 12 gru 2017, 12:42

Viljar pisze:
5 gru 2017, 22:37
Sądząc po wypowiedziach wielu osób, to forum skupia właściwie wszystkich ludzi "seksualnie nienormalnych", że się tak niezręcznie wyrażę: mamy AS, mamy demi, mamy grejów (nie mylić z naśladowcami Graya z wiadomej powieści), a najwięcej chyba antyseksualnych. Więc czemu by mnie miało zabraknąć? :P
w istocie :P
viewtopic.php?f=16&t=7262&p=137598#p137598 szukam partnerki (27-35) do białego związku

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1619
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: Keri » 12 gru 2017, 20:48

Viljar pisze:
9 gru 2017, 23:33
Czy to źle, że ktoś pisze czego nie chce niż to co chce? Naprawdę mam takie wrażenie, że ty i Viljar tylko narzekacie na forumowiczki, bo część z nich/nas nie jest wami zainteresowana i dlatego, że mają wymagania negatywne i co gorsza odmienne od was (to jest moja opinia).
Noż k..., ile razy jeszcze mam tłumaczyć, że SEA to nie portal randkowy i że nie traktuję go w ten sposób? :evil:
Zgadzam się. to nie portal randkowy i chyba wiele starszych stażem tutaj osób pamięta forum bardziej jako dyskusje o swojej seksualności, niż szukanie partnera/partnerki. Ostatnimi czasy forum zmieniło się bardziej jako portal randkowy.
Viljar pisze:
9 gru 2017, 23:33
A jeśli narzekam na forumowiczki, to z tego powodu, że mylą aseksualizm z antyseksualizmem. Jeśli się ma fobie, to się je leczy, a nie dorabia ideologie. Tutaj w pełni zgadzam się z Kerim.
Niestety ale objawy lękowe, strachowe i obrzydzenie do bliskości jest tutaj nagminnie i to w większości przez kobiety, mylone z Aseksualizmem i preferencjami co do związku. Chcę zaznaczyć, że większość ludzi na globie rozróżnia relacje przyjaźń a związek. Niestety ale część tutaj forumowiczek myli te dwa pojęcia. Zgodzę się z inną osobą powyżej, że antyseksualizm oraz pewne zaburzenia sprawiają, że część osób po prostu jest nie zdolna do uczuć i ich okazywania, a to jest właśnie jeden z głównych czynników po co się wchodzi w związki i sens tego.

Jaki sens wchodzić w związki skoro jest podejście suchej umowy? ŻADEN. To już przyjaźń to oferuje, więc nie wiem po co przyjaźń nazywać związek, skoro nim nie jest. Raczej bym skierował tutaj część dziewczyn raz na badania do psychologa i seksuologa, dwa... skierował je do słowniczka pojęć, co to przyjaźń, a co do związek. W ogóle, nwm po co przedstawiać preferencje i to co chcą te dziewczyny odnośnie związku, skoro przedstawiają jego odwrotność? :roll: Wszystko to co przedstawiły i co pragną da im zwykła przyjaźń. Związek widać im w takim momencie jest zbyteczny.

Możecie się kłócić, ale widać wasze poglądy są tylko "ewenementem" wśród większości osób i nie tylko Asów, ale ogółem ludzi.
Viljar pisze:
9 gru 2017, 23:33
Jestem tu nowa, ale wydaje mi się, że tu jest naprawdę dużo ciekawych ludzi. Gdzie jest problem?
Przede wszystkim w dopasowaniu pod względem charakteru, zainteresowań, przedziału wiekowego i zamieszkania.
Problem leży w tym, że nawet osoby seksualne mają problem w dopasowaniu się, a jest ich większość, bo aż 90-99% :P A co tu mówić o Asach :P Bo przyznać trzeba, że aseksualizmu nie wybieramy. I nie mamy wpływu na to, by dana osoba, która nam pasuje też była asem :P
Viljar pisze:
9 gru 2017, 23:33
Uczciwiej byłoby od razu zdeklarować, czy zawierana znajomość ma mieć charakter seksualny, czy nie.
Nie zawsze się tak da. Czasami cielesne zainteresowanie przychodzi z czasem.
Bardziej byłbym skłonny do tego, że As może stać się Demi :P Czyli okazać zainteresowanie seksem, tylko w momencie znalezienia odpowiedniej osoby i utworzonej więzi emocjonalnej :)

Viljar pisze:
9 gru 2017, 23:33
Dlaczego nie wystawisz własnego?
Szczerze? Łatwiej by mi było "uderzyć" do dziewczyny np. w jakiejś grupie na FB, gdzie, dajmy na to, dyskusja na temat filmu byłaby punktem zaczepienia. Z osobą zupełnie nieznajomą (czyli nieznaną mi również w sensie wirtualnym) to ja niestety rozmawiać nie potrafię.
Zgadzam się. Sam zagadałem do Asek tylko przez grupkę na FB, a to tylko z powodu rozmowy na jakieś nurtujące sprawy, które je trapiły. Do tego na forum ciężko "poczuć" osobę, czy ma się podobne poglądy i rozmowa się "klei". A najlepsze relacje związkowe bardziej wynikają z luźnej znajomości, niż siłowego parcia na związek z Asem i przez te ogłoszenia.

Awatar użytkownika
takasobie
ciAStoholik
Posty: 336
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: takasobie » 13 gru 2017, 04:11

Keri pisze:
12 gru 2017, 20:48
Viljar pisze:
9 gru 2017, 23:33
A jeśli narzekam na forumowiczki, to z tego powodu, że mylą aseksualizm z antyseksualizmem. Jeśli się ma fobie, to się je leczy, a nie dorabia ideologie. Tutaj w pełni zgadzam się z Kerim.
Niestety ale objawy lękowe, strachowe i obrzydzenie do bliskości jest tutaj nagminnie i to w większości przez kobiety, mylone z Aseksualizmem i preferencjami co do związku. Chcę zaznaczyć, że większość ludzi na globie rozróżnia relacje przyjaźń a związek. Niestety ale część tutaj forumowiczek myli te dwa pojęcia. Zgodzę się z inną osobą powyżej, że antyseksualizm oraz pewne zaburzenia sprawiają, że część osób po prostu jest nie zdolna do uczuć i ich okazywania, a to jest właśnie jeden z głównych czynników po co się wchodzi w związki i sens tego.

Jaki sens wchodzić w związki skoro jest podejście suchej umowy? ŻADEN. To już przyjaźń to oferuje, więc nie wiem po co przyjaźń nazywać związek, skoro nim nie jest. Raczej bym skierował tutaj część dziewczyn raz na badania do psychologa i seksuologa, dwa... skierował je do słowniczka pojęć, co to przyjaźń, a co do związek. W ogóle, nwm po co przedstawiać preferencje i to co chcą te dziewczyny odnośnie związku, skoro przedstawiają jego odwrotność? :roll: Wszystko to co przedstawiły i co pragną da im zwykła przyjaźń. Związek widać im w takim momencie jest zbyteczny.

Możecie się kłócić, ale widać wasze poglądy są tylko "ewenementem" wśród większości osób i nie tylko Asów, ale ogółem ludzi.
A ja powtórzę to co już pisałam - każdy ma inną wizję związku, ale z nieznanych mi przyczyn ty nie jesteś w stanie zaakceptować odmiennej od twojej. Nikt nie każe być tobie ani innym osobom w związku z osobą o innej wizji. Ten wątek ma tytuł "jakiego związku pragniecie" i przedstawiamy w nim swoje wizje związku, a nigdzie nie ma napisane, że "dozwolone" są tylko związki takie a takie i że niektórym przyjaźń wystarczy. Dla mnie podstawą do związku jest to, że obie strony jawnie przedstawiają czego chcą, czego nie chcą, czego oczekuja od związku i zadeklarują że są w związku. Nie każdy musi robić to, co większość. Byłoby miło, gdybyś odpowiedział na pytanie -dlaczego tak krytykujesz odmienną od twojej wizję związku i deprecjonujesz poglądy innych na temat związku? Bo skoro temu tematowi poświęcasz tyle uwagi, to musi istnieć powód.

KrzyśMMMM
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 2 paź 2017, 16:51
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: KrzyśMMMM » 14 gru 2017, 14:06

panna_x pisze:
24 lip 2017, 12:24
Problemem jest moja niechęć/niemożność do kompromisów, więc wspólne mieszkanie to ciężki temat. Fakt, jak jest się zakochanym chce się spędzać czas razem, ale stan zakochania przemija z czasem, fajerwerki ustają, a zaczynają przeszkadzać wady, których się nie widziało, bądź ignorowało wcześniej.Plusy osoby już znamy i już nie robią takiego wrażenia, a minusy zaczynają coraz bardziej przeszkadzać.
Naprawdę mnie to ciekawi: w związku z czym co ? co proponujesz.. kiedy pozostają na tacy wady a w życiu te plusy wyblakną:

na czym zatem chciałaś mieć oparty związek ? co konkretnie tobie , musi ciągle występować w związku abyś nie oszalałą i nie rzuciła partnera ?
viewtopic.php?f=16&t=7262&p=137598#p137598 szukam partnerki (27-35) do białego związku

panna_x
bASyliszek
Posty: 1109
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: panna_x » 15 gru 2017, 08:47

Nie wiem kiedy plusy wyblakną, a wady zostaną, tego nie da się przewidzieć. Ja nie byłam w związku, to nie wiem. U osób, które znam, dzieje się tak, kiedy okres fajerwerkowy minął. Wtedy wady zaczynają coraz bardziej przeszkadzać. To nie jest tak, że z dnia na dzień ktoś przestaje pasować, tylko trwa to stopniowo, coraz więcej rzeczy wkurza z czasem.

Mnie by odpowiadał LAT, luźna relacja, bez mieszkania razem. Spotykamy się, jest miło, a potem każde wraca do swojej bezpiecznej przystani. Nie musimy mieć kompromisów, dopasowywać się, kłócić. Nie mieszkamy razem, więc nie ma takich powodów do kłótni jak kasa, wspólny budżet, prace domowe, podział obowiązków ( lub jego brak), mam też swoje nawyki, z których ciężko byłoby mi się wycofać, a mogą komuś przeszkadzać. I odwrotnie, czyjeś mogłyby mnie irytować. I tak mam obecnie w sensie mam relację LAT.

Pasowałby mi może związek, w którym nie muszę iść na kompromisy, tylko druga strona robi to, co ja chcę. Jakiś bardzo uległy facet. Ja znam 2 takie pary i zazdroszczę kobietom tych facetów. Oczywiście, najlepiej, żeby jeszcze wizualnie facet był w moim typie i miał podobne zainteresowania, poglądy, typ humoru, żeby była zgodność w tym zakresie. Co jest praktycznie nieosiągalne.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1619
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: Keri » 15 gru 2017, 22:14

panna_x pisze:
15 gru 2017, 08:47
Nie wiem kiedy plusy wyblakną, a wady zostaną, tego nie da się przewidzieć. Ja nie byłam w związku, to nie wiem. U osób, które znam, dzieje się tak, kiedy okres fajerwerkowy minął. Wtedy wady zaczynają coraz bardziej przeszkadzać. To nie jest tak, że z dnia na dzień ktoś przestaje pasować, tylko trwa to stopniowo, coraz więcej rzeczy wkurza z czasem.

Mnie by odpowiadał LAT, luźna relacja, bez mieszkania razem. Spotykamy się, jest miło, a potem każde wraca do swojej bezpiecznej przystani. Nie musimy mieć kompromisów, dopasowywać się, kłócić. Nie mieszkamy razem, więc nie ma takich powodów do kłótni jak kasa, wspólny budżet, prace domowe, podział obowiązków ( lub jego brak), mam też swoje nawyki, z których ciężko byłoby mi się wycofać, a mogą komuś przeszkadzać. I odwrotnie, czyjeś mogłyby mnie irytować. I tak mam obecnie w sensie mam relację LAT.

Pasowałby mi może związek, w którym nie muszę iść na kompromisy, tylko druga strona robi to, co ja chcę. Jakiś bardzo uległy facet. Ja znam 2 takie pary i zazdroszczę kobietom tych facetów. Oczywiście, najlepiej, żeby jeszcze wizualnie facet był w moim typie i miał podobne zainteresowania, poglądy, typ humoru, żeby była zgodność w tym zakresie. Co jest praktycznie nieosiągalne.
Boże :shock: Im dłużej czytam te wymagania, to ja chyba zwrócę się na terapię do seksuologa, by zmienił mnie na seksualnego faceta i poszukam sympatycznej seksualnej dziewczyny :shock: :shock:
Gdybym nosił okulary, to bym musiał przeczyścić szkło, bo by chyba moje szkła źle pokazywały to "na co ja teraz paczę" :shock: :shock:

Awatar użytkownika
Setsu
mASełko
Posty: 127
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: Setsu » 16 gru 2017, 07:17

Keri pisze:
15 gru 2017, 22:14
Boże :shock: Im dłużej czytam te wymagania, to ja chyba zwrócę się na terapię do seksuologa, by zmienił mnie na seksualnego faceta i poszukam sympatycznej seksualnej dziewczyny :shock: :shock:
Przypominam tylko, że jedna osoba nadal nie odpowiada za całą grupę. Panna ma wymagania jakie ma, pozostaje życzyć powodzenia, bo łatwo nie będzie, o ile już teraz nie jest trudno :)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości