Czy osoby aseksualne mogą się podniecać?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
nova
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 23 paź 2009, 20:39

Czy osoby aseksualne mogą się podniecać?

Post autor: nova » 26 paź 2009, 16:46

Właściwie chciałam już wcześniej o to zapytać...
Jak z wiadomości podanych na stronie głównej, jak i z wypowiedzi forumowiczów, definicja aseksualności jest bardzo prosta - osoba, która nie odczuwa pociągu seksualnego.
Z drugiej strony gdzieś jeszcze spotkałam się z podziałem AS na grupy A, B, C, D. Cytuje wypowiedz Czarnego:
aseksualista typu A odczuwa podniecenie, ale nie uważa za atrakcyjne innych osób płci męskiej ani żeńskiej,
typ B uważa ludzi za atrakcyjnych, jednak nie odczuwa do nich pociągu fizycznego,
typ C zarówno odczuwa podniecenie jak i uważa ludzi za atrakcyjnych, lecz nigdy nie łączy w związku emocji z fizycznością,
typ D nie odczuwa podniecenia ani pociągu seksualnego.
Z wikipedii Podniecenie seksualne w znaczeniu ogólnym jest to funkcja pobudliwości seksualnej (gotowości do reakcji seksualnej).
Libido, popęd (pociąg) seksualny (płciowy) (z łac. żądza) - psychiczna reprezentacja pobudzenia pochodzącego z wnętrza organizmu mająca na celu zaspokojenie potrzeb seksualnych.
Właściwie podniecenie jak i popęd seksualny sprowadzają się do jednego- pobudzenia seksualnego. Ja to rozumiem chyba tak, że AS z grupy A i C może się podniecić, ale nie do tego stopnia, by mieć potrzebę uprawiania seksu (?)
Czy można to tak rozumieć?

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1625
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 26 paź 2009, 16:56

Tu juz pare osob sie wypowiadalo ze ten podzial wprowadza chaos i nie jest dobry :wink: . Jednak podniecenie u osob aseksualnych moze sie roznie objawiac i nie musi to oznacza ze ktos taki przestaje byc aseksualny tylkoz powodu ze chce sie zaspokoic np.: sam :P . Poprostu aseksualne osoby moga robic wiele w sferze seksualne tylko jest im to obojetne czy to potrzebne czy nie...

Zacytuje bardzo dobra wypowiedz dziwozony:
dziwożona pisze: Moja teoria spiskowa dziejów jest następująca:
As - em trzeba się faktycznie urodzić. Jako przyczynę ja obstawiam skomplikowaną biochemię. Po prostu zachodzą pewne procesy i mózg się kształtuje w taki, a nie inny sposób
As - ami nie są, według mnie osoby z przeróżnymi zaburzeniami seksualnymi i dysfunkcjami: oziębli, w których, jak to zostało powiedziane: "coś się wypaliło", a także antyseksualni, którzy seksu się boją lub brzydzą.
Aseksualna osoba ma do sfery płciowej stosunek obojętny ani go to ziębi, ani parzy.
Osoby, które na skutek działania np. niektórych leków, nie odczuwają popędu, a wcześniej go czuły, nie są, według mnie, osobami aseksualnymi. Mają po prostu zaburzenia. I tyle.
Kultura nie może z kogoś uczynić ani As -a, ani geja. Moda, kultura może wpłynąć na osobę heteroseksualną, żeby zachowywała się jak homoseksualista, ale nigdy nim tak naprawdę nie będzie. A geje są także w kulturach, w których tępi się homoseksualizm.
I moje ostatnie słowa w tym temacie.. [...]
Z ktorej wywnioskujesz czym jest aseksualizm i czy moga sie podniecac ;)

"Aseksualna osoba ma do sfery płciowej stosunek obojętny ani go to ziębi, ani parzy"

To zdanie wyjasnia ze stosunek jest obojetny a nie podnieta :P . Ktos moze sie podniecac lecz tego nie robic :wink: .

Nie wiem czy dobrze to wyjasnilem :roll: :( .

nova
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 23 paź 2009, 20:39

Post autor: nova » 26 paź 2009, 17:08

"Aseksualna osoba ma do sfery płciowej stosunek obojętny" - czyli może się podniecać, ale to podniecanie się traktuje z obojętnością :D (głupio to brzmi ale tak mniej więcej z tego wynika)
W sumie mniej więcej rozumiem o co chodzi, ale chyba trzeba naprawdę być ASem żeby to do końca zrozumieć... :D

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 27 paź 2009, 00:57

nova pisze:Właściwie podniecenie jak i popęd seksualny sprowadzają się do jednego- pobudzenia seksualnego
W naszej definicji aseksualności nie ma słowa 'popęd', tylko 'pociąg seksualny'. Pociąg seksualny do płci.
Asy odczuwają tylko pociąg 'psychiczny' do ludzi (lub w ogóle nic, jak ja ;) ) . U osób seksualnych dochodzi jeszcze czynnik.. seksualny. I pojawia się u nich coś takiego jak popęd seksualny. Jakaś lampka w głowie, z napisem sex ;). Określona płeć stymuluje ich seksualnie. Odczuwają potrzebę seksu z daną płcią. Człowiek aseksualny, czyli obojętny seksualnie, nie doświadcza ani takiej stymulacji, ani potrzeby.

As może być sprawny seksualnie, jego ciało może reagować na bodźce fizyczne, ale - o ile dobrze rozumiem, podniecenie to w tym przypadku czysta fizjologia.

wiedźma
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 26 wrz 2009, 10:17
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: wiedźma » 27 paź 2009, 19:11

Tak się zastanawiam.Dla mnie seks może nie istnieć,ale jednocześnie jestem ciekawa jak to jest gdy odczuwa się podniecenie i przyjemność plynącą z seksu.Bo podobno to jest przyjemne :?:

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 27 paź 2009, 19:34

Bo podobno to jest przyjemne
Podobno. Podobno niektórym ludziom smakują śledzie, ale ja nawet ich zapachu nie lubię :roll:

Mnie to za bardzo nie ciekawi. Tak samo jak nie zastanawiam się, jak by to było, gdybym była niebieskooką blondynką ;)
To oszpeć mnie... oszpeć mnie miły. Utnij mi język. Jakoś zmogę. Utnij mi język, żebym nie miała pokusy odzywać się do nikogo.

wiedźma
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 26 wrz 2009, 10:17
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: wiedźma » 27 paź 2009, 19:46

Ale ja zawsze bylam ciekawa,zwłaszcza że ciągle natykam się w literaturze na opisy.Choć chyba jako jedna z niewielu osób wszystkie sceny "łóżkowe"opuszczam :mrgreen: co czasem stanowi 1/3książki.Nie mogę czytać czegoś czego nie rozumiem

Awatar użytkownika
mike
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 28 paź 2009, 14:57

Post autor: mike » 2 lis 2009, 17:06

Ale ja zawsze bylam ciekawa,zwłaszcza że ciągle natykam się w literaturze na opisy.Choć chyba jako jedna z niewielu osób wszystkie sceny "łóżkowe"opuszczam Mr. Green co czasem stanowi 1/3książki.Nie mogę czytać czegoś czego nie rozumiem
Może masz jakiegoś fajnego normalnego znajomego/przyjaciela itp z którym można normalnie pogadać, wytłumaczyć w czym problem :) i z jego pomocą sprawdzić jak Ci się te sprawy podobają i tu zaznaczę że wcale nie mam na myśli "łóżka" ale możesz zobaczyć jak zareagujesz na "gorące" pocałunki itd :D

Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

Post autor: pogubiony » 10 lut 2010, 08:30

Koffee pisze:
Bo podobno to jest przyjemne
Podobno. Podobno niektórym ludziom smakują śledzie, ale ja nawet ich zapachu nie lubię :roll:

Mnie to za bardzo nie ciekawi. Tak samo jak nie zastanawiam się, jak by to było, gdybym była niebieskooką blondynką ;)
Większość ludzi lubiących śledzie, również nie lubi ich zapachu. Może gdybym się przełamał, polubiłbym i zbliżenia ;)

OT: Gdybym był dziewczyną o takiej urodzie, też bym się nie zastanawiał jak się czują niebieskookie blondyki ;)

Awatar użytkownika
klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 14 kwie 2011, 07:22

Czuje podniecenie, ale nie wtedy kiedy trzeba:) Nie wiem czy jestem typowym asem.

Awatar użytkownika
maharetefka
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 5 lut 2011, 22:02
Lokalizacja: uk

Post autor: maharetefka » 14 kwie 2011, 08:48

A ja odczuwam podniecenie :P , tylko mnie inne rzeczy podniecają niz osoby seksualne. Bywało, ze spojrzenie prosto w oczy wywolywalo we mnie chmary motyli w brzuchu, albo glaskanie sie (z druga osoba ofc) po rekach, dloniach, plecach, a seks mnie nie podnieca wcale. Powiedzialabym, ze podniecenie u mnie zawsze znikalo, kiedy facet przekraczal granice intymnosci (tu kazdy ma inne chyba.)

momo84
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 9 sie 2011, 15:18

Post autor: momo84 » 9 sie 2011, 23:31

Podniecenie...bywa,ale tylko z daleka i bardziej w fantazjach, bo gdy wchodzi rzeczywistość-czar pryska.Odczuwam podniecenie bardzo rzadko.Jeśli już się pojawia to szybko znika, bo mi przeszkadza.Z jakiegoś powodu podniecenie mi przeszkadza,czuję się trochę idiotycznie.... :roll:

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 12 sie 2011, 22:09

Cytat z cytatu:p
As - em trzeba się faktycznie urodzić. Jako przyczynę ja obstawiam skomplikowaną biochemię. Po prostu zachodzą pewne procesy i mózg się kształtuje w taki, a nie inny sposób
Nie do końca się z tym zgadzam. Wg. mnie nikt się taki nie rodzi, no chyba, że ktoś w jakiś cudowny sposób pamięta swoje odczucia, uczucia, emocje, ect. z czasów noworodkowych. Czy jak się za dziecka bawiłem tylko z chłopakami jestem gejem?? Oczywiście nie. Dlatego nie zgodzę się że ktoś się z tym rodzi lub nie bo skłonność seksualna nie jest związana z fizycznością ciała, a z psychikom. Psychika kształtuje się przez całe nasze życie, a w szczególności w wieku dojrzewania kształtuje się popęd lub jego brak. Na psychikę wpływ ma wiele czynników. Np. nigdy nie uwierzę w 10-letniego homo asa czyli dziecko które jeszcze nawet nie wie co to seks, popęd, itp.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2176
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 13 sie 2011, 15:15

Gizmo pisze:
As może być sprawny seksualnie, jego ciało może reagować na bodźce fizyczne, ale - o ile dobrze rozumiem, podniecenie to w tym przypadku czysta fizjologia.
tak jest:ciało reaguje,a mózg nie wie co ma ze sobą zrobić.
What's mooo?

Awatar użytkownika
...
mASełko
Posty: 147
Rejestracja: 11 maja 2011, 10:43

Post autor: ... » 15 sie 2011, 11:34

Libra pisze:
Gizmo pisze:
As może być sprawny seksualnie, jego ciało może reagować na bodźce fizyczne, ale - o ile dobrze rozumiem, podniecenie to w tym przypadku czysta fizjologia.
tak jest:ciało reaguje,a mózg nie wie co ma ze sobą zrobić.
No tak. W moim przypadku to czasami udręka. Raz zdarzyło mi się spotkać kogoś, na kogo moje ciało reagowało, ale świadomie się cofałam. Mimo że nie przeszkadza mi to jaka jestem, to wtedy nie wiedziałam, jak się zachować. Najgłupsze uczucie w życiu. Siedzisz z założonymi rękami i rozmawiasz o pomidorach, a mózg wysyła ci sygnał 'chcesz go dotknąć palcem'. Myślałam, że siedzi we mnie jakaś nastolatka. W życiu nigdy nie życzę wam takich udręk. Serio. :wink:
'- faceci to kontenery na hormony.
- a kobiety na emocje, tak?'

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość