jak wy to widzicie? :o)

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
magellan
fantAStyczny
Posty: 546
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

jak wy to widzicie? :o)

Post autor: magellan » 27 lip 2005, 19:29

hi :)

zalezy od tego, gdzie sie krecicie w internet, na jakich stronach/forum, i moze zauwazyliscie to tez; zdaje mi sie, ze prawie duza wiekszosc aseksualnych (w niemieckim forum powiedzial bym ze 80% ) to studenci. a jeszcze dokladniej to studentki. jaka tego mogla by byc "przyczyna"? jest to to, ze studenci sa czesciej asexualni, bo przez nauke/szkole nie maja czasu na niby "normalne zycie"? (nie dyskutojac teraz, co jest normalne). albo jest to raczej na odwrot (co troche bardziej nieprawdopodobnie by brzmialo) ; sa ludzmi aseksualnymi, i dlatego tak jakby sie przez studia i nauke wiecej od normalnego zycia "odrywaja", niz inni?... aaaaaaaalbo; ma to cos z tym wspolnego, ze ludzie studiujacy widza ten swiat bardziej ze strony, tak bym powiedzial - naukowej(dlatego tez studiuja), co by odpowiadalo temu, ze "instynktowo" traktuja sex wiecej jako "rozmnazanie sie", niz cos przyjemnego...

- ja sam wybral bym ta trzecia mozliwosc/odpowiedz, bo mysle ze najlepiej do mnie pasuje. nie studiowalem, ale wiem, ze moze/napewno bym tez na studia poszedl, gdybym sostal w polsce, a nie pojechal do niemiec. ale to juz inna "opowiesc". :wink:

co o tym myslicie? zauwazyliscie to samo?

pozdrawiam

magellan :wink:

Awatar użytkownika
NAIRIN
AS gaduła
Posty: 410
Rejestracja: 15 lip 2005, 08:14
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: NAIRIN » 28 lip 2005, 08:01

Ciekawe spostrzeżenie. Przyznam, że nie zastanawiałam się nad tym wcześniej. Zdecydowanie odrzuciłabym jednak trzecią odpowiedź. Z jednej prostej przyczyny - fakt bycia studentem nie oznacza, że naukowo podchodzimy do życia. Powiedziałabym więcej (a sama jestem studentką i widzę co dzieje się na mojej uczelni), że większość studentów idzie na studia żeby się pobawić, uciec od dorosłości, posiedzieć kilka lat na jednym roku i imprezować non stop. Zdecydowana mniejszość to ludzie naprawdę "głodni wiedzy".

Pierwszy argument odrzuciłabym również. Brak czasu nie tłumaczy braku zainteresowania seksem. U przeciętnego człowieka istnieje na tyle silna potrzeba bliskości, że znajdą dużo okazji.

Co do drugiej możliwości. Hmm, wydaje mi się ona najbardziej prawdopodobna. Pomyślałam sobie o przykładowym "iksińskim", który jest aseksualny. Jeżeli nie pójdzie na studia, zacznie pracę, to rodzina szybko zacznie się domagać synowej i potomka. Ucieczką, bądź przynajmniej wydłużeniem okresu spokoju, mogą być studia (najlepiej jeszcze w innym mieście). Wtedy nasz iksiński na ataki mógłby odpowiedzieć, że na razie zajmuje się swoją przyszłością, a o tym pomyśli potem. Nie rozwiązał problemu, ale ma spokój na jakiś czas.

W zasadzie temat dość ciekawy. Ja osobiście na mam znajomych z uczelni aseksualistów. Chociaż z drugiej strony, skąd miałabym to wiedzieć? :roll:

Qwerty
ASpirant
Posty: 549
Rejestracja: 25 lip 2005, 14:57
Lokalizacja: Małopolska

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: Qwerty » 28 lip 2005, 15:32

A może wśród niektórych studentów dochodzi po prostu do przesytu tą całą otaczającą ich współczesną kulturą konsumpcjonizmu? I widząc co inni robią, sami stawiają sobie za cel by nie iść taką drogą? Taka wersja - jako jedna z wielu alternatywnych - też chyba jest możliwa.

magellan
fantAStyczny
Posty: 546
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: magellan » 28 lip 2005, 15:53

@ NAIRIN ;

he he..., zaskoczylo mnie to troche, ze wybralas i wytlumaczylas mozliwosc 2, ktora byla dla mnie mniej prawdopodobna :wink: . jak sie dowiaduje, to z tej "studiujacej przyszlosci" duzo nie bedzie... jak oni tam ida z powodu zabawy, to co z tego "wyrosnie"... :(

tak wlasciwie chcialem jeszcze jedna mozliwosc do pozostalych dodac; moze tylu aseksualnych studiujacych sie w internet/forum spotyka, bo spedzaja wiecej czasu w internecie w celu informacyjnym/zbierania informacji do nauki - ale to chyba teraz po twojej odpowiedzi jest calkiem wykluczone.. :roll:

"przesyt wspolczesnej kultury konsumpcjonizmu" nas wszystkich otacza - nie wiem, troche trudne do wyjasnienia, ale moze byc, ze akurat wiecej studenci inaczej na to reaguja?... :roll:

pozdrawiam

magellan :wink:

Qwerty
ASpirant
Posty: 549
Rejestracja: 25 lip 2005, 14:57
Lokalizacja: Małopolska

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: Qwerty » 28 lip 2005, 16:15

magellan pisze:jak sie dowiaduje, to z tej "studiujacej przyszlosci" duzo nie bedzie... jak oni tam ida z powodu zabawy, to co z tego "wyrosnie"...
Duża część studiuje też tylko dlatego, że pracy nie ma, a coś z życiem trezba zrobić. Jest też grono studiujących "dla samego papierka" bo robotę już dawno mają załatwioną, ale wymagany jest dyplom (lub już pracują i ich dalsze zatrudnienie uwarunkowane jest zdobyciem określonego poziomu wykształcenia).
magellan pisze: moze tylu aseksualnych studiujacych sie w internet/forum spotyka, bo spedzaja wiecej czasu w internecie w celu informacyjnym/zbierania informacji do naukic
Oj, chyba raczej zabijają nudę buszowaniem po sieci...
magellan pisze:"przesyt wspolczesnej kultury konsumpcjonizmu" nas wszystkich otacza - nie wiem, troche trudne do wyjasnienia, ale moze byc, ze akurat wiecej studenci inaczej na to reaguja?... :roll
Jest też tak, że w ramach studiów trafiają do miast osoby ze środowisk wiejskich czy małych miasteczek nie przesiąknięte jeszcze tak bardzo tym wszystkim "nowym" co nam obecna cywilizacja narzuca. O takie osoby głównie mi chodziło...

Salia
przedszkolASek
Posty: 5
Rejestracja: 28 lip 2005, 12:29

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: Salia » 28 lip 2005, 16:39

a może to wynika z faktu, że

1.studenci mają większy dostęp do internetu niż ludzie w innym wieku i to im najłatwiej jest się w internecie ujawnic?

2.jako, że maja lepszy dostęp do internetu dowiaduja sie, że wogóle istnieje aseksualność i to co czują jest normalne?

Qwerty
ASpirant
Posty: 549
Rejestracja: 25 lip 2005, 14:57
Lokalizacja: Małopolska

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: Qwerty » 28 lip 2005, 17:40

Z obu punktami wypowiedzi powyżej zgadzam się.

Można dodać też kolejne:

- studenci mają poczucie humoru i lubią się zabawić na każdy temat (np. wyszukując różne fora tematyczne i angażują się tam w celu wyśmiania;

- studenci - a więc młodzi ludzie - znajdują temat o określonej orientacji seksualnej, a że ich życie jest jeszcze w fazie ciągłego rozwoju - nie poznali przecież definitywnie wszystkich aspektów życia (a przynajmniej w stopniu mniejszym, niż osoby w wieku 30-, 40-, 50- czy 90-ciu lat) - stąd już po pierwszych objawach zgodnych z jakimś opisem identyfikują się spontanicznie z daną grupą (żaden zarzut, ale punkt do przemyśleń).

Awatar użytkownika
NAIRIN
AS gaduła
Posty: 410
Rejestracja: 15 lip 2005, 08:14
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: NAIRIN » 29 lip 2005, 12:15

A może spojrzeć na to od tej strony: studenci są najmłodszymi z ludzi, którzy są w stanie określić swoją seksualność. Bo przecież 16-latek niewiele jeszcze wie o sobie i o tym, jak się będzie kształtować jego życie w przyszłości. Jeżeli więc założymy, że student to najmłodsze pokolenie zdolne mówić o swojej seksualności, możemy dojść do wniosku, że to dzisiejsze masmedia, przesycone seksem, są istną fabryką ludzi, którzy chcą od tego uciec. Dlaczego producenci lodów zachęcają nas do nich kobitką z biustem, a nie kolorowym opakowaniem? Wszystko kojarzy się z seksem. Nie ma dobrej komedii bez podtekstów, reklamy aż kipią zmysłowością. Może poprostu mamy już tego dość?

magellan
fantAStyczny
Posty: 546
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: magellan » 29 lip 2005, 12:39

ja juz chyba mam tego od urodzenia dosc... :lol:

Awatar użytkownika
NAIRIN
AS gaduła
Posty: 410
Rejestracja: 15 lip 2005, 08:14
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: NAIRIN » 29 lip 2005, 12:46

hmm, ciekawe. Właśnie, jak to było przedtem? Od kiedy wiesz, że jesteś asem? W podstawówce nie grałeś w butelkę? Pytam z ciekawości :)

magellan
fantAStyczny
Posty: 546
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: magellan » 29 lip 2005, 14:04

hi :wink:

he..he.., nie wiem dokladnie, co teraz jest "gra w butelke" (to powiedzenie) :lol: - podstawowke przerwalem, bo do niemiec wyjechalismy.

od kiedy to wiem, ze jestem as - tak wlasciwie to juz jak mialem 8-10 lat, to coraz czesciej slyczalo sie od kolegow, ze mieli kolezanki(w szkole), chodzili razem do kina itd. mnie to jakios nigdy nie ciaglo - ja wolalem w domu cos lutowac, kabelki podlaczac albo czyms innym technicznym sie zajmowac. i tak samo juz w tym wieku, dziwili sie wszyscy, n.p. jak sie nie dalem przy witaniu usciskac, calowac no i jak to bywa. tak jak to dzisiaj widze, to juz w tedy mialem ten "problem", ale jeszcze sie nie wiedzailo co to jest, i wogole sie o takich rzeczach nie myslalo i nie mowilo. do dzisiaj sie u mnie wiele nie zmienilo - dalej niecierpie usciskow, nie dam sie calowac/buziaki, a jak mam isc do lekaza zeby mnie "obmacal", to mnie cos bierze... :wink:

magellan :D

Qwerty
ASpirant
Posty: 549
Rejestracja: 25 lip 2005, 14:57
Lokalizacja: Małopolska

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: Qwerty » 29 lip 2005, 22:29

magellan pisze: a jak mam isc do lekaza zeby mnie "obmacal"
A może wystarczy lekarz zmienić? :twisted: Inny może zastosuje bardziej alterntywne metody leczenia? :P

magellan
fantAStyczny
Posty: 546
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: jak wy to widzicie? :o)

Post autor: magellan » 30 lip 2005, 06:10

hi :wink:

ach... obojetnie czy to lekarz czy lekarka, czy ten albo inny... samo to, ze mnie ktos gdzies dotyka, to tego nie za bardzo lubie. dlatego tez "uciekam" od usciskan itp. niestety - taki jestem... :lol: ale mi to wcale nie przeszkadza. ludziom ktorrzy mnie nie znaja, do tej pory moglem to jasnie wytlumaczyc, i mnie zrozumieli. :wink:

magellan :wink:

Sir Lans-a-Lot
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 30 lip 2005, 10:53
Kontakt:

Wątpliwość

Post autor: Sir Lans-a-Lot » 30 lip 2005, 11:18

Ja myślę ,że część z Was ..no możę nie tu...bo tu jest 30osób ale częśc aseksualnych to pozerzy:) Czytam różne wasze wypowiedzi i widzę np "Kamień spadł mi z serca, ze są tu tez inni. Super! Buziaki dla wszystkich!" to myślę sobie...damn!! Aseksualny a buziaki to by dawał:) Większość kobiet nie znalazła do tej pory partnera i aby to sobie jakoś wytłumaczyć piszą ,że są as.Bardzo fajnie tylko jeśli w to naprawdę uwierzą to już gorzej.Czekam na odpowieź.

Qwerty
ASpirant
Posty: 549
Rejestracja: 25 lip 2005, 14:57
Lokalizacja: Małopolska

Re: Wątpliwość

Post autor: Qwerty » 30 lip 2005, 11:46

Uczestnictwo w forum wcale nie oznacza całkowitego utożsamiania się daną grupą. Może być tylko próbą poszukiwania odpowiedzi na dręczące pytania, ale i chęcią poszukiwania wsparcia dla swojej - nieakceptowanej dotąd - postawy życiowej.

Nie każdy z tu obecnych to Asek. Niektórzy są pewnie w 100% przekonani, ale inni wciąż szukają odpowiedzi...

W dodatku jak powszechnie wiadomo: gdzie 3 Polaków, tam 5 poglądów. :wink: Każdy inaczej wyraża swoje przekonania (te "buziaki dla wszystkich" to przecież może być tylko utartym słownym wyrażeniem - zresztą co innego "wirtualny" całus w postaci ikonki, a co innego prawdziwe fizyczne muśnięcie wargami). I dlatego to wszystko pewnie wygląda jak wygląda...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości