Najmilsze wspomnienie.

Tutaj moderatorzy nie zaglądają. Można śmiecić do woli ;)
melodia
AS gaduła
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2012, 15:38

Najmilsze wspomnienie.

Post autor: melodia » 22 maja 2014, 20:59

Witam!

Jakie jest Wasze najmilsze czy też najweselsze wspomnienie z dzieciństwa lub z lat młodzieńczych? Może wszystko było tak różowe, że cały ten okres wspominacie jako najwspanialszy? Któreś szczegółowo utkwiło Wam w pamięci? Podzielcie się :)

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Najmilsze wspomnienie.

Post autor: DZIEWICA8 » 23 maja 2014, 09:38

Ja bardzo miło wspominam czasy pierwszych klas szkoły podstawowej. Były to bardzo fajne zabawy z koleżankami w szkolnym ogródku i długie spacery po lekcjach z moją najlepszą koleżanką, oraz zabawne dziecinne wygłupy.
Miłe były też wyjazdy na wakacje do cioci, która mieszkała na wsi, tam były fajne zabawy z koleżankami, spacery po okolicy i dużo kotów do głaskania. Były też wyjazdy z rodzicami na wczasy i samodzielne wyjazdy na klonie, a także wspólne zabawy z koleżankami i kolegami. Fajnie było, ech...
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Najmilsze wspomnienie.

Post autor: Heremis87 » 23 maja 2014, 09:58

Długo musiałem pomyśleć co było radosnego, chyba się starzeję :)
Jeśli chodzi o okres życia, czas 4-6 klasa podstawówki i gimnazjum z racji zwariowanej klasy. W tym czasie także wypady na podwórko z rówieśnikami, zabawy w chowanego, berka itd. dobrze że jeszcze załapałem się na to, nim komputer zdominował moje życie :P

Pamiętam 2 wydarzenia, które przyniosły coś naprawdę mocnego w kategorii doświadczenia radości/szczęścia
1. W wieku około 12 lat byłem platoniczne zakochany w jednej dziewczynie. Kiedyś w ramach pożegnania podaliśmy sobie ręce i wtedy dosłownie poczułem jakbym dotknął anioła. Ze wszystkich moich cielesnych doświadczeń to było najbardziej niezwykłe i najmilsze, żadne z dotychczasowych nie może się równać. Pewnie dlatego, że czyste i niewinne, podbudowane wielkimi, ale zielonymi uczuciami :P
2. Narodziny świnek morskich. Miałem szczęście być tego świadkiem. Oczywiście matka miała swoją kryjówkę, czułem, że nadchodzi czas narodzin, po kilku minutach zobaczyłem 2 małe świnki, wyglądały uroczo (świnki morskie rodzą się owłosione z otwartymi oczami, mogą tez już jeść stały pokarm, takie miniaturki dorosłych, ale o dziecinnych proporcjach). Jak zobaczyłem te maleństwa jakoś cieplej się w sercu zrobiło, zrodziło się szczęście z samego patrzenia. Niezwykłe być świadkiem cudu narodzin :)
W zasadzie chyba to te najważniejsze, więcej nie pamiętam.
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

melodia
AS gaduła
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2012, 15:38

Re: Najmilsze wspomnienie.

Post autor: melodia » 2 cze 2014, 21:05

Mimo, że czas dzieciństwa nie był różowy, to mam kilka najmilszych wspomnień:
- pierwszy piesek,
- pobyt w Małpim Gaju, czyli wiele huśtawek, zjeżdżalni, i trampolin...
- śmiechy w przedszkolu i to duuuuże śmiechy momentami,
- pyszne poziomki i słodki sen na łące,
- zabawka święcąca w ciemności,
- mama czytająca mi baśnie i robiąca naleśniki z kakaem,
- robienie bazy z bratem,
- przesadzenie stokrotek (bez korzeni:D) i czekanie, aż będą rosły,
- uczenie się latać,
- programy muzyczne w telewizji,
- zabawy podwórkowe z bratem i kuzynkami,
- Nutella,
- robienie soku miętowego...
:)

Yoona246
młodASek
Posty: 24
Rejestracja: 22 gru 2014, 22:28

Re: Najmilsze wspomnienie.

Post autor: Yoona246 » 28 gru 2014, 15:37

Dziwne ale wspomnienie mojej pociechy ze łzami w oczętach i smutną miną.. Człowiek wie, że komuś na nim zależy :D
"Mamo, nie odchodź! Kocham cię!"
Dla rozwiania wątpliwości - szłam do sklepu ;)
Jestem zła, ale to dobrze.
Nigdy nie będę dobra, ale to nic złego..

qwerty_456
mASełko
Posty: 148
Rejestracja: 24 lis 2014, 21:52

Re: Najmilsze wspomnienie.

Post autor: qwerty_456 » 18 sie 2015, 13:59

- zupa mleczna w szpitalu
- oglądanie Disco Relax i Disco Polo Live
- ciasto babci
- obiady babci
- granie z babcią w warcaby i karty
- siedzenie wieczorami z babcią na podwórku
- wsłuchiwanie się w deszcz dudniący w dach w domu babci
- oczekiwanie na babcię w domu rodziców
- kupowanie ozdób świątecznych, ubieranie choinki, siedzenie przy choince
Nadmierny dobrobyt szkodzi równie mocno co złe doświadczenia.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości