gitara

Podziel się swoją radością! :) Oto miejsce aby pisać o Twoich osiągnięciach i sukcesach, oraz o tym co ostatnio sprawiło Ci radość lub przyjemność.
Maharet81
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 15 mar 2007, 12:37
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

gitara

Post autor: Maharet81 » 16 maja 2008, 12:03

5 tygodni temu rozpoczęłam naukę gry na gitarze. Narazie kiepsko mi wychodzi i nie ma się czym chwalić, ale i tak bardzo sie ciesze :)

Próbuję grać cover Lordi
http://s31.photobucket.com/albums/c397/ ... t=gram.flv

Awatar użytkownika
camellia
ciAStoholik
Posty: 355
Rejestracja: 21 maja 2007, 23:27

Post autor: camellia » 16 maja 2008, 20:02

Kiedy ja zaczynałam naukę gry na gitarze, to najczęściej miałam ochotę wyrzucić ten instrument przez okno. Sporo było tych załamań, sporo!
Nauczyłam się (sama, samiuteńka!) podstaw i zaprzestałam gry. Teraz sięgam po sprzęt tylko w "nagłych przypadkach", jak ktoś mnie poprosi o akompaniament. Żałuję, ale nie mam motywacji, by kontynuować grę. Czyżby to był słomiany zapał...
Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz...

Awatar użytkownika
Ognik
ASter
Posty: 600
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:14

Post autor: Ognik » 17 maja 2008, 15:40

Ja do gitary nie mam zacięcia. Próbowałem. Ale teraz wiem, że wolę słuchać niż grać. Nie przerywaj nauki.

Salomea

Post autor: Salomea » 17 maja 2008, 15:45

Ja kiedyś miałam akustyczną, oczywiście nie nauczyłam się grać. Mój zapał do nauki minął po paru tygodniach. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 17 maja 2008, 18:23

Gratulacje - szybkich postępów życzę!
Mi jakoś nigdy nie chciało mi się opanowywać gitary. Za dużo tych wszystkich chwytów :wink: Wolę instrumenty "intuicyjne" - od x lat gram na drumli :D

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 17 maja 2008, 18:45

Ja bardzo chcę grać na gitarze elektrycznej, ale zawsze mam jakieś pilniejsze wydatki a jakiegoś najtańszego badziewia ze sklejki też kupować nie będę. Ale kiedyś na pewno sobie kupię. Tak dla własnej przyjemności, bo wymiatacze, to zaczynali grać... z dziesięć lat wcześniej ode mnie. :lol:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
opuncja
nASturcja
Posty: 282
Rejestracja: 22 sty 2008, 20:07
Lokalizacja: Dolina Kaktusów

Post autor: opuncja » 17 maja 2008, 19:42

A ja grałam kilkanaście lat. Nauczyłam się sama, bardzo chciałam choć w rodzinie się śmiali że tylko brząkam :| Zaczynałam na ruskiej gitarce za 10 zł. Dopiero po ładnych kilku latach kupiłam cosik lepszego. A teraz... gitara w szafie... nutki w kącie... Nadszedł czas na inne zabawki. Ale sentyment pozostał. I nie żałuję ani chwili poświęconej na naukę. Polecam każdemu :aniol:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 17 maja 2008, 21:15

Co jakiś czas próbuję się nauczyć, co w praktyce oznacza wyciągnięcie Gibsona (elektryka) mojego taty zza szafy i brzdąkanie od rzeczy. Oczywiście mam mnóstwo wytłumaczeń, dlaczego mi nie wychodzi:
- za szeroki gryf,
- za krótkie palce,
- za miękkie opuszki
i takie tam :P Prawda jest taka, że gitara elektryczna niekoniecznie jest najlepszym pierwszym instrumentem do nauki ;)
Na razie potrafię zagrać wstęp do Kurenai X-Japan i tyle xDxD

Właściwie i tak wolałabym chyba bas xDxD

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 17 maja 2008, 22:09

Gitara elektryczna i tak ma wygodniejszą (niską) akcję strun niż np. akustyczna. Ja zamierzam zacząć od elektrycznej, bo jeśli chodzi o rodzinę gitar, to jej brzmienie podoba mi się najbardziej.
Gibsony słyną z tego, że mają grube, solidne gryfy, co dla osoby o małych dłoniach, (jak ja) lub krótkich palcach może stanowić problem. :/ Do tego model Les Paul może być dość ciężki. Najwygodniejszy gryf mają chyba Ibanezy.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

punkadiddle
As Trefl
Posty: 151
Rejestracja: 1 maja 2008, 16:34

Post autor: punkadiddle » 20 maja 2008, 21:31

Ja się "uczę" już kilka ładnych lat. I umiem tyle samo :cry:
Ale ciągle sobie powtarzam, że jeszcze się mogę nauczyć :mrgreen:
Mam klasyczną, starą gitarę. Mówię Wam, że kiedyś będę prawdziwym maestrem! Zabłysnę jako legenda :mrgreen:

agaaa
łASuch
Posty: 159
Rejestracja: 1 maja 2008, 17:11
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: agaaa » 30 cze 2008, 16:36

Ja nigdy nie grałam na gitarze :roll:
Cover pozytywny ;):P

Awatar użytkownika
Mad_Minstrel
mizantropAS
Posty: 266
Rejestracja: 29 maja 2008, 16:00

Post autor: Mad_Minstrel » 30 cze 2008, 19:17

Ja z kolei amatorsko już grałem na klasyku, potem długo było elektr. wiosło Ibaneza gsa60, żeby skończyć na basie Stagga, całość daje jakieś 7 lat przygody, daliśmy raz ze spontanicznie zorganizowanym zespołem po spontanicznych próbach mały koncert, który udał się lol Potem brakło czasu na praktykę a wiadomo, chwila przerwy i potem nic nie wychodzi. Gra na gitarze umarła śmiercią naturalną. Chociaż czasem lubię coś brzdąknąć i na tym się to kończy. : ]

Maharet81
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 15 mar 2007, 12:37
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Post autor: Maharet81 » 23 paź 2008, 12:16

W sierpniu po 4 miechach brzdąkania, nagrałam jeszcze raz. Staram się grać w miare czesto, chociaż te pół godzinki dziennie, ale jakoś wielkich postępów nie widze lol
http://www.youtube.com/watch?v=WleeGS9iWAc

Maharet81
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 15 mar 2007, 12:37
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Post autor: Maharet81 » 11 lis 2008, 20:00


es.em
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 20 lis 2008, 21:51

Post autor: es.em » 26 gru 2008, 01:37

Ojeju, wiem że stary temat, nie bijcie mnie proszę za odgrzebywanie, ale..

Też kocham gitary ;) I uczę się od roku grać. Sam, więc bardzo powoli idzie. I ciężko, bo mam króciutkie i tłuściutkie palce (jak cały ja), więc to też duże utrudnienie. Ale tak kocham dźwięk tego instrumentu, że walczę dzielnie!

I nie dodałem jeszcze, że (w przeciwieństwie do zdecydowanej większości) nie przepadam za gitarami elektrycznymi. Nie ma nic cudowniejszego niż brzęczący akustyk :) Nigdy nie chciałbym mieć elektryka, zatem, jak łatwo wywnioskować, jestem dumnym posiadaczem dwóch akustyków :D

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość