alkoholizm

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
panna_x
mASkotka
Posty: 1508
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

alkoholizm

Post autor: panna_x » 27 sie 2018, 10:58

Nie wiem czy był taki temat, jeśli tak, proszę o doklejenie do wątku



http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... etach.html

teraz zrobili kampanię w której chcą przestraszyć pijące kobiety.
Zdania oczywiście są podzielone.
Mnie pewnie ta kampania nie zniechęci, lubię alkohol a już zwłaszcza jak mam zły humor, jestem smutna albo zła. i nie lubię dzieci,
wszystko odwrotnie do trendów, które chcą teraz promować :)

A jak Wy oceniacie tę kampanię?



http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... ast-9.html

smutne statystyki

9 na 10 kobiet zostaje przy mężu alkoholiku a 9 na 10 facetów porzuca pijące partnerki. jak myślicie, czemu tak jest? Moim zdaniem świetnie by się to nadawało też do dyskusji o wymaganiach matrymonialnych kobiet i facetów, bo to podobno kobiety mają większe ( moim zdaniem nie).

Nautilus1992
mASełko
Posty: 101
Rejestracja: 6 wrz 2017, 01:57

Re: alkoholizm

Post autor: Nautilus1992 » 27 sie 2018, 11:14

Po prostu mężczyznom przychodzi łatwiej podejmowanie trudnych decyzji, jesteśmy też skłonni do podejmowania ryzyka, jakie wiąże się z rozstaniem. Znam jeden przypadek żony alkoholiczki. Facet się męczył z nią kilka lat - w końcu nie wytrzymał, zerwał kontakt i się wyprowadził. Mieszka teraz samotnie, ma więcej czasu i spokoju dla siebie.
Jeśli miałbym do czynienia z problemem alkoholowym mojej drugiej połówki, to przede wszystkim chciałbym pomóc w pokonaniu uzależnienia, ale jeśli tej osobie nie będzie zależeć na poprawie, to z pewnością zakończył bym związek i poszukał kogoś innego.

panna_x
mASkotka
Posty: 1508
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: alkoholizm

Post autor: panna_x » 27 sie 2018, 11:38

w takim razie skąd opinia, że kobiety częściej zrywają/ wnoszą o rozwód? i są bardziej wymagające?

Awatar użytkownika
DeoBorre
bobASek
Posty: 2
Rejestracja: 27 sie 2018, 11:51

Re: alkoholizm

Post autor: DeoBorre » 27 sie 2018, 12:06

A ja mam inne pytanie, czemu fakt że kobiety częściej zrywają / wnoszą o rozwód jest przedstawiony jako wada? Zawsze i na zawsze będę uważała, że jeżeli samemu nie weźmie się swojego szczęścia w swoje ręce, to nie można narzekać że coś jest źle. Tak samo nie widzę żadnego sensu w być z kimś z kim się jest nieszczęśliwym tylko z powodu że "jesteśmy X lat razem" :roll:
:rozowe: Kiedy patrzysz na kogoś przez różowe okulary, to wszystkie czerwone flagi wyglądają jak zwykłe flagi :rozowe:

panna_x
mASkotka
Posty: 1508
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: alkoholizm

Post autor: panna_x » 27 sie 2018, 12:52

NIE WIEM czemu, kiedyś padł jako argument w jednym z wątków. Tematem były wymagania obu płci wobec partnerów i wg płci męskiej kobiety mają właśnie wyższe wymagania oraz częściej zrywają. Chyba odnosiło się to do tego, że wg facetów kobiety są roszczeniowe i wybrzydzają.

Nautilus1992
mASełko
Posty: 101
Rejestracja: 6 wrz 2017, 01:57

Re: alkoholizm

Post autor: Nautilus1992 » 27 sie 2018, 13:22

To fakt, że kobiety piszą więcej od mężczyzn na temat wymagań co do partnera. Dla mnie kobiety mają po prostu lepsze umiejętności wyrażania siebie od facetów. Również inaczej, zależnie od płci, patrzymy na świat i to przede wszystkim mężczyźni szukają swojej wybranki, przeglądają ogłoszenia, inicjują kontakty itp.
Poza tym, jakby się przyjrzeć tym ogłoszeniom, to można zauważyć pewien schemat - bardzo często pojawia się wysoki wzrost, inteligencja, poczucie humoru, zaradność. Oprócz tego jest jeszcze obszar poszukiwań i przedział wiekowy, czyli podstawowe elementy poprawnego ogłoszenia.

Jako wysoki wzrost rozumiem to, by facet był wyższy od kobiety. Poczucie humoru trzeba spasować - każdy się śmieje z czegoś innego i trzeba tylko znaleźć odpowiednią osobę do "weselenia się". Rodzajów inteligencji jest wiele - istnieje inteligencja muzyczna, emocjonalna, językowa i tak dalej. Nie ma takiej osoby, która rozwinie wszystkie te elementy, natomiast zdecydowana większość ludzi rozwija się w którymś kierunku, więc każda osoba będzie mogła pochwalić się inteligencją zgodną z jej zainteresowaniami lub pracą. Zaradność to dla mnie przede wszystkim umiejętność radzenia sobie w życiu, także gdy pęknie opona w aucie albo zdarzy się inny nagły, nieprzewidziany wypadek.

Nie zawsze tak jest, że osoba spełnia te wszystkie warunki, bo przecież widziałem już pary w których koleś był niższy od dziewczyny, inny był ciągle poważny, jeszcze inny to fajtłapa. I tacy ludzie mimo to znaleźli sobie dziewczyny. Podsumowując - nie wydaje mi się, żeby wymagania kobiet były zawyżone. Jak dla mnie są w porządku.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2090
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: alkoholizm

Post autor: urtika » 23 wrz 2018, 15:26

Kolejny artykuł wyjaśniający dlaczego kobieta zostaje z pijącym mężem, a męzczyzna od żony alkoholiczki odchodzi.
Statystki pokazują, że to kobiety częściej trwają przy pijącym mężu. Większość panów odchodzi od pijących partnerek
Kobiety, które żyją pod jednym dachem z alkoholikiem, często wierzą, że uda im się sprawić, że mąż przestanie pić. Panowie rzadko podejmują próbę naprawy sytuacji i wolą odejść

Zdaniem specjalistów za postawę kobiet odpowiada wychowanie i przekonanie, że „kobieta powinna nieść swój krzyż”

Statystyki pokazują jedno: 9 na 10 żon alkoholików trwa u boku mężów. Natomiast 9 na 10 mężów alkoholiczek zostawia uzależnione żony. Większość z nas w pierwszej chwili zareaguje oburzeniem i refleksją: kobiety to życiowe siłaczki, kochające mimo wszystko, a oni dla bycia razem muszą mieć konkretne powody. Jakie? Główny to tzw. "zgodność towaru z umową" a to znaczy, że żeniąc się z tobą, nie kupił kota w worku i dobrze wiedział, w co się pakuje. Szukał kobiety podobnej do własnej matki – wrażliwej, opiekuńczej i zaradnej. Atrakcyjnej, bogini domowego ogniska, która ugotuje obiad, wyprasuje koszulę i zagwarantuje reprodukcyjny sukces. I nawet jeśli mężczyzna przestanie ją kochać, to będzie trwać u jej boku. Opuści tylko w stanie wyższej konieczności, czyli kiedy ona przyprawi mu rogi lub przestanie być tym, kim była...

Ale zaraz, zaraz... zanim przypniemy mężczyznom łatkę bezdusznych drani. Pozwólmy im się wytłumaczyć... Przecież żonom alkoholików radzimy: „odejdź!”. Mówimy: "rzuć go kochanie, on nigdy się nie zmieni". W takim razie, dlaczego mężom alkoholiczek rekomendujemy "zostań" i suszymy głowę w momencie "małżeńskiej dezercji"? Być może mężczyznami wcale nie kieruje egoizm, tylko głos rozsądku? Ile kobiet żyjących w matni uzależnienia jest współuzależnionych? Nie twierdzę, że 9/10, ale część. I paradoksalnie chroniąc męża-alkoholika stwarzają mu komfortowe warunki do picia.
Mars i Wenus

Dlaczego współuzależnienie uznaje się za chorobę "żon alkoholików", a nie "mężów alkoholiczek". Tym bardziej że ich portret wcale nie jest tak jednoznaczny, jak mogłoby się wydawać. O współuzależnieniu nie przesądza rodzinny skrypt – statystyki pokazują, że tylko połowa współuzależnionych wychowała się w rodzinach, w których nadużywano alkoholu. Podobnie nie wszystkie charakteryzuje niskie poczucie własnej wartości, rozmyte granice tolerancji, brak zaufania do siebie i innych czy silna potrzeba kontroli. Niektóre z żon alkoholików są niezależne życiowo i finansowo, a mimo to latami żyją w matni uzależnienia. To pokazuje, że teoria płci Mars/Wenus niekoniecznie jest pisana palcem na wodzie.
Na dobre i złe

Dlaczego mężczyźni wiedzą, kiedy powiedzieć stop, a kobiety zapomniały, że takie słowo istnieje w słowniku. Zacznijmy od słów przysięgi małżeńskiej. Panie mają słabość do kościelnego "nie opuszczę Cię aż do śmierci", a panom zdecydowanie bliższa jest wersja: "uczynię, wszystko, żeby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe". Jak podkreśla psycholog Katarzyna Kucewicz: Męskie "na dobre i na złe", oznacza w domyśle: dopóki "źle" tak bardzo mi nie przeszkadza. Zarówno eksperymenty naukowe, jak i moja wiedza oparta na doświadczeniu w pracy terapeutycznej z parami potwierdzają, że wielu panów za priorytet w życiu uznaje własną wygodę i legendarny już męski "święty spokój". Nawet jeśli w relacji pojawi się ta trzecia, to mężczyzna prędzej zostanie z żoną niż z kobietą, z którą zdradza. Ale w chwili, kiedy jego „święty spokój” zostanie w znacznym stopniu naruszony, to zdecydowanie szybciej wycofa się z relacji. Nie zapominajmy, że żona alkoholiczka wymaga opieki i wzbudza bezradność. Może wywoływać wiele uczuć – od agresji i złości, po smutek i poczucie beznadziei.

Serce i oczy

Podobno mężczyzna coraz bardziej kocha kobietę, która go pociąga, a kobietę coraz bardziej pociąga mężczyzna, którego kocha. I to w pewnym sensie tłumaczy, dlaczego syndrom współuzależnienia częściej dotyczy kobiet. Nawet po latach w bełkoczącym alkoholiku widzimy Stefana z II b, który kupował nam rurki z kremem lub Zenka z I roku, który wytatuował sobie nasze imię na ramieniu. Kobiety kochają i wybaczają. Mówią: Pije, ale to dobry chłop... Ściągają męża z ulicy, kładą do łózka, a rano podają śniadanie i odwożą do pracy.

Mózg mężczyzn, mimo wszystko działa inaczej. Wspomnienie o kobiecie to za mało, żeby ich zatrzymać. Niestety, powiedzenie "co z oczu to z serca" sprawdza się w 100 proc. – Alkohol odpala wiele ukrytych frustracji i pozwala wyładować je przy mężu. Kobiety pijące są często agresywne, emocjonalnie niedostępne, zimne i pełne pretensji. Z czasem przestają być atrakcyjne. Mogą własnym zachowaniem i nie dbaniem o siebie totalnie zniechęcić partnera i sprawić, że zacznie rozglądać się za kimś innym. Tak jak kobieta potrzebuje być przede wszystkim wysłuchana, tak mężczyzna potrzebuje być docenianym, chwalonym i podziwianym. Jeśli ona kieruje uwagę na alkohol, a nie jego, za nic ma walkę o własne zdrowie – to przestaje być w końcu dla niego obiektem – komentuje psycholog.
Razem i osobno

Wróćmy na chwilę na do kina. W jednej z ostatnich scen filmu "Kiedy mężczyzna kocha kobietę" Michael przyznaje, że nie umiał pomóc uzależnionej żonie. A Alice odpowiada, że to nigdy nie była jego rola. To wcale nie znaczy, że jedynym, słusznym wyjściem jest wziąć nogi za pas, ale trwanie obok latami wcale nie jest lepszym rozwiązaniem. Przypadki ponownego powrotu do czynnego uzależnienia zdarzają się nawet po 12, 19 czy 25 latach utrzymywania abstynencji!

Czy to znaczy, że lepiej ewakuować się ze "związków wysokiego ryzyka"? Jak podkreśla psycholog Katarzyna, każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie. – Jeśli alkoholik chce się leczyć, to dobrze jest trwać. Oparcie to nieoceniona pomoc. Ale jeśli pije pomimo próśb i gróźb, pomimo rozmów i błagań to sam podejmuje decyzje. Wybiera piwo, a nie męża, piwo, a nie dzieci, piwo, a nie karierę. Charakterystyczna dla współuzależnionych postawa "muszę poświecić życie dla drugiej osoby" jest niewłaściwa i toksyczna. Przez nią cierpi nie tylko para, ale i dzieci. Dzieci, które często marzą o tym, żeby współuzależniony rodzic "coś zrobił" i przeżywają traumę, za każdym razem, kiedy picie uchodzi na sucho. W moim gabinecie nie raz spotkałam się z DDA, którzy marzyli, że drugi rodzic ochroni ich przed uzależnionym. Zabierze, oddzieli i zakończy gehennę. Byli rozczarowani, wręcz straumatyzowani tym, że pomimo zdemoralizowanych zachowań uzależnionego rodzica latami tkwili w bagnie – mówi.
My i ja

Być może od kwestii, dlaczego współuzależnienie jest "chorobą żon", a nie mężów, ważniejsze jest pytanie, czy będzie tak zawsze? Czy kobiety w drodze emancypacji tak jak mężczyźni zaczną stawiać siebie na pierwszym miejscu? I zrozumieją, że do roli "Matki Polki" nie są przypisane raz na zawsze. – Chciałabym, żeby tak było, ale niestety w naszym społeczeństwie kobietę sprowadzono do męczennicy, która ma "nieść swój krzyż". Takiego wybrałaś, to teraz masz – mówią matki moich współuzależnionych pacjentek. Na szczęście coraz większa dostępność do terapii sprawia, że w całej dyskusji pojawia się jeszcze nasz terapeutyczny głos, który mówi "żadnego krzyża nie musisz nieść. Zdejmiesz go, kiedy zechcesz i ja ci w tym pomogę" – dodaje psycholog.

Identyczne wyniki przyniósł raport "Alkohol i zdrowie", który przeprowadzono dla Kongresu Amerykańskiego w 1995 r. Potwierdzał on, że mężczyźni odchodzą od partnerek alkoholiczek, a kobiety w analogicznej sytuacji zostają z pijącymi partnerami.
http://www.medonet.pl/zdrowie,dlaczego- ... 23546.html
Quirkyalone

sexowna
ASiołek
Posty: 79
Rejestracja: 12 lip 2018, 18:41

Re: alkoholizm

Post autor: sexowna » 23 wrz 2018, 21:39

Alkoholizm jest smutną chorobą - niestety śmiertelną.
Osobiście lubię wódkę czystą dobrze schłodzoną ALE nie spożywam jej często.
LOBBY przemysły spirytusowego na całym świecie jest niezwykle silne, skoro ta substancja o silnym psychoaktywnym działaniu nie jest w żaden sposób reglamentowana u dorosłych osób.

Czy byłabym z mężem alkoholikiem?
Nie

BardzoLittle
ASiołek
Posty: 56
Rejestracja: 3 paź 2017, 23:01

Re: alkoholizm

Post autor: BardzoLittle » 24 wrz 2018, 11:17

Alkohol lubię, szczególnie dobre piwo. Dobre, czyli nie piwo z kija, dostępne w każdym zieleniaku - chociaż i takie zdarza się pić(ale bez przesady. Niższa, wyższa półka). Alkoholizm to strasznie smutna choroba, bo z każdej strony można mieć dostęp do powrotu. Alkohol jest wszędzie.
Jeśli Ci nie przeszkadza że mam 22 lata, miałem nowotwór i jestem w "aseksualnej wersji AB/DL", to możemy się zapoznać. :)

Awatar użytkownika
A-Star
mASełko
Posty: 115
Rejestracja: 19 lip 2018, 20:24

Re: alkoholizm

Post autor: A-Star » 25 wrz 2018, 20:16

Przeczytałam ten artykuł, jestem jednocześnie wku*wiona i jest mi przykro, z tego powodu, że całe wieki kobiety były wciskane w taką rolę męczennicy i to się przenosi na każde kolejne pokolenie. Żadna świadoma kobieta by tak nie postąpiła. Współuzależnienie to nie jest wina kobiet, tylko religii i wzorców kulturowych, które tak programują ludzi.
Obrazek

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1056
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: alkoholizm

Post autor: Nightfall » 29 wrz 2018, 16:54

Współuzależnienie to nie jest wina kobiet, tylko religii i wzorców kulturowych, które tak programują ludzi.
Są to bardzo trudne sytuacje do każdej podchodzić trzeba indywidualnie. Czy myślisz, że nie ma ateistek, które tkwiły/tkwią w takich związkach z alkoholikami? Ja nie ściągałabym tak całkowicie winy z kobiet. Owszem są normy społeczne, ale nikt kobiecie do głowy broni nie przystawia i nie każe zostać w związku w którym ma być poniżana i cierpieć. Z jakiegoś powodu decydują się zostać, często jest to toksyczna miłość.
Nie wiem też jak dawniej do tych spraw podchodzili księża, ja słyszałam tylko obecne wypowiedzi, że przede wszystkim trzeba patrzeć rozważnie za kogo się wychodzi za mąż. A jeśli już jest się w związku z alkoholikiem, który nie pracuje nad sobą, to nie można się krzywdzić i robić z siebie męczennicy, tylko odejść. Jest to trudne, bo wierząca osoba ślubuje, że będzie z kimś na dobre i na złe.

Znam jednego alkoholika, który nie pije od 40 lat. Nikogo nie bił i nie krzywdził poza samym sobą. Ta osoba wie doskonale,że gdyby napiła się chociaż łyka alkoholu, czy zjadła cukierka z alkoholem, to znów wpadłaby w wir picia. Jest to straszna choroba.

panna_x
mASkotka
Posty: 1508
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: alkoholizm

Post autor: panna_x » 5 paź 2018, 10:45

Kiedy kobiety zrywają, wnoszą o rozwód, a wnoszą częściej od mężów, to mówi się o nich, że są rozkapryszone, roszczeniowe, mają za duże oczekiwania, czekają na księcia z bajki a nie zwykłego faceta itd. Kiedy zrywają faceci, jak widać, mówi się, że są zdolni do trudnych decyzji i podejmowania ryzyka. Jednym słowem, ta sama rzecz u kobiet jest wadą, u facetów zaletą. :)

to samo ze zdradą- kobieta przyprawia rogi, jest puszczalska, a facet tylko korzysta z życia. Przynajmniej jak miałam okazję słyszeć przechwałki facetów na temat kochanek i powodzenia u kobiet ( być może nieprawdziwe), to jedyna reakcja innych była, że to super anegdotka albo żeby ich też zaprosić na taką imprezę. A teraz sobie wyobraźcie, że kobieta będąca w związku małżeńskim powie coś takiego.

Awatar użytkownika
A-Star
mASełko
Posty: 115
Rejestracja: 19 lip 2018, 20:24

Re: alkoholizm

Post autor: A-Star » 5 paź 2018, 16:28

Zgadzam się, że na pewno istnieją też kobiety niewierzące które tkwią przy mężach alkoholikach, ale tak jak mówiłam, chodzi o wzorce religijne i kulturowe. Nie zdejmuję winy z kobiet, jeśli tkwią w takich związkach to na pewno nie mają tyle samoświadomości żeby zadbać o siebie.
Księża idą z duchem czasu, gdyby teraz wmawiali kobietom, że "trzeba nieść swój krzyż" to duża część młodszych i w średnim wieku kobiet zraziłaby się od kościoła (co oznacza mniejsze wpływy z tacy).

panna_x
Niestety inne są standardy dla kobiet a inne dla mężczyzn, relikt dawnych czasów kiedy nie było antykoncepcji. Oczywiście, że jest to niesprawiedliwe, ale mentalność ludzi jest daleko w tyle za postępem technologicznym.
Obrazek

panna_x
mASkotka
Posty: 1508
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: alkoholizm

Post autor: panna_x » 8 paź 2018, 09:59

Wiem, że to podwójne standardy i tego nie akceptuję.

sexowna
ASiołek
Posty: 79
Rejestracja: 12 lip 2018, 18:41

Re: alkoholizm

Post autor: sexowna » 8 paź 2018, 22:35

wszystko ewoluuje
Dzisiaj kobieta również może przechwalać się "chłopcami zaciągniętymi na warsztat" i bywa to tematem "cierpkich żartów" w damskim bądź mieszanym towarzystwie.
Dużo zależy od konsekwencji i otwartości.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości