Aseksualizm = Anty-seksualizm ?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 4 gru 2008, 07:41

Odpowiedź brzmi: NIE, aseksualizm jest czymś całkowicie różnym od antyseksualizmu.
Dłuższe uzasadnienie jest w wielu miejscach na forum, bo to zagadnienie było poruszane dość często.

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 4 gru 2008, 08:39

Wg mnie można być aseksualistą i anty także. Jedno nie wyklucza drugiego, tak samo jak można być hetero i być anty w stosunku do gejów (nie oszukujmy się- to się zdarza bardzo często).

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 4 gru 2008, 11:01

To fakt - aseksualność nie wyklucza stania się anty-seksualnym.
Fora dla aseksualnych odwiedza również sporo nie-aseksualnych antyseksualistów. Tak czy inaczej.. Obraźliwe wypowiedzi wobec ludzi seksualnych są wbrew regulaminowi, ale nie możemy nikogo banować tylko za samo bycie anty.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 4 gru 2008, 12:03

No ja nie twierdzę, że nie można być jednym i drugim naraz, jedynie twierdzę, że to są dwa odrębne pojęcia :P Coś na zasadzie, że można mieć włosy kręcone i blond jednocześnie, ale nie jest to to samo :P

Katarzyna
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 23 wrz 2008, 10:03
Lokalizacja: lodz
Kontakt:

Post autor: Katarzyna » 4 gru 2008, 18:42

niestety dużo seksualnych tak postrzega aseksualistów[/quote] Niestety to jest dosc czeste postrzeganie, a swoje odzwierciedlenie ma w jakze "ciekawym" pytaniu - dlaczego jest sie asem?-
Figaaaa

PrzemAS
ASiołek
Posty: 50
Rejestracja: 7 mar 2009, 22:58
Lokalizacja: mam wiedzieć?

Post autor: PrzemAS » 21 kwie 2009, 17:19

Ja tez byłem bardzo długo pewny ze Aseksualny to to samo co Antyseksualny, że to ,,A" na początku to ,,Anty" ale juz wiem ze sie pomylilem. Aczkolwiek moim zdaniem zarówno Aseksualista jak i Antyseksualista nie chce mieć raczej doczynienia z kontaktem płciowym :D
Sto lat życia
Bez współżycia!

Awatar użytkownika
Prozak
mASełko
Posty: 147
Rejestracja: 20 sie 2008, 16:19
Lokalizacja: GZM
Kontakt:

Post autor: Prozak » 21 kwie 2009, 20:19

jak dla mnie co po niektórzy na tym forum są bardziej anty niż aseksualni. Zawsze mi się wydawało że aseksualni są tacy spokojni, układni (zupełnie jak prozaczek :D) a widze że są mściwi, agresywni, zawistni - zawsze mi się wydawało że to seksualni są tacy (w ten sposób odreagowywują flustracje związane z nie udanym seksem)...
Krzyż? Najlepiej płonący...

PrzemAS
ASiołek
Posty: 50
Rejestracja: 7 mar 2009, 22:58
Lokalizacja: mam wiedzieć?

Post autor: PrzemAS » 21 kwie 2009, 21:22

Zależy na kogo się trafi. Owszem mozna spotkac jakis erotomanów, którzy głupieją od seksu i którzy muszą ciągle to robić a są też i tacy, którzy mogą się buntować przeciwko seksualności na sposób spokojniejszy lub nie.

Zależy na jakiego pacjenta trafimy panie doktorze :D
Sto lat życia
Bez współżycia!

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 22 kwie 2009, 10:23

PrzemAS pisze: moim zdaniem zarówno Aseksualista jak i Antyseksualista nie chce mieć raczej doczynienia z kontaktem płciowym
Z tą różnicą, że ten drugi go sobie odmawia z określonych powodów - urazy psychiczne, ideologia.. A ten pierwszy nie odczuwa pociągu seksualnego. Część as-ów, którzy żyją w związkach, uprawia seks.
Prozak pisze:Zawsze mi się wydawało że aseksualni są tacy spokojni, układni (zupełnie jak prozaczek :D) a widze że są mściwi, agresywni, zawistni - zawsze mi się wydawało że to seksualni są tacy (w ten sposób odreagowywują flustracje związane z nie udanym seksem)...
Aseksualni widzieli Ci cię jako stado cichych baranków? :mrgreen: :P Jesteśmy różnymi ludźmi, z różnym temperamentem. Ale nie łącz dużego temperamentu z zawiścią i innymi negatywnymi cechami, bo to nie zawsze idzie w parze. Flegmatyk też może być mściwy i zawistny.

PrzemAS
ASiołek
Posty: 50
Rejestracja: 7 mar 2009, 22:58
Lokalizacja: mam wiedzieć?

Post autor: PrzemAS » 22 kwie 2009, 21:38

Jak zawsze Gizmo masz racje :D
Sto lat życia
Bez współżycia!

Awatar użytkownika
niunia
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 14 lip 2009, 21:32
Lokalizacja: Wawa

Post autor: niunia » 18 lip 2009, 09:17

Gizmo pisze:
PrzemAS pisze: moim zdaniem zarówno Aseksualista jak i Antyseksualista nie chce mieć raczej doczynienia z kontaktem płciowym
Z tą różnicą, że ten drugi go sobie odmawia z określonych powodów - urazy psychiczne, ideologia.. A ten pierwszy nie odczuwa pociągu seksualnego. Część as-ów, którzy żyją w związkach, uprawia seks.
Prozak pisze:Zawsze mi się wydawało że aseksualni są tacy spokojni, układni (zupełnie jak prozaczek :D) a widze że są mściwi, agresywni, zawistni - zawsze mi się wydawało że to seksualni są tacy (w ten sposób odreagowywują flustracje związane z nie udanym seksem)...
Aseksualni widzieli Ci cię jako stado cichych baranków? :mrgreen: :P Jesteśmy różnymi ludźmi, z różnym temperamentem. Ale nie łącz dużego temperamentu z zawiścią i innymi negatywnymi cechami, bo to nie zawsze idzie w parze. Flegmatyk też może być mściwy i zawistny.
a jak nazwać osoby które raz na jakis czas odczuwają pociąg seksualny, tylko nie maja z tego żadnej przyjemności??

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2425
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 18 lip 2009, 09:37

Bez złośliwości: oziębłymi może? Nie wiem...

Ot topic. to są absolutnie różne pojęcia. Ja na przykład siebie uważam się za aseksa, ale jestem całkowicie i w 101% proseksualny :mrgreen:
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 18 lip 2009, 18:20

niunia pisze:a jak nazwać osoby które raz na jakis czas odczuwają pociąg seksualny, tylko nie maja z tego żadnej przyjemności??
To niektórzy nazywają oziębłością, ale są jeszcze inne fachowe nazwy seksualnych dysfunkcji.
W każdym razie - aseksualność to brak pociągu seksualnego, niekoniecznie oznacza brak zdolności do podniecania się itd. ale, o ile dobrze rozumiem, w przypadku as-ów to czysta fizjologia, bez popędu, pożądania itp.

biedronka
starszASek
Posty: 43
Rejestracja: 16 paź 2008, 21:44

Post autor: biedronka » 19 lip 2009, 21:54

Ja już się w tym wszystkim pogubiłam i odnaleźć nie mogę :P

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1963
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Aseksualizm = Anty-seksualizm ?

Post autor: chochol » 18 sie 2012, 11:56

Pozwoliłam sobie "odgrzebać" ten temat. Zastanawiam się gdzie jest ta różnica? Czy wywieszenie tabliczki na macicy "ZAMKNIĘTE" jest już antyseksualne? Czy niechęć do stosunku, wynikająca z nieodczuwania takowej potrzeby, klasyfikuje jako osobę antys? Gro ludzi z forum pisze, że nie "przeraża" ich miłość fizyczna z druga osobą, że asowaci "lubią się poświęcać", mimo nie występowania podniecenia, a później wyrzucają swe żale.
Sama nie widzę w stosunkach żadnej złej/brzydkiej/okrutnej czynności, jednak mimo kilku "ofert" nie skorzystałam z nich, bo nie było mi to potrzebne, a słowa poświęcenie nie lubie :P
Proszę jedynie o wskazanie tej cienkiej granicy, jeśli ona faktycznie występuje.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości