Czy jestem aseksualny?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Scadrial
mASełko
Posty: 107
Rejestracja: 9 lut 2018, 06:25

Re: Czy jestem aseksualny?

Post autor: Scadrial » 18 lip 2018, 18:29

Setsu pisze:
17 lip 2018, 21:33
Co prawda też nigdy nie słyszałam o asie, który fantazjuje o stosunkach seksualnych z własnym udziałem, ale oglądanie pornosów i podniecenie nikogo nie dyskwalifikuje. Libido to normalna sprawa i dotyczy również asów.
Hmm, mam pewne wątpliwości w tej kwestii. Dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona przez naukę, pozwolę sobie na wysnuwanie własnych hipotez. Są osoby, które nie odczuwają potrzeby masturbacji, rozładowywania napięcia. Przynajmniej wśród kobiet, z tego co wiem. Takie osoby nazwałbym pełnymi asami. Są też "asy", które podniecają się przy porno, ale nie w realnej sytuacji erotycznej. Tu bym obstawiał jakieś zaburzenie, jeśli nie jedno z już znanych, to pewnie kiedyś zostanie odkryte, nazwane i możliwe do wyleczenia. Niewykluczone, że jest to jakoś związane z tym przypadkiem.
Mogę się mylić, jeśli "mylić" można się w kwestii czegoś umownego.

Widzę, że usunęłaś fragment "offtopowy". Ja się swojego ostrzeżenia nie przestraszyłem, mogę odpowiedzieć na tamte pytania, jeśli dalej Cię to interesuje. Tym bardziej, że tematyka może być związana z problemem autora.

canonk pisze:
17 lip 2018, 22:07
Wiesz co, myślałem już od takim czymś dlatego od trzech dni niczego nie oglądałem.
Samo to stwierdzenie sugeruje, jakby już 3 dni było wyraźną przerwą, czyli musiałeś robić to częściej. Jak często? Im wyższa częstotliwość, tym gorszy mogło to odnieść efekt w Twoim przypadku.

Odpowiedz jeszcze na moje pytania u góry. Nie zadałem ich bez celu, mają pomóc w "diagnozie".
Obrazek
Kliknij w obrazek, żeby powiększyć.

Awatar użytkownika
Setsu
ciAStoholik
Posty: 363
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Czy jestem aseksualny?

Post autor: Setsu » 18 lip 2018, 19:43

Scadrial pisze:
18 lip 2018, 18:29
Widzę, że usunęłaś fragment "offtopowy". Ja się swojego ostrzeżenia nie przestraszyłem, mogę odpowiedzieć na tamte pytania, jeśli dalej Cię to interesuje. Tym bardziej, że tematyka może być związana z problemem autora.
Usunęłam, bo stwierdziłam, że nie chcę robić aż takiego offtopowego śmietnika, ale właściwie w dalszym ciągu będę wdzięczna, jeśli odpiszesz mi choćby na privie, czy tutaj, najwyżej dostaniemy osobny temat.

canonk
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 16 lip 2018, 15:44

Re: Czy jestem aseksualny?

Post autor: canonk » 18 lip 2018, 22:15

Ostatnio masturbowałem się prawie codziennie (ale nie zawsze oglądając coś) i dlatego stwierdziłem, że jest w tym coś nie tak i nie powinienem.

Jak oceniasz swój poziom energii, agresji, chęci do życia, pewności siebie, aktywności fizycznej?
Jak oceniasz swoją dietę, sen?

Te poziomy oceniam na umiarkowane. Wszystko zależy od sytuacji i osób.
Dieta taka jak zwykle, nie jem fast fodów, normalne jedzenie i słodycze. Sen raczej normalny, długo śpię bo są wakacje.

Awatar użytkownika
Nautilus1992
ASiołek
Posty: 97
Rejestracja: 6 wrz 2017, 01:57

Re: Czy jestem aseksualny?

Post autor: Nautilus1992 » 20 lip 2018, 00:29

canonk pisze:
18 lip 2018, 22:15
Ostatnio masturbowałem się prawie codziennie (ale nie zawsze oglądając coś) i dlatego stwierdziłem, że jest w tym coś nie tak i nie powinienem.

Jak oceniasz swój poziom energii, agresji, chęci do życia, pewności siebie, aktywności fizycznej?
Jak oceniasz swoją dietę, sen?

Te poziomy oceniam na umiarkowane. Wszystko zależy od sytuacji i osób.
Dieta taka jak zwykle, nie jem fast fodów, normalne jedzenie i słodycze. Sen raczej normalny, długo śpię bo są wakacje.
W młodym wieku też bardzo często masturbowałem się do pornografii, ale nigdy nie czułem pożądania do innych osób albo chęci na uprawianie seksu, nie zależało mi też na stworzeniu związku.
Miałem wtedy podobne przemyślenia, co Ty. Też myślałem, że oglądam zbyt wiele pornografii i przez to nie odczuwam pociągu seksualnego, również robiłem przerwy od oglądania, ale to nic nie dało, za to pojawiały się myśli, że mogę być aseksualny. Teraz, w wieku lat 25 wciąż się masturbuję, ale z o wiele mniejszą częstotliwością niż kiedyś, ponadto moje zainteresowanie masturbacją systematycznie spada. Oprócz tego rozwijałem się prawidłowo, spałem i jadłem dobrze.
Jeśli Ci to przeszkadza, to możesz zasięgnąć rady lekarza seksuologa. Myślę, że musisz jeszcze poczekać kilka lat - zdobędziesz jakieś doświadczenia i będzie Ci się łatwiej określić. Ja jestem pewien co do swojej aseksualności, ale wciąż rozmyślam o swojej orientacji romantycznej. Człowiek uczy się całe życie.
All this pain is an illusion...

Hjj
przedszkolASek
Posty: 8
Rejestracja: 16 lip 2018, 16:30

Re: Czy jestem aseksualny?

Post autor: Hjj » 20 lip 2018, 13:09

Z racji podobnego wieku i klasycznego nie znam się ale się wypowiem dodam swoje 2 grosze. Wydaje mi się, że nie jesteś książkowo aseksualny być może to któryś z bliźniaczych stanów o podobnych symptomach np. jesteś Grey-a. Moje doświadczenie wskazuje, że dopiero związek spowodowany chęcią zaspokojenia potrzeb takich jak stabilizacja pokazał, iż sam nie jestem w stanie zaspokoić potrzeby kogoś "normalnego" mimo starania się zachowania wszelkich konwenansów związku. Twoje potrzeby będą się jeszcze na pewno zmieniać z upływem czasu i nie martwił bym się chęcią przypisania do jakieś szufladki z etykietą na temat seksualności. Po prostu poznawaj siebie, słuchaj rad, patrz z różnych perspektyw i przede wszystkim nie myśl o tym za dużo. ;)

Awatar użytkownika
Scadrial
mASełko
Posty: 107
Rejestracja: 9 lut 2018, 06:25

Re: Czy jestem aseksualny?

Post autor: Scadrial » 21 lip 2018, 20:59

canonk pisze:
18 lip 2018, 22:15
Te poziomy oceniam na umiarkowane. Wszystko zależy od sytuacji i osób.
Niewiele mówi taka odpowiedź. Założę, że testo w normie. Minął już tydzień, powinien być na nieco wyższym poziomie, czas na aktualizację: podobają Ci się dziewuszki?

kwazi-offtop i nawoływanie do burd niżej:

Setsu:
Oglądanie pornografii potrafi aż tak wpłynąć na człowieka?

Może, jeszcze jak. Ale rzadko.
Szczególnie w przypadkach faktycznego uzależnienia. Tu koleżka zaczął frezować pytonga do brzydkich filmików w dość wczesnym wieku (choć nie na niespotykanym poziomie, w miarę często tak bywa). Co mogło wpłynąć na rozwój seksualności, coś na zasadzie warunkowania. Powstaje skojarzenie, że podniecenie tylko przy pornolach i jakiś przewód w mózgu nie łączy akcji z ekranu z jej uczestniczkami i perspektywą FPP. Jakiś fetysz, specyficzne upodobanie, rzutujące negatywnie na prawdziwe życie seksualne.

artykuły, w których ludziom wydawało się, że seks w prawdziwym życiu wygląda 1:1 jak ten w pornosach

Spokojnie, jest ich o wiele mniej, niż kobiet, którym wydaje się, że miłość wygląda tak jak w romansidłach. I są na tyle nierozgarnięci, że kobiet które zgodzą się na seks z nimi, nie żałowałbym w myśl selekcji naturalnej.
W ogóle temat porównywania realiów własnego życia z bajkami, a nawet innymi ludźmi to jest niewyczerpane źródło rozważań.

Każdy, kto oglądał, wie, że większość skupia się na poniżeniu kobiety jak najbardziej, ciągłe bicie, klepanie po twarzy, podduszenie (nie piszę tego złośliwe, czy z pozycji obrończyni praw kobiet, po prostu tak jest) i inne rzeczy, których normalnie nie praktykuje się od razu, bo BDSM to przede wszystkim kwestia zaufania, no i raczej mało która kobieta lubi dostać w twarz tak o dla zabawy.

1. Oglądałem i nie wiem. BDSM nie należy do najpopularniejszych gatunków. Na potrzeby tematu rzuciłem okiem co się klika. Na ogół nie ma tam tak dużo elementów brutalności, pomijając popisowe numerki profesjonalnych aktorek (profesjonalne traci na oglądalności, bo ludzie widzą sztuczność) np. deepthroat.
Także przypuszczam, że nie oglądałaś tego za dużo, albo taka specyfika miejsca.
2. Porno się nudzi, widz potrzebuje mocniejszych wrażeń, stąd elementy hardkoru.
3. Odrobina ostrości nie zaszkodzi, nie ma to zwykle przełożenia na pozostałe aspekty życia. Spodziewam się też, że asy mają niższy próg tolerancji na łóżkowe ekscesy, czemu się nie dziwię.

Dlaczego twoim zdaniem tak się dzieje i czy można jakoś z tego wyjść, aby w przyszłości patrzeć i traktować te sprawy jak normalny człowiek?

Dlaczego są ludzie mylący teatr z realem? Różnorodność genetyczna jak i środowiskowa naszego licznego gatunku sprzyja rozmaitym życiowym strategiom, celem wyłonienia nowych lepszych rozwiązań. Ewolucja jednak bywa ślepa i strzela we wszystkie strony. Czasem utrafi, a czasem stwarza przekomiczne przypadki osobliwości.
Pytanie powinno brzmieć dlaczego uważasz, że jest to problem? Media poszukują sensacji, oglądalności. Nie patrzą na proporcję zjawiska, tylko przedstawiają elementy skrajne, bo na tym się zarabia. W czasie gdy świat żył sprawą chłopców w zatopionej jaskini, na drogach zginęło 60 tysięcy ludzi. Jasne, mniej fascynujące. Ale i tak wystarczająco, żeby poświęcić jakiemuś wypadkowi czas antenowy, jeśli odpowiednio niezwykły. Pojedynczy przypadek bez wpływu na społeczeństwo, ale się sprzedaje.
Krótko mówiąc, ludzi jest na tyle dużo, że po zsumowaniu przypadków odmiennych dostajemy pokaźne liczby, a przy dzisiejszym przepływie informacji w pogodni za clickbaitem te skrajne są nagłaśniane.

A co do rady jak z tego wyjść... zmądrzeć i pościć.

Gdybym coś przekręcił, albo wyrwał z kontekstu, to powiedz. Nie zapisałem całej wiadomości tylko wyrywkowo.
Obrazek
Kliknij w obrazek, żeby powiększyć.

canonk
przedszkolASek
Posty: 9
Rejestracja: 16 lip 2018, 15:44

Re: Czy jestem aseksualny?

Post autor: canonk » 22 lip 2018, 14:02

Nie potrafię inaczej ocenić tych poziomów niż na umiarkowane.

Przeczytałem offtop i chciałbym zaznaczyć jeśli się to tyczy mnie, że na początku długo masturbowałem się bez pornografii. A jak już zacząłem oglądać filmiki to zdecydowanie nie lubię brutalności.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość