Książki bez seksu

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Setsu
ASiołek
Posty: 65
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Książki bez seksu

Post autor: Setsu » 17 sie 2017, 20:50

Claude pisze:W serii książek "Wiedźmin" sceny nie są zbyt dokładnie, odstraszająco opisane. Trochę jakby pan Sapek przed napisaniem nie widział kobiety na oczy. Jakby ktoś się wahał ze względu na ten motyw, to nie jest tak strasznie jak na przykład w grach.
Właśnie przez to utknęłam w połowie serii. Kiedyś za młodu czytałam ale bardzo pobieżnie i na szybko, więc totalnie niczego nie pamiętałam i zabranie się za to po latach mogłoby być świetne, gdyby nie te sceny. Odstraszają mnie wystarczająco. Andrzejek zwyczajnie nie ma do nich talentu. W PLiO drażnią mnie na tyle, że na szybko przelecę wzrokiem i jest dobrze, tutaj jakoś nie mogę. Taki tam offtop.
LGBTQWERTY

panna_x
pASztet
Posty: 989
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Książki bez seksu

Post autor: panna_x » 23 sie 2017, 07:53

w starych kryminałach typu Sherlock Holmes czy książki Agaty Christie nie ma seksu.

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
pASibrzuch
Posty: 270
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Książki bez seksu

Post autor: Warszawianka40+ » 3 wrz 2017, 09:56

W ogóle w starych książkach. Pisano już o tym w zbliżonym wątku:

viewtopic.php?f=5&t=5711 ksiązki bez w romantycznego
Re: Książki bez wątku romantycznego? Są takie?
Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 25 sty 2016, 09:13
Z romantycznych bez seksu polecam powieści wiktoriańskie np. Jane Austen. W nich nawet pocałunku nie uświadczysz, wszystko odbywa się kulturalnie, "bułkę przez bibułkę". Żeby nie było, ja takie powieści bardzo lubię. Oprócz tego dla młodzieży Jeżycjada Musierowicz, swego czasu nawet krytykowana za pomijanie kwestii seksu.
Claude pisze:
16 sie 2017, 21:39
Wydaje mi się, że książki z serii "Pan Samochodzik" nie zawierały wątków ostrzejszych, chociaż to książki młodzieżowe. Polecam zwłaszcza te, które były wydawane zanim ta seria zyskała swoją nazwę. Najbliżej na półce mam "Skarb Atanaryka", ale "Uroczysko" czy "Przyzwolenie na przywóź lwa" też są godne uwagi ze względu na ciekawą narrację oraz motyw tajemnicy.

W serii książek "Wiedźmin" sceny nie są zbyt dokładnie, odstraszająco opisane. Trochę jakby pan Sapek przed napisaniem nie widział kobiety na oczy. Jakby ktoś się wahał ze względu na ten motyw, to nie jest tak strasznie jak na przykład w grach.

Bardzo podobały mi się (też młodzieżowe) książki z cyklu Szkoła przy Cmentarzu. Były to niby horrory, ale takie dla dzieci, miały za to inne interesujące aspekty. Jakby ktoś chciał się przekonać o co chodzi, to niech zacznie od "Rowerzysty bez głowy", jest tam lekki motyw zakochania, ale bez żadnych fizycznych wyobrażeń czy celów, a taki styl bardzo lubię.
Nie tylko "Pan Samochodzik" - w książkach dla młodzieży okresu PRL nie ma seksu bo wtedy była cenzura. Dziewczyny rozczytywały się w Siesickiej, różnych innych seriach... To często były mądre, ciekawe powieści. Stosowano wtedy w praktyce zasadę, że wczesne zainteresowanie młodych ludzi seksem może zubożyć ich wewnętrznie.
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2133
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Książki bez seksu

Post autor: Libra » 3 wrz 2017, 10:20

Ostatnio uczę się JavaScript oraz Ruby - polecam książki do tego, ni ma seksu :lol:
What's mooo?

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2338
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Książki bez seksu

Post autor: Viljar » 3 wrz 2017, 16:49

Pojęcie "bez seksu" można różnie rozumieć. Bo na przykład u Pratchetta seksu nie ma, ale wiele powieści, zwłaszcza te z podcyklu o czarownicach z Lancre, są tak wypełnione aluzjami i niedopowiedzeniami, że jest oczywiste, że seks pełni tam ważną funkcję. Podobnie w powieściach Jakuba Ćwieka, które ostatnio hurtowo pochłaniam.

Generalnie jednak trzeba szukać głównie w powieściach dla młodzieży i też nie wszystkich. Na przykład w "Igrzyskach śmierci" teoretycznie seks dla bohaterki nie istnieje, ale kiedy tylko Katniss wspomina o Peecie albo Gale'u, to książka aż iskrzy :)

A właśnie - w serii "Harry Potter" znalazłem kilka zabawnych aluzji, kiedy np. Harry wspomina, że śni mu się Ginny i cieszy się, że Ron oblał czytanie w myślach :D Żeby nie było - uważam, że to bardzo dobrze. Opisy seksu w książkach są często jakieś... nijakie, jakby autor albo bał się napisać zbyt wiele, albo przeciwnie - posuwa się za daleko. Za to aluzje sprawiają, że powieść się znacznie lepiej czyta; jest bardziej wiarygodna, a robi się też zabawnie.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Setsu
ASiołek
Posty: 65
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Książki bez seksu

Post autor: Setsu » 3 wrz 2017, 17:47

Viljar pisze:
3 wrz 2017, 16:49
Pojęcie "bez seksu" można różnie rozumieć. Bo na przykład u Pratchetta seksu nie ma, ale wiele powieści, zwłaszcza te z podcyklu o czarownicach z Lancre, są tak wypełnione aluzjami i niedopowiedzeniami, że jest oczywiste, że seks pełni tam ważną funkcję. Podobnie w powieściach Jakuba Ćwieka, które ostatnio hurtowo pochłaniam.
W moim rozumowaniu bez seksu znaczy bez wspominania i aluzjach o seksie. Jeśli książka opowiada o życiu pewnego małżeństwa to w teorii wszyscy wiedzą, że na pewno seks uprawiają ale jest to słabo widoczne. Inaczej sprawa się ma, gdy autor musi dopisać tę czynność chociażby w przykładzie "wrócili do domu, zagrali w szachy, a następnie kochali się pół nocy". Moim zdaniem jest to zabieg kompletnie niepotrzebny, chociaż może przewrażliwiona jestem.


Do dorzucenia mam "Fanfik" Natalii Osińskiej. Oczywiście lekki zarys romansu jest ale tematyka taka, że raczej uniknąć się tego nie dało. Na plus przynajmniej to, że występuję już pod sam koniec i poza pocałunek dalej nie brniemy.
Ciężko znaleźć książkę w takich kryteriach. Kiła i mogiła :)
LGBTQWERTY

Awatar użytkownika
Słomiany Zapał
ciAStoholik
Posty: 381
Rejestracja: 2 lis 2015, 16:31

Re: Książki bez seksu

Post autor: Słomiany Zapał » 6 wrz 2017, 11:02

W "Złote rendez-vous" Alistaira MacLeana również nie ma takich scen. Pojawia się za to wątek romantyczny, ale jest go mało. W książce "Stacja arktyczna Zebra" - tego samego autora - też nie było.

Awatar użytkownika
Nightfall
ASter
Posty: 671
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Książki bez seksu

Post autor: Nightfall » 12 paź 2017, 11:08

Ostatnio przeczytałam serię Patrole. To takie urban fantasy, nie było tam wiele seksu. Bodajże w 2 tomie, jedna scena. Jak, kogoś zniesmacza może ją pominąć i nic nie stracić :D

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości