Kościół, egoizm i ograniczenie

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
panna_x
bASyliszek
Posty: 1067
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Kościół, egoizm i ograniczenie

Post autor: panna_x » 14 lis 2017, 12:24

Ja podejrzewam, że robi to celowo- nie jest idiotą, i pewnie się domyśla, że nie chcę o tym rozmawiać, skoro wybieram inne tematy. Po prostu mierzi go, że nie jestem wierząca i to okazuję.

Awatar użytkownika
takasobie
pASibrzuch
Posty: 261
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Kościół, egoizm i ograniczenie

Post autor: takasobie » 14 lis 2017, 12:27

panna_x pisze:
14 lis 2017, 12:24
Ja podejrzewam, że robi to celowo- nie jest idiotą, i pewnie się domyśla, że nie chcę o tym rozmawiać, skoro wybieram inne tematy. Po prostu mierzi go, że nie jestem wierząca i to okazuję.
To jest po prostu wredny i podły człowiek. Jego religia nie ma tu znaczenia. Gdyby był wegetarianinem, a ty mięsożerna, pewnie dążyłby do konfrontacji na tym polu. Gdy ktoś jest wredny, zawsze coś znajdzie.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASałyk
Posty: 755
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Kościół, egoizm i ograniczenie

Post autor: Nightfall » 14 lis 2017, 20:21

Ja podejrzewam, że robi to celowo- nie jest idiotą, i pewnie się domyśla, że nie chcę o tym rozmawiać, skoro wybieram inne tematy. Po prostu mierzi go, że nie jestem wierząca i to okazuję.
Nie znam go, to zgaduję - często osoby bardzo wierzące chcą nawracać innych nie ze względu na złośliwość itd. tylko ze względu na chęć udzielenia pomocy- bo pewnie z jego punktu widzenia jesteś skazana na piekło i może liczy na to, że Ci przegada i w ten sposób Cię uratuje. Skoro źle się czujesz w jego towarzystwie nie powiem nic odkrywczego - spotykaj się z samą koleżanką :) Możesz też jej powiedzieć, że nie czujesz się dobrze z tym jak traktuje Cie jej mąż.

panna_x
bASyliszek
Posty: 1067
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Kościół, egoizm i ograniczenie

Post autor: panna_x » 15 lis 2017, 08:16

No tak jak mówiłam, nie mam możliwości spotykać się z samą koleżanką. A jego postawa nie wyraża chęci pomocy, nie chciał delikatnie porozmawiać czy mnie zachęcić ( choć tego też bym nie chciała), tylko jak ktoś gdzieś napisał, dążył do konfrontacji. Nie wypada kogoś przepytywać, stawiać pod murem czy tym bardziej krytykować czyjegoś hobby- tu akurat były to filmy. On zaś uznał, że rozmawianie o tym jest bez sensu- literalnie tak powiedział. Więc oczywiście, że to była celowa złośliwość i deprecjonowanie mnie. Koleżance nie muszę tego mówić, bo sama to wie, dlatego głupio jej się zrobiło i mi powiedziała przepraszającym tonem, że on jest bezpośredni. Naprawdę, ludzie nie są idiotami, wiedzą, co mówią i po co, i jaki to może dać efekt u drugiej strony. Zaś co do piekła, z tego, co gdzieś tutaj na forum czytałam, jest nowy trend w kościele, że niewierzący mogą być zbawieni ( mnie to osobiście zaskoczyło), skoro on tak w tym siedzi, to chyba powinien znać nowinki. :)

Awatar użytkownika
Nightfall
bASałyk
Posty: 755
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Kościół, egoizm i ograniczenie

Post autor: Nightfall » 16 lis 2017, 17:11

Zaś co do piekła, z tego, co gdzieś tutaj na forum czytałam, jest nowy trend w kościele, że niewierzący mogą być zbawieni ( mnie to osobiście zaskoczyło)
Nie wiem, ale mam wrażenie, że to nie jest aż tak nowy pomysł. W Biblii chyba jest napisane, że wiara jest darem od Boga, więc skoro to dar - trudno kogoś winić, za to, że go nie ma.

Co do tego znajomego, to w takim razie faktycznie jakiś chamski ;/

panna_x
bASyliszek
Posty: 1067
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Kościół, egoizm i ograniczenie

Post autor: panna_x » 17 lis 2017, 10:59

Nowy w tym sensie, że do tej pory oficjalne stanowisko kościoła było takie, że zbawieni mogą być tylko w doktrynie, czyli ateiści, wyznawcy innych religii nie. Papież zmienił, że mogą być zbawieni ci, co nie ze swojej winy nie są wierzący, czyli np jakieś dzikie plemiona, które nie zetknęły się z cywilizacją i nie słyszały nauk kościoła. Trudno kogoś winić. że nie wierzy w Boga, nie znając takiej opcji. :) Ale my w tym kręgu kulturowym znamy, więc jeśli nie wierzymy, to z własnej winy. Więc nas ten wyjątek nie dotyczy. Ale teraz ponoć jest lansowana interpretacja, że także ateiści mogą być zbawieni. Nie wiem, jak kościół to uzasadnia, bo stoi to w sprzeczności z Biblią. Kolega jest chamski, bo go drażni moja postawa, troski o mnie w tej rozmowie nie było :) Raczej już ta koleżanka mogłaby delikatnie zachęcać, ale nie robi tego nachalnie, raczej opowiada coś na własnym przykładzie, co jej to dało, jak się z tym czuje itd. Nie narzuca się ani mnie nie stawia w niezręcznych sytuacjach, zresztą powiedziałam jej, że byłam na kilku spotkaniach różnych grup tego rodzaju, ale nic z tego.


Zmieniając temat, dziś miałam ciekawą rozmowę ze znajomą, która też jest wierząca ( ale też mi tego nie narzuca, czy nie atakuje, jest ok). Oczywiście można z nią pogadać, choć też się nie zgadzam z nią we wszystkim. Dziś w drodze do pracy ją spotkałam, i opowiadała, że w jej przedszkolu robią andrzejki, czemu ona jest przeciwna, bo to już wstęp do okultyzmu. Odparłam, że nie wierzę w to, a i inne święta, rzekomo katolickie, mają dużo elementów pogańskich np choinka na Boże Narodzenie. Na co ona, że chrześcijaństwo przejęło część rzeczy i przerobiło je na swoje, choinka jest tylko dekoracją. Na co ja, że dla nas tak, ale kiedyś miało znaczenie magiczne. I że tak samo można powiedzieć o innych rzeczach, że kościół przejął czy coś, zawsze kościół wybierze to, co mu wygodne( choinka, jaja na wielkanoc, tradycje świąteczne). Wtedy nie patrzy, że to ma rodowód pogański. Więc jak im to na rękę, to zawsze wytłumaczą, że to akurat niegroźne, dopuszczalne, zasymilowane itd. Ciekawa jest dla mnie ta wybiórczość w ich myśleniu. :)

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
ciAStoholik
Posty: 309
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Kościół, egoizm i ograniczenie

Post autor: Warszawianka40+ » 2 gru 2017, 13:10

Nightfall pisze:
16 lis 2017, 17:11
Zaś co do piekła, z tego, co gdzieś tutaj na forum czytałam, jest nowy trend w kościele, że niewierzący mogą być zbawieni ( mnie to osobiście zaskoczyło)
Nie wiem, ale mam wrażenie, że to nie jest aż tak nowy pomysł. W Biblii chyba jest napisane, że wiara jest darem od Boga, więc skoro to dar - trudno kogoś winić, za to, że go nie ma.

Co do tego znajomego, to w takim razie faktycznie jakiś chamski ;/
Nie jest nowy.
Chyba w czasach Odrodzenia i mody na antyk jako wyraz wiary w zbawienie sprawiedliwych pogan w Litanię do Wszystkich Świętych wstawiono wezwanie "Święty Sokratesie, módl się za nami!" = chodzi oczywiście o znanego z dialogów Platona przedchrześcijańskiego filozofa z Aten.
Naprawdę :D

W kościele są różne mody - i w związku z tym w różnych czasach różne trendy dochodzą do głosu. Ale, jak wiadomo, to co błędne ginie, nie przetrwa. Ideałem byłoby, gdyby w nauce kościoła katolickiego pozostała sama Prawda.
Zmorą są nadinterpretacje kierujących się pychą duchownych - ale tak jest w każdej religii.
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości