AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 985
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Nightfall » 23 sty 2017, 16:32

Nie jestem ekspertką od seksuologii, ale wydaje mi się, że obecny stan wiedzy na temat orientacji seksualnej jest taki, że kształtują ją w pewnym stopniu czynniki biologiczne, a częściowo czynniki środowiskowe. Nie ustalono, co ma wpływ przeważający, ale raczej nie kwestionuje się wpływu środowiska na kształtowanie się orientacji seksualnej. Nie wiem więc, dlaczego sądzisz, że kontekst kulturowy wychowania definitywnie nie wpływa na ostateczny kształt orientacji.
Ja też nie jestem, niewielu jest takich ekspertów. Nie twierdzę, że nie wpływa wcale, ale mam wrażenie, że wpływa w mniejszym stopniu niż biologia. Np. w latach 90 większość osób w Polsce nie popierało homoseksualizmu i takie wartości przekazywano dzieciom, mimo to obecnie mamy wielu młodych i ujawnionych homoseksualistów.
Natomiast po przeczytaniu Twojego wpisu miałam wrażenie, że przeceniasz rolę środowiska w tej kwestii :D

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: AlaZala » 23 sty 2017, 16:40

Viljar pisze:Środowisko ma wpływ na postrzeganie zachowań seksualnych, ale nie na samą orientację. Na przykład homoseksualista "od małego" karmiony opiniami na temat szkodliwości homoseksualizmu czy o tym, że jest on chorobą, będzie "na siłę" przejawiał zachowania heteroseksualne - co jednak nie znaczy, że nim faktycznie jest.
Wydaje mi się, że z dotychczasowych badań naukowych nie da się wyciągnąć jednoznacznego wniosku mówiącego, że środowisko nie wpływa na kształtowanie się orientacji seksualnej...

Ale nawet jeśli środowisko wpływa tylko na postrzeganie zachowań seksualnych, to i tak jest to wystarczająco silny wpływ, aby sprawić, że jednostki nieheteroseksualne będą udawały jednostki heteroseksualne, a zatem przestaną stanowić jakikolwiek zagrożenie dla heteronormatywnego społeczeństwa. A co ciekawsze - bardzo często wezmą też udział we "właściwym" kształtowaniu norm seksualnych kolejnego pokolenia.

Manipulacja psychiką małych dzieci jest zatem skuteczna i będzie skuteczna tak długo, jak długo nie zacznie być aktywnie potępiana i zwalczana.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1641
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Keri » 24 sty 2017, 17:31

Nie wykluczam biologii.

Za to viljar w ogóle nie zrozumiał mojego postu odnośnie Antycznego Rzymu. Już sama wasza dyskusja odnośnie DEFINICJI potwierdza to co napisałem powyżej. Wy analizuje sztuczne definicje stworzone przez człowieka i tylko poprzez je patrzycie na świat i na ludzi.

Orientacji nie ma. Biologia tylko jest taka, by było potomstwo, a to czym się kieruje dana osoba nie jest związane z orientacją, a tylko pragnieniami, potrzebami i może się zmieniać zależnie od wielu czynników. Jeśli komuś pasuje przypisywanie sobie łatki odnośnie gdzie się znajduje i w jakiej grupie proszę bardzo. W dawnych czasach nie było czegoś takiego jak orientacja seksualna tylko płeć! A płeć, czyli budowa człowieka u jednej i drugiej płci miała dać potomstwo. To było oczywiste u każdego.

Zabagniacie się w teorie i nawet spiskowe, dla samego zagłębiania się i tworzenia sobie nowych definicji. Sama definicja orientacji jest nowa i nigdy wcześniej nie istniała.

Dla mnie jest śmieszne to, że dopisujecie sobie nie wiadomo jaką ilość definicji, które was maja samo określać. Nie czuję potrzeby seksu to nie czuję ale w żadnym wypadku nie będę na siłę określał się asem, tylko dlatego, bo coś tam w teorii istnieje. Jedynie co: jestem FACETEM, bo taką mam płeć. Nie orientację. Płeć jest biologiczna nie orientacja.

Zamiast sobie dyskutować i się czepiać, postarajcie się zastanowić na tym.

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: AlaZala » 24 sty 2017, 18:10

Keri pisze: Orientacji nie ma. Biologia tylko jest taka, by było potomstwo, a to czym się kieruje dana osoba nie jest związane z orientacją, a tylko pragnieniami, potrzebami i może się zmieniać zależnie od wielu czynników.
Może i nie ma orientacji. Przyznajesz, że są potrzeby i pragnienia. Opis tych pragnień i potrzeb nazywany jest w naszym języku orientacją. Jest to oczywiście daleko idące uproszczenie, które ma uprościć komunikację. Ale nie trzeba się tym słowem posługiwać i można tworzyć bardziej precyzyjny opis potrzeb i pragnień.

Z orientacją jest jak z kolorami przedmiotów. Kolory też nie istnieją, ale ludzie umówili się, że właściwości fizyczne polegające na pochłanianiu i odbijaniu fal światła widzialnego z wybranych zakresów będą nazywać kolorami, a nawet dobrali sobie dość sporo różnych nazw dla tych kolorów. Myślę, że znacząco ułatwia to komunikację, ale oczywiście żadnego nowego bytu nie tworzy.
Keri pisze:Jedynie co: jestem FACETEM, bo taką mam płeć. Nie orientację. Płeć jest biologiczna nie orientacja.
Zastanawia mnie, co sądzisz o "płci kulturowej". Istnieje czy nie? Używanie tego pojęcia ma jakiś sens?

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1641
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Keri » 24 sty 2017, 22:26

Kolory a orientacja to co innego ;)

Bo właściwie kolory jeszcze można uznać, że istnieją, tak orientacja to jest jak z tymi chorobami an stronkach. czytasz, czytasz te objawy i kurcze! Patrz! Pasuje ta choroba!

Odkąd powstały dziedziny psychologi itd. zaczęto bardziej robić klasyfikacje, wręcz nawet sztuczne. A są i tutaj przypadki, którym zmienia się. Pani doktor mniej chodziło o popęd, co o fascynację OSOBĄ.

Bardziej ten temat zmierza i podziały Asów w absurd, stąd moja interwencja tutaj. Po co tworzycie tyle bzdurnych podziałów? Nie wystarczą wam te, które są? Czasami trzeba dodać trochę luzu i przestrzeni. Większość tych podziału to na siłę szukanie jakichś etykietek...

Płeć kulturową tylko uznaje pod kątem tego co kto ma wykonywać, choć pewne rzeczy tylko kobieta zrobi, a inne tylko mężczyzna. Odrzucam Genderowskie głupoty i feminizm skrajny.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Viljar » 26 sty 2017, 10:05

AlaZala pisze:
Viljar pisze:Środowisko ma wpływ na postrzeganie zachowań seksualnych, ale nie na samą orientację. Na przykład homoseksualista "od małego" karmiony opiniami na temat szkodliwości homoseksualizmu czy o tym, że jest on chorobą, będzie "na siłę" przejawiał zachowania heteroseksualne - co jednak nie znaczy, że nim faktycznie jest.
Wydaje mi się, że z dotychczasowych badań naukowych nie da się wyciągnąć jednoznacznego wniosku mówiącego, że środowisko nie wpływa na kształtowanie się orientacji seksualnej...

Ale nawet jeśli środowisko wpływa tylko na postrzeganie zachowań seksualnych, to i tak jest to wystarczająco silny wpływ, aby sprawić, że jednostki nieheteroseksualne będą udawały jednostki heteroseksualne, a zatem przestaną stanowić jakikolwiek zagrożenie dla heteronormatywnego społeczeństwa. A co ciekawsze - bardzo często wezmą też udział we "właściwym" kształtowaniu norm seksualnych kolejnego pokolenia.

Manipulacja psychiką małych dzieci jest zatem skuteczna i będzie skuteczna tak długo, jak długo nie zacznie być aktywnie potępiana i zwalczana.
Tylko że w takim przypadku mówimy o postrzeganiu homoseksualistów, a nie o kształtowaniu się orientacji. Akurat z badań naukowych* wniosek jest jasny - środowisko wpływa na postrzeganie zachowań właśnie i tego, czy ludzie się z nimi nie kryją, ukrywają, czy uważają za chorobę. Jak to napisał chyba nawet Lew-Starowicz - odsetek homoseksualistów jest stały, zmienił się tylko pogląd na nich.
Przykład: W krajach Afryki homoseksualistów jest procentowo tyle samo, co u nas. Tylko że tam jest uważany w najlepszym razie za chorobę, więc ujawniać się z nim jest co najmniej niebezpiecznie.

Porównanie orientacji do kolorów jest bardzo słuszne. Kolory oczywiście istnieją (nie wierzę, że zdanie "kolory nie istnieją" było pisane na poważnie) - dany kolor to promieniowanie o określonej długości fali. Słowem - nadając nazwy kolorom, nazwano istniejące realnie zjawisko. To samo z orientacjami - samo pojęcie może być nowe, ale w ten sposób nazwano tylko to, co było znane już znacznie wcześniej. Podobnie Darwin wymyślił nowe znaczenie terminu "ewolucja", choć samo zjawisko też nie było niczym nowym; o możliwości stopniowej przemiany jednych organizmów w inne wspominali uczeni arabscy chyba z 900 lat temu, a nawet Arystoteles.

* Naukowych, tzn. nie np. z portali internetowych czy publikacji absolwentów tzw. gender studies, niepopartych żadnymi źródłami, a jedynie tekstami innych absolwentów tego samego "kierunku".
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 985
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Nightfall » 26 sty 2017, 13:41

Już sama wasza dyskusja odnośnie DEFINICJI potwierdza to co napisałem powyżej. Wy analizuje sztuczne definicje stworzone przez człowieka i tylko poprzez je patrzycie na świat i na ludzi.
Pewnie, że dyskusje opierają się na definicjach i konstruktach teoretycznych. Jak inaczej dyskutować? Przecież bez sprecyzowania, o co komu chodzi byłoby to bardzo ciężkie, a może nawet niemożliwe.
W dawnych czasach nie było czegoś takiego jak orientacja seksualna tylko płeć! A płeć, czyli budowa człowieka u jednej i drugiej płci miała dać potomstwo. To było oczywiste u każdego.
To ja proszę Cię o dookreślenie "dawnych czasów", tzn. kiedy? Nie jest to złośliwe pytanie, po prostu jestem ciekawa.

Intuicja podpowiada mi, że orientacja jest to coś, co istniało od dawien dawna, chociaż nazwano to, zdefiniowano i zaczęto badać w określonym czasie.

Awatar użytkownika
Rheda
pASibrzuch
Posty: 214
Rejestracja: 18 kwie 2015, 23:32

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Rheda » 26 sty 2017, 17:35

Jeśli chodzi o "dawne czasy", to niektórzy starogreccy uczeni uważali, że kobieta to taki niedorobiony mężczyzna i że w sumie płeć jest tylko jedna (pisał o tym Thomas Laqueur). W RPA jeszcze do niedawna mężczyźni, których my nazywamy gejami, uchodzi za kobiety (i to do tego stopnia, że powszechnie uważano, że mogą rodzić dzieci). Później zaczęto wierzyć, ze są hermafrodytami. Tak że uważajmy z tymi dawnymi czasami i "wyraźnym" podziałem płciowym ;)

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Viljar » 26 sty 2017, 18:29

Co do RPA, to ze 100% wiarygodnego źródła mam informacje, że w tym kraju dominuje pogląd, jakoby homoseksualizm był chorobą, którą można wyleczyć (tak przynajmniej uważa jakieś 90% mieszkańców RPA). "Leczenie" zaś to nic innego niż zabójstwa (w przypadku gejów) oraz, zwykle zbiorowe, gwałty (na lesbijkach).

A w RPA i tak jest nieźle, bo tam homoseksualizm nie jest oficjalnie zakazany, jak ma to miejsce w przypadku wielu innych krajów Afryki. Przy czym ogromne znaczenie ma specyficzne, obowiązujące tam pojęcie kobiecości i męskości. Samo istnienie homoseksualistów jest swoistą "obrazą" dla ról kobiety i mężczyzny.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: AlaZala » 26 sty 2017, 19:48

W RPA przynajmniej legalne są małżeństwa osób tej samej płci. Nie wiem, czy prawo zezwalające na takie małżeństwa zostałoby kiedykolwiek uchwalone, gdyby rzeczywiście 90% obywateli tego kraju miało ochotę "leczyć" homoseksualizm poprzez zabójstwa i gwałty.

Homoseksualizm za chorobę uznaje kościół katolicki, więc chyba w Polsce też nie jest to pogląd egzotyczny...

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Viljar » 26 sty 2017, 20:15

Nie wiem, czy prawo zezwalające na takie małżeństwa zostałoby kiedykolwiek uchwalone, gdyby rzeczywiście 90% obywateli tego kraju miało ochotę "leczyć" homoseksualizm poprzez zabójstwa i gwałty.
No to już wiesz :D Chyba że chce ci się dyskutować z naocznymi świadkami, danymi ONZ i PAH.
Pamiętaj, że Afryka, nawet stosunkowo wysoko rozwinięta RPA, to inny świat. Tam nie funkcjonują zasady demokracji czy liczenia się z obywatelami. Ot, rząd chciał być liberalny, żeby zyskać przychylność krajów wysoko rozwiniętych, więc wprowadził prawo legalizujące homoseksualizm, co jednak nie zmienia postrzegania tego zjawiska przez społeczeństwo. U nas też sporo osób, chociaż stosunkowo mniej, jest wrogich homoseksualistom. Tylko że tam przemoc jest na porządku dziennym., więc wrogość okazywana jest bardziej bezpośrednio. Policja jest mniej skuteczna, a w dodatku na tego typu sprawy przymyka oko, bo sami policjanci też często są przeciwnikami gejów i lesbijek.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: AlaZala » 26 sty 2017, 20:35

Viljar pisze: No to już wiesz :D Chyba że chce ci się dyskutować z naocznymi świadkami, danymi ONZ i PAH.
Nie kwestionuję istnienia brutalnej przemocy, w tym na tle różnic seksualnych, w RPA, ale w te 90% nie uwierzę.
Na przykład z tego badania (http://www.ipsos-na.com/news-polls/pres ... px?id=6866) wynika, że 58% obywateli RPA uważa, że powinna być możliwość zalegalizowania związku homoseksualnego, 27% jest przeciwko, a 15% nie ma zdania.

Skoro 90% uważa, że homoseksualistów trzeba "leczyć" w opisany przez Ciebie sposób, to co najmniej 48% społeczeństwa jest jednocześnie za legalizacją związków homoseksualnych i za opisanym przez Ciebie "leczeniem" (przy założeniu, że zwolennikami "leczenia" są wszyscy przeciwnicy legalizacji związków homoseksualnych i wszyscy, którzy nie mają zdania w tej kwestii). Dość absurdalne...

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 985
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Nightfall » 29 sty 2017, 10:25

The nine remaining countries surveyed –Brazil, China, India, Indonesia, Mexico, Russia, Saudi Arabia, South Africa and Turkey – reflect online populations that tend to be more urban and have higher education/income than the general population. As such, for total population comparisons the total global group surveyed can be referred collectively as Primary Consumer Citizens.
Jeśli chodzi o Poludniową Afrykę, to badanie zostało wykonane na określonej próbie osób - z miast, wykształcenie wyższe, zarobki wyższe niż średnia, bo takie osoby chciały i mogły wziąć udział w badaniu. Jego wyniki powiedzą nam o przekonaniach właśnie takiej grupy ludzi. Nie odzwierciedlają poglądów całej populacji tego kraju.
wynika, że 58% obywateli RPA uważa, że powinna być możliwość zalegalizowania związku homoseksualnego, 27% jest przeciwko, a 15% nie ma zdania.


Nie ogółu obywateli lecz wykształceni, zarabiający powyżej średniej mieszkańcy miast. To badanie nie powie Ci nic o tym, co myślą na ten temat ludzie z innych grup społecznych np. niewykształceni, ubodzy ludzie ;)

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: Viljar » 29 sty 2017, 10:51

Dokładnie. Miasta RPA wyglądają w oczach Europejczyka co najmniej dziwnie - są na przykład osiedla podobne do naszych nowoczesnych, gdzie jest budownictwo wielorodzinne, są place zabaw, drzewka, ławeczki - a to wszystko ogrodzone płotem pod napięciem zdolnym ZABIĆ, a nie tylko ogłuszyć. A za płotem osiedla (nie zawsze slumsy!), w których do strzelanin i gwałtów dochodzi tak często, że po prostu nikt nie zwraca na to uwagi. Ankieterzy zwykle chodzą tylko po domach w obrębie płotów - wtedy faktycznie może się okazać, że 58% jest za legalizacją małżeństw homoseksualnych. Tymczasem jak PAH robiła podobną ankietę, to przeszła się nawet po slumsach. I okazało się, że oficjalne dane można wyrzuć na śmietnik.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: AS, Gray-A, demi-, semi- - kim jestem?

Post autor: AlaZala » 29 sty 2017, 12:36

Viljar pisze:Ankieterzy zwykle chodzą tylko po domach w obrębie płotów - wtedy faktycznie może się okazać, że 58% jest za legalizacją małżeństw homoseksualnych. Tymczasem jak PAH robiła podobną ankietę, to przeszła się nawet po slumsach. I okazało się, że oficjalne dane można wyrzuć na śmietnik.
Widzę tutaj teorie spiskowe.
Faktycznie w opisie metodologii przytoczonego przeze mnie badania napisano, że w przypadku RPA, odzwierciedla ono opinię tej części populacji, która posiada dostęp do Internetu, czyli głównie ludności miejskiej z wyższym wykształceniu i dochodzie od średniej dla populacji. Wciąż jednak należy pamiętać, że dostęp do Internetu w RPA ma 52% ludności. A 58% z 52% to aż 30%, co wciąż jest wystarczająco dużą liczbą, aby wykluczyć te 90%.

Gdybyś podał link lub przypis bibliograficzny do wyników tego badania mówiącego o 90% chętnych do mordowania gejów i gwałcenia lesbijek, łatwiej byłoby nam o nim dyskutować...

A swoją drogą spędziłam kilka ładnych miesięcy w slumsach, co prawda nie w RPA, ale w Limie oraz Mieście Meksyk i wiem, że życie jest tam pełne przemocy, gangi grasują bezkarnie, ale jednocześnie zdecydowana większość mieszkańców to biedni, ale dobrzy ludzie, którzy nikogo by nie skrzywdzili, za to każdego serdecznie ugoszczą w swoim domu i podzielą się z gościem obiadem.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość