Aseksualizm a ślub kościelny

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
gisele
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 6 cze 2017, 15:34

Aseksualizm a ślub kościelny

Post autor: gisele » 5 sie 2017, 12:22

Cześć.

Czy są tu osoby aseksualne, które wzięły ślub kościelny? Bądź takie, które wiedzą, czy osoby aseksualne mogą wziąć ślub?

Pytam, ponieważ do tej pory byłam przekonana, że nie ma z tym problemu. Jednakże wczoraj rozmawiałam z księdzem, który uświadomił mi, że jako osoba aseksualna prawdopodobnie nie dostanę ślubu... Przyznam, że jest to dla mnie sytuacja jednocześnie okropna i komiczna.
Okropna, ponieważ jestem wierząca, więc naturalnym odruchem dla mnie, jeśli kogoś kocham, jest chęć wzięcia ślubu.
Komiczna zaś, ponieważ skoro na pewnych zasadach dopuszcza się do Komunii św. rozwodników - choć tyle mówi się o tym, jaki rozwód zły - to dziwne, że mnie nie, ponieważ mieszkam z partnerem bez ślubu...którego nie mogę wziąć.

Natomiast na moje pytanie, czy aseksualizm i co za tym idzie brak chęci posiadania dzieci jest czymś złym, dowiedziałam się od księdza, że nie i ze to nie grzech. Mimo to odbiera mi się prawo do szczęścia.

Może komuś jednak się udało?

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Setsu
ASiołek
Posty: 89
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Setsu » 5 sie 2017, 12:47

Najśmieszniejsze jest to, że osoby heteroaseksualne mają identyczne prawa co osoby po prostu heteroseksualne, więc odpowiedź masz już wyżej. Pytanie, po cholerę powiadamiać o takich rzeczach księdza? Poważnie pytam, wierząca nie jestem, także pojęcia nie mam czy to mus czy nie.

Chociaż i tak mi coś tutaj śmierdzi humorkiem księdza, bo z tego co wiem nieuprawianie seksu chyba żadnych grzechem nie jest, co? Wyprowadźcie mnie z błędu jeśli się mylę.
LGBTQWERTY

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2426
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Viljar » 5 sie 2017, 13:14

Brak seksu to brak prokreacji, a z punktu widzenia KRK małżeństwo powinno umożliwiać posiadanie dzieci. Także owszem, osoba nieuprawiająca seksu ślubu kościelnego w KRK nie dostanie.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Sightless Serpent
ASiołek
Posty: 99
Rejestracja: 14 maja 2017, 22:47

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Sightless Serpent » 5 sie 2017, 16:13

A po co mówić księdzu, że się jest aseksualnym? :shock:

Awatar użytkownika
Nightfall
bASałyk
Posty: 755
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Nightfall » 5 sie 2017, 16:15

Rozumiem twój problem, bo planuję brać ślub. Tyle że nie mam zamiaru rozmawiać z księdzem na temat asów. Jeśli przychodzi para, która chce wziąć ślub, to raczej ksiądz zakłada z góry, że są heteroseksualni i nie zadaje pytań związanych z tym tematem.
Komiczna zaś, ponieważ skoro na pewnych zasadach dopuszcza się do Komunii św. rozwodników - choć tyle mówi się o tym, jaki rozwód zły - to dziwne, że mnie nie, ponieważ mieszkam z partnerem bez ślubu...którego nie mogę wziąć
Dokładnie, to samo mnie rozwaliło. Jeśli mieszkasz bez ślubu, ale nie uprawiacie seksu, to czemu nie możesz iść do komunii? Myślę, że na luzie możesz.
Natomiast na moje pytanie, czy aseksualizm i co za tym idzie brak chęci posiadania dzieci jest czymś złym,
Nie jest to nic złego i świeckiego punktu widzenia i z punktu widzenia kościoła też to nie jest grzech.

Nothingness
mASełko
Posty: 115
Rejestracja: 1 lip 2017, 19:36

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Nothingness » 5 sie 2017, 16:33

Dokładnie, to samo mnie rozwaliło. Jeśli mieszkasz bez ślubu, ale nie uprawiacie seksu, to czemu nie możesz iść do komunii? Myślę, że na luzie możesz.
Nie możesz, ponieważ w świetle prawa kościelnego (przynajmniej tak nam mówił ksiądz na religii w liceum) grzeszysz. Po pierwsze sprawiasz, że sąsiedzi są zniesmaczeni (bo mieszkasz z osobą przeciwnej płci bez ślubu, nawet jeśli nic między wami nie ma), a po drugie to grzech, bo to "kusi do grzechu". Jak nam powiedziano, "jeśli kobieta i mężczyzna mieszkają razem i żadne z nich nie jest niezdolne do odbycia stosunku (czyli aseksualizm nie stoi na przeszkodzie, bo w sumie możesz, tylko nie czujesz potrzeby) to prędzej czy później do czegoś dojdzie." Czy jakoś tak, było to kilka lat temu, więc dosłownie zacytować nie mogę.
Czyli, jeśli jesteś np. studentką i wynajmujesz sobie pokój i w pokoju obok będzie mieszkał chłopak (coś a'la akademik, że wspólna kuchnia i łazienka, ale np. 3 pokoje tylko i każde z was mieszka osobno. Albo ty z koleżanką, on z kolegą) to powinnaś się z tego spowiadać, bo mieszkasz z osobą przeciwnej płci pod jednym dachem... bo między wami może do czegoś dość. Nawet jak się nie znacie (i często nie od ciebie zależy, kto mieszka obok). Bo tak. Bo mężczyzna i kobieta. Bo seks. Tak jakby od razu zakładano, że z pierwszą lepszą osobą płci przeciwnej, która nie jest twoim małżonkiem, pójdziesz do łóżka. Bo to naturalne, że mężczyzna i kobieta uprawiają seks...

A co do pytania - z tego co kojarzę (i jak powiedział Viljar), małżeństwo ma na celu stworzenie nowego życia, a więc seks jest, że tak powiem, przypieczętowaniem tej miłości. Tak więc małżeństwo w którym nie byłoby seksu, według KRK w ogóle nie może zostać zawarte.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASałyk
Posty: 755
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Nightfall » 5 sie 2017, 19:34

Nie możesz, ponieważ w świetle prawa kościelnego (przynajmniej tak nam mówił ksiądz na religii w liceum) grzeszysz. Po pierwsze sprawiasz, że sąsiedzi są zniesmaczeni (bo mieszkasz z osobą przeciwnej płci bez ślubu, nawet jeśli nic między wami nie ma), a po drugie to grzech, bo to "kusi do grzechu".
Ale jeśli ona jest aseksualna, to nic jej nie kusi.
Czyli, jeśli jesteś np. studentką i wynajmujesz sobie pokój i w pokoju obok będzie mieszkał chłopak (coś a'la akademik, że wspólna kuchnia i łazienka, ale np. 3 pokoje tylko i każde z was mieszka osobno. Albo ty z koleżanką, on z kolegą) to powinnaś się z tego spowiadać, bo mieszkasz z osobą przeciwnej płci pod jednym dachem...
W życiu nie słyszałam o takich pomysłach, od żadnego księdza, oni widzieli różnicę między współlokatorami, a parami mieszkającymi razem :D
Brak seksu to brak prokreacji, a z punktu widzenia KRK małżeństwo powinno umożliwiać posiadanie dzieci.
W sumie, tak sobie pomyślałam, że w takim razie nie powinno być możliwości ślubu dla par, w których jedna z osób jest bezpłodna. Bo oni mogą uprawiać seks i kilka razy dziennie, a potomstwa i tak nie będzie. Tymczasem chyba tylko ważne jest, by nie ukrywać tej bezpłodności przed partnerem.

Na ślubach pada też takie pytanie:
Czy chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy?
No, to jak ktoś jest asem można założyć, ze Bóg nie chce go tym potomstwem obdarzyć i tyle. Dobra, żarty na bok.

Autorko pytania sama widzisz, że do tego zagadnienia kościół podchodzi dość nierówno. Uważam, że powinnaś kierować się w tym wypadku własnym sumieniem, rozeznaniem dobra i zła. Ksiądz sam z siebie nie zada ci pytania o twoje potrzeby seksualne. Chyba, że chcesz postępować bardzo zgodnie z kościołem, to w takim wypadku skonsultuj się ze specjalistą od prawa kanonicznego lub księdzem ale takim, który zajmuje się sprawami małżeństw.

Peace out :D

Nothingness
mASełko
Posty: 115
Rejestracja: 1 lip 2017, 19:36

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Nothingness » 5 sie 2017, 20:44

Ale jeśli ona jest aseksualna, to nic jej nie kusi.
Znaczy ja to wiem, ale tak nam na religii powiedziano. Wiesz, są tylko dwie orientacje uznawane przez Kościół (lub może przez tego księdza): homoseksualizm (grzech. Chociaż w sumie Kościół chyba dalej uznaje homoseksualizm za chorobę, ale mogę się mylić) i heteroseksualizm (cudownie). Aseksualizm? Przepraszam, co? Bóg dał ci dar płodności, niewykorzystanie tego daru do stworzenia nowego życia (w związku małżeńskim), więc marnujesz dany ci dar... Może nie dyskutujmy o tym dalej, szkoda tracić czasu...
W życiu nie słyszałam o takich pomysłach, od żadnego księdza, oni widzieli różnicę między współlokatorami, a parami mieszkającymi razem :D
No właśnie ja też się dowiedziałam na tym od księdza. Jakby się zdarzyło, że obok ciebie w pokoju mieszka jakiś randomowy chłopak to grzech... Spoko... bo on to facet, ty to kobieta. Logic.


A jeszcze co do samego wątku: Czy twój przyszły mąż wie o wszystkim? Bo wydaje mi się, że jeśli wie, to chyba jest ok, bo w sumie nie zatajasz niczego przed przyszłym małżonkiem... no ale z drugiej strony małżeństwo jest nastawione na to, aby mieć dzieci. No, ale jak Nightfall wspomniała są małżeństwa bezpłodne, a jednak małżeństwa... Eh, czasem lepiej nawet nie próbować szukać tutaj logiki, bo się jej nie znajdzie...

Awatar użytkownika
Mo73_
mASełko
Posty: 126
Rejestracja: 2 sie 2017, 16:40
Lokalizacja: Kraków

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Mo73_ » 5 sie 2017, 23:15

Sightless Serpent pisze:A po co mówić księdzu, że się jest aseksualnym? :shock:
Otóż to. Mamy rok 2017 do *** nędzy... :shock:
"The highest result of education is tolerance." - Helen Keller

gisele
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 6 cze 2017, 15:34

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: gisele » 6 sie 2017, 01:30

Viljar pisze:Brak seksu to brak prokreacji, a z punktu widzenia KRK małżeństwo powinno umożliwiać posiadanie dzieci. Także owszem, osoba nieuprawiająca seksu ślubu kościelnego w KRK nie dostanie.
A co w takiej sytuacji: jest para, przed ślubem nie uprawiali seksu. Pierwszy raz to zrobili dopiero podczas nocy poślubnej. Do zapłodnienia nie doszło. Stwierdzili, że to w sumie nie jest takie fajne jak mówią i właściwie to ani jedno, ani drugie już takich potrzeb nie odczuwa (uprawiania seksu). Co wtedy - małżeństwo nieważne?

No i, idąc tym tokiem rozumowania, osoba bezpłodna też ślubu nie dostanie?

Awatar użytkownika
Nightmarine
pASibrzuch
Posty: 229
Rejestracja: 22 maja 2010, 01:39

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Nightmarine » 6 sie 2017, 01:43

Szukacie logiki tam gdzie jej nie ma :wink:
???

Awatar użytkownika
Bartek95
ASiołek
Posty: 69
Rejestracja: 27 cze 2017, 21:03

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Bartek95 » 6 sie 2017, 02:11

Ludzie jeśli chcą to wszędzie znajdą problem.. Proponuję iść do innego księdza i sobie załatwić bo są księża co książkowo zwrócą uwagę na każdy aspekt a są ci bardziej ludzcy którzy odpuszczą. Zwróć uwagę że sakrament bierzesz ze względu na przyszłego małżonka, a nie dla dzieci. Wiele osób aseksualnych decyduje się na adopcje to też kościół zakazuje bo lepiej mieć własne? Patrz na to z przymrużeniem oka i życzę ci powodzenia. Na pewno ci się uda ;-)

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2426
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Viljar » 6 sie 2017, 07:08

gisele pisze:
Viljar pisze:Brak seksu to brak prokreacji, a z punktu widzenia KRK małżeństwo powinno umożliwiać posiadanie dzieci. Także owszem, osoba nieuprawiająca seksu ślubu kościelnego w KRK nie dostanie.
A co w takiej sytuacji: jest para, przed ślubem nie uprawiali seksu. Pierwszy raz to zrobili dopiero podczas nocy poślubnej. Do zapłodnienia nie doszło. Stwierdzili, że to w sumie nie jest takie fajne jak mówią i właściwie to ani jedno, ani drugie już takich potrzeb nie odczuwa (uprawiania seksu). Co wtedy - małżeństwo nieważne?

No i, idąc tym tokiem rozumowania, osoba bezpłodna też ślubu nie dostanie?
W tym wypadku nie jestem pewien, ale możliwe, że nie dostanie. Pamiętajmy, że według KRK małżeństwo służy przede wszystkim zabijaniu mu nowych wyznawców :?
Wiem, że osoba z impotencją ślubu kościelnego dostać nie może, ale nie wiem, jak to jest z bezpłodną.
Co do sytuacji opisanej na początku - autentyk: W pewnym małym mieście na północnym Mazowszu pewna para wzięła ślub kościelny. Okazało się, że małżonkowie nie chcą mieć dzieci. Ktoś doniósł proboszczowi, który rozpoczął kampanię na rzecz namawiania małżonków do unieważnienia małżeństwa :D Czyli tak: Małżeństwo ważne jest, ale może być unieważnione.
Otóż to. Mamy rok 2017 do *** nędzy... :shock:
Niestety KRK zatrzymał się w rozwoju. Niestety, gdyby Jan XXIII dożył końca Soboru Watykańskiego II, zasady dotyczące seksualności byłyby bardziej życiowe, ale za obecną doktrynę odpowiadają głównie wytyczne opracowane przez niejakiego Karola Wojtyłę, entuzjastycznie zaakceptowane przez ówczesnego papieża Pawła VI, a mimo zaskoczenia, a nieraz i jawnego oburzenia (ogromnej) większości zgromadzonego na soborze duchowieństwa.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Nothingness
mASełko
Posty: 115
Rejestracja: 1 lip 2017, 19:36

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: Nothingness » 6 sie 2017, 12:31

Powiem wam tak: Jestem osobą wierzącą, w Boga wierzę, do kościoła chodzę. Ale niektóre z zasad Kościoła są... nawet nie wiem, jak to skomentować. No bo tak:

a) seks z osobą, która nie jest twoim małżonkiem to grzech (cudzołóstwo),
b) mieszkanie z osobą płci przeciwnej, która nie jest twoim małżonkiem, to grzech, nawet jeśli do niczego między wami nie dochodzi (bo gorszycie sąsiadów + jak wcześniej wspomniałam, jak mężczyzna i kobieta są zdrowi, to prędzej czy później do czegoś między nimi dojdzie... no bo tak. Bo wszyscy by tylko seks z każdym uprawiali),
c) homoseksualizm to grzech,
d) osoby transseksualne również nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego (nie jestem pewna, czy tylko po operacji, czy nawet bez jej wykonania, bo w oczach Kościoła taka osoba zawsze będzie osobą płci tej, z którą się urodził, czyli np. jak kobieta przeszła operację, aby być mężczyzną, to nie może wziąć ślubu, bo dalej jest kobietą, a związków homoseksualnych Kościół nie uznaje. A gdyby taka osoba chciała wyjść za mężczyznę to też nie, bo obaj to mężczyźni/nie będzie z tego małżeństwa dzieci).

Osoby bezpłodne MOGĄ zawrzeć związek małżeński, jeżeli partner zostanie o bezpłodności wcześniej poinformowany i to akceptuje. Przeszkodą do małżeństwa jest niezdolność do stosunku seksualnego (czyli impotencja, jak już zostało wcześniej wspominane).

O co mi głównie chodzi: mam wrażenie, że Kościół ciągle mówi, jak ważne jest małżeństwo, że bez niego, to grzech i spłoniesz w piekle, ale jak już faktycznie chcesz zawrzeć związek małżeński, to jest milion powodów (np. aseksualizm, nie chcesz dzieci, jesteś osobą transseksualną, etc.), które uniemożliwiają jego zawarcie. Tak jakby tylko osoby heteroseksualne, chcące uprawiać seks, mogły być szczęśliwe, reszta skazana jest na wieczną samotność (bo np. takie mieszkanie z przyjacielem, to też grzech, bo sąsiedzi mają was za parę, etc., i to ich gorszy, tak jak to powiedział ksiądz na religii).

gisele
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 6 cze 2017, 15:34

Re: Aseksualizm a ślub

Post autor: gisele » 6 sie 2017, 12:52

Bartek95 pisze:Ludzie jeśli chcą to wszędzie znajdą problem.. Proponuję iść do innego księdza i sobie załatwić bo są księża co książkowo zwrócą uwagę na każdy aspekt a są ci bardziej ludzcy którzy odpuszczą. Zwróć uwagę że sakrament bierzesz ze względu na przyszłego małżonka, a nie dla dzieci. Wiele osób aseksualnych decyduje się na adopcje to też kościół zakazuje bo lepiej mieć własne? Patrz na to z przymrużeniem oka i życzę ci powodzenia. Na pewno ci się uda ;-)
Dziękuję :)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości