Kultura Japonii

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 30 wrz 2009, 22:09

Powiedz, czy taniec w zamieci snieznej głównej bohaterki, jest tam też zamieszczony, czy to juz pomysł reżysera?
Piękna scena. Genialna muzyka. I Sayuri wyglądała w niej... zjawiskowo ^^

PS (Jestem w trakcie czytania, więc za jakiś czas wypowiem się po raz wtóry)
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 30 wrz 2009, 22:09

Ehhh, żesz! Wygladala :kocha:

mat9030
ASiołek
Posty: 64
Rejestracja: 20 wrz 2009, 19:16

Post autor: mat9030 » 30 wrz 2009, 22:13

no i ten piękny język, cudowna kultura i świetna muzyka :)
Wolę żeby ludzie nienawidzili mnie za to kim jestem niż kochali za to kogo udaję

Mariko
pASibrzuch
Posty: 204
Rejestracja: 20 lut 2009, 23:40

Post autor: Mariko » 1 paź 2009, 22:42

Uwielbiam Japonie :)

Awatar użytkownika
beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 3 paź 2009, 22:55

achhh Japonia ile bym dała żeby się tam wybrać... wspaniała kultura - chyba tak fascynująca z powodu tego, że jest bardzo odmienna i piękna zarazem...

Co do wspomnianego filmu "wyznania gejszy" zdecydowanie zamerykanizowane, no bardzo ładne, dobra muzyka itd... ogółem może być, ale końcówka popsuła cały klimat...
Powiem tak - to jest trochę jak z Ogrodem japońskim we Wrocławiu - wchodzisz i nie do końca czujesz klimat bo ci czegoś jednak brakuje...
Obrazek

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 12 paź 2009, 19:45

Byłem w Instytucie Manggha w Krakowie wspólnie ze znajomymi. Poszliśmy tam coś zjeść - miało być egzotycznie. I było, zwłaszcza dla mnie. Kiedy usiadłem przy stole i rozejrzałem się, jak ludzie jedzą pałeczkami, wydumałem sobie, że kiedy zamówię zupę, to dostanę łyżkę. Niestety nie dostałem, za to 2 drewniane pałeczki. Kolejną rzeczą, której się dowiedziałem, kiedy już operowałem tymi diabelnie niewygodnymi patykami , było to, że nie podaje się sushi komuś pałeczkami, bo tak robi sie tylko na stypie :shock:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 29 paź 2009, 13:21

Ech, a ja w sobotę byłam na I weekendzie z Japonią organizowanym przez Muzeum Narodowe w Gdańsku, Oddział Etnografii. Trochę organizacyjnie było nie tak, bo wpuścili zbyt wiele osób, mimo że teoretycznie miało być ograniczenie, no ale cóż. Grunt, że same pokazy były ciekawe.

Między innymi była prelekcja o japońskich kanonach piękna, pokaz ceremonii herbacianej, zakładanie kimona i warsztaty kaligraficzne. W drugim dniu miał być wykład o komiksie i animacji i warsztaty komiksowe, ale to aż tak mnie nie interesowało, więc nie poszłam. W czasie między blokami tematycznymi można było obejrzeć wystawę kimon, szablonów katagami i japońskich laleczek (najciekawsze - moim zdaniem - eksponaty to figurki cesarza i cesarzowej z epoki Heian i przepiękne czarne jedwabne kimono z żurawiami bodajże).

Prowadzący spotkanie, Masakatsu Yoshida, przekazał sporo ciekawostek - między innymi na którą stronę należy zakładać poły kimona, żeby nie uchodzić za zmarłego, jak pakuje się prezenty na ślub, urodziny, a jak podarunki kondolencyjne/żałobne, w jaki sposób można praktycznie wszystko zapakować w furoshiki (furorę zrobił sposób pakowania arbuza), dlaczego Japończycy zdejmują obuwie przed wejściem do pomieszczenia, jaki jest standardowy rozmiar Japończyka, po co wiesza się kaligrafię czy ustawia ikebanę w pomieszczeniach i w końcu że kimono dlatego zakłada się w tak specjalny sposób, że jest to nic innego jak "ładne opakowanie Japonki". :D

Jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że moje miejsce jest na wyspach japońskich :roll:

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 30 paź 2009, 09:46

Spotkanie musiało być... magiczne :)

Przeczytałem wreszcie ,,Wyznania Gejszy" i przyznam, że się rozczarowałem. O ile czytelnik nie interesuje się gejszami, czy też tradycją i kulturą japońską o tyle świat przedstawiony zapewne wyda mu się egzotyczny, interesujący. Jednak im więcej czytam o gejszach, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ich wizerunek został bardzo wypaczony w książce Arthura Goldena. Może i ,,Wyznania Gejszy" to fikcja, ale mimo wszystko fikcja, która przyczynia się do mylnego wyobrażenia na temat gejsz.

Do tego dochodzą typowo amerykańskie wątki, jak na przykład:
- od zera do bohatera,
- podążaj za marzeniami, w końcu się spełnią,
- dobro triumfuje nad złem,

Czytało się przyjemnie do pewnego momentu; mianowicie pod koniec Sayuri zostaje przedstawiona jako intrygantka, która poświęca swoją kobiecość by dopiąć swego.

Po lekturze pozostaje pewien niedosyt.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1625
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 30 paź 2009, 10:45

Ernest pisze:Do tego dochodzą typowo amerykańskie wątki, jak na przykład:
- od zera do bohatera,
- podążaj za marzeniami, w końcu się spełnią,
- dobro triumfuje nad złem,
Moj tata mowi jasno na takie filmy :P

GO*NO na GLANC :lol:

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1625
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Japońska muzyka

Post autor: Keri » 30 paź 2009, 21:38

Skoro wiele jest osob zainteresowanych kultura japonska to moze muzyka? :P

Nightmare
Ayumi hamasaki

Tylko tyle znam i zaczne ich zaglebiac ale narazie
Slucham

Kanon Wakashima :P

Bardzo mnie urzekla wiolonczela i jej glos :wink:

Awatar użytkownika
beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 30 paź 2009, 22:19

Ja sobiście uwielbiam japońską muzykę- chociaż znawcą nie jestem :D

Girugamesh :kocha:
The Gazette :mrgreen:
Dir en grey
Olivia Lufkin (dobre skojarzenia anime - NANA)
kanon wakeshima
Miyavi
B'z
1012
inne...

generalnie wielu z tych wymienionych nie znam od podszewki :D - po prostu z reguły słucham tego co mi się podoba bez jakiegoś przesadzonego uwielbienia względem jakiegoś wykonawcy - jeżeli dany kawałek jest kiepski nie słucham go z obowiązku fana....

A ogółem co do muzyki japońskiej - lubię ją głównie ze względu na nisamowity język i ogółem ma w sobie to "coś" co mnie przyciąga :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Blv.
ananAS
Posty: 358
Rejestracja: 2 lut 2008, 17:27
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Blv. » 31 paź 2009, 00:56

Japońska muzyka rozrywkowa to zdecydowanie nie moja para kaloszy. Lubię the pillows, czasem usłyszę coś z alternatywy, co mi się spodoba (Shonen Knife chociażby), ale większość j-popu i j-rocka ani trochę mi się nie podoba. Dlatego też zazwyczaj nie oglądam openingów i endingów anime - jednym z niewielu chlubnych wyjątków było "Lucky Star" ze świetnym "Motteke! Sērāfuku" (KLIK)... chociaż właściwie sam nie wiem, co mi się w tej piosence podoba. Ostatnio po głowie chodziło mi też "Ore no Wasuremono" Minoru Shiraichiego, ale się nie przyznaję.

Japończykom dużo lepiej wychodzą IMO klasyczniejsze soundtracki - wprawdzie nie jestem w stanie wymienić konkretnych tytułów, ale zazwyczajlubię to, co przygrywa w tle, gdy oglądam coś japońskiego. I chociaż nie miałem wiele kontaktu z tradycyjną japońską muzyką, podoba mi się to, co słyszałem.

Awatar użytkownika
beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 31 paź 2009, 01:20

Japończykom dużo lepiej wychodzą IMO klasyczniejsze soundtracki.
Według mnie, jeżeli rzecz jasna chodzi o utwory klasyczne - klasyczno podobne :P - to Japończycy są mistrzami ^^ (wg. mnie podkreślam) ten klimat :O Są oni naprawdę wspaniałymi muzykami...
Obrazek

Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 31 paź 2009, 02:13

Jak japońska muzyka to tylko z anime. Choć ostatnio dawno nie słuchałam. Ale uwielbiam piosenki z Sailor Moon, Oh My Goddess, Dragon Ball.
można liczyć gwiazdy, można mierzyć czas
ale trzeba czuć co w życiu ważne
to się nie da zważyć, a gdy szansę masz
aby podbić świat i poznać prawdę

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1625
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 31 paź 2009, 10:12

Arilin pisze:Oh My Goddess
opening :lol:
Bo to inne klimaty :P
Ale i tak wole wokalistki :roll: lubie ich tembr glosu :roll: .

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości