Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1045
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Nightfall » 2 lut 2017, 21:19

Nie umie lub nie może po prostu wstać i odejść, bo nie ma gdzie pójść - jest uzależniona od grupy materialnie. Miejmy nadzieję, że uda jej się uwolnić psychicznie. Skoro nie jest aseksualna, może zwiąże się z kimś spoza grupy (chrześcijanin, żyd, agnostyk), która wywiera na nią nacisk. Wolna wewnętrznie już sobie poradzi. Osoby aseksualne są w gorszej sytuacji, bo jeśli nie jest to samotny wilk skłócony z rodziną i całym światem, to jest to zapewne zagubiona osoba nie umiejąca pozostawić rodzinyi odejść sama w siną dal.
Nie tyle jest od tej grupy uzależniona finansowo, co od rodziców. Nigdy nie wiadomo, jak zareagują na jej decyzję, więc chciała mieć własne zabezpieczenie finansowe. Mężczyznę też poznała, chrześcijanina. Tyle, że jest to początek związku, więc nie wiadomo jak to się rozwinie.
Brak psychologów, którzy jak Steven Hassan specjalizują się w problemach ludzi z grupy psychomanipulacyjnej.
Chodziłam z nią na taki kurs z sekt, prowadzony właśnie przez psychologa, który zajmuje się psychomanipulacją i sektami. Na tym kursie zadała sobie sprawę ze swojego problemu. Faktycznie brakuje specjalistów z tej dziedziny, którzy potrafiliby pomóc.

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
ciAStoholik
Posty: 373
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Warszawianka40+ » 1 mar 2017, 09:06

Dla osób - nie tylko aseksualnych - które mają problemy prawne z sektami:
Sławomir Cebula "Prawa i wolności religijne"
Maciej Szostak "Sekty destrukcyjne"
Ireneusz Kamiński "Sekty i nowe ruchy religijne w oficjalnych dokumentach"
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

panna_x
mASkotka
Posty: 1473
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: panna_x » 3 mar 2017, 12:59

wg mnie orientacja nie ma związku z duchowością, znam osoby i hetero, i homo, które są bardzo wierzące.

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: AlaZala » 3 mar 2017, 13:08

panna_x pisze:wg mnie orientacja nie ma związku z duchowością, znam osoby i hetero, i homo, które są bardzo wierzące.
Ale bycie wierzącym nie ma nic wspólnego z byciem uduchowionym...

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1001
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Patryk » 4 mar 2017, 16:26

AlaZala pisze:
panna_x pisze:wg mnie orientacja nie ma związku z duchowością, znam osoby i hetero, i homo, które są bardzo wierzące.
Ale bycie wierzącym nie ma nic wspólnego z byciem uduchowionym...
Nie jestem fanem lajków, ale gdzie jest opcja lajków pod postami, bo chcę Ci dać?

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
ciAStoholik
Posty: 373
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Warszawianka40+ » 5 mar 2017, 10:44

AlaZala pisze:
Ale bycie wierzącym nie ma nic wspólnego z byciem uduchowionym...
Są różne rodzaje duchowości, niektóre bardzo mroczne.
Duchowość afrykańskiego czarownika czy kapłana wudu, który gorliwie uprawia czarna magię z nadzieja, że komuś zaszkodzi.
Duchowość inkwizytora, który modli się nad torturowana ofiarą.
Duchowość jogina, który przeszkadza innym się doskonalić.
Duchowość azteckiego kapłana składającego ofiary z ludzi - on kocha i czci swojego boga, naprawdę. I wierzy w niego.

Duchowość zakłada więc wiarę w coś.
Istnieją byty duchowe, które nie mają nic wspólnego z dobrem.
Dobrze byłoby być uduchowionym w dobry sposób.
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1001
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Patryk » 5 mar 2017, 11:11

Warszawianka40+ pisze:Są różne rodzaje duchowości, niektóre bardzo mroczne.
Duchowość afrykańskiego czarownika czy kapłana wudu, który gorliwie uprawia czarna magię z nadzieja, że komuś zaszkodzi.
Duchowość inkwizytora, który modli się nad torturowana ofiarą.
Duchowość jogina, który przeszkadza innym się doskonalić.
Duchowość azteckiego kapłana składającego ofiary z ludzi - on kocha i czci swojego boga, naprawdę. I wierzy w niego.
Jeśli zdefiniować uduchowienie jako składową dobra i mądrości, wówczas powyższe się nie kwalifikują, gdyż są składową zła i głupoty. Myślę, że pytanie w tytule wątku nie zakłada bycia bardziej złym.
Przykłady które podałaś są natomiast przykładami postaw religijnych, gdzie ludzie wierzą, że coś jest zasadne, bo zawarte jest to w jakiejś kulturze w jakiej żyją. Nikt uduchowiony nie będzie składał ofiar z ludzi( bo wie że Bóg, wyższa miłość, zwał jak zwał chce dobra ludzi a nie składania ich na ołtarzu), religijny natomiast już tak, jeśli jego religia to uzasadnia. Uduchowiony podąża za wewnętrzną mądrością, religijny za przykazami i nakazami.

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: AlaZala » 5 mar 2017, 15:00

Warszawianka40+ pisze: Są różne rodzaje duchowości, niektóre bardzo mroczne.
Duchowość afrykańskiego czarownika czy kapłana wudu, który gorliwie uprawia czarna magię z nadzieja, że komuś zaszkodzi.
Duchowość inkwizytora, który modli się nad torturowana ofiarą.
Duchowość jogina, który przeszkadza innym się doskonalić.
Duchowość azteckiego kapłana składającego ofiary z ludzi - on kocha i czci swojego boga, naprawdę. I wierzy w niego.

Duchowość zakłada więc wiarę w coś.
Istnieją byty duchowe, które nie mają nic wspólnego z dobrem.
Dobrze byłoby być uduchowionym w dobry sposób.
Pisałam o uduchowieniu, nie o duchowości.

Może zacytuję Słownik Języka Polskiego PWN, bo mamy chyba problemy ze zrozumieniem prostych wyrazów w naszym języku:
uduchowienie «stan człowieka skupionego na sprawach duchowych»
uduchowić — uduchawiać «sprawić, że ktoś przeżywa wzniosłe uczucia i skupia się na sprawach duchowych»
uduchowiony «przepojony wzniosłymi uczuciami i skupiony na sprawach duchowych; też: będący wyrazem takich uczuć»
Czyli np. uduchowiony jest człowiek przeżywający wzniosłe uczucie, ale nie posiadający w swoim sumieniu rozróżnienia na dobro i zło. A także człowiek prowadzący bogate życie wewnętrzne skupione na samym sobie lub swoich wyobrażeniach, który nie wierzy w nic nadprzyrodzonego.

Łączenie a priori uduchowienia z religią jest wybraniem sobie jednej gałęzi możliwych typów uduchowienia oraz odrzuceniem szerokiego spektrum wszystkich innych typów uduchowienia. To dość jawne nadużycie...

Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 213
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Biała » 5 mar 2017, 15:49

No i wreszcie pojawiło się krótkie i logiczne określenie tego, co ja chciałam przekazać jakiś czas wcześniej w tym wątku :) Tylko wtedy zabrakło mi odpowiednich słów. W moim pojęciu właśnie aspekty związane z życiem wewnętrznym i wyższymi uczuciami oraz ewentualny wpływ tego życia wewnętrznego na postawy, charakter i postępowanie człowieka odnosiły się do pojęcia duchowości.
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??

panna_x
mASkotka
Posty: 1473
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: panna_x » 5 mar 2017, 16:37

no tak, rozumiem teraz lepiej o co chodzi. ale i tak uważam, że to bez związku z orientacją, raczej ktoś ma takie predyspozycje w osobowości.

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
ciAStoholik
Posty: 373
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Warszawianka40+ » 5 mar 2017, 18:36

AlaZala pisze:
Czyli np. uduchowiony jest człowiek przeżywający wzniosłe uczucie, ale nie posiadający w swoim sumieniu rozróżnienia na dobro i zło. A także człowiek prowadzący bogate życie wewnętrzne skupione na samym sobie lub swoich wyobrażeniach, który nie wierzy w nic nadprzyrodzonego.

Łączenie a priori uduchowienia z religią jest wybraniem sobie jednej gałęzi możliwych typów uduchowienia oraz odrzuceniem szerokiego spektrum wszystkich innych typów uduchowienia. To dość jawne nadużycie...
To znaczy, uduchowiony jest np. esesman mordujący ludzi - dla idei. On przeżywa wzniosłe uczucia, walczy i poświęca się dla supremacji narodu niemieckiego.
Podobnie wielu śledczych i oprawców w więzieniach stalinowskich. Także innych komunistów.
Oczywiście, są oni uduchowieni.
Zapytałabym tylko, jaki to duch ich przepełnia.
Różnie rozumiemy religię. Dla mnie jest to wiara w coś, czemu się człowiek poświęca. I może coś jeszcze... Materializm jest religią, jako czczenie materii. Obojętnie, czy komuś się to podoba czy nie. Co to oznacza, przekonamy się po śmierci.
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: AlaZala » 5 mar 2017, 21:03

Warszawianka40+ pisze: To znaczy, uduchowiony jest np. esesman mordujący ludzi - dla idei. On przeżywa wzniosłe uczucia, walczy i poświęca się dla supremacji narodu niemieckiego.
Podobnie wielu śledczych i oprawców w więzieniach stalinowskich. Także innych komunistów.
Oczywiście, są oni uduchowieni.
Zapytałabym tylko, jaki to duch ich przepełnia.
Różnie rozumiemy religię. Dla mnie jest to wiara w coś, czemu się człowiek poświęca. I może coś jeszcze... Materializm jest religią, jako czczenie materii. Obojętnie, czy komuś się to podoba czy nie. Co to oznacza, przekonamy się po śmierci.
Pewnie wśród hitlerowskich i stalinowskich zbrodniarzy byli ludzie uduchowieni. Nie wiem, jak nazywał się duch ich przepełniający, bo żadnego ducha nigdy z imienia nie poznałam...

Zazwyczaj przyjmuje się, że w religii musi być jakiś element nadprzyrodzony, np. bóg. Twoją definicję religii spełniać może też nauka, a zazwyczaj uznaje się, że nauka i religia są rozłączne.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Viljar » 6 mar 2017, 10:19

Jak sobie czytam wypowiedzi na tym forum, to dochodzę do wniosku, że osoby aseksualne mają skłonność do bycia uduchowionymi. Przy czym, z racji aseksualności (takie mam wrażenie), mają skłonność do interesowania się religiami i filozofiami traktującymi seksualność jako coś złego czy utrudniającego rozwój. Niestety, występuje też skłonność do uważania tego za pewnik oraz (i to już jest niepokojące) do prób "ubierania" takich poglądów w naukę, co objawia się np. w nadawaniu pseudonaukowych nazw pewnym zjawiskom.

Zaznaczam jednak, że osoby aseksualne nie są w żaden sposób bardziej uduchowione.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
ciAStoholik
Posty: 373
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Warszawianka40+ » 7 mar 2017, 11:35

AlaZala pisze:
Zazwyczaj przyjmuje się, że w religii musi być jakiś element nadprzyrodzony, np. bóg. Twoją definicję religii spełniać może też nauka, a zazwyczaj uznaje się, że nauka i religia są rozłączne.
Nie są. Poczytaj np. Pascala. To był bardzo religijny naukowiec.
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1045
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Czy ludzie aseksualni są bardziej uduchowieni?

Post autor: Nightfall » 17 mar 2017, 20:37

Duchowość zakłada więc wiarę w coś.
Warszawianka ja intuicyjnie też tak odbieram znaczenie tego słowa. Nie sprawdzałam słownikowej definicji, po prostu uduchowienie od zawsze kojarzyło mi się z osobami, które wierzą w coś ponadnaturalnego. Natomiast, to co wskazała Biała tzn. wewnętrzne i wyższe uczucia rozumiem jako elementy, które kwalifikuje do kategorii emocji i uczuć. Także przepraszam, ale nie powiedziałabym o ateiście, że jest uduchowiony. Mogłabym powiedzieć, że na przykład jest wrażliwą, dobrą czy emocjonalną osobą (zależnie od człowieka :D) ale nie uduchowioną. No offence :D
Nie są. Poczytaj np. Pascala
Albo z obecnie żyjących profesora Hellera. Są ludzie, dla których to zupełnie rozłączne kategorie, a są tacy którzy je łączą. Jak to w życiu - różnie bywa, nie ma co generalizować :D

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość