A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: Falka » 2 mar 2013, 20:10

Ja też nie umiem grać i jestem szczera , nie potrafię też flirtować. Różnie na tym wychodzę , ponieważ nie szukam nikogo nie przejmuję się.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2017
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 2 mar 2013, 20:39

.

karina3
ASiołek
Posty: 54
Rejestracja: 10 sie 2012, 16:24

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: karina3 » 2 mar 2013, 20:53

wyrwana_z_kontekstu pisze:
Problem w tym, że bardzo trudno, o ile w ogóle możliwe, jest spotkanie takiej osoby. :roll:
Ja zawsze jestem szczera, nie umiem grać i bardzo źle na tym wychodzę.
Wiem, że to trudne. Ale, z drugiej strony, nie ma sensu odgrywanie kogoś, kim się nie jest. Raz, że na fałszu nic się nie zbuduje, dwa, że doszłyby pretensje w stylu: byłaś inna, miałem cię za kogoś mniej, bardziej..... wstaw tu cokolwiek.
Wolę oberwać za szczerość, niż niszczyć siebie i kogoś kłamstwami. Zdaje się, że coś nie pasuję do tych czasów, ale, czytając, podobne w brzmieniu, posty forumowiczek, jestem w doborowym towarzystwie. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: Falka » 2 mar 2013, 22:13

O Wyrwana ja też się nie wdzięczyłam i do dziś nie wdzięczę do chłopaków. Częściej bywam złośliwa wobec nich albo rozmawiam normalnie po koleżeńsku bez podtekstu. Nawet z tymi , którzy jako tako mi się podobają. Może moje podejście nie jest zbyt kobiece , ale nie przejmuję się i wisi mi to po prostu.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2017
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 2 mar 2013, 22:35

.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: dimgraf » 3 mar 2013, 14:37

@Wyrwana czasami widząc tę Twoją frustrację i desperację, aż mam ochotę Ciebie przytulić...

Fakt faktem znalezienie odpowiedniego partnera jest tak trudne, że czasem też tracę nadzieję. Ale nie poddaje się. Ponoć na wszystko kiedyś przyjdzie pora. Obecnie jakkolwiek dziwnie i samolubnie to zabrzmi ale nie mam czasu na związki :mrgreen: Ale jak znajdę pewną osobę... i uderzy we mnie piorun miłości to kto wie co będzie dalej.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1963
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: chochol » 3 mar 2013, 23:31

Zdzichu pisze:Ja natomiast często słyszałem pretensje: "dlaczego już mi nie mówisz, ze mnie kochasz?!"
Jak facet powiedział, ze kocha, to dopóty nie powie, ze nie kocha - znaczy ze kocha. Nigdy nie mogłem zrozumiec, po co to w kółko powtarzać? Słowa są "tanie" i mogą byc nic nie warte.
Mężczyźni wolą okazywać czynami, ze zależy im na kobiecie i np po całonocnym polowaniu z narazeniem życia, przytargać na plecach żubra do spiżarni. A wtedy słyszą pretensje: "czemu nie kwiatki i czemu tak długo cię nie było - w ogóle o mnie nie dbasz!" No przeciez, kurde, ręce opadają... :roll:
Jeśli kobiecie nie okazuje się uczucia w sposób, który ona rozumie, to wtedy rodzą się takie pytania.
Ach, czysty romantyzm wypływający z czynów :lol:. Najlepiej niech baba się cieszy, że w ogóle facet przyszedł do domu, no bo jak ma nie wiwatować i radować się gdy on wrócił i jest z nią? Niech cieszy się też z tego, że go ma, bo w świecie aseksualnych nie każda może "pochwalić" się facetem :evil: .
Mężczyzna jest z natury zdobywcą, więc póki nie czuje, że wybranka odzwajemnia jego uczucia, stara się przemożnie. Gdy wie, że ma króliczka w garści, rycerz mode off.
Zgadzam się z Wyrwaną. Później ma nastąpić faza zrozumienia dla faceta, gdyż taka "jest jego natura", i "prezenciki" znikają (wszak święta się skończyły). Nie chodzi tu o podarki materialne. Romantyzm jest darmowy: czułe słówka, darmowy księżyc/słońce, darmowe polne kwiaty, jest z czego wybierać... :roll:

Jestem rozczarowana męskim światem :lol:
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2017
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 4 mar 2013, 00:20

.

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: Falka » 4 mar 2013, 00:30

wyrwana_z_kontekstu pisze: Albo ktoś mnie pokocha taką, jaka jestem, albo niech spada na drzewo. :diabel:
Podoba mi się takie podejście :D .
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
Zdzichu
łASuch
Posty: 198
Rejestracja: 22 sie 2012, 12:29
Lokalizacja: Wrocław

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: Zdzichu » 4 mar 2013, 12:23

wyrwana_z_kontekstu pisze: Zmieniać się nie mam zamiaru. Albo ktoś mnie pokocha taką, jaka jestem, albo niech spada na drzewo
Ciekaw jestem, ile przyszłych tzw "starych panien", deklarowało wczesniej cos takiego? (pewnie kazda) :mrgreen:
@wyrwana_z_kontekstu SSie!

migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: migel » 4 mar 2013, 12:45

A co myślicie o takim czymś... bo to, że facet ma kontakt z kobietą to ok. Bo w liceum miałem 2 koleżanki i z nimi wszędzie chodziłem, siedziałem w ławce itp. Teraz na studiach jest tak samo. Jak myślicie, czy jeśli raczej nie trzymam się z chłopakami, to mogą mnie posądzić... o bycie gejem? :D

Awatar użytkownika
Zdzichu
łASuch
Posty: 198
Rejestracja: 22 sie 2012, 12:29
Lokalizacja: Wrocław

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: Zdzichu » 4 mar 2013, 12:56

A czy "bycie gejem" nie polega właśnie na "raczej trzymaniu się z chłopakami"? Oj ty chyba cos za duzo kombinujesz ostatnio... :wink:
@wyrwana_z_kontekstu SSie!

migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: migel » 4 mar 2013, 15:04

No nie wiem właśnie czy to nie kolejny mit. Bo z tego co widzę, to hetero panowie są w męskiej grupie, a ja, no cóż, głównie w damskiej :D Wiesz o co mi chodzi....że hetero trzymają się w grupie swojej płci, komentując grupę żeńską, że tak to nazwę :D

Awatar użytkownika
Zdzichu
łASuch
Posty: 198
Rejestracja: 22 sie 2012, 12:29
Lokalizacja: Wrocław

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: Zdzichu » 4 mar 2013, 15:41

Migel, jeśli nawet to stereotyp, to jeśli nie naduzywasz bizuterii, samoopalacza itp :D , to w jaki sposób mają twoje upodobanie do damskiego towarzystwa skojarzyc z orientacja homo? Raczej pomysla, ze niezłe z ciebie ziółko :wink:
@wyrwana_z_kontekstu SSie!

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: A kiedyś...a kiedyś..za górami za lasami:))))

Post autor: dimgraf » 4 mar 2013, 15:42

czy jeśli raczej nie trzymam się z chłopakami, to mogą mnie posądzić... o bycie gejem?
A to nie jesteś? Sorry ostatnio kilka nowych osób się pojawiło i pewności nie mam kto to pisał, że jest:D

Poza tym czym się przejmujesz. To Twoja sprawa z kim wolisz trzymać, a to czy inni Ciebie przez to biorą za ciotę czy co sobie innego ubzdurają to tylko świadczy o nich.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość