Jestem aseksualny/a i zadowolony/a z tego :)

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Nightmarine
pASibrzuch
Posty: 244
Rejestracja: 22 maja 2010, 01:39

Re: Jestem aseksualny/a i zadowolony/a z tego :)

Post autor: Nightmarine » 18 lip 2017, 14:52

Podpisuję się pod tym, co dziewczyny napisały wcześniej - odpadają wszelkiego rodzaju infekcje i choroby weneryczne, na które kobiety uprawiające seks są narażone, konieczność trucia się antykoncepcją, jej skutki zdrowotne i ciągłe wizyty u ginekologa, stres związany z ciążą, również koszty samej antykoncepcji i ewentualnych aborcji, konflikty związane z tym, że jedno chce więcej seksu, a drugie mniej, jedno chce tak a drugie inaczej. Odpada mi mocno problematyczny i kosztowny aspekt życia. Minusem jaki dostrzegam jest trudność w znalezieniu drugiego asa do związku. Jestem zadowolona z bycia asem.
???

Awatar użytkownika
Zafirina
przedszkolASek
Posty: 7
Rejestracja: 25 lip 2017, 23:14

Re: Jestem aseksualny/a i zadowolony/a z tego :)

Post autor: Zafirina » 21 sie 2017, 20:25

Nightmarine pisze:Podpisuję się pod tym, co dziewczyny napisały wcześniej - odpadają wszelkiego rodzaju infekcje i choroby weneryczne, na które kobiety uprawiające seks są narażone, konieczność trucia się antykoncepcją, jej skutki zdrowotne i ciągłe wizyty u ginekologa, stres związany z ciążą, również koszty samej antykoncepcji i ewentualnych aborcji, konflikty związane z tym, że jedno chce więcej seksu, a drugie mniej, jedno chce tak a drugie inaczej. Odpada mi mocno problematyczny i kosztowny aspekt życia. Minusem jaki dostrzegam jest trudność w znalezieniu drugiego asa do związku.
Kompletnie się zgadzam, ale kolejnym minusem, który na szczęście nie u wszystkich występuje/wystąpi, to ciągłe naleganie rodziny i pytania 'kiedy sobie kogoś znajdziesz i będzie wnuk' jakby miało to największe znaczenie w tych czasach.
Sama jestem bardzo zadowolona z szczęścia jakie mnie spotkało iż jestem asem i nie zamierzam szukać w tym więcej problemów.

Awatar użytkownika
Nemo
ASiołek
Posty: 61
Rejestracja: 30 cze 2017, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Re: Jestem aseksualny/a i zadowolony/a z tego :)

Post autor: Nemo » 31 sie 2017, 22:09

hellokitty93 pisze:
17 gru 2011, 14:14
Jest ktoś z tego dumny i szczęśliwy ?
Ja!!! :) Dziękuję za to Bogu, to tak wiele spraw mi upraszcza :mrgreen:

zewsząd i znikąd
ASiołek
Posty: 81
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Jestem aseksualny/a i zadowolony/a z tego :)

Post autor: zewsząd i znikąd » 3 wrz 2017, 22:37

Zafirina pisze:
21 sie 2017, 20:25
Kompletnie się zgadzam, ale kolejnym minusem, który na szczęście nie u wszystkich występuje/wystąpi, to ciągłe naleganie rodziny i pytania 'kiedy sobie kogoś znajdziesz i będzie wnuk' jakby miało to największe znaczenie w tych czasach.
Warto być asertywną. Ja sobie nie dam w kaszę dmuchać i teraz nikt mi już po prostu nie śmie robić takich uwag. Od piątego roku życia deklarowałam, że nie zamierzam mieć dzieci ani wychodzić za mąż. Nie mam wątpliwości, że wtedy nikt nie brał tego poważnie. Ale minęło 30 lat i zdania ani na chwilę nie zmieniłam.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1619
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Jestem aseksualny/a i zadowolony/a z tego :)

Post autor: Keri » 28 lis 2017, 13:36

Czy zadowolony?

Ja nawet nie wiem jak to jest "czuć coś" do kogoś, to skąd mam wiedzieć, czy ten stan mnie zadowala, czy nie? :roll: W pewien sposób jest dla mnie naturalny, bo cały czas ze mną. Jedynie mam porównanie zewnętrzne u osób, które coś czują. Ja tylko mam ograniczone możliwości pod katem pragnienia związku i relacji z drugą osobą. Po prostu.. pod górkę będąc wśród reszty osób :P I tylko ten jeden element mnie wkurwia w tym :lol: Reszta jest ok i mi to pasuje ;)

Awatar użytkownika
takasobie
ciAStoholik
Posty: 335
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Jestem aseksualny/a i zadowolony/a z tego :)

Post autor: takasobie » 28 lis 2017, 14:51

Ja się cieszę, że jestem aseksualna. Nie mam kolejnej potrzeby do zaspokajania. Nie muszę podejmowac aktywności seksualnej, ominie mnie kwestia antykoncepcji, chorób wenerycznych, niedopasowania seksualnego, wyszukiwania partnerów seksualnych i coraz to nowszych podniet. Po prostu tak jak osoba, która nie jest głodna, nie musi zastanawiać się nad smakiem, kalorycznością, jakością jedzenia.

Awatar użytkownika
Nemo
ASiołek
Posty: 61
Rejestracja: 30 cze 2017, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Re: Jestem aseksualny/a i zadowolony/a z tego :)

Post autor: Nemo » 9 gru 2017, 00:38

takasobie pisze:
28 lis 2017, 14:51
Ja się cieszę, że jestem aseksualna. Nie mam kolejnej potrzeby do zaspokajania. Nie muszę podejmowac aktywności seksualnej, ominie mnie kwestia antykoncepcji, chorób wenerycznych, niedopasowania seksualnego, wyszukiwania partnerów seksualnych i coraz to nowszych podniet. Po prostu tak jak osoba, która nie jest głodna, nie musi zastanawiać się nad smakiem, kalorycznością, jakością jedzenia.
Dokładnie tak, sam bym tego lepiej nie ujął! Nemo lubi ten post :)
Jestem wdzięczny za swoją aseksualność :)

87aska
gimnASjalista
Posty: 14
Rejestracja: 2 paź 2016, 17:49

Re: Jestem aseksualny/a i zadowolony/a z tego :)

Post autor: 87aska » 31 gru 2017, 17:30

Ja akceptuję swoją aseksualność, natomiast nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czy jestem z tego zadowolona, czy nie. Akceptacja to najlepsze określenie.
Myślę, że z orientacji można być zadowolonym/dumnym, ale też można się tego wstydzić, to chyba zależy od podejścia.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości