Całowanie się

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Całowanie się

Post autor: Poison Ivy » 14 cze 2014, 15:17

A dla mnie to jest jedyna forma kontaktu cielesnego, którą toleruję, a nawet lubię. Aczkolwiek mogę się obyć bez.
W każdym razie tu przebiega moja granica przyjemności: całowanie i przytulanie.
I to jest trochę zgubne, bo zachęca mężczyznę do kroku dalej i jest on słusznie zdezorientowany, kiedy mówię nie...

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 966
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Całowanie się

Post autor: Nightfall » 19 cze 2014, 17:48

Mam podobnie jak Ivy.

qwerty_456
mASełko
Posty: 148
Rejestracja: 24 lis 2014, 21:52

Re: Całowanie się

Post autor: qwerty_456 » 25 lis 2014, 14:08

Pocałunki są niehigieniczne, a całowanie się obrzydliwe.
Nadmierny dobrobyt szkodzi równie mocno co złe doświadczenia.

Awatar użytkownika
Nes
ASiołek
Posty: 50
Rejestracja: 24 wrz 2014, 11:38
Lokalizacja: Szczecin

Re: Całowanie się

Post autor: Nes » 25 lis 2014, 17:49

Nie lubię. Nie ma w tym nic ciekawego, nudzi mi się po pierwszych paru sekundach.
"Writing is a socially acceptable form of schizophrenia."
~E.L. Doctorow

Awatar użytkownika
avalanche
ASiołek
Posty: 80
Rejestracja: 19 lip 2014, 22:16
Lokalizacja: Szczytno
Kontakt:

Re: Całowanie się

Post autor: avalanche » 25 lis 2014, 19:01

Mam bardzo obojętny stosunek. Nie przeszkadza, ale żeby jakąś przyjemność sprawiało, to też nie.

qwerty_456
mASełko
Posty: 148
Rejestracja: 24 lis 2014, 21:52

Re: Całowanie się

Post autor: qwerty_456 » 9 sty 2015, 19:57

Całowanie się postrzegam tylko jako wymienianie się substancją o nieprzyjemnym zapachu zwaną śliną i w sumie dziwię się ludziom, którzy to lubią.
Nadmierny dobrobyt szkodzi równie mocno co złe doświadczenia.

Awatar użytkownika
Koziorro
mASełko
Posty: 105
Rejestracja: 5 sty 2015, 00:22
Lokalizacja: Łódź

Re: Całowanie się

Post autor: Koziorro » 9 sty 2015, 23:57

Próbowałam się nauczyć i sprawdzić, jak to jest. Nie takie złe, jeśli zignoruje się kontakt z cudzą śliną i skupi na czynności. Tyle, że nadal nie poczułam potrzeby pocałowania kogoś, po prostu zgadzałam się na to.
Całusy w policzek na powitanie, od rodziny itp? Niech już będą, byle suche, bez kontaktu ust ze skórą.
"Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, zaprowadzi cię tam każda droga" - Lewis Carroll

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Całowanie się

Post autor: Poison Ivy » 11 sty 2015, 00:02

qwerty_456 pisze:Całowanie się postrzegam tylko jako wymienianie się substancją o nieprzyjemnym zapachu zwaną śliną i w sumie dziwię się ludziom, którzy to lubią.
Próbowałeś myć zęby przed? ;)

qwerty_456
mASełko
Posty: 148
Rejestracja: 24 lis 2014, 21:52

Re: Całowanie się

Post autor: qwerty_456 » 11 sty 2015, 01:45

Poison Ivy pisze:
qwerty_456 pisze:Całowanie się postrzegam tylko jako wymienianie się substancją o nieprzyjemnym zapachu zwaną śliną i w sumie dziwię się ludziom, którzy to lubią.
Próbowałeś myć zęby przed? ;)
Głupie pytania sobie daruj. Postrzegasz całowanie się normalnie, to się ciesz.

Dla mnie ślina każdej istoty jest obrzydliwa "z definicji" i ludzie całujący się zawsze będą mnie brzydzić.
Nadmierny dobrobyt szkodzi równie mocno co złe doświadczenia.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Całowanie się

Post autor: Viljar » 11 sty 2015, 21:27

Poison Ivy pisze:
qwerty_456 pisze:Całowanie się postrzegam tylko jako wymienianie się substancją o nieprzyjemnym zapachu zwaną śliną i w sumie dziwię się ludziom, którzy to lubią.
Próbowałeś myć zęby przed? ;)
Gdyby mnie ktoś tak podsumował, to chybabym wysłał kwiaty w dowód uznania :)
Całowanie wchodzi w grę. Ale tylko w sytuacji baaardzo poważnego zaangażowania. Chyba że chodzi o jakieś cmoknięcie w policzek np. przy wręczaniu prezentu - tutaj wystarczy, że daną osobę po prostu lubię.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Nes
ASiołek
Posty: 50
Rejestracja: 24 wrz 2014, 11:38
Lokalizacja: Szczecin

Re: Całowanie się

Post autor: Nes » 12 sty 2015, 02:22

O jezu, całowanie w policzki to najgorsza rzecz ever, jako że to polski zwyczaj na powitanie/pożegnanie i obejść się tego nie da. A ja tego zwyczajnie NIE ZNOSZĘ, bardziej od całowania w usta.
"Writing is a socially acceptable form of schizophrenia."
~E.L. Doctorow

Awatar użytkownika
taka_m
młodASek
Posty: 26
Rejestracja: 9 gru 2014, 16:37
Lokalizacja: Szczecin

Re: Całowanie się

Post autor: taka_m » 12 sty 2015, 12:00

Całowania na powitanie nie znoszę, unikam jak tylko mogę.
Natomiast całowanie z kimś mi bliskim lubię :)
A gdy rozsądku głos gdzieś zaginie to
wiedz, że ryzyko czasem ma sens.

dominiqueee
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 22 lis 2014, 15:47
Lokalizacja: Poznań

Re: Całowanie się

Post autor: dominiqueee » 1 lut 2015, 13:13

całować się spoko ale tylko z tą jedyna osobą a całowania w policzek na dzień dobry czy pożegnanie... masakra i zwłaszcza na spotkaniach rodzinnych ech katorga

Awatar użytkownika
Hebi
mASełko
Posty: 119
Rejestracja: 29 sty 2015, 20:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Całowanie się

Post autor: Hebi » 1 lut 2015, 13:38

Pocałunki są moim zdaniem czymś bardzo intymnym i przyjemnym - ale tylko i wyłącznie z ukochaną osobą i w odosobnieniu ;)
Próby całowania mnie przez innych odbieram jako atak... ewentualnie bliskim mogę wybaczyć suchego cmoka w policzek z jakiejś okazji.
Wszystko jest trucizną,
decyduje tylko dawka.

Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 202
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: Całowanie się

Post autor: Biała » 1 lut 2015, 14:27

Od dziecka irytowało mnie to rzucanie się na mnie cioć, babć i całowanie w policzki... Ale jak nie robi się tego tak nachalnie, mogę wytrzymać, sama takich gestów nie inicjuję.
W usta całowały mnie dwie osoby, jeden chłopak, któremu się spodobałam, ale wiedział, że nie będziemy parą, drugi jak sprawdzał, czy naprawdę jestem aseksualna i nic mnie nie rusza ;-) Odczucia podsumuję tak - to coś, czego wolałabym unikać, ale nie powodujące zbyt gwałtownych reakcji obrzydzenia.
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości