Tęsknota

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
aburleksa782
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 2 mar 2013, 17:03

Re: Tęsknota

Post autor: aburleksa782 » 15 mar 2013, 19:40

Zdzichu pisze:Z naszych mechanizmów obronnych osobowości i naszej skłonności do wydawania szybkich, podświadomych ocen jak np tzw "pierwsze wrażenie".
Właśnie na tym polega to moje racjonalne myślenie - nie kieruję się chemią ani pierwszym wrażeniem. Chcę poznać lepiej drugiego człowieka.

Zdzichu pisze:No i jak to sie u ciebie sprawdza. Jesteś teraz bardziej zadowolona ze swoich związków, czy na razie to tylko teoria i jeszcze nie wypróbowałas jej w praktyce? :wink:
Nie wiem czy zauważyłaś, ale ja nie piszę co jest wg mnie lepszą metodą na udany związek, tylko jakie są wg mnie tzw "plusy dodatnie i plusy ujemne" obu.
Nigdy nie byłam w związku opartym na chemii, bo taki związek mi nie odpowiada.
Odpowiadając na Twoje pytanie - byłam w związku, który po ponad 5 latach rozpadł się ze względu na seksualność partnera. Czyli raczej wychodzi na to, że wypróbowałam teorię w praktyce.

Zdzichu pisze:za duzo coś ostatnio gadam głupot.
Ja bym nie nazwała wyrażania swojej opinii "gadaniem głupot". :wink:

Awatar użytkownika
Zdzichu
łASuch
Posty: 198
Rejestracja: 22 sie 2012, 12:29
Lokalizacja: Wrocław

Re: Tęsknota

Post autor: Zdzichu » 16 mar 2013, 09:13

aburleksa782 pisze:Właśnie na tym polega to moje racjonalne myślenie - nie kieruję się chemią ani pierwszym wrażeniem. Chcę poznać lepiej drugiego człowieka.
Pierwsze wrażenie jest ponoć instynktowne, więc ja się nim kieruje (czy chce czy nie) - co nie znaczy, że nie mogę potem zmienić nastawienia nawet o 180 stopni.
Nigdy nie byłam w związku opartym na chemii, bo taki związek mi nie odpowiada.
Odpowiadając na Twoje pytanie - byłam w związku, który po ponad 5 latach rozpadł się ze względu na seksualność partnera. Czyli raczej wychodzi na to, że wypróbowałam teorię w praktyce.
Przez pięć lat byłaś w związku z seksualnym partnerem z pobudek czysto racjonalnych? Hmm, nic z tego nie rozumiem - w takim razie pozostane przy poddawaniu się emocjom, bo za pomocą twojej "logiki" na pewno bym sobie nie poradził. :roll:
Ja bym nie nazwała wyrażania swojej opinii "gadaniem głupot". :wink:
Opinie nie są wcale wolne od głupoty. Bynajmniej moje - przekonałem się juz nie raz i nie dwa. :oops:

Ps Nie chce cię już dłużej męczyć Aburlekso782, ale jeszcze tylko jedna rzecz nie daje mi spokoju. Totolotek :D Jeśli to cie juz bardzo denerwuje, to nie czytaj dalej...

...Jednakże jeśli możesz - odpowiedz:
Czy gdyby twój partner przyznał ci się, że zagrał potajemnie w totolotka i wygrał np 20 milionów, to wystawiłabyś mu walizki za drzwi? A jeśli nie, jeśli jednak dałabyś mu jeszcze szanse i była z nim dalej, to czy upierałabyś się nadal przy osobnych budżetach? :mrgreen:
@wyrwana_z_kontekstu SSie!

Awatar użytkownika
niekompatybilna
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 11 mar 2013, 00:06

Re: Tęsknota

Post autor: niekompatybilna » 16 mar 2013, 09:53

:D ostatnia wypowiedź mnie ubawiła, ale i jest słuszną uwagą.. Co do tematu - wszystko jest w głowie, jeżeli czujemy się uwiązani emocjami, możemy szybko się rozwiązać..( mówiąc metaforycznie ). Po to mamy umysł, żeby z niego korzystać i pamiętać, że wszystkie granice, wszystko to, co jest w nas zaczyna się właśnie w środku. Od nas zależy czy za każdym razem, gdy odbierzemy sygnał typu : jesteś miła/miły bądź inny; będziemy się 10 razy zastanawiać czy warto odwzajemnić, czy też nie..
Z reguły jestem otwarta i sympatyczną osobą i odwzajemniam każdy uśmiech, spojrzenie. Mimo wszystko potrafię określić czy ktoś mi się podoba ( ukłon w stronę teorii Zdzicha - pierwsze wrażenie ), jest przystojny, cokolwiek.. i to się dzieje, po prostu. Co do samej miłości - co to w ogóle jest ? warto sobie zadać pytanie : co to znaczy kogoś kochać ? wbrew pozorom nie tak łatwo na nie odpowiedzieć.. może i chemia, ale jak widać fizjologia też, emocjonalność, temperament. Składowych całe mnóstwo, nad wszystkim nie sposób zapanować, mimo najszczerszych chęci. Wszystko zależy też od doświadczeń- jasna sprawa, tylko za każdym razem gdy się odwracamy tracimy szansę na coś.. nawet będąc tutaj, jednak czegoś oczekujemy.
W zbliżenia zawsze wchodzi ryzyko, ale dobrze mieć tego świadomość, ale nie zakładać najgorszego - podstawowa zasada racjonalizmu.
Miłego dzionka :)
" nie żyje się wszerz, ale w głąb "

Awatar użytkownika
aburleksa782
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 2 mar 2013, 17:03

Re: Tęsknota

Post autor: aburleksa782 » 16 mar 2013, 14:17

Zdzichu pisze:...Jednakże jeśli możesz - odpowiedz:
Czy gdyby twój partner przyznał ci się, że zagrał potajemnie w totolotka i wygrał np 20 milionów, to wystawiłabyś mu walizki za drzwi?
Nie wydaje mi się, że jesteś w stanie do końca zrozumieć racjonalnych ludzi. Racjonalny człowiek nie skłania się w stronę fantazji, ale działania. W związku z tym zamiast fantazji o wygranej w totka potrafi realizować swoje plany i marzenia, czyli działać. Zamiast puszczania losów w kiosku będzie więc po prostu pracował na te pieniądze.
Podobnie ktoś racjonalny nie ma czasu ani ochoty na "sprawdzanie" reakcji drugiej osoby na jakieś zachowania ("będzie ze mną, jak coś zrobię czy nie będzie"). To jest dziecinada.

Zdzichu pisze:A jeśli nie, jeśli jednak dałabyś mu jeszcze szanse i była z nim dalej, to czy upierałabyś się nadal przy osobnych budżetach? :mrgreen:
Jeżeli mój partner miałby albo dorobił się (bądź dostał) jakąś dużą sumę pieniędzy, to byłyby to jego pieniądze i nic mi do tego.

Awatar użytkownika
Zdzichu
łASuch
Posty: 198
Rejestracja: 22 sie 2012, 12:29
Lokalizacja: Wrocław

Re: Tęsknota

Post autor: Zdzichu » 16 mar 2013, 15:35

aburleksa782 pisze:Nie wydaje mi się, że jesteś w stanie do końca zrozumieć racjonalnych ludzi.
No rzeczywiście - w ogóle się nie rozumiemy. Ty mówisz o jakiejś patologii, osobie która jest chora (np nałogowy hazardzista), albo zwyczajnie głupia. To jasne, ze prawdopodobieństwo wygrania w tę grę jest niezmiernie małe,a w praktyce bliskie zeru. Wygrane czasem padają, bo miliony ludzi wykupuje miliardy zakładów.
Jednak jakieś tam matematyczna szansa istnieje. Dlatego dla zabawy, z nudów- nic się przecież nie stanie, gdy ktos kupi nawet raz w miesiącu sobie los (ile to kosztuje, dwa złote?), zeby przez kilka godzin " poczuć się (potencjalnym) milionerem" (jeśli akurat nie ma na to realnych widoków na obecną chwilę).
Dla mnie bycie przez cały czas tak bezwzględnie poprawnym i rozsądnym jak ty, byłoby po prostu nudne. Dlatego co jakis czas robie cos "głupiego" (irracjonalnego), zeby ubarwić sobie zycie, a juz na pewno nie przykładam do takich pierdół tak wielkiej wagi jak ty. A tak poza tym co do racjonalizmu:

"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi." (A. Einstein)

...Acha i zeby nie było - w totka to moze grałem ze dwa, trzy razy w zyciu. Pierwszy raz, zeby spróbowac, a potem raz czy dwa kupiłem los pod wpływem impulsu - stojąc w kolejce do kiosku po gazetę, czy cos tam (wieeele lat temu).
Przepraszam że cię o to tak męczę, ale po prostu nie rozumiałem o co ci może chodzić z tym totkiem i szczerze mówiąc dalej nie kumam ni w ząb, ale mniejsza już z tym...
@wyrwana_z_kontekstu SSie!

Awatar użytkownika
aburleksa782
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 2 mar 2013, 17:03

Re: Tęsknota

Post autor: aburleksa782 » 16 mar 2013, 16:28

Zdzichu pisze:No rzeczywiście - w ogóle się nie rozumiemy. Ty mówisz o jakiejś patologii, osobie która jest chora (np nałogowy hazardzista), albo zwyczajnie głupia. To jasne, ze prawdopodobieństwo wygrania w tę grę jest niezmiernie małe,a w praktyce bliskie zeru. Wygrane czasem padają, bo miliony ludzi wykupuje miliardy zakładów.
Jednak jakieś tam matematyczna szansa istnieje. Dlatego dla zabawy, z nudów- nic się przecież nie stanie, gdy ktos kupi nawet raz w miesiącu sobie los (ile to kosztuje, dwa złote?), zeby przez kilka godzin " poczuć się (potencjalnym) milionerem" (jeśli akurat nie ma na to realnych widoków na obecną chwilę).
Dla mnie bycie przez cały czas tak bezwzględnie poprawnym i rozsądnym jak ty, byłoby po prostu nudne. Dlatego co jakis czas robie cos "głupiego" (irracjonalnego), zeby ubarwić sobie zycie, a juz na pewno nie przykładam do takich pierdół tak wielkiej wagi jak ty.
No widzisz. Ty od razu nazywasz ludzi głupimi albo patologicznymi, a ja ich po prostu unikam. Nie potrzebuję mocnych słów ani nie czuję chęci wyrażania krytyki w stosunku do innych.
Znam wiele osób grających w totka. Są to ludzie w różnym wieku i o różnym statusie społecznym. Znam takich, którzy oszczędzają na ogrzewaniu, ale codziennie muszą kupić los. Albo takich, którzy za los płacą kartą kredytową, a potem ją spłacają. Są też tacy, którzy kupują los i wkładają go sobie do kieszeni spodni, a potem te spodnie wraz z losem piorą w pralce.
Przykro mi, ale nie zrozumiem kupowania nałogowo losów i siadania codziennie przed telewizorem z nadzieją, że "może dziś się poszczęści". Albo komentowania "o, jedna liczba w tą i byłaby trójka!". Jasne - zawsze jest to jedna liczba, dwie liczby, trzy liczby.
Wyliczyłam prawdopodobieństwo wygranej i koszty, jakie ponieśli moi znajomi w ciągu ostatnich lat by kupić losy, i na prawdę mogliby sobie zamiast tego odłożyć dość pokaźną sumę wrzucając codziennie te parę złotych do skarbonki.
Dla mnie granie w totka to brak szacunku do pieniędzy. No ale tak jak powiedziałam - każdy może robić co chce, ale ja niekoniecznie chcę o tym słuchać albo na to patrzeć.

Zdzichu pisze:A tak poza tym co do racjonalizmu:

"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi." (A. Einstein)
Ten cytat nijak nie pasuje do tematu, na który rozmawiamy.
To tak jakbyś chciał powiedzieć, że granie w totka daje niesamowitą szansę i nieliczni potrafią z niej skorzystać. :lol:
A w odniesieniu do innych rzeczy: można robić czasem rzeczy wbrew sobie albo otoczeniu, żeby lepiej poznać własne ja albo przeżyć coś ciekawego. Ale nie muszą to być od razu zachowania destrukcyjne.

Awatar użytkownika
Zdzichu
łASuch
Posty: 198
Rejestracja: 22 sie 2012, 12:29
Lokalizacja: Wrocław

Re: Tęsknota

Post autor: Zdzichu » 16 mar 2013, 17:47

aburleksa782 pisze:No widzisz. Ty od razu nazywasz ludzi głupimi albo patologicznymi, a ja ich po prostu unikam. Nie potrzebuję mocnych słów ani nie czuję chęci wyrażania krytyki w stosunku do innych.
Znam wiele osób grających w totka. Są to ludzie w różnym wieku i o różnym statusie społecznym. Znam takich, którzy oszczędzają na ogrzewaniu, ale codziennie muszą kupić los. Albo takich, którzy za los płacą kartą kredytową, a potem ją spłacają.
Ufff, wreszcie chyba zrozumiałem o co ci chodzi. Właśnie cały problem polega na tym, ze ty nie nazywasz rzeczy po imieniu, tylko piszesz ogólniki i bądź tu mądry o co miałaś na myśli. Zagranie sobie w totka sporadycznie nie jest złe, to tak jak batonik Kit-Ket raz w tygodniu na deser dla przyjemności. Te zachowania jednak, które wymieniasz, są "patologiczne" i to one właśnie są złe, nieakceptowalne. Generalizując wrzucasz do jednego wora wszystkich co zagrali w totolotka :wink:
...Piszesz "totolotka u partnera nie zniose" (czy jakoś tak) , zamiast napisać "nałogu grania w totolotka nie zniose". Wtedy wszysko byłoby jasne. Chociaz tak naprawdę wcale nie musisz tego pisać, bo to oczywiste, ze nikt nie chce mieć nałogowego hazardzisty w domu (tak jak alkoholika, narkomana itp.)

Natomiast co do cytatu, to oznacza on, iż ludzie uwazają, ze za pomocą rozumu i wiedzy potrafią z całą pewnością coś stwierdzić (jakby byli "demonami Laplaca"). Ta wiedza i pewność jednak czasem może paradoksalnie przeszkadzać w prawdziwym oglądzie sytuacji, bo nie wszysko jeszcze wiemy, tylko moze nam się błędnie wydawać, że wiemy.
A jak się ten cytat ma do naszej dyskusji? -Ty wyliczasz prawdopodobieństwo trafienia szóstki na tak minimalne, że stwierdzasz iz nie opłaca się grać ( w ogóle nie podejmujesz próby), a przychodzi "Jasiu" i kupuje los, bo nie kalkuluje i wygrywa milion ("żeby wygrać trzeba zagrać"). No czasem tak bywa. Teraz rozumiesz?

Ps Podobnie, uważam, ze nie powinnaś pisać takich przykładów jak "nie chce: pedofila, niedokładnie spuszczającego wode w toalecie" itp., itd, bo to są "oczywiste oczywistości" :D No ale co ja tam wiem - nie jestem racjonalistą...
@wyrwana_z_kontekstu SSie!

Awatar użytkownika
aburleksa782
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 2 mar 2013, 17:03

Re: Tęsknota

Post autor: aburleksa782 » 16 mar 2013, 18:27

Zdzichu pisze: Ufff, wreszcie chyba zrozumiałem o co ci chodzi. Właśnie cały problem polega na tym, ze ty nie nazywasz rzeczy po imieniu, tylko piszesz ogólniki i bądź tu mądry o co miałaś na myśli. Zagranie sobie w totka sporadycznie nie jest złe, to tak jak batonik Kit-Ket raz w tygodniu na deser dla przyjemności. Te zachowania jednak, które wymieniasz, są "patologiczne" i to one właśnie są złe, nieakceptowalne. Generalizując wrzucasz do jednego wora wszystkich co zagrali w totolotka :wink:
...Piszesz "totolotka u partnera nie zniose" (czy jakoś tak) , zamiast napisać "nałogu grania w totolotka nie zniose". Wtedy wszysko byłoby jasne. Chociaz tak naprawdę wcale nie musisz tego pisać, bo to oczywiste, ze nikt nie chce mieć nałogowego hazardzisty w domu (tak jak alkoholika, narkomana itp.)
Dla mnie granie w totolotka to nie jest patologia. To jest zajęcie które komuś odpowiada, a mi nie.
Napisałam, że nie zniosę "grania w totolotka". Granie to czynność ciągła, rozłożona w czasie, a nie pojedyncze zdarzenie.
I co dla Ciebie jest patologią, a co nie jest? Jak ktoś gra raz w miesiącu, raz w tygodniu, czy może dwa razy w tygodniu? Uważasz, że jeżeli 50% społeczeństwa regularnie kupuje losy na loterii, to są to ludzie patologiczni i lepiej się z nimi nie zadawać? I czemu nie wymieniasz regularnego palenia papierosów jako patologii? W końcu to zajęcie szkodzi nie tylko zainteresowanemu, ale też osobom w jego otoczeniu.

Zdzichu pisze:Natomiast co do cytatu, to oznacza on, iż ludzie uwazają, ze za pomocą rozumu i wiedzy potrafią z całą pewnością coś stwierdzić (jakby byli "demonami Laplaca"). Ta wiedza i pewność jednak czasem może paradoksalnie przeszkadzać w prawdziwym oglądzie sytuacji, bo nie wszysko jeszcze wiemy, tylko moze nam się błędnie wydawać, że wiemy.
A jak się ten cytat ma do naszej dyskusji? -Ty wyliczasz prawdopodobieństwo trafienia szóstki na tak minimalne, że stwierdzasz iz nie opłaca się grać ( w ogóle nie podejmujesz próby), a przychodzi "Jasiu" i kupuje los, bo nie kalkuluje i wygrywa milion ("żeby wygrać trzeba zagrać"). No czasem tak bywa. Teraz rozumiesz?
Od początku rozumiałam znaczenie samego cytatu. Ale autorowi chodziło o to, by czasem spojrzeć na pewne zdarzenia z innej perspektywy albo zabrać się do rozwiązywania niektórych problemów innym sposobem.

Zdzichu pisze:Ps Podobnie, uważam, ze nie powinnaś pisać takich przykładów jak "nie chce: pedofila, niedokładnie spuszczającego wode w toalecie" itp., itd, bo to są "oczywiste oczywistości" :D No ale co ja tam wiem - nie jestem racjonalistą...
"Nie powinnaś" - coś pięknego. Od kiedy jesteś nadczłowiekiem który mówi obcym ludziom, co powinni robić, a czego nie?
Może dla Ciebie takie rzeczy są oczywiste, ale mojej koleżance np. nie przeszkadza mycie kibla po każdej wizycie jej faceta w łazience. Dużo osób dobiera się też w pary, bo odpowiadają im podobne zboczenia i mogą je razem realizować.
Mierzysz wszystkich jedną miarą i zakładasz, że każdy widzi świat tak jak Ty. Jednak tak nie jest. Dlatego najlepiej na samym początku wymienić te wszystkie oczywiste dla nas oczywistości, by po paru latach nie dowiedzieć się, że jednak różnice między Tobą a partnerem/partnerką i wzajemne oczekiwania są nie do zaakceptowania. Bo dla Ciebie np. było oczywiste, że nie chcesz uprawiać seksu, a dla partnerki było oczywiste, że z czasem Ci się zachce.

Awatar użytkownika
Zdzichu
łASuch
Posty: 198
Rejestracja: 22 sie 2012, 12:29
Lokalizacja: Wrocław

Re: Tęsknota

Post autor: Zdzichu » 16 mar 2013, 18:49

Napisałem "UWAŻAM, że nie powinnaś...etc,etc", czym wyraziłem swoją prywatną opinie. Palenie papierosów to nałóg (uzależnienie od nikotyny) tak samo jak nałogowe granie w totolotka (uzależnienie od hazardu), takie jak z twojego własnego przykładu (gdzie ktos oszczędza na ogrzewaniu by mieć na kupony totolotka). Nie mam ci już nic więcej do powiedzenia, poniewaz uwazam, ze dalsza rozmowa z tobą jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu.

Dziękuję za dyskusje.
@wyrwana_z_kontekstu SSie!

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2014
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Tęsknota

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 17 mar 2013, 14:10

.

greenandpurple
młodASek
Posty: 26
Rejestracja: 17 lip 2012, 09:26

Re: Tęsknota

Post autor: greenandpurple » 19 mar 2013, 01:43

x

princessa2013
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 18 mar 2013, 17:57
Lokalizacja: wrocław
Kontakt:

Re: Tęsknota

Post autor: princessa2013 » 25 mar 2013, 18:14

Myślę, że najgorzej się tęskni zaraz po rozstaniu, kiedy nie ma się do kogo przytulić, a cisza w domu zabija całą chęć do życia
Jak masz zrobic coś dziś zrób po jutrze a będziesz mieć 2 dni wolnego :)foto tapeta ze zdjęcia

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Re: Tęsknota

Post autor: Motylciemny » 26 mar 2013, 00:01

Ja wciąż tęsknię nieziemsko choc minął juz rok.W moim przypadku czas jakoś nie pomógł :(

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1963
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Tęsknota

Post autor: chochol » 27 mar 2013, 11:10

Motylciemny pisze:Ja wciąż tęsknię nieziemsko choc minął juz rok.W moim przypadku czas jakoś nie pomógł :(
Mi czas pomaga, nie potrafię długo trwać w tęsknocie. Otworzyć się na nowe i znów szukać spełnienia, a nie myśleć tylko o jednym i tym samym(od tego głowa boli :P) .
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Tęsknota

Post autor: dimgraf » 27 mar 2013, 16:25

Zgadzam się z Chochoł. Nie ma co trwać w czymś co Ciebie krzywdzi. No chyba, że jest to jakaś forma psychicznego masochizmu.

Dla tęskniących smutasków słodkości na poprawę nastroju :ciasto:
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości