Narzekanie na sytuację w kraju

Tutaj moderatorzy nie zaglądają. Można śmiecić do woli ;)
MrSpock
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 gru 2015, 10:45

Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: MrSpock » 8 paź 2017, 04:26

Ludzie nie chcą się spotykać bo mają dosyć beznadziejnej sytuacji jaka jest w Polsce. Społeczeństwo po 1989 roku całkowicie zaakceptowało przestępstwa jakie zostały dokonane przez rząd na gospodarce. Bezrobocie wzrosło do 24%, nadal utrzymuje się na poziomie powyżej 10%. Niepotrzebnie zlikwidowano kilku tysięcy przedsiębiorstw. Dochód ludzi pochodzi z ciężkiej pracy niezgodnie z wykształceniem. Magistrowie pracują przy kasie w sklepie albo wyjeżdżają na zmywak do Europy Zachodniej. Nikt nie chce mówić na ten temat. Wszyscy tłumią w sobie złość. Ludzie łatwo dają się okłamywać artykułami prasowymi pisanymi na zlecenie rządu. W Polsce kilka razy mniej ludzi należy do związków zawodowych niż w bogatych krajach. Nie ma protestów odnośnie warunków pracy. Na uczelni prowadząca zajęcia pytała nas jaką pracę chcielibyście mieć po studiach. Powiedziałem że będę grabarzem, bo za kilka lat ludzie nie wytrzymają i będzie rewolucja a przy tym giną ludzie i będą klienci.

Nie, Polacy nie zrobią rewolucji. Pogodzą się ze wszystkim. Każdy po pracy w obozie pracy wraca do swojej celi i przygotowuje się na następny dzień w „roku 1984”.

Na temat przestępstw rządu pisał profesor ekonomii Witold Kieżun w książce „Patologia transformacji”. Porozumienie Okrągłego Stołu określiło, że Polska miała pójść drogą socjal-demokratyczną jak kraje skandynawskie. Poszliśmy drogą liberalną i takie są skutki. Po 1989 roku nikt nie podważył żadnej decyzji rządu. Między innymi w roku 1990 zlikwidowano dotacje rządowe 90% do mieszkań. Teraz każdy musi kupić mieszkanie za kilkadziesiąt tysięcy złotych.

KOCHAM WIELKIEGO BRATA

https://www.youtube.com/watch?v=RanIG-9SSfg
https://www.youtube.com/watch?v=GYKh8OJKrOc

panna_x
pASztet
Posty: 989
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Kraków

Post autor: panna_x » 9 paź 2017, 07:59

Nie musi kupić, może wynająć. Poza tym bardzo dobrze, że nie ma dotacji, niech ludzie w końcu się nauczą, że mieszkanie jest takim samym towarem na rynku, jak samochód czy coś innego i trzeba za to normalnie płacić, jak za wszystkie towary i usługi, a nie dostawać gratis ( tak naprawdę nie gratis, bo nie ma nic za darmo, jak państwo płaci, to realnie płacimy my wszyscy, w podatkach itd bo państwo nie ma swojej kasy; dlatego w Skandynawii są bardzo wysokie podatki i drogie życie, towary, choć też wysoki socjał). Ludzie w Polsce ciągle myślą, że się im należy za sam fakt istnienia na tym świecie.

MrSpock
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 gru 2015, 10:45

Re: Kraków

Post autor: MrSpock » 9 paź 2017, 15:38

W Libii gdzie rządził Kadafi każdy miał tanie mieszkanie.

Awatar użytkownika
Nightmarine
pASibrzuch
Posty: 213
Rejestracja: 22 maja 2010, 01:39

Re: Kraków

Post autor: Nightmarine » 10 paź 2017, 00:19

Jako ktoś wychowany w obskurnych slamsach, praktycznie bez perspektyw na jakąkolwiek zmianę na lepsze, uważam, że akurat mieszkania powinny być stosunkowo łatwo dostępne i w przystępnych cenach. Dach nad głową i minimalny standard mieszkaniowy to podstawa egzystencji i wg mnie ta podstawa należy się każdemu. Nie wszystkich stać na kupno ani nawet wynajem - bo opłaty za kawalerki w zależności od regionu, wahają się w zakresie 1000-2000zł / mies., a przeciętne zarobki są wiadomo jakie.
???

AlaZala
pASibrzuch
Posty: 284
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Kraków

Post autor: AlaZala » 11 paź 2017, 15:19

MrSpock pisze:
9 paź 2017, 15:38
W Libii gdzie rządził Kadafi każdy miał tanie mieszkanie.
W Polsce dżamahirijji ludowo-socjalistycznej raczej nie będzie. Ale na świecie kraje, które mają zbliżony ustrój.

Czy w Polsce jest obecnie jakaś partia, która mogłaby, Twoim zdaniem, poprawić sytuację w kraju?

MrSpock
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 gru 2015, 10:45

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: MrSpock » 14 paź 2017, 10:28

PPS to jest najlepsza partia. Jednak żeby dokonać istotnych zmian powinno się w każdym kraju zlikwidowac władzę centralną, bo to ona ma wszystkie uprawnienia do zatajania badań naukowych i przez to opóźnienie w rozwoju naszej cywilizacji wynosi kilkaset lat. Jak słusznie postulował Kant, powinny być tylko rady dzielnicowe obejmujące 15 000 mieszkańców i nie powinno być żadnej władzy ponad nią. Powodem tego jest właśnie nadużycie władzy przez władzę centralną. Ludzie nawet nie wiedza o tym że blokowane są takie technologie (już istniejące) jak zatrzymanie starzenia (można życ kilkaset lat i więcej) i masowa produkcja wszystkiego, dzięki czemu nikt nie musiałby pracować bo potrzebne rzeczy byłyby rozdawane a waluta nie byłaby używana. Włądza centralna kontroluje media, więc nikt nie wie, że takie technologie są zatajane. Już w połowie XX wieku rząd USA przeprowadzał eksperymenty (na podstawie odkryć Alberta Einsteina) z przemieszczaniem obiektów do innych rzeczywistości (eksperyment Filadelfia). Z jakiegoś powodu społeczeństwo bezgranicznie ufa władzom uznająć ich za altruistów, podczas gdy jest dokładnie odwrotnie, jest to najgorsza chołota, która tylko pragnie kontrolować społeczeństwo. Zatajanie technologii jest ich planem, bo gdyby tak zaawansowane rzeczy były używane przez społeczeństwo, byłoby ono samowystarczalne i władza nie byłaby potzrebna. Niekiedy pragnienie jedynie bycia przez cztery lata w parlamencie staje się psychopatyczną obsesją kandydata na posła tak, że on jest bez trudu w stanie zgodzić się na całkowite zahamowanie rozwoju społęcznego żeby tylko byc u steru przez ten krótki czas. Pragnienie posiadania włądzy trochę przypomina chorobę polegającą na kolekcjonowaniu pieniędzy i niepotrzebnych przedmiotów przez bogatych ludzi.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2338
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: Viljar » 14 paź 2017, 14:04

Już w połowie XX wieku rząd USA przeprowadzał eksperymenty (na podstawie odkryć Alberta Einsteina) z przemieszczaniem obiektów do innych rzeczywistości (eksperyment Filadelfia).
To akurat była kaczka dziennikarska; całą historia oparta jest na kilku listach półanalfabety.
Jak słusznie postulował Kant, powinny być tylko rady dzielnicowe obejmujące 15 000 mieszkańców i nie powinno być żadnej władzy ponad nią.
Ale dzisiaj mamy choćby miasta liczące kilkaset tysięcy ludzi. Jak one mają funkcjonować bez wspólnej władzy?
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

MrSpock
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 gru 2015, 10:45

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: MrSpock » 14 paź 2017, 15:06

Eksperyment Filadelfia został potwierdzony z innych źródeł, jak również zostało potwierdzone że rząd USA już w roku 1970 posiadał statki kosmiczne umożliwiające podróż do innych gwiazd w kilka godzin (skok przez portal lub zakrzywianie przestrzeni).

RZĄD DAŁ OLBRZYMIE PIENIADZE NA TUSZOWANIE TEGO. Opublikowane zostały tajne dokumenty gdzie piszą wprost o łapówkach dla dziennikarzy i naukowców żeby ukrywali prawdę.

Oczywiście społeczeństwo musi świadomie uczestniczyć w pracach samorządów lokalnych a te samorządy porozumiewać się ze sobą dla ustalenia pewnych wspólnych rzeczy, ale sa miasta-państwa które ustalają to przez kontakty z innymi państwami i nie ma z tym problemu Monako, San Marino itp. Zysk byłby olbrzymi, bo taka ilość samorządów nie byłąby w stanie zrobić przepisów o blokowaniu technologii. W niektórych z nich byłyby one dozwolone i dzięki temu odkrycia przeniosłyby się na cały świat.

Problem powstał po Rewolucji Francuskiej. Ludzi emyśleli że żyją w wolnym kraju. Tymczasem dyktatura jawna (monarchia) zamieniła się w dyktaturę ukrytą (parlament). Wypowiadali się na ten temat teoretycy socjologi uznając że parlament nie jest żadną demokracją bo nią może być tylko demokracja bezpośrednia. Wydano wtedy pieniądze na propagandę że po rewolucji kraj jest wolny. Ani rewolucja w Rosji ani we Francji nie utworzyła wolnego kraju.

MrSpock
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 gru 2015, 10:45

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: MrSpock » 15 paź 2017, 21:27

Struktura władzy (jaka jest we wszystkich krajach) typu piramidy (garstka ludzi ma całą wiedze i całą władzę) bardzo ułatwia rządzenie dyktatorom. Garstka ludzi steruje milionami które nie są w stanie się przeciwstawić. Na niewygodne osoby celuje się wiązkę promieni (albo bezpośrednio z satelity albo nie - HAARP) i w ten sposób nakłania ich do podporządkowania się. Tutaj jest wykład na ten temat.
https://www.youtube.com/watch?v=GTPednAVZxM

panna_x
pASztet
Posty: 989
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: panna_x » 19 paź 2017, 11:57

A propos sytuacji w kraju i strajku lekarzy, to byłam w pt w Katowicach i mnie zaczepili z pikietą na rzecz protestujących lekarzy. Odmówiłam. W ogóle nie popieram ich protestu. Mam często bardzo niepopularne czy kontrowersyjne poglądy, ale trudno.
Uważam, że za dużo sobie pozwalają. Skarżą się na małe zarobki, że mają kredyty i rodziny. Tak jakby przedstawiciele innych zawodów nie mieli rodzin i kredytów. U mnie w pracy ludzie stale mają zadłużenia na kartach. Poza tym mało zarabiają teraz ( rezydenci), ale za kilka lat np 5, będą brać tysiące za swoją pracę. Nie mówiąc o tym, że mają lewe zarobki np. za lewe l4.
Stawki lekarzy są bardzo wysokie. Dlatego np kobiety rodzą bez znieczulenia, bo anestezjolodzy mają takie stawki, że nfz tego nie pokrywa i każe kobietom rodzić bez tego, masakra. Bo koszt środka znieczulającego to jakieś śmieszne grosze, parę złotych dosłownie. Tak więc choć środek jest tani i łatwy w produkcji, to go nie używają. Przez ich widzimisię kobiety są skazane na męczarnie ( chyba, że zapłaci w prywatnej klinice 4 tysiące, to dostanie wszystko, co chce. albo załatwi sobie za kasę cesarkę w szpitalu).

U mnie w pracy gość ma chory bark, grozi mu niedowład ręki. Wskazana była operacja. Ponieważ nie liczył na państwową ( bo se można czekać w nieskończoność), to chodził do lekarza prywatnie, płacił po 100 zł za wizytę, a facet miał go potem dać na oddział w szpitalu, w którym pracuje. Trochę to może dziwnie wygląda, no ale każdy chce być zdrowy i zrobi wszystko w tym celu, więc nie dziwię się temu koledze z pracy. Za to akcja była taka, że już miał iść do szpitala na tę operację, spakował rzeczy, pojechał, a tam mówią, że mu nie zrobią operacji, bo mają nadmiar osób z wypadków i w ogóle do końca tego roku nie ma co liczyć na tę operację. Ciekawe, że przewidzieli, że już do końca roku będą mieć nadmiar pacjentów. I to jeszcze prywatnie chodził do lekarza i wybulił kasę. Był tak wściekły, jak nie wiem, gdy nam to opowiadał, nie dziwię się.

a stawki lekarzy są takie, że za jeden dyżur nocny na pogotowiu bierze tysiąc, czasem ktoś pół miesiąca musi na to robić, a on ma za jedną noc. No i jak musi jechać, to jedzie, a jak nic się nie dzieje, to czasem mają takie dużury, że prześpi cały, w jakiejś kanciapce.
Wiem, bo sprawdzaliśmy w necie stawki za dyżury na pogotowiu. No i znam jednego lekarza, który też czasem dorabia na pogotowiu. On to ma chyba ze 4 prace: jest w szpitalu MSWiA w Katowicach, ma prywatny gabinet, pogotowie i niekiedy jeszcze w szpitalu w Czeladzi. No więc mówił, że różnie te dyżury na pogotowiu wyglądają. No wiadomo, czasem są i nerwowe noce, ale nie zawsze, po prostu różnie, a zapłacą mu zawsze.

W pracy ktoś opowiadał przypadek, że lekarz powiedział pacjentce :tak panią zbadam jak mi nfz płaci. Czyli olewa pracę, za którą ma pensję i zmusza do tego, żeby iść do niego prywatnie i zapłacić mu drugi raz- czyli kasuje dwa razy za to samo ( ma etat na nfz i prywatną praktykę). Nie znoszę ich i choć nie widziałam filmu Botoks to uważam, że bardzo dobrze, że Vega ich objechał, bo tak jak on uważam ich za skorumpowanych arogantów.
I nie podobało mi się, jak Kopacz kiedyś wypowiedziała się nt porodów, że to naturalna sprawa, taka jest fizjologia kobiety, czy coś w tym stylu, dając do zrozumienia, że nie trzeba nic zmieniać w tej kwestii, chociaż sama jest lekarzem i kobietą.

MrSpock
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 gru 2015, 10:45

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: MrSpock » 19 paź 2017, 18:32

No tak, ale to, o czym a mówię, wyprzedza wszystkie inne sprawy. Ukrywane technologie są bardziej zaawansowane niż oficjalna nauka o kilkaset lat. Obejmuje to między innymi masową produkcję wszystkiego za darmo, zatrzymanie starzenia, leczenie wszystkich chorób. O takich rzeczach nikt nie myśli, nikt nbie przypuszcza że od wielu lat może być porozumienie międzyrządowe rządu światowego, żeby zdławiac takie rzeczy. Nikomu na myśł nie przyjdzie coś takiego żeby ustrój krajów europejskich nazwać ustrojem faszystowskim. No bo jak inaczej zrobić, skoro działania rządów zatrzymały nas w rozwoju o kilkaset lat do tyłu?
Bezgraniczna wiara w rzekome dobro ludzi u władzy, oddanie im całej władzy. Teraz będzie bardzo trudno to zmienić.
Samochód na wodę. Kto o tym słyszał? Jaka gazeta o tym pisała? Gdyby tak zrobili, cała redakcja w jednym dniu zginęłaby w wypadku samochodowym.
https://www.youtube.com/watch?v=tBm8ogwnpG0

Awatar użytkownika
Nightfall
ASter
Posty: 671
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: Nightfall » 19 paź 2017, 20:07

Uważam, że za dużo sobie pozwalają. Skarżą się na małe zarobki, że mają kredyty i rodziny. Tak jakby przedstawiciele innych zawodów nie mieli rodzin i kredytów.
Dokładnie :)

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2338
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: Viljar » 20 paź 2017, 07:31

A właściwie dlaczego oni mają być uprzywilejowani pod względem finansowym? Bo wykonują odpowiedzialną pracę? Policjanci też, w dodatku własne życie narażają, a wiecie, ile policjant zarabia? Szczególnie płci żeńskiej? Tyle, co ja na swoich nędznych zleceniach. Śmiech na sali. Potem się dziwią, że policja jest podatna na korupcję i życia boi się narazić.

A tacy rybacy na przykład? Praca bardzo niebezpieczna, bo najmniejszy błąd w rozlokowaniu sieci czy ładunku może skończyć się wywróceniem kutra, a uwierzcie mi - na pełnym morzu umiejętność pływania nie ma znaczenia, bo ile wytrzymasz w wodzie o temperaturze np. 10 stopni? I jaką masz gwarancję, że uda ci się wydostać z tonącego statku?

A nawet taki ja: Właśnie niedawno dostałem instrukcję urządzenia do wykonywania zastrzyków w domu. Na skutek błędu nie przeliczono jednostek miar imperialnych na SI i gdyby nie moja interwencja, instrukcja poszłaby w świat, a ludzie wstrzykiwaliby sobie podwójne dawki, niczego nie podejrzewając. Kto wie, ile żyć uratowałem, że tak nieskromnie powiem.

Jedyne cyklicznie powtarzające się protesty, które popieram, to kolejarzy. Maszynista to bardzo stresujący zawód. Ponosisz odpowiedzialność za kilkadziesiąt-kilkaset osób albo za setki ton towaru. Prowadzisz pociąg z nadzieją, że nie będzie przeszkody na torze, że sygnalizacja nie zawiedzie, że żaden zidiociały kierowca nie będzie próbował w ostatniej chwili przejechać przez tory (w Polsce sytuacja nagminna). A maszynista nie ma możliwości zmiany kierunku jazdy czy gwałtownego zahamowania! Na przykład maszynista pociągu pospiesznego jadącego 120 km/h, jak coś jest nie tak, to może włączyć awaryjne a i tak przejedzie jeszcze pół kilometra, zanim się zatrzyma. Dodam też, że dosłownie każdy maszynista w Polsce z co najmniej rocznym stażem ma na koncie przynajmniej jednego samobójcę, bo wiele osób uważa (słusznie), że rzucenie się pod pociąg to najskuteczniejsza forma popełnienia samobójstwa: śmierć jest wręcz błyskawiczna (mało kto wie, że przeciętny pociąg pasażerski jadący tylko 10 km/h może już zabić człowieka). To oznacza, że każdy maszynista przynajmniej raz w życiu przechodził traumę spowodowaną tym, że ktoś zginął pod kołami prowadzonego przez niego pociągu. Co z tego, że sam maszynista nie ponosi za to winy - trauma zostaje.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Setsu
ASiołek
Posty: 65
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: Setsu » 20 paź 2017, 10:21

panna_x pisze:
19 paź 2017, 11:57
A propos sytuacji w kraju i strajku lekarzy, to byłam w pt w Katowicach i mnie zaczepili z pikietą na rzecz protestujących lekarzy. Odmówiłam. W ogóle nie popieram ich protestu. Mam często bardzo niepopularne czy kontrowersyjne poglądy, ale trudno.
Uważam, że za dużo sobie pozwalają. Skarżą się na małe zarobki, że mają kredyty i rodziny. Tak jakby przedstawiciele innych zawodów nie mieli rodzin i kredytów. U mnie w pracy ludzie stale mają zadłużenia na kartach. Poza tym mało zarabiają teraz ( rezydenci), ale za kilka lat np 5, będą brać tysiące za swoją pracę. Nie mówiąc o tym, że mają lewe zarobki np. za lewe l4.
Z tym, że oni nie protestują z powodu niskich zarobków, a w ramach innych rzeczy, które wszystkim nam jako potencjalnym pacjentom wyjdą na dobre. Jeżeli gdzieś przewinie się temat pieniędzy, to naprawdę przy okazji albo w przypadku bardziej roszczeniowych ludzi, którzy od razu chcieliby zarabiać sześć tysięcy na rękę. Kolejna sprawa to to, że nie wszyscy lekarze biorą tak wielkie wynagrodzenie jak wszyscy myślimy ale to już nie w tym temacie. Z całą resztą, gdy już takie głosy się pojawiają się zgadzam. Ludzie z - brzydko mówiąc - zawodów niższego szczebla zarabiają o wiele mniej, non stop są pozadłużani, wyliczają pieniądze do kolejnej wypłaty i to wcale nie jest okey. Paskudne jest oszczędzanie na samej żywności co jest podstawą, a masa rodzin niestety tak robi. I nie dziwię się, że ludzie psioczą i nienawidzą sytuacji w naszym kraju, niestety zgadzam się też tym, że potrafimy się przyzwyczaić do wszystkiego. Jeden się wybije, drugi wyjedzie z kraju, a cała reszta bez większych talentów czy siły przebicia będzie tkwić w tym wszystkim.
Nightmarine pisze:
10 paź 2017, 00:19
Jako ktoś wychowany w obskurnych slamsach, praktycznie bez perspektyw na jakąkolwiek zmianę na lepsze, uważam, że akurat mieszkania powinny być stosunkowo łatwo dostępne i w przystępnych cenach. Dach nad głową i minimalny standard mieszkaniowy to podstawa egzystencji i wg mnie ta podstawa należy się każdemu. Nie wszystkich stać na kupno ani nawet wynajem - bo opłaty za kawalerki w zależności od regionu, wahają się w zakresie 1000-2000zł / mies., a przeciętne zarobki są wiadomo jakie.
W samo sedno. Wynajem jest nieopłacalny ale trzyma się przy nim wielu ludzi, bo zakup własnego mieszkania cenowo bije na głowę. Nie każdy będzie w stanie odłożyć kilkadziesiąt tysięcy, a nie każdy też, w tym ja ma zamiar zadłużać się na czterdzieści lat, bo wiem jak nieprzewidywalne jest życie, a nie chcę ryzykować, że koniec końców w najlepszym przypadku wyjdę na zero, takie już mam podejście. Poza tym tak jak piszesz, żeby ten wynajem był przynajmniej tańszy. W większych miastach sam pokój to stawka 500 zł do nawet 1000 zł za głowę, w mniejszych za 1200 zł idzie już wynająć mieszkanie tylko dla siebie ale to i tak bardzo dużo dla przeciętnego człowieka, który również przeciętnie zarabia. Na życie zostaje tyle co nic, czysta wegetacja.
LGBTQWERTY

Awatar użytkownika
Nightfall
ASter
Posty: 671
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Narzekanie na sytuację w kraju

Post autor: Nightfall » 21 paź 2017, 19:03

Z tym, że oni nie protestują z powodu niskich zarobków, a w ramach innych rzeczy, które wszystkim nam jako potencjalnym pacjentom wyjdą na dobre.
Ja nie wiem. Te wpisy, które czytałam dotyczyły głównie finansów.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość