Książki bez seksu

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
MadArtist
pASibrzuch
Posty: 206
Rejestracja: 12 sie 2014, 06:22

Książki bez seksu

Post autor: MadArtist » 14 sie 2017, 16:41

Nie jestem pewna, czy to odpowiedni dział, ale sądzę, że tutaj temat pasuje - bo jest pytanie i będą odpowiedzi.
Czy są "bezpieczne" książki dla asów? Mam na myśli takie kompletnie pozbawione seksu i związanym z nich wątków. Ja staram się unikać seksu w książkach i filmach. Tyle, że w filmach łatwiej to sprawdzić dzięki IMDb, a z książkami nie ma tak łatwo.
Być może ktoś ma podobnie.
Zachęcam, aby dzielić się tutaj różnymi tytułami ciekawych książek - może takich, które sami polecacie - i opisywać, czy jest tam seks, czy nie. Niektórym na pewno nie przeszkadza jego obecność, ale proszę, aby napisać czy występuje lub nie :)
Inspiracją jest "Parents Guide", zakładka filmowa na IMDb, często ją sprawdzam xd Sceny przemocy i gore są dla mnie w porządku, ale nagość i coś więcej już nie xp
I'm a dangerous mind, the artist that normal people are afraid of.

Awatar użytkownika
Setsu
pASibrzuch
Posty: 276
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Książki bez seksu

Post autor: Setsu » 14 sie 2017, 22:04

Mam dokładnie ten sam problem! Tak mnie irytują sceny seksu jak i same romanse w książkach, że u mnie selekcja jest naprawdę ostra, a i tutaj ciężko czasami ominąć. Niestety w prawie wszystkich można na to trafić, jakby nie można było napisać dobrej historii bez tych rzeczy. Chociaż czasami fabuła jest silnieszja i wygrywa, jak w przypadku Pieśni Lodu i Ognia :D

Standardowo chyba Harry Potter. Seksu to tam na pewno nie ma, ewentualnie minimalne ślady romansu w niektórych częściach ale na tyle minimalne, że nawet mnie prawie nie irytowały. Zresztą każdy wie jaka to grzeczna seria pod tymi względami. Przy okazji Władca Pierścieni i Hobbit również?
Hmm, ciężka sprawa, jutro porządnie przejrzę swoje biblioteczki na LC i wypiszę tytuły (o ile takie znajdę), które są strefą bezpieczną :)

Ciekawe książki. Od siebie mam parę pozycji, które mocno polecam.
"Pod skórą" Michel Faber - występują dwie takie sceny, w tym jedna we wspomnieniach ale nie są to typowo sceny seksualne, książka zrobiła na mnie gigantyczne wrażenie, do dzisiaj odczuwam to coś, gdy o niej pomyślę,
"Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta" - maksymalnie trzy bądź cztery sceny bardzo powierzchowne podbiegające pod parę szybko nakreślonych zdań ale podobnie jak w pozycji wyżej, coś co pamiętam do dziś,
"Mistrz Pieśni" Orson Scott Card - seks także jest ale nadal albo opisany powierzchownie albo tylko jako coś co kiedyś miało miejsce,
Seria "Wampiry w ABW" Magdalena Kozak - seks jest, chyba w każdej książce pojawia się scena czy dwie ale uważam, że to akurat ta seria, przy której warto to przeboleć,
"Blackout", "Zero" i "Helisa" Marc Elberg - i bardzo podobnie jak w przypadku Wampirów, w każdej książce musi wpleść się denny romans plus punkt kulminacyjny ale dla historii faceta można przymknąć oko,
Wrzucę jeszcze "Legendę Drizzta" Robert Anthony Salvatore którą potraktowałam jako trylogię, bo dalej coś mi się psuło - bardzo fajne fantasy, w których trzech pierwszych częściach nic takiego nie ma, nawet romansu o ile dobrze pamiętam.

No i na dzisiaj to tyle.
PS: Mam strasznego hopla na punkcie fantasy, więc gdyby ktoś coś to przygarnę każdy tytuł :wink:

Awatar użytkownika
boluniowa
starszASek
Posty: 40
Rejestracja: 30 kwie 2016, 14:28
Lokalizacja: Kielce

Re: Książki bez seksu

Post autor: boluniowa » 14 sie 2017, 22:08

książka bez seksu?- to chyba tylko telefoniczna :)

Awatar użytkownika
MadArtist
pASibrzuch
Posty: 206
Rejestracja: 12 sie 2014, 06:22

Re: Książki bez seksu

Post autor: MadArtist » 14 sie 2017, 22:33

boluniowa pisze:książka bez seksu?- to chyba tylko telefoniczna :)
Nie sądzę ;D
I'm a dangerous mind, the artist that normal people are afraid of.

Awatar użytkownika
Setsu
pASibrzuch
Posty: 276
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Książki bez seksu

Post autor: Setsu » 15 sie 2017, 06:45

Ta telefoniczna to po części prawda niestety :D

Dobra, ogarnęłam LC i wypisuję wszystkie książki, w których seksu nie było albo tylko tak mi się wydaje. W niektórych były maksymalnie dwa pocałunki, poza tym totalnie nic. Za ich fajność nie odpowiadam, bo większość z nich średnio mi się podobała. Gatunkowo mieszane.
"Gwiezdny pył" Neil Gaiman
"Rzecz" Alan Dean Foster
"Złodziejka książek" Markus Zusak
"Za niebieskimi drzwiami" Marcin Szczygielski
"Siedem minut po północy" Patrick Ness
"Pax" Sarah Pennypacker
"I nie było już nikogo" Agatha Christie
"Wypowiedz jej imię" James Dawson
"Pachnidło. Historia pewnego mordercy" Patrick Suskind

I teraz tak. Mam pozaczynane trzy serie, do których nie mam czasu wrócić ale pierwsze części były fajne z bezpieczną strefą, to dopiszę. "Siódmy syn" Orson Scott Card, "Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu" John Flanagan oraz "Eragon" Christopher Paolini. Przy czym w Eragonie główny bohater już w połowie książki dostaje mocno w pewną część ciała, która przez późniejsze karty dość często daje o sobie znać (piękna elfka, która mówi spadaj, niedoświadczony chłopak, klasyka banałów), a przy Zwiadowcach rysuje się lekkie romans między głównym bohaterem, a poboczną dziewczyną, a który później się rozwinie ale będzie dość lekki i nieinwazyjny, poza tym z nieszczęśliwym zakończeniem. To nadal książka skierowana przede wszystkim do młodzieży.

I to by było póki co na tyle. Książki czytam na bieżąco, więc gdyby coś mi wpadło w rękę, a wątek jeszcze nie umarł to na pewno dopiszę do listy :D

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 936
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Książki bez seksu

Post autor: Nightfall » 15 sie 2017, 08:50

Seria "Wampiry w ABW" Magdalena Kozak - seks jest, chyba w każdej książce pojawia się scena czy dwie ale uważam, że to akurat ta seria, przy której warto to przeboleć
Szczególnie głupia scena seksu oralnego była w pierwszej części kiedy Nidor zabrał Vespera do baru. Mam wrażenie, że to było wciśnięte na siłę, żeby ucieszyć czytelników lubiących takie sceny. Ale seria jest świetna, tak poza tym :)
"Pachnidło. Historia pewnego mordercy" Patrick Suskind
Tam był seks, jakoś pod koniec była masowa orgia uprawiana przez cały tłum.

Judyta nie ma seksu w wielu powieściach dla młodzieży na przykład w Igrzyskach Śmierci i trylogii Delirium. Następnie masz powieści Pratchetta, powieści Agathy Christie. Myślę, że w starszych powieściach seks będzie rzadko, bo dawniej takie opisy były raczej gorszące :D

Awatar użytkownika
Setsu
pASibrzuch
Posty: 276
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Książki bez seksu

Post autor: Setsu » 15 sie 2017, 09:40

Nightfall pisze:Szczególnie głupia scena seksu oralnego była w pierwszej części kiedy Nidor zabrał Vespera do baru. Mam wrażenie, że to było wciśnięte na siłę, żeby ucieszyć czytelników lubiących takie sceny. Ale seria jest świetna, tak poza tym :)
O tak. Głupia była również ta w nowej części Młodego, gdzie wkręcili Vespera w biednego Ignisa :lol: Tak wszystkie sceny seksu są imo na siłę. Seria bardzo dobrze poradziłaby sobie i bez nich, niczego by nie straciła.
Nightfall pisze:Tam był seks, jakoś pod koniec była masowa orgia uprawiana przez cały tłum.
O masz, tak się skupiłam na przypominaniu całej książki, że zapomniałam o wielkim zakończeniu :D

natlini
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 25 sie 2015, 20:26

Re: Książki bez seksu

Post autor: natlini » 15 sie 2017, 11:54

Ja sobie niedawno kupiłam książkę, ciekawa tematyka, bo o facecie, który żyje sobie sam i jego schizach, a tam co chwila jakieś sceny seksu z prostytutkami :roll: .

Awatar użytkownika
MadArtist
pASibrzuch
Posty: 206
Rejestracja: 12 sie 2014, 06:22

Re: Książki bez seksu

Post autor: MadArtist » 15 sie 2017, 12:39

Opowiem o niektórych tytułach, które ja czytałam:
"Malarz Smoków" Mary McNeil Fenollosa - seksu zero, wątek romantyczny. Książkę przypadkowo zobaczyłam w sklepie z mangą Yatta (ale jest to powieść) i pomyślałam, że tytuł interesujący :D
"Milczenie" Shusaku Endo - seksu zero, jakieś jedynie aluzje bo ktoś opowiada o mężczyźnie, który miał kochanki i potem robi z tego alegorię, ale nie ma nic "explicit"
"Czerwone dziewczyny. Legenda rodu Akakuchibów" Kazuki Sakuraba - dostałam w prezencie i z jednej strony byłam zaciekawiona, ale podeszłam do tej książki bardzo obco, bo nic o niej nie wiedziałam. Są tam jakieś dwie, góra trzy (?) sceny seksu, mało zarysowane, ale to i tak mi się nie podobało. Szkoda, bo reszta książki oryginalna i szybko ją czytałam. Jest też wątek służącej, która nago biega i pewien mężczyzna zdradza żonę, a potem jest powiedziane, że córka tej kobiety (służącej) jest "złodziejką mężczyzn".
Kończymy z tą Japonią :lol: reszta książek:
"Serafina" Rachel Hartman & "Łuska w cieniu" Rachel Hartman - to dylogia, seria składająca się jedynie z dwóch części. W pierwszej nie ma seksu, jest jakiś wątek romantyczny, ale nie przysłaniał mi całej fabuły. W drugiej części ("Łuska w cieniu") miałam podobne odczucia, aż do końcówki {SPOILER} - jakoś pod koniec właśnie jedna postać wyjawia, że została poczęta w wyniku gwałtu. Tak się obraziłam, że chyba nigdy więcej nie sięgnę po te książki, a szkoda. :? Powiem jeszcze tyle, że uniwersum bardzo mocno przypomina średniowiecze (nawet jest religia z wieloma świętymi), a w "Łusce w cieniu" są wątki LGBTQ. W pierwszej w sumie też, bo pewien bohater jest gejem.
"20 000 mil podmorskiej żeglugi" Juliusz Verne - zero seksu :D nie wiem, ilu jest tu na forum miłośników Verne'a, ale ja jestem. Wszystkie jego książki są od tego wolne. W "Podróży do wnętrza ziemi" jest wątek romantyczny, bo jeden z bohaterów jest zakochany. Zajmuje to jednak niewiele miejsca w książce.
"Portret Doriana Graya" Oscar Wilde - czytałam w czerwcu w wersji oryginalnej. Nie ma scen seksu, jest wątek romantyczny, który niknie. W pierwotnej wersji podobno były czytelniejsze aluzje do homoseksualizmu, teraz podobno też się można czegoś dopatrzyć, ale nie ma tam nic. PS. Biedny Basil Hallward. Zasługiwał na lepiej.
I'm a dangerous mind, the artist that normal people are afraid of.

Awatar użytkownika
MadArtist
pASibrzuch
Posty: 206
Rejestracja: 12 sie 2014, 06:22

Re: Książki bez seksu

Post autor: MadArtist » 15 sie 2017, 12:45

Setsu pisze: "Gwiezdny pył" Neil Gaiman
(...)
"Złodziejka książek" Markus Zusak

(...)

"Siódmy syn" Orson Scott Card, "Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu" John Flanagan oraz "Eragon" Christopher Paolini. Przy czym w Eragonie główny bohater już w połowie książki dostaje mocno w pewną część ciała, która przez późniejsze karty dość często daje o sobie znać (piękna elfka, która mówi spadaj, niedoświadczony chłopak, klasyka banałów), a przy Zwiadowcach rysuje się lekkie romans między głównym bohaterem, a poboczną dziewczyną, a który później się rozwinie ale będzie dość lekki i nieinwazyjny, poza tym z nieszczęśliwym zakończeniem. To nadal książka skierowana przede wszystkim do młodzieży.
(...)
"Złodziejkę książek" czytałam w gimnazjum pożyczoną od nauczycielki, bardzo dobra książka. Jednocześnie myślałam przy niej, że utopię się we łzach. Jest trudna jak "Milczenie" Endo.
"Eragona" i całą serię Paoliniego "Dziedzictwo" czytałam też w gimnazjum jakoś, wszyscy twierdzą, że to nie jest idealne fantasy, ale ja mam z nim miłe wspomnienia :) Można też dodać "Władcę pierścieni" Tolkiena.
I dzięki za "Gwiezdny pył", kiedyś usłyszałam o filmie i mam nadzieję przeczytać :)
I'm a dangerous mind, the artist that normal people are afraid of.

Awatar użytkownika
MadArtist
pASibrzuch
Posty: 206
Rejestracja: 12 sie 2014, 06:22

Re: Książki bez seksu

Post autor: MadArtist » 15 sie 2017, 12:49

Ostatnio kupiłam zbiór opowiadań Edgara Allana Poe (zero seksu) i były w nim takie tytuły:
"Czarny kot"
"Serce oskarżycielem"
"Zagłada domu Usherów"
"Zabójstwo przy Rue Morgue"
"Beczka Amontillado"
"Maska Czerwonego Moru"
"Przedwczesny pogrzeb"
"Żabi skoczek"
"Studnia i wahadło"
"Prawdziwy opis wypadku z panem Waldemarem"

Spoza tego zbioru (w oryginalne, znaleziony w Empiku) polecam też "Portret owalny" tego samego autora, to w internecie przeczytałam.
I'm a dangerous mind, the artist that normal people are afraid of.

Awatar użytkownika
MadArtist
pASibrzuch
Posty: 206
Rejestracja: 12 sie 2014, 06:22

Re: Książki bez seksu

Post autor: MadArtist » 15 sie 2017, 13:16

"Władca much" William Goldink - tam nic nie było
"Życie Pi" Yann Martel - brak scen seksu, jedynie jakieś napomknienia o zwierzętach i o wariatach w ZOO (o jednym, co się masturbował tam)
"Pięć małych świnek" Agata Christie - zazwyczaj nie czytam kryminałów, ale zobaczyłam film i chciałam poznać powieść; nie ma tam scen seksu, jest wątek romansu
"Imię róży" Umberto Eco - aluzje do homoseksualizmu, jest jedna scena seksu chłopaka z dziewczyną; podobno nie jest mocna, podobno cała ta scena jest po prostu złożona z różnych cytatów o miłości (?) - sceny nie pamiętam, bo wszystkie kartki w jej skład wchodzące po prostu przewróciłam. Ogólnie to średniowiecze i czasem gadają "o grzechu" i tym podobne, tamta scena mnie wkurzyła :evil: Bo poza tym muszę przyznać, że książka mi się podobała, jest misterna intryga, motyw z biblioteką, "zakazane księgi" itp. Ciekawa rzecz - trudno mi przyznać się do swojej opinii na temat książki, której postrzeganie burzą mi takie "kwiatki". Są tam jakieś malutkie wzmianki o gwałtach pewnie przy okazji średniowiecznych rozrób.

Mam prośbę - jeśli ktoś czytał "Wahadło Foucaulta" Umberto Eco i "Cień wiatru" Carlosa Luiza Zafón, czy mógłby opisać tu te książki? (Mam na myśli uwagi czy jest tam seks, tak jak tu opisujemy).
EDIT: Byłabym jeszcze wdzięczna za info o książkach Murakamiego.
I'm a dangerous mind, the artist that normal people are afraid of.

carnation345
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 21 lip 2017, 06:43

Re: Książki bez seksu

Post autor: carnation345 » 15 sie 2017, 13:51

JudytaDragon pisze:
Mam prośbę - jeśli ktoś czytał "Wahadło Foucaulta" Umberto Eco i "Cień wiatru" Carlosa Luiza Zafón, czy mógłby opisać tu te książki? (Mam na myśli uwagi czy jest tam seks, tak jak tu opisujemy).
EDIT: Byłabym jeszcze wdzięczna za info o książkach Murakamiego.

W Cieniu wiatru z tego co pamiętam nie ma scen seksu, ale czytałam dość dawno, więc mogę się mylić. Za to w książkach Murakamiego jak najbardziej są. Nie wiem czy we wszystkich, ale raczej w większości.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2562
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Książki bez seksu

Post autor: Viljar » 15 sie 2017, 14:02

W powieściach Pratchetta seksu "wprost" nie ma, ale seksualnością miejscami ociekają :) Ale jeśli mamy iskrzenie między bohaterami, to inaczej raczej się nie da :)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Claude
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 26 cze 2017, 17:31

Re: Książki bez seksu

Post autor: Claude » 16 sie 2017, 21:39

Wydaje mi się, że książki z serii "Pan Samochodzik" nie zawierały wątków ostrzejszych, chociaż to książki młodzieżowe. Polecam zwłaszcza te, które były wydawane zanim ta seria zyskała swoją nazwę. Najbliżej na półce mam "Skarb Atanaryka", ale "Uroczysko" czy "Przyzwolenie na przywóź lwa" też są godne uwagi ze względu na ciekawą narrację oraz motyw tajemnicy.

W serii książek "Wiedźmin" sceny nie są zbyt dokładnie, odstraszająco opisane. Trochę jakby pan Sapek przed napisaniem nie widział kobiety na oczy. Jakby ktoś się wahał ze względu na ten motyw, to nie jest tak strasznie jak na przykład w grach.

Bardzo podobały mi się (też młodzieżowe) książki z cyklu Szkoła przy Cmentarzu. Były to niby horrory, ale takie dla dzieci, miały za to inne interesujące aspekty. Jakby ktoś chciał się przekonać o co chodzi, to niech zacznie od "Rowerzysty bez głowy", jest tam lekki motyw zakochania, ale bez żadnych fizycznych wyobrażeń czy celów, a taki styl bardzo lubię.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości