Paraliż senny

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Issander
ciAStoholik
Posty: 343
Rejestracja: 18 sty 2008, 23:17
Lokalizacja: zagranico
Kontakt:

Paraliż senny

Post autor: Issander » 21 gru 2015, 20:21

.

Awatar użytkownika
Słomiany Zapał
AS gaduła
Posty: 486
Rejestracja: 2 lis 2015, 16:31

Re: Paraliż senny

Post autor: Słomiany Zapał » 22 gru 2015, 11:24

Dawniej za paraliż senny obwiniano sukkuby :P To tylko żarcik, więc się nie obraź.
Paraliż senny jest mi obcy, chociaż były dwie sytuacje troszkę do niego podobne - pierwsza to częściowe wybudzenie i ujrzenie różowej zjawy, która też mi się śniła, druga podobna, lecz oczy widziały to, co się naprawdę dzieje, ale nie dało się poruszyć ani odezwać. Obie szybko minęły. Za pierwszy razem udało mi się po całkowitym obudzeniu normalnie zasnąć, w drugiej sytuacji po prostu przeszło to odrętwienie. Z snem mam problemy dotyczące koszmarów. Mój problem jest więc inny, ale radzę sobie z tym lękiem przed snem wyciszając się. Stres podobno też wpływa na sen. Jeżeli przed zaśnięciem też się czymś stresujesz, to może spróbuj znaleźć coś, co cię uspokoi.
Jeśli chodzi o twój problem to tu jest coś takiego: http://swiadomesnienie.pl/paraliz-senny ... -przerwac/ - na dole jest 6 sposobów jak uwolnić się z paraliżu sennego. Może ci się to na coś przyda. W każdym razie przeczytać nie zaszkodzi. O, i to: http://www.poradnikzdrowie.pl/psycholog ... 37815.html, tam na samym dole masz leczenie.
Jeśli ci to bardzo dokucza to może zapytaj lekarza? Przynajmniej będzie jakaś pewna informacja, co z tym zrobić.

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Paraliż senny

Post autor: Heremis87 » 31 mar 2016, 16:55

U mnie paraliż senny pojawiał się bardzo często po śmierci taty, miałem wtedy 16 lat, bardzo długo to trwało, nawet za dnia jak drzemałem sobie, dosłownie czułem jak coś dociskało mi głowę do poduszki i albo cisza albo czasem jakiś jakby krzyk. Najlepiej pamiętam jak miałem wrażenie, że coś poruszyło moją ręką i przesunęło na pierś. Czułem wielki strach i zacząłem się modlić, ustąpiło, byłem wtedy jeszcze wierzącym katolikiem. Potem tak sobie z tym radziłem, gdy zaczęły się zmiany w moich religijnych przekonaniach po prostu odmawiałem jakieś mantry, albo mówiłem sobie w duchu: Odejdź. Czytałem o tym i jak się okazuje ma to czysto medyczne wytłumaczenie i ku temu się skłaniam, dlatego potem czekałem, aż te stany miną. Był czas, że ustąpiły, jednak ostatnio jakoś w ciągu roku znów wraca paraliż senny. Jednej nocy, całkiem niedawno dosłownie 4 ataki, jeden po drugim, niby mam na to sposób: przeczekać, ale wtedy z racji częstotliwości, miałem ochotę zerwać się z łóżka i krzyczeć, wybiec z pokoju. Okropne i jakby jakiś kobiecy krzyk, trudno mi to opisać. Faktem jest, że mało śpię, zdecydowanie za mało. W domu mówią, że nawiedzają mnie zmory, bo nie chodzę do kościoła i jestem heretykiem. Oczywiście uznaję to za bzdury. Cóż trzeba jakoś z tym żyć, był czas przywyknąć. Nadal nie przydaję temu jakiegoś nadnaturalnego znaczenia, ale mimo wszystko jakby w części mnie jest lęk przed czymś nieodgadnionym.
Co do zasypiania, zawsze zasypiam na prawym boku, wszelkie doświadczenia paraliżu są bardzo silne i z reguły to dociskanie głowy lub całego ciała do poduszki, ostatnio bałem się, że stracę oddech. Ostatnio kilka nocy spokoju.
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
ColdChris
pASibrzuch
Posty: 228
Rejestracja: 20 sie 2015, 12:51
Lokalizacja: Poznań

Re: Paraliż senny

Post autor: ColdChris » 31 mar 2016, 18:53

Spróbuj opanować strach i na spokojnie pozwolić rozwinąć się sytuacji, te wszystkie hipnagogi, wibracje i inne niech sobie będą, myśl sobie na spokojnie o czymś konkretnym zachowując świadomość. Dalej to już tylko droga do podróży astralnych i nowych dziwnych doświadczeń dla Ciebie i Twojej podświadomości :D
Seek not the paths of the ancients; Seek that which the ancients sought

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1641
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Paraliż senny

Post autor: Keri » 6 kwie 2016, 11:43

Szczerze...? Zazdroszczę ci. To najlepszy moment by twoja świadomość opuściła ciało. Oobe ktoś czytał?

lady_style
bobASek
Posty: 2
Rejestracja: 21 cze 2018, 17:29

Re: Paraliż senny

Post autor: lady_style » 25 cze 2018, 18:43

Taki paraliż nie występuje czasami w trzeciej fazie snu?

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Paraliż senny

Post autor: Nightfall » 1 lip 2018, 09:15

Kilka lat temu często doświadczałam takiego paraliżu,towarzyszyły temu różne zjawiska, o których nie będę pisać :D Znajoma, która interesowała się Oobe strasznie mi zazdrościła. Uważam,że nie było czego ;p

Awatar użytkownika
Animalia
pASibrzuch
Posty: 273
Rejestracja: 15 lip 2018, 18:01
Kontakt:

Re: Paraliż senny

Post autor: Animalia » 15 lip 2018, 22:57

Wiele razy. Ale nie towarzyszyły mi hipnagogi, czy inne takie.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
ozjasz
mASełko
Posty: 109
Rejestracja: 12 maja 2016, 19:12

Re: Paraliż senny

Post autor: ozjasz » 25 lip 2018, 21:31

To musiałaś już wtedy być w objęciach Morfeusza. Hipnagogi pojawiają się krótko po paraliżu, zakładając, że zachowasz duchowy spokój, ale też skupienie, dzięki któremu utrzymujesz świadomość. Sam może maks kilka doświadczyłem, ale niestety jaram się tym jak prawie wszystkim i na ogòł ciało szybko wraca do pełnej gotowości. Do hipnagog i snu dotrwałem raz max 2, ale albo szybko się budziłem albo traciłem świadomość.

Ktoś napisał że dusił się podczas paraliżu. To raczej niemożliwe, takie odniosłeś wrażenie. Może np skupiłes się na oddechu, ale w nocy ciało ma jakiś swój jego rytm a ty chciałeś wziąć kilka ponadprogramowych wdechów, "i nie dostałeś zgody" dopoki paraliż nie zanikł. Moją uwagę bardzie przykuło to, że jestem przykuty do łóżka oddech to rzecz drugorzędną ( pewnie wiedziałem już wtedy że się nie uduszenie xd).

Nie wiem czy ktoś już napomniał, ale paraliż jest po to żeby nie lunatykować, czyli żeby ciało nie robiło tego co my w snach. Jesteśmy zamknięci we własnym umyśle, chyba że ciało dostanie stosowny bodziec ( układ nerwowy nie jest uśpiony, tylko elementy wyjściowe; funkcje fizjologiczne są na "autopilocie" :lol: )

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości