Aseksualizm a ślub kościelny

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Małgorzata95
łASuch
Posty: 173
Rejestracja: 6 cze 2017, 19:42
Lokalizacja: Niewielka miejscowość 15 km od Poznania

Re: Aseksualizm a ślub kościelny

Post autor: Małgorzata95 » 25 maja 2018, 14:39

panna_x pisze:
24 maja 2018, 12:45
Mam pytanie, a co ze ślubem, kiedy jedna osoba jest wierząca, a druga nie? Dwóch niewierzących jest nieważny i nie należy brać, ok rozumiem, to logiczne. A co w przypadku kiedy to pół na pół? Czy jest ważny?
W kościele katolickim istnieje coś takiego jak jednostronny ślub (jedna osoba jest wierząca, a druga nie).
Za­nim potępisz człowieka za je­go in­ność,
zde­finiuj wpierw, czym jest nor­malność i po­każ,
jak sam zgod­nie z nią żyjesz.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2037
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Aseksualizm a ślub kościelny

Post autor: urtika » 25 maja 2018, 18:59

Osoba niewierząca musi przed ślubem podpisać oświadczenie, że nie będzie wspólmałżonkowi przeszkadzać w praktykowaniu wiary i wszystkie dzieci będa ochrzczone i wychowane w wierze katolickiej. Tak samo jest również w przypadku ślubu katolika z protestantem lub prawosławnym.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 936
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Aseksualizm a ślub kościelny

Post autor: Nightfall » 27 maja 2018, 19:14

A co w przypadku kiedy to pół na pół? Czy jest ważny?
Tak, może. Dokładnie jak odpisały dziewczyny wyżej. Warto dodać, że wiąże się to ze sporą papierologią, ale ślub katolika z ateistą jest dość częstym zjawiskiem.
Czyli ślub osoby aseksualnej, która nie chce seksu, jest nieważny? Bo skoro będzie unikać seksu, to i poczęcia dziecka. A dzieci nie można celowo unikać zgodnie z ich doktryną.
Ważny. Może określiliby go jako niegodny, ale ważny. Osoba aseksualna nie unika seksu celowo, więc nie jest to grzech. Przez brak seksu nie zaniedbuje też potrzeb partnera (jeśli mówimy o parze asów), więc znów nie ma grzechu. Tak jak pisałam wcześniej, byłam na tych wszystkich przedmałżeńskich kursach. Aby ślub był ważny wystarczy odbyć jeden stosunek seksualny. Poza tym ślubu być nie może jeśli, ktoś zakładałby, że nie chce mieć dzieci i będzie temu na różne sposoby świadomie przeciwdziałał. As może mieć chcieć posiadać dzieci, ale przecież nie decyduje świadomie o braku popędu seksualnego.

panna_x
alabAStrowy bożek
Posty: 1249
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Aseksualizm a ślub kościelny

Post autor: panna_x » 31 maja 2018, 11:00

No dobrze, ale jeśli ktoś w ogóle nie chce seksu, to ma się zmusić do tego jednego stosunku? Żeby uważnić ślub? Nie mówię o tym, że ktoś celowo jest asem, bo wiem, że na to nie ma się wpływu i nie jest to celowe- w sensie orientacja. Mówię o unikaniu dzieci ( jeśli ktoś wie z góry, że nie będzie seksu, to i dzieci mieć nie będzie, chyba, że ktoś zakłada, że choć nie lubi seksu, będzie się do niego zmuszał i może dziecko się pojawi). Jest to świadome, bo ktoś już wie, że nie chce seksu i nie będzie go uprawiać, więc ma świadomość, że nie zostanie rodzicem, jest też dobrowolne, bo może przecież nie rezygnować z seksu. Czyli jak ktoś z góry zamyka się na seks, to i na dzieci w sumie też. A na dzieci w myśl doktryny nie można być zamkniętym, tak to rozumiałam kiedyś? Moje drugie pytanie- mówicie, że nieważny, kiedy ktoś nie chce dzieci i zataja to przed drugą stroną. A jeśli nie zataja? Jeśli druga strona o tym wie? Albo oboje nie chcą mieć i wiedzą o tym nawzajem? Wg mnie kościół uzna, że i tak jest nieważny, bo dzieci nie można wykluczyć, czy dobrze to interpretuję? A jeśli ktoś nie odbędzie tego jednego stosunku to ślub jest nieważny? Wiem, że może być podstawą do unieważnienia małżeństwa, jeśli chcą się rozstać i o to występują. Ale załóżmy, że nie chcą i pasuje im, że są razem. Czy wtedy to małżeństwo bez konsumpcji jest ważne?Wiem, że można adoptować i powiedzieć, że się nie unika rodzicielstwa. Ciekawi mnie, jak oni do tego podchodzą. i czy w innych religiach podobnie? Bo np słyszałam, nie wiem, czy to prawda, że świadkowie Jehowy dopuszczają antykoncepcję.
Zawsze też można zmienić religię, jak Piłsudski, który brał śluby w różnych obrządkach, bo rozwodów nie ma :)Podobno też ślub można unieważnić, jeśli podstawą jest niedojrzałość psychiczna do bycia w małżeństwie. Co to dokładnie znaczy? Czy to to samo, co słynna niezgodność charakterów, która jest podstawą większości rozwodów?
Powiedzmy, że ateista, protestant podpisuje papierek dla katolika na ślubie. A czy działa to odwrotnie? Np katolik dla protestanta? Jeśli np protestant będzie dominującą w związku osobą i będzie chciał, by realizować jego doktrynę?

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 936
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Aseksualizm a ślub kościelny

Post autor: Nightfall » 4 cze 2018, 20:18

Panna x, nie wiem.

Ja mam ślub i kościelny i cywilny. Nie wgłębiam się bardziej w zasady. Zresztą jak zaczęłam je czytać, to zrobiło mi się przykro, bo wyglądało na to, że według kościoła małżeństwo jest po to, żeby się rozmnażać.
Jeśli druga strona o tym wie? Albo oboje nie chcą mieć i wiedzą o tym nawzajem?
W takim przypadku ślub nie jest zalecany. Co jest głupie, bo ślub z osobą bezpłodną można wziąć, bez problemu, liczy się chyba sama chęć posiadania dzieci.
A jeśli ktoś nie odbędzie tego jednego stosunku to ślub jest nieważny?
Nie wiem. Myślę, że brak seksu jest podstawą do unieważnienia małżeństwa, ale raczej wtedy jak para chce wziąć rozwód.

Świadkowie dopuszczają antykoncepcje.

Zależy od kościoła, ale w większości się podpisuje papierek.

panna_x
alabAStrowy bożek
Posty: 1249
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Aseksualizm a ślub kościelny

Post autor: panna_x » 4 cze 2018, 20:26

Rozumiem Cię, bo też mi się nie podoba, że wg kościoła małżeństwo jest po to, by mieć dzieci. Nie podoba mi się ta presja.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości