Sama już nie wiem czy jestem asem czy nie...

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
wózkersówna_95
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 28 kwie 2016, 12:27

Sama już nie wiem czy jestem asem czy nie...

Post autor: wózkersówna_95 » 31 sie 2017, 22:47

Czuję się taka... między jednym a drugim
viewtopic.php?f=5&t=6848&p=133018#p133018 tutaj o moim życiu uczuciowym, nie będę się rozpisywać
A co do seksualnego...
Masturbuję się od 16 roku życia. Na początku mnie kręciło to, że dwie laski mogą uprawiać seks, ale sama myśl bez głębszych wizualizacji ale gdy widziałam jakieś fotki tego typu to zaczęłam zastanawiać się co ludzie widzą w intymnych narządach i cyckach.
Męskie ciała też mnie nie pociągają totalnie, nawet jeśli zbok wyśle na czacie zdjęcie penisa to nic nie działa
Często nie myślę o seksie w czasie masturbacji, a jak już to nie skupiam na ciałach, nagości czy samym seksie tylko np, że to co robią jest w jakiś sposób zakazane. No i nigdy nie podniecam się sama z siebie a orgazm mi daje średnią satysfakcje

Niby wiem, że można być asem i się masturbować a z drugiej strony mnie to niepokoi
Bo jeśli jestem seksualna to wychodzi na to, że sama się oszukuję mówiąc sobie, że jestem asem

Awatar użytkownika
GoldenLeaf
młodASek
Posty: 24
Rejestracja: 22 sie 2017, 01:43

Re: Sama już nie wiem czy jestem asem czy nie...

Post autor: GoldenLeaf » 1 wrz 2017, 01:52

Mam bardzo podobne doświadczenia i też okazjonalnie kwestionuję z tego tytułu swoją aseksualność, ale prawda jest taka, że etykietki są po to, żeby się z nimi dobrze czuć i w razie jakby okazały się użyteczne. Jak wiemy kryterium stanowi pociąg seksualny do konkretnych osób lub jego brak, a cała reszta jest bez znaczenia. A nawet jeśli się okaże, że obudzimy się kiedyś i stwierdzimy, że jednak jesteśmy seksualne, to nie znaczy to, że się oszukiwałyśmy, tylko przez jakiś czas taka była nasza tożsamość. Łatwiej mi to napisać niż w to szczerze uwierzyć, bo czasem się człowiek czuje jak pozer albo special snowflake, ale skoro stwierdziłaś, że jesteś aską, to jesteś aską. End of story.

Awatar użytkownika
Setsu
pASibrzuch
Posty: 243
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Sama już nie wiem czy jestem asem czy nie...

Post autor: Setsu » 1 wrz 2017, 08:00

Tego typu zachowanie nie dyskwalifikują aseksualności. Można się masturbować, można fantazjować o seksie, oglądać porno i robić dziesięć innych rzeczy ale jednocześnie nadal pozostawiać osobą aseksualną. Jeśli przy tym wszystkim jednocześnie odrzuca Cię myśl o tym, że miałabyś z kimś uprawiać seks i jest Ci to do szczęścia niepotrzebne, to myślę, że nie ma się czym martwić. As asowi nie jest równy, jeden popędu seksualnego nigdy nie miał, drugi może dawać temu upust codziennie i nadal niczego to nie dowodzi. Jeśli jednak któregoś dnia rano stwierdzisz, że asem nie jesteś to żadne oszustwo. Jak napisała GoldenLeaf, przez pewien czas taka była Twoja tożsamość i raczej nie mamy na to wpływu. Jakbyśmy mieli i potrafili się określić w 100% to byłoby za łatwo.

Awatar użytkownika
Bartek95
ASiołek
Posty: 78
Rejestracja: 27 cze 2017, 21:03

Re: Sama już nie wiem czy jestem asem czy nie...

Post autor: Bartek95 » 1 wrz 2017, 08:31

Z mojej perspektywy wychodzi ze jesteś aską. Dopóki nie masz wewnętrznej potrzeby uprawiania seksu a ewentualna próba stosunku okazuje sie nie zbyt przyjemna to oznacza ze jesteś aska. Co do podniecania i masturbacji to z tym jest naprawdę różnie. Są osoby które podniecają się różnymi rzeczami i wzgledem kobiet są aseksualne i też jakoś z tym żyją. A masturbacja jest wskazana bo jest oznaką zdrowia oczywiście w odpowiedniej ilości:-). Ja też mam coś co mnie podnieca a nie jestem w stanie z tego czegoś więcej wykrzesać bo to się nie łączy stosunkiem seksualnym ze mna w roli głównej .

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 402
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Sama już nie wiem czy jestem asem czy nie...

Post autor: AlaZala » 3 wrz 2017, 14:14

Ja też nie widzę żadnych powodów, które pozwalałyby kwestionować, że jesteś aseksualna. Masturbacja jest czynnością o charakterze fizjologicznym. Ma na celu zmniejszenie napięcia seksualnego, które zdecydowana większość ludzi odczuwa. Odczuwanie napięcia wcale nie powoduje, że nie jest się osobą aseksualną. Poza tym Bartek95 ma rację, że masturbacja jest dobra dla zdrowia. Hamowanie potrzeb fizjologicznych może zaś mieć niekorzystny wpływ na stan zdrowia.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1625
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Sama już nie wiem czy jestem asem czy nie...

Post autor: Keri » 17 lis 2017, 15:58

Ja mam tak samo od dawna. Wręcz to się robi z musu ;) Miałem tylko 3 odpływy przez 15-17 lat (od momentu dojrzewania), że reszta to mus, by to zrobić i ulżyć ciału. W żadnym wypadku mnie kręcą gołe ciała i narządy, tylko w momencie, gdy organizm ma "potrzebę" się rozluźnić, to przestaje sam akt być nie tyle odpychający, jak i nie obojętny. Nie chodzi o to, że mnie to podnieca i ciągnie, tylko pod wpływem tego nie zwracam ani uwagi, że jest odrzucające, obojętne czy podniecające. Lekkie "rozmycie obrazu", po wszystkim NIC.

Więc jak najbardziej to nie dyskwalifikuje ciebie do bycia Asem.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości