Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-ASEM

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
youngirl_youngirl
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 12 paź 2013, 11:03
Lokalizacja: pd lubuskie/Legnica/Wrocław/Wa-wa/3city
Kontakt:

Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-ASEM

Post autor: youngirl_youngirl » 26 lis 2013, 19:28

Wiem, ze był podobny wątek, jednak w tym chciałabym, abyśmy się nad czymś konkretnym skupili, co miałoby posłużyć diagnozie czasu trwania związku - lub prognozie jego zakończenia. Wiemy, że układ AS+NIE-AS jest szczególnie trudną relacją z wiadomej przyczyny. Dlatego rzucę tu parę pytań do osób będących w związku (dawniej lub obecnie) z osobą seksualną.

1. Po jakim czasie i za sprawą czego po raz pierwszy wyraźnie odczuliście, że do siebie niepasujecie? (wiedzieć a czuć to jednak coś innego)
2. Po jakim czasie bycia w związku pojawiło się ze strony NIE-ASA pierwsze WYRAŹNE oczekiwanie bliższego kontaktu fizycznego ( b.zaawansowanej gry wstępnej, elementu nagości i ostatecznie-sexu)? Ponoć maksymalny czas wytrzymałości nie-asa to góra 3-4 miesiące...
3. Po jakim czasie ulegliście naciskom drugiej strony?
4. Jak długo trwała Wasza znajomość (etap przed związkiem+czas związku)?
5. Po jakim czasie bycia parą rozstaliście się i co stało się główną przyczyną (wydaje sie, że sex, jednak na odpowiedź pozwolę osobie wypowiadającej się).
6. Ile mieliście w tamtym czasie lat- lub ile obecnie jeśli opisujecie relację, w której nadal jesteście? (wiek swój + wiek partnera)

Zależy mi, aby odpowiedzi były wg punktów i sprecyzowane, ponieważ ma to istotne znaczenie - stąd też prośba o OKREŚLANIE czasu w postaci dni/miesięcy/lat (ku przypomnieniu- cel owych pytań zaznaczony został na samym początku).
youngirl_youngirl(dawniej youngirl)

migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: migel » 26 lis 2013, 19:50

1. Po jakim czasie i za sprawą czego po raz pierwszy wyraźnie odczuliście, że do siebie niepasujecie? (wiedzieć a czuć to jednak coś innego)
2. Po jakim czasie bycia w związku pojawiło się ze strony NIE-ASA pierwsze WYRAŹNE oczekiwanie bliższego kontaktu fizycznego ( b.zaawansowanej gry wstępnej, elementu nagości i ostatecznie-sexu)? Ponoć maksymalny czas wytrzymałości nie-asa to góra 3-4 miesiące...
3. Po jakim czasie ulegliście naciskom drugiej strony?
4. Jak długo trwała Wasza znajomość (etap przed związkiem+czas związku)?
5. Po jakim czasie bycia parą rozstaliście się i co stało się główną przyczyną (wydaje sie, że sex, jednak na odpowiedź pozwolę osobie wypowiadającej się).
6. Ile mieliście w tamtym czasie lat- lub ile obecnie jeśli opisujecie relację, w której nadal jesteście? (wiek swój + wiek partnera)


Jestem w związku homo, od pół roku.
1. Póki co to myślę, że pasujemy do siebie, kochamy się nawzajem itp.
2. Hmm... nie pamiętam dokładnie, zapewne po 3 tygodniach od czasu bycia w związku.
3. Tutaj akurat po niekrótkim... chciałem po prostu raz w życiu spróbować seksu, żeby wiedzieć jak to wygląda itp.
4. Z miesiąc :D Wiem, że niedużo, ale wystarczająco dużo, żeby się zakochać wzajemnie dla nas.
5. Nie rozstałem się, ale powiem, że jak się kłócimy, do dość często w tematach seksualności.
6. Ja niecałe 20, on 23, tak jak teraz.

Awatar użytkownika
gwiyomi
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 23 lis 2013, 15:27
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: gwiyomi » 27 lis 2013, 12:17

1. Ja od początku byłam nieufna co do jego uczuć, on po paru miesiącach się zniechęcił
2. Na wstępie zaznaczyłam, że nie powinien na to liczyć conajmniej przez pierwsze parę lat, on nie mówił wprost, że i tak ma nadzieję że mi się odmieni, tylko coś mówił o tym, że bardzo chciałby mieć dzieci, że się dystansuję itp
3. Nie mam zamiaru nikomu ulegać kiedy nie mam na to ochoty
4. Praktycznie od razu zaczęliśmy ze sobą chodzić, poznaliśmy się na internecie i chciałam z nim chodzić zanim się nawet dowiedziałam, jak wygląda, od razu świetnie się dogadywaliśmy
5. Kilka miesięcy, wtedy dla mnie głównym problemem było to, że kiedy miałam depresję on miał do mnie pretensje, że okazuję swój smutek, oczekiwałam wsparcia. Ostatecznie się okazało, że zależało mu tlyko na łóżku bez żadnych ceregieli, wyśmiał mój pomysł czegoś w stylu romantycznej kolacji.
6. Oboje 20 lat

Awatar użytkownika
Ehmeh
ASiołek
Posty: 64
Rejestracja: 4 paź 2013, 21:44

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: Ehmeh » 28 lis 2013, 22:06

...

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2203
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: Libra » 29 lis 2013, 18:42

Pytania są tendencyjne, od razu zakładasz niedopasowanie, rozstanie.

Ja sobie z NieAsem zyje w związku pewnie z 1,5 roku i szczęśliwy jest Liberek, lubi tego gamonia, nie żremy się nadmiernie, dogadujemy wyśmienicie, pewnie chciałby mieć demona seksu, ale cóż, nie można mieć wszystkiego ;)

Nie zakładam, że to trwać bedzie wiecznie, ale że tak to elegancko ujmę "srał to pies" , cieszę się tym, że jest i jak jest.
What's mooo?

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: Wicherek » 1 gru 2013, 10:14

O moim ex-związku:

1. Po jakim czasie i za sprawą czego po raz pierwszy wyraźnie odczuliście, że do siebie niepasujecie? (wiedzieć a czuć to jednak coś innego)

Wiadomo za sprawą czego ;) On chciał codziennie, a nawet kilka razy dziennie, a ja w ogóle.

2. Po jakim czasie bycia w związku pojawiło się ze strony NIE-ASA pierwsze WYRAŹNE oczekiwanie bliższego kontaktu fizycznego ( b.zaawansowanej gry wstępnej, elementu nagości i ostatecznie-sexu)? Ponoć maksymalny czas wytrzymałości nie-asa to góra 3-4 miesiące...

Właśnie po 3 miesiąca padła pierwsza sugestia, że może byśmy tak <ekhem ekhem>, A tu mu dziewczę wypala, iż jest aseksualne i nie masz na co liczyć, chłopie :D

3. Po jakim czasie ulegliście naciskom drugiej strony?

Never!

4. Jak długo trwała Wasza znajomość (etap przed związkiem+czas związku)?

Raczej dłuższy czas. Uważałam tego człowieka za przyjaciela.

5. Po jakim czasie bycia parą rozstaliście się i co stało się główną przyczyną (wydaje sie, że sex, jednak na odpowiedź pozwolę osobie wypowiadającej się).

Po roku i 3 miesiącach. Zdradzał mnie z jakąś lafiryndą...

6. Ile mieliście w tamtym czasie lat- lub ile obecnie jeśli opisujecie relację, w której nadal jesteście? (wiek swój + wiek partnera)

Oboje około 22. Choć wydaje się, że to było wieki temu ;)
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>


Awatar użytkownika
maga
mASełko
Posty: 142
Rejestracja: 15 paź 2013, 18:55

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: maga » 1 gru 2013, 13:42

Wicherek pisze: Właśnie po 3 miesiąca padła pierwsza sugestia, że może byśmy tak <ekhem ekhem>, A tu mu dziewczę wypala, iż jest aseksualne i nie masz na co liczyć, chłopie :D
Ja bym chyba na samym pocżątku określiła na co może liczyć. Ale i tak fajnie, że chociaż spróbowaliście. Kiedyś będąc w takiej sytuacji wymiękłam i potem żałowałam. Jak widać są przykłady na to, że może się udać.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2203
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: Libra » 1 gru 2013, 14:21

Ja powiedziałam na początku, śmiał się, do tej pory jakoś mi nie wierzy ;) Raczej uważa mnie za egzemplarz śpiocha o bardzo niskim libido(przejawiłam je raz- po 6 drinkach, ale zaraz usnełam :lol: ), sfera "łóżkowa" poprowadzona tak aby i wilk był syty i owca cała... przy czym za mało wazne to uważam, u nas priorytetem są zainteresowania wspólne i wspólne, świńskie poczucie humoru.
What's mooo?

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: Wicherek » 2 gru 2013, 11:45

wyrwana_z_kontekstu pisze:
Wicherek pisze: 5. Po jakim czasie bycia parą rozstaliście się i co stało się główną przyczyną (wydaje sie, że sex, jednak na odpowiedź pozwolę osobie wypowiadającej się).

Po roku i 3 miesiącach. Zdradzał mnie z jakąś lafiryndą...
Dziwi mnie, że wypowiadasz się tak negatywnie o człowieku, który był z Tobą ponad rok bez nadziei na tak ważny, jak by nie było, aspekt związku, jakim dla seksualnych jest seks. Musiał widzieć w Tobie coś więcej. :shock:
A Ty jak księżniczka postawiłaś go przed faktem dokonanym i jeszcze oburzenie, że zdradzał, bo przecież miał się poświęcić i do końca życia w celibacie trwać z wiernej miłości. :roll:
Nie wiesz, jak czuje się zdradzana i okłamywana osoba, więc proszę nie odnoś się do mojej wypowiedzi w taki ironiczny sposób.
(Czyżby zemsta na mnie za niewinny żart w innym wątku, bo nie dostałam bana jak Zdzichu?)
Nie mówię, że miał żyć w celibacie. Mógł od razu powiedzieć, że nie tego oczekuje, a nie kłamać prosto w oczy, że kocha, a na boku zaliczać inną.
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>


Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: Wicherek » 2 gru 2013, 20:09

wyrwana_z_kontekstu pisze: Tylu ludzi zawodziło moje zaufanie, choć mówili, że mnie lubią lub okazywali mi sympatię, że zdrada to nie jest pojęcie mi obce.
Widać jakoś jednak kochał, bo inaczej nie byłby w związku, mając inną chętną.
Był ze mną, bo miał darmowe obiadki ;)
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>


Awatar użytkownika
Kerrigan
ASiołek
Posty: 81
Rejestracja: 29 paź 2013, 16:31
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: Kerrigan » 2 gru 2013, 23:46

wyrwana_z_kontekstu pisze:Dziwi mnie, że wypowiadasz się tak negatywnie o człowieku, który był z Tobą ponad rok bez nadziei na tak ważny, jak by nie było, aspekt związku, jakim dla seksualnych jest seks. Musiał widzieć w Tobie coś więcej. :shock:
A Ty jak księżniczka postawiłaś go przed faktem dokonanym i jeszcze oburzenie, że zdradzał, bo przecież miał się poświęcić i do końca życia w celibacie trwać z wiernej miłości. :roll:
Moim zdaniem osoba, która jest w związku nie powinna zdradzać, a jeśli coś jej/jemu w związku nie pasuje to nie idzie się do kogoś innego, ale kończy się związek - no chyba, że od początku było ustalone że to związek wolny. Może widział w niej coś więcej, ale i tak potraktował ją w moim mniemaniu jak... no źle w każdym bądź razie.

Zdrada jest czymś więcej niż oszustwem, jest też brakiem szacunku, egoizmem, dziwnym rodzajem tchórzostwa (nie powiem jej że związek mi nie odpowiada - uzupełnię braki gdzie indziej, najlepiej nie przyznając się do tego), jakąś spaczoną moralnością (będzie jej smutno jak powiem jej że seks jest dla mnie ważniejszy niż większość aspektów w związku, więc ją zdradzę i dam jej poczucie że wszystko z nią ok).

Jak ktoś ma zamiar uzupełniać braki ze związku gdzie indziej to albo:
-nie jest dojrzały/ła do tworzenia związku (brak umiejętności negocjowania, kompromisu)
-nie jest z odpowiednia osoba w związku
-ukrywa w sobie to, że tak naprawdę nie potrafi spocząć na jednej kobiecie/mężczyźnie w krótkim okresie czasu

Albo się kogoś kocha i akceptuje wady, albo tych wad się nie akceptuje i kończy się związek.

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Ku prognozie- pytanie do osób żyjących w związku z NIE-A

Post autor: Wicherek » 3 gru 2013, 09:16

Kerrigan pisze: Zdrada jest czymś więcej niż oszustwem, jest też brakiem szacunku, egoizmem, dziwnym rodzajem tchórzostwa (nie powiem jej że związek mi nie odpowiada - uzupełnię braki gdzie indziej, najlepiej nie przyznając się do tego), jakąś spaczoną moralnością (będzie jej smutno jak powiem jej że seks jest dla mnie ważniejszy niż większość aspektów w związku, więc ją zdradzę i dam jej poczucie że wszystko z nią ok).

Albo się kogoś kocha i akceptuje wady, albo tych wad się nie akceptuje i kończy się związek.
Wprost wyjęłaś mi te słowa z ust ;)
Dodałabym jeszcze, że zdrada jest kłamstwem i ogromną krzywdą dla osoby zdradzanej...
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość