Poezja

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Poezja

Post autor: Winkie » 29 lis 2011, 16:44

Temat ten otwiera cykl pt. "Literatura nie gryzie". Zauważyłam, że brakuje tu tego typu tematów. Jest co prawda temat "Książki" czy "Poetycka dusza", ale są one zbyt obszerne (książki) i nie odpowiadające treści (tzn. można przecież poezję czytać, niekoniecznie tworzyć).

Dobrze. Jest to luźny temat. O dziełach, autorach, no nie wiem - o motywach? Ale i mile widziane zamieszczanie próbek swojej twórczości. :)

Na początek coś z mojej strony. Jest to wiersz Sylvii Plath pt. Ariel
Ariel*
Cytat:
Zastój w ciemności,
Wtem bezcielesny błękit,
Potop wzgórz, odległości.

Boska lwico,
tak stajemy się jedną
Osią pięt i kolan!-Bruzda

Dzieli się i mija, siostra
Brązowego łuku
Szyi, co mi umyka,

Jagody jak oczy
Murzyna zarzucają
Haczyki-

Czarne, krwawe kęsy,
Cienie.
Coś innego

Unosi mnie w powietrzu-
Uda, włosy;
Gruda z mych pięt.

Jak biała
Godiva, robieram się-
drętwe ręce i perswazje,

Teraz jestem
Pianą pszenicy, rozbłyskiem mórz.
Krzyk dziecka

Wtapia się w ścianę
A ja
jestem strzałą,

Rosą w samobójczym
Locie, we wspólnym pędzie
Do czerwonego

Oka, kotła poranku

27 października 1962

*Ariel to imię konia
tł. Teresa Truszkowska

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2017
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Poezja

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 30 lis 2011, 23:43

...

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Poezja

Post autor: Winkie » 30 lis 2011, 23:57

Dobry. :)
Pozwolę wyodrębnić wersy które mi akurat spodobały się najbardziej:
Dokonałem niezwykłego czynu:
ominąłem język ojczysty
W wieży Babel
wymieniłem rzecz czarnoleską
na syntezę mowy
zmyśliłem siebie
jestem zmyślony człowiek -
owoc nieistniejącego drzewa
Rzecz czarnoleska - język polski, literacki? Sentymentalny?
Zmyśliłem siebie :arrow: świat kolażem iluzji.

Była potrzeba Rafał Wojaczek
Była potrzeba życia, była śmierci potrzeba.
Była potrzeba wiersza, potrzeba miłości.
Była potrzeba Ciebie i Królową Polski
Nazwałem Cię wtedy na użytek wiersza.
Była potrzeba wódki i potrzeba śliny.
I piłem i zarówno smakowałem mydliny.
I gdy oszukiwałem na użytek potrzeby
Życia, z oszustwem zaraz rósł rachunek śmierci.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2017
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Poezja

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 1 gru 2011, 09:21

...

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Poezja

Post autor: Winkie » 1 gru 2011, 10:36

Poezja jest wspaniała, bo interpretacja danego dzieła nie jest jedna, ta najsłuszniejsza. Można ją odczytywać ze względu na wiele kryteriów/bez kryteriów...
Rzecz czarnoleska odnosi się do sposobu tworzenia pod wpływem weny, łączącego artystę z duchową, idealną sferą istnienia i do poezji w formie harmonijnej, klasycznej, będącej odzwierciedleniem kosmicznego ładu. Karpowicz demitologizuje w ten sposób własny proces twórczy, on jest raczej rzemieślnikiem słów niż natchnionym artystą.
Czarnolas :arrow: Jan Kochanowski. Fraszki, Treny poświęcone swej przedwcześnie zmarłej córeczce. Pięknie uwiecznił ją w literaturze.
Karpowicz to poeta lingwistyczny, jak dobrze zapamiętałam - modernistyczny?

Pantofelek, Andrzej Bursa
milszy mi jest pantofelek
od ciebie ty sku***synie.
Oh, yeah. Słowa ta bliskie mi są. :wink:

Jeśli już jesteśmy przy Rafale i "spokrewnionym" stylu pisania, to następny tekst Rafała Wojaczka, który akurat mi spodobał się bardziej...
Rafał W., ale tekst chyba chroniony prawem autorskim...

Kilka wersów:
Urodziłem się aby umrzeć
jak każdy dzieciak
który nie umie sam
założyć sobie majtek

Nazywam się Rafał Wojaczek
jestem profesjonalnym mordercą
morduję wiersze za pieniądze

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1963
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Poezja

Post autor: chochol » 1 gru 2011, 11:35

przyłączam się do grona wielbicielek Rafała Wojaczka :kocha:
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Poezja

Post autor: Winkie » 1 gru 2011, 16:25

Ja ogólnie nie uwielbiam poezji Rafała Wojaczka, robi wrażenie, ale nie przepadam za naturalistyczną poezją.

Ok, czytaliście coś Thomasa Dylana? Uwielbiam czytać te z jego dzieł, które są mi dostępne (brak nowej edycji tomiku poezji Thomasa Dylana).


Nie wchodź ładnie do tej dobrej nocy.
Thomas Dylan
Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy,
Starość u kresu dnia niech płonie, krwawi;
Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.
Mędrcy, choć wiedzą, że ciemność w nich wkroczy -
Bo nie rozszczepią słowami błyskawic -
Nie wchodzą cicho do tej dobrej nocy.
Cnotliwi, płacząc kiedy ich otoczy
Wspomnienie czynów w kruchym wieńcu sławy,
Niech się buntują, gdy światło się mroczy.
Szaleni słońce chwytający w locie,
Wasz śpiew radosny by mu trenem łzawym;
Nie wchodźcie cicho do tej dobrej nocy.
Posępnym, którym śmierć oślepia oczy,
Niech wzrok się w blasku jak meteor pławi;
Niech się buntują, gdy światło się mroczy.
Błogosławieństwem i klątwą niech broczy
Łza twoja, ojcze w niebie niełaskawym.
Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy.
Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1001
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Poezja

Post autor: Patryk » 24 gru 2011, 01:34

Z życzeniami świątecznymi..
"Dezyderata"
Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy.

Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.

Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.

Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.

Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny...

Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Poezja

Post autor: marisaxyz » 27 gru 2011, 17:51

lubię poezję, chociaż czasami mam problem z jej zrozumieniem, ale bardzo lubię Edwarda Stachurę, tu krótki fragment wiersza "Życie to nie teatr"

Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz;
Maski coraz inne, coraz mylne się zakłada;
Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra
Przy otwartych i zamkniętych drzwiach.
To jest gra!

Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam;
Życie to nie tylko kolorowa maskarada;
Życie jest straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest;
Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!
Ty i ja - teatry to są dwa!
Ty i ja!

Ty - ty prawdziwej nie uronisz łzy.
Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.
Nawet kiedy źle ci jest, to nie jest źle.
Bo ty grasz!

Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam.
Cały jestem zbudowany z ran.
Lecz kaleką nie ja jestem, tylko ty!
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Awatar użytkownika
Ramizes
TrahAS
Posty: 181
Rejestracja: 8 mar 2009, 10:34
Lokalizacja: Blackburn - United Kingdom
Kontakt:

Re: Poezja

Post autor: Ramizes » 15 sty 2012, 21:28

Obrazek

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2017
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Poezja

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 18 sty 2012, 19:25

...

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Poezja

Post autor: Winkie » 28 sty 2012, 13:33

Piękny wiersz. Niezwykle prawdziwy i wymowny, dotykający tego co dotyczyć w końcu będzie i każdego z nas - śmierci.
A co jeśli ma się na końcu świadomość swej przegranej, zmarnowanego czasu?... Myślenie jest zatem trudne.

Trudno w Internecie odnaleźć całość poezji Magdaleny Bielskiej. Na Onecie odnalazłam jedynie fragmenty:

Jaka brzydka i smutna twarz
małej dziewczynki wpatrzonej w dwie
koleżanki
pewnie piękne jej zdaniem
wymalowane trzynastolatki
(makabryczne dosyć) słuchające we dwie
muzyki dla nastolatek
albo – innego – homo sapiens
nie podzielą się z nią słuchaniem
nie mają po pierwsze trzeciej słuchawki
przecież
poza tym jej żałosna twarz dosyć jest
odpychająca.


oraz,
Na drodze samochody wypełnione kaleką
muzyką,
pasażerami w skrojonych ubraniach,
w półbutach
z siedmioma dziurkami. Codziennie rano
przeglądają prasę,
są na bieżąco, sumienni, uczciwi wobec czasu.
Nie ma tu konfliktu ani zgody, jest tylko
wzajemne
mijanie się, obojętne, jak tłum przechodniów
nowoczesnego miasta (a nie to chyba miało
być zamiarem).


Zauważalne wycofanie podmiotu lirycznego przy jednoczesnym zarysowaniu przestrzeni między osobami.
Szukałam utworu zbliżonego do tekstu umieszczonego przez Wyrwaną_z_kontekstu i być może znalazłam - tematyka "umieranie".


Samobójca, Zbigniew Herbert

Był taki teatralny. Stanął przed lustrem w czarnym ubraniu z kwiatem
w butonierce. Włożył do ust narządzie, czekał, aż lufa ociepli się
i uśmiechając się z roztargnieniem do swego odbicia - strzelił.
Spadł jak płaszcz zrzucony z ramion, ale dusza stała jeszcze jaki
czas potrząsając głową coraz lżejszą, coraz lżejszą. A potem
ociągając się weszła w to zakrwawione u szczytu ciało w chwili,
gdy wyrównywała się jego temperatura z temperaturą przedmiotów,
co - jak wiadomo - wróży długowieczność.

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1963
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Poezja

Post autor: chochol » 30 lip 2012, 18:49

Zakupiłam dzisiaj branżowy miesięcznik (WŚ, bez reklamy), a w nim znalazłam cudeńko :D
Charles Chaplin o swoim życiu

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie,
że emocjonalny ból i cierpienie są tylko ostrzeżeniem dla mnie,
żebym nie żył wbrew własnej prawdzie.
Dziś wiem, że to się nazywa
AUTENTYCZNOŚCIĄ.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem,
jak żenujące jest dla innych, gdy narzucam im własne pragnienia,
wiedząc, że ani nie nadszedł odpowiedni czas,
ani tamta osoba nie jest na to gotowa,
nawet jeśli byłem nią ja sam.
Dziś wiem, że to się nazywa
SZACUNKIEM DO SAMEGO SIEBIE.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem tęsknić za innym życiem i mogłem dostrzec,
że wszystko wokół mnie stanowi zaproszenie do rozwoju.
Dziś wiem, że to się nazywa
DOJRZAŁOŚCIĄ.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, zrozumiałem,
że zawsze i we wszystkich okolicznościach
jestem we właściwym momencie i we właściwym miejscu
i że wszystko, co się dzieje, jest właściwe.
Od tamtej pory mogłem być spokojny.
Dziś wiem, że to się nazywa
WEWNĘTRZNĄ PEWNOŚCIĄ.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem ograbiać się z wolnego czasu
i przestałem tworzyć kolejne wielkie plany na przyszłość.
Dziś robię tylko to, co sprawia mi radość i przyjemność,
co kocham i co sprawia, że moje serce się uśmiecha.
I robię to na swój sposób i we własnym tempie.
Dziś wiem, że to się nazywa
RZETELNOŚCIĄ.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uwolniłem się
od tego wszystkiego, co nie było dla mnie zdrowe.
od potraw, ludzi, przedmiotów, sytuacji i od wszystkiego,
co wciąż odciągało mnie ode mnie samego.
Na początku nazywałem to “zdrowym egoizmem”
Ale dziś wiem, że to
MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
przestałem chcieć zawsze mieć rację.
Dzięki temu rzadziej się myliłem.
Dziś wiem, że to się nazywa
SKROMNOŚCIĄ.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie,
wzbraniałem się przed życiem w przeszłości
i troską o własną przyszłość.
Teraz żyję chwilą, w której dzieje się WSZYSTKO.
Żyję więc teraz każdym dniem i nazywam to
DOSKONAŁOŚCIĄ.

Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uświadomiłem sobie,
że moje myślenie może uczynić ze mnie chorego nędznika.
Kiedy jednak zwróciłem się do sił mojego serca,
mój rozum zyskał ważnego wspólnika.
Ten związek nazywam dziś
MĄDROŚCIĄ SERCA.

Nie musimy już się obawiać sporów,
konfliktów i problemów z samymi sobą i z innymi,
ponieważ nawet gwiazdy wpadają na siebie, tworząc nowe światy.
Dziś wiem, że
TO JEST WŁAŚNIE ŻYCIE!
Dodatkowe 2 kartki poezji Gwidona Hefieda (źródło http://www.gwidonhefid.eu/z-nurtem-pod-prad.php)
Ludzkie cechy

Co za obłędny
nawyk
uporczywe schorzenie

Zdobywanie zaufania
oswajanie
odpychanie
odrzucanie
bólem częstowanie
Jak dla mnie uczta :D
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Poezja

Post autor: Winkie » 31 lip 2012, 20:27

Gdyby to tylko tak proste było, ale nie jest... Mądre słowa, ale one i tak nie oddają sytuacji i sensu życia nie każdego i nie zawsze.
chochol pisze:Dziś robię tylko to, co sprawia mi radość i przyjemność,
co kocham i co sprawia, że moje serce się uśmiecha.
Emerytura w wieku lat 67., a zanim do tego wieku dotrzemy to podniosą wymaganą liczbę lat do 100... (wg GUSU ludzie będą żyć do 110 :roll: ), tak aby osiągnęły go chyba tylko nieboszczyki.... A niestety - pracuje się często nie tam gdzie się chce, często z przymusu i dla zwykłego przeżycia. Szczęśliwi więc ci co łączą pracę z pasją, jej wykonywanie sprawia im satysfakcję i poczucie przydatności w skali społeczeństwa.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Poezja

Post autor: dimgraf » 31 lip 2012, 20:42

Emerytura w wieku lat 67., a zanim do tego wieku dotrzemy to podniosą wymaganą liczbę lat do 100... (wg GUSU ludzie będą żyć do 110 ),
Właściwie jest to całkiem realne patrząc na postęp w medycynie więc tym bardziej 80 letni emeryt w sile wieku to taki "pasożyt" dla funduszu emerytalnego. :mrgreen: (ps. dla tych co nie zauważają sarkazmu proponuje ominąć ten wpis)

A ten Wiersz albo wiersze Charlesa Chaplina zależy jak na to patrzeć są świetne.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości