Jestem hepi, bo...

Podziel się swoją radością! :) Oto miejsce aby pisać o Twoich osiągnięciach i sukcesach, oraz o tym co ostatnio sprawiło Ci radość lub przyjemność.
Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 914
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Nightfall » 2 maja 2017, 16:08

Super zdjęcia, nie rozpoznaję wielu postaci. Eh wygląda na to, że się starzeję xd

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2558
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Viljar » 2 maja 2017, 19:03

No weeeź, ja mam 38 lat, na pewne rzeczy nigdy się nie jest za starym :D

A przy okazji - właśnie rozmawiałem z matką. Powiedziałem, że jestem przeszczęśliwy, bo w Poznaniu rozmawiałem z Kobietą-Ślimakiem i Człowiekiem-Sk...wielem. W słuchawce zapadła cisza, a po chwili: "Viljarku*, czy ty się na pewno dobrze czujesz?"

* Tutaj padło oczywiście moje prawdziwe imię.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2176
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 3 maja 2017, 20:51

Ślimaka czytam.

Jestem hepi, bo spędziłam cały dzień obkładając się kotem i zajadając ser wędzony. Skończyłam też zacną książkę.
What's mooo?

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 632
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Heremis87 » 13 maja 2017, 13:59

Robi się ciepło wreszcie, dziś wielkie warzywne zakupy :) Poza tym kulinarnie też rozkwita człowiek, ostatnio wyszły mi świetne napoje: domowe: podpiwek, kwas chlebowy i nalewka żeń-szenia, ta ostatnia daje potężnego kopa, kawa i kakao nie umywają się (ale nadal je wielbię) :D
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2558
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Viljar » 22 maja 2017, 08:29

Zatrzymała mnie policja. Po prostu, zamyśliłem się i wlazłem na czerwonym na przejście dla pieszych. Pech chciał, że obok stał radiowóz (którego oczywiście też nie zauważyłem). Wysiada policjant i pyta:
- Co to, obywatelu, świateł nie widzicie?
Ja na to mówię:
- Ja... ja nie zauważyłem.
Policjant każe mi podać dowód. Z zapisanym adresem zameldowania - w Ciechanowie. Pyta mnie, co to ten Ciechanów. Odpowiadam, że niedaleko Warszawy, taka mała mieścina. Policjant myśli, myśli i mówi:
- No dobra, tym razem skończy się na pouczeniu, ale proszę zapamiętać na przyszłość, że wolno przechodzić tylko na zielonym świetle.

Nie wierzę. Po prostu nie wierzę... Czy on naprawdę myślał, że ktoś może nie znać sygnalizacji świetlnej? I to człowiek w wieku 38 lat prawie?
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

panna_x
alabAStrowy bożek
Posty: 1222
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: panna_x » 23 maja 2017, 08:20

byłam na wycieczce w Czechach, a teraz też się wybieram na urlop :)

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2558
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Viljar » 23 maja 2017, 11:46

A gdzie byłaś w Czechach?
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

panna_x
alabAStrowy bożek
Posty: 1222
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: panna_x » 24 maja 2017, 08:40

Praga, Kutna Hora i Karlowe Wary :) taka miniobjazdówka.

Awatar użytkownika
Nightmarine
pASibrzuch
Posty: 245
Rejestracja: 22 maja 2010, 01:39

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Nightmarine » 4 lip 2017, 10:21

W końcu zabrałam się za długo odkładane pisanie bloga. Kupno tradycyjnego notatnika było strzałem w dziesiątkę. Przed monitorem jakoś nigdy nie mogłam zebrać myśli.
???

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1875
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: DZIEWICA8 » 6 lip 2017, 20:53

Jestem hepi bo chodzę teraz na dwa nowe szkolenia i od września będę mogła iść na 3 miesięczny płatny staż.
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
pzonko
starszASek
Posty: 42
Rejestracja: 4 maja 2015, 13:36

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: pzonko » 12 lip 2017, 14:17

Dostałem się na wymarzoną medycynę :D i to z pierwszej listy rankingowej o czym rok temu nie mogłem nawet pomarzyć

Awatar użytkownika
Nightmarine
pASibrzuch
Posty: 245
Rejestracja: 22 maja 2010, 01:39

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Nightmarine » 12 lip 2017, 14:38

Gratulacje! No to masz powody do dumy :)
???

Awatar użytkownika
JacobMcAllen
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 28 kwie 2017, 14:13
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: JacobMcAllen » 13 lip 2017, 22:24

Gratulacje, to rzeczywiście wielki sukces :)
Medycyna to skomplikowany kierunek, bardzo trudno się dostać, mnie zawsze fascynowała, ale nie mam takiej wiedzy, żeby iść na takie studia. No i boję się widoku krwi :lol:
Dieu le veut

Awatar użytkownika
Nightmarine
pASibrzuch
Posty: 245
Rejestracja: 22 maja 2010, 01:39

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Nightmarine » 13 lip 2017, 23:53

Hehe, to tak jak ja. Krwi, ran i igieł. Gdyby nie to, to może bym została weterynarzem.

... bo moje życie towarzyskie się rozwija. Odnowiłam kontakt dawnymi znajomymi i znalazłam kilku nowych. Wszystko dzięki Internetowi.
???

Awatar użytkownika
pzonko
starszASek
Posty: 42
Rejestracja: 4 maja 2015, 13:36

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: pzonko » 15 lip 2017, 18:47

Nightmarine pisze:Gratulacje! No to masz powody do dumy :)
JacobMcAllen pisze:Gratulacje, to rzeczywiście wielki sukces :)
Medycyna to skomplikowany kierunek, bardzo trudno się dostać, mnie zawsze fascynowała, ale nie mam takiej wiedzy, żeby iść na takie studia. No i boję się widoku krwi :lol:
Dzięki :) musiałem rok zostać w domu i uczyć się do poprawy matury i czuję że opłacało się.
Co do ekstremalnych widoków myślę że podołam temu, kiedyś na dniach otwartych Śumu byłem w prosektorium gdzie dotykałem i oglądałem różne okazy i nie zadziałało to na mnie jakoś, nawet po wyjściu z sali zjadłem batonika.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości