Przytulanie

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Re: Przytulanie

Post autor: dorosłe dziecko » 27 gru 2011, 22:37

Nie lubię dotyku a co tu dopiero mówić o przytulaniu.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
adenozyna
pASibrzuch
Posty: 207
Rejestracja: 3 maja 2010, 23:56
Lokalizacja: Śląsk (Górny i Dolny)

Re: Przytulanie

Post autor: adenozyna » 3 sty 2012, 18:03

Ja tam uwielbiam przytulanie, grzebanie we włosach, mizianie etc.... oczywiście nie ze wszystkimi i bez podtekstu seksualnego.

petite-noire
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 4 sty 2012, 11:48

Re: Przytulanie

Post autor: petite-noire » 16 sty 2012, 16:44

Podobnie jak większość lubie się przytulać byle nie nonstop i tylko z bliskimi. Nie lubię jak ktoś na przywitanie rzuca mi się na szyję i obcałowywuje.

leo
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 13 sty 2012, 02:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Przytulanie

Post autor: leo » 16 sty 2012, 20:26

Ja staram się zachować duży dystans jeśli chodzi o takie gesty. W głębi serca lubię się przytulać, ale rozwala mnie ta współczesna moda na takie czułości między znajomymi, którzy w rzeczywistości nawet się dobrze nie znają. Dla mnie przytulenie, a właściwie trwanie przez jakiś (dłuższy) czas w objęciach drugiej osoby daje błogi spokój, komfort, poczucie ogromnego bezpieczeństwa. Nie wiem co w tym jest, ale chyba to jest lepsze jak narkotyk (nie wiem - nie próbowałem :wink:). Jest tylko jeden warunek - to nie może być jakaś przypadkowa osoba, lecz ktoś komu na prawdę potrafię zaufać i powiedzieć wszystko co mi ciąży na duszy. :aniol:

Awatar użytkownika
again
ciAStoholik
Posty: 300
Rejestracja: 4 sty 2012, 20:51
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Przytulanie

Post autor: again » 20 sty 2012, 16:23

Nigdy nikogo nie przytulam. Nawet nie dotykam. Sama nie lubię jak ktoś dotyka mnie. Podanie ręki to dla mnie maks jakiegokolwiek kontaktu.
Czasami zdarza się, że ktoś przytula mnie. Wtedy stoję bez ruchu, w dodatku cała spięta. Na szczęście większość rodziny i znajomych wie, choć dzieciom nie staram się tłumaczyć i już się poświęcam.
Po napisaniu pierwszego posta wysiadł mi komputer. To zły znak.
WDM chrońcie mój nowy sprzęt.

Władysław
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 28 sty 2012, 15:07

Re: Przytulanie

Post autor: Władysław » 28 sty 2012, 16:29

Nie lubię przytulania. Uścisk ręki, uderzenie w bójce lub sport kontaktowy to jedyny uznany przeze mnie dotyk. Swego czasu trenowałem piłkę ręczną i o ile klamra ("przytulanie" przeciwnika w celu unieruchomienia go) nie wzbudzała we mnie żadnych emocji , to przyjacielskie przytulanie mnie odpycha.
Zawsze myślałem, że mam w pewnym stopniu upośledzone zachowania społeczne :roll:

karioka40
ASiołek
Posty: 98
Rejestracja: 23 sty 2011, 20:32
Lokalizacja: wielkopolska

Re: Przytulanie

Post autor: karioka40 » 28 sty 2012, 23:25

leo pisze:Ja staram się zachować duży dystans jeśli chodzi o takie gesty. W głębi serca lubię się przytulać, ale rozwala mnie ta współczesna moda na takie czułości między znajomymi, którzy w rzeczywistości nawet się dobrze nie znają. Dla mnie przytulenie, a właściwie trwanie przez jakiś (dłuższy) czas w objęciach drugiej osoby daje błogi spokój, komfort, poczucie ogromnego bezpieczeństwa. Nie wiem co w tym jest, ale chyba to jest lepsze jak narkotyk (nie wiem - nie próbowałem :wink:). Jest tylko jeden warunek - to nie może być jakaś przypadkowa osoba, lecz ktoś komu na prawdę potrafię zaufać i powiedzieć wszystko co mi ciąży na duszy. :aniol:

Świetnie napisane, Leo. Myślę i czuję dokladnie tak samo.

Władysław pisze:Nie lubię przytulania. Uścisk ręki, uderzenie w bójce lub sport kontaktowy to jedyny uznany przeze mnie dotyk. Swego czasu trenowałem piłkę ręczną i o ile klamra ("przytulanie" przeciwnika w celu unieruchomienia go) nie wzbudzała we mnie żadnych emocji , to przyjacielskie przytulanie mnie odpycha.
Zawsze myślałem, że mam w pewnym stopniu upośledzone zachowania społeczne :roll:
i myślę,że w pewnym sensie masz rację ;)
Ostatnio zmieniony 29 sty 2012, 16:43 przez dimgraf, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Nie dublujemy postów używamy edit!

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Przytulanie

Post autor: Patryk » 31 sty 2012, 17:36

Dla wiadomości tych którzy lubią i dla tych którzy nie dziś jest międzynarodowy dzień przytulania :wink:

Awatar użytkownika
meg
ASter
Posty: 694
Rejestracja: 24 mar 2011, 09:46

Re: Przytulanie

Post autor: meg » 31 sty 2012, 17:48

Serio!?! To dlatego mi się dziś śniło, że mnie ktoś przytulał :P
Przytulanie jest takie miłe :D
Jesteśmy ofiarami geografii. Kulturowo, intelektualnie, uczuciowo.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Przytulanie

Post autor: Patryk » 31 sty 2012, 18:17

Serio serio :) No to pewnie dlatego...a no jest bardzo miłe :wink:

Awatar użytkownika
Anouk
przedszkolASek
Posty: 6
Rejestracja: 25 sty 2012, 17:32
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Przytulanie

Post autor: Anouk » 31 sty 2012, 19:15

Nie lubię przytulać, nie lubię być przytulana. W ogóle nie przepadam za jakimkolwiek kontaktem fizycznym. Czuje jakieś zażenowanie kiedy ktoś wkracza w moją prywatną przestrzeń.

U mnie na pewno jest to w dużym stopniu kwestia wychowania. Moja rodzina nie należy do całuśnych, przytulańskich ani dotykalskich.

Powiem szczerze, że chciałabym kiedyś polubić przytulanie, bo mam wrażenie, że coś tracę.
Jestem mocno osadzony w nicości,w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni. Nie czyni to ze mnie osoby zbyt interesującej. Nie chcę być interesujący, to zbyt trudne. Pragnę jedynie miękkiej, mglistej przestrzeni, w której mogę żyć, i jeszcze żeby zostawiono mnie w spokoju.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Przytulanie

Post autor: Winkie » 31 sty 2012, 19:47

Przytulanie jest fajne, daje poczucie bliskości z drugą osobą, lecz ja muszę mieć bardzo silną więź z daną osobą. Nie potrafię przytulać się do obcej osoby, bowiem uznaję to z lekka za żenujące. Nie określiłabym siebie jako skorą do okazywania uczuć, dlatego też niekiedy przełamywać muszę się też w przypadku znanej mi dłużej osoby. Ale potem jest już fajnie, przyjemnie ciepło.

Awatar użytkownika
cube
mASełko
Posty: 104
Rejestracja: 17 gru 2011, 22:26
Lokalizacja: z wielkopolski

Re: Przytulanie

Post autor: cube » 31 sty 2012, 19:55

no właśnie nigdy nie wiem w jaki sposób się do tego zabrać - tzn. krzyżujemy kończyny górne, czy nad ramionami czy pod talią obejmujemy się?
www.pustamiska.pl
jedno kliknięcie to garść karmy dla zwierzaków ze schronisk

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Przytulanie

Post autor: Winkie » 31 sty 2012, 19:57

Wolę opcję krzyżowania kończyn górnych nad ramionami, w okolicy szyi. Gdy mi się podoba dana osoba, to jeszcze nosem przeciągnę jej po szyi.

Awatar użytkownika
cube
mASełko
Posty: 104
Rejestracja: 17 gru 2011, 22:26
Lokalizacja: z wielkopolski

Re: Przytulanie

Post autor: cube » 31 sty 2012, 20:01

:shock: mam nadzieję, że robisz to subtelnie :D
www.pustamiska.pl
jedno kliknięcie to garść karmy dla zwierzaków ze schronisk

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość