Strona 16 z 16

Re: Aborcja (ex: Parytety)

: 2 lis 2018, 10:25
autor: panna_x
Tego nie wiem. Ale słyszałam, że kiedyś robiono ankietę, kto dokonuje aborcji i okazało się, że najczęściej wierzące praktykujące. Bo nie stosują anty, bo religia zabrania. A potem jak człowiek jest przyparty do muru< to wiadomo>.

Re: Aborcja (ex: Parytety)

: 3 lis 2018, 19:02
autor: A-Star
Typowa katolicka hipokryzja

Re: Aborcja (ex: Parytety)

: 4 lis 2018, 13:08
autor: MrSpock
Na pewno wystarczy argument że kobieta ma prawo do decydowania o sobie. Z etycznego punktu widzenia płód nie jest człowiekiem dopóki nie zostanie urodzony.

Natomiast nikogo nie da się zabić bo jest reinkarnacja. Nawet katolicy wierzą w istnienie nieśmiertelnej duszy więc skąd te dziwne ich stwierdzenia że się kogoś zabija? To jest jakaś sprzeczność, podwójna moralność, dostosowywanie poglądów do sytuacji.

Skoro duszy nie możemy zabić, więc trzeba brać pod uwagę moment życia. Przerwane życie na początku nie jest stratą dla duszy, zaraz dostanie przydzielone nowe ciało. Przerwanie życia dorosłego człowieka to jest strata dla niego wszystkich doświadczeń które zebrał.

Wcale zresztą nie jest pewne czy tu jest lepiej niż tam, bo z różnych artykułów, regresja hipnotyczna, wynika że tam jest lepiej.

Katolicy w ogóle nie wyznają nauczania Jezusa który mówił o miłosierdziu. Ludziom należy dać możliwość eutanazji. Tu jest taki przykład. Jak możecie to zobaczcie ten film. Jest wstrząsający. Na siłę utrzymywali przy życiu cierpiącego człowieka. To jest sadyzm. Katolicy popierają ten sadyzm. https://www.filmweb.pl/film/Johnny+posz ... -1971-6612

Re: Aborcja (ex: Parytety)

: 7 lis 2018, 09:22
autor: panna_x
Co do eutanazji, nie jestem za tym, co spotkało Alfiego Evansa. Wprawdzie jestem za aborcją, ale też za tym, że powinni decydować sami zainteresowani, a nie lekarza, państwo, urzędnicy za nich. W tamtym przypadku rodzice nie chcieli przerwania leczenia/podtrzymywania życia, a lekarze zdecydowali za nich. Uważam, że decyzja powinna należeć do pacjenta ( Alfie był za mały, więc do rodziców). Tak samo z aborcją- niech kobieta decyduje, a nie lekarz. Wyjątkiem byłby dla mnie zakaz transfuzji krwi u świadków Jehowy, tu uważam, że lekarze powinni olać zdanie pacjenta/rodziny i podać krew, jeśli to ratuje życie.

Dziś w telewizji będzie występować ta dziewczyna z Dąbrowy, której lekarz nie powiedział, że dziecko jest chore, żeby nie usunęła. Choć miała prawo, bo aborcja w przypadku chorego płodu jest legalna ( czy moralna, to zależy, jakie kto ma poglądy, ale fakty są takie, że wg prawa jest legalna na życzenie matki, więc miała do niej prawo, a lekarz to prawo obszedł, bo mu powiedziała, że gdyby było chore, to by usunęła, celowo to zataił, więc jak dla mnie złamał prawo i nie ma żadnych konsekwencji dla niego, oczywiście to ona została samotną matką na zasiłku z MOPS, nie podejmuje pracy, leczenie w Polsce nie pomogło, zostaje opcja za granicą, na co nie ma kasy w NFZ, trzy razy zmieniali szkołę z powodu dyskryminacji dziecka itd jej życie się zawaliło, i ona ponosi tego konsekwencje bo szanowny pan doktor który nie dołożył złotówki do leczenia tego dziecka miał takie widzimisię i klauzulę sumienia. Ale strasznie ratuje życie. Jakiej to życie potem jest jakości już go nie interesuje.

Uważam, że decyzja powinna należeć do kobiety, a nie lekarza. Wkurzają mnie takie Chazany itd. Chazan dorobił się na aborcjach, a teraz strasznie broni poczętych.

Z drugiej strony szczerze mnie wkurzało, jak Kaja Godek opowiadała, że lekarze chamsko jej dogadywali w trakcie porodu, że mogła usunąć, bo zdecydowała się na chore dziecko. Uważam, że to jest nieludzkie. Każdy ma prawo wybrać, jak chce a lekarze mają to szanować. Nie mówiąc o tym, że jestem za znieczuleniem do porodu, kobiety nie powinny cierpieć.

Re: Aborcja (ex: Parytety)

: 10 lis 2018, 20:05
autor: Azshara
panna_x pisze:
29 paź 2018, 13:20
Jeśli dane były prawdziwe, to raczej problem jest w drugą stronę- nie biorą odpowiedzialności za chore dzieci, oni mogą się wycofać, natomiast kobieta nie, bo zwykle system działa tak, że zmusza do urodzenia chorego dziecka.Zatem nie jestem za tym, że facet zrobi dziecko, nie twierdzi, że nie chce być tatą, ale jak się dowie, że jest chore, to rezygnuje z układu, bo takiego " wadliwego modelu" nie chce, a płaci za niego fundusz alimentacyjny czyli my wszyscy. Natomiast jeśli facet od początku nie chce dziecka bez wględu na wszystko i to deklaruje, to też nie pochwalam wymuszenia na nim założenia rodziny.
Jest też ciemniejsza strona, gdy mężczyzna od początku deklaruje, że nie chce chorego dziecka, ale partnerka podczas ciąży przestaje trzeźwo myśleć, bo odzywa się instynkt macierzyński, poczucie obrony nowego życia, w żadnym wypadku nie jest to obelga i sama ze sobą ustala, że jednak ciąże donosi. Nie dziwię się, gdy w takich przypadkach mężczyźni zostawiają rodzinę, bo nie na to się pisali. Inna sprawa, gdy obydwoje przedyskutowali sprawę, doszli do wniosku, że chcą wychować chore dziecko, ale po fakcie ojciec się ulatnia, bo jednak nie podołał. Faktem jest jednak, że kobiecie ciężej jest uciec od własnego dziecka.

Jeśli dobrze zrozumiałam, dane na temat mężczyzn opuszczających rodzinę też były słowne?
panna_x pisze:
29 paź 2018, 13:20
Mogę powiedzieć, jak ja bym to widziała- facet mógłby zrzec się ojcostwa prosto i w kazdej chwili, pod warunkiem, że zrobiłby na swój koszt badanie genetyczne, by udowodnić, że nie jest jego.
Wolałabym, aby testy na rodzicielstwo były przeprowadzane w szpitalach zaraz po porodzie. Przede wszystkim zweryfikowałoby to rodzicielstwo, rzadkie, ale nadal w jakimś stopniu możliwe pomyłki dzieci oraz ułatwiłoby to przypuszczenie możliwych chorób genetycznych. Niestety na to również potrzeba pieniędzy, a mi się nie uśmiecha zostać znowu okrojoną z kasy, bo znikąd tego nie wezmą.

Setsu, tak w razie czego, zmieniłam nick.

Re: Aborcja (ex: Parytety)

: 15 lis 2018, 05:22
autor: MrSpock
W wielu krajach, gdyby rządy powiedziały społeczeństwu prawdę o tym co wiedzą na temat badania nad duszą, ludzie nie mieliby trudności wyboru, żeby nikt chory się nie rodził. W Polsce to by nie pomogło bo u nas jest fanatyzm odnośnie niemowląt. Kult Maryi która ma dziecko jest w nielicznych krajach na świecie. Stąd poważnie chory płód jest traktowany jak świętość. Nikogo nie obchodzi to że to dziecko będzie potwornie cierpieć przez całe życie i że jego życie może być inne gdy dostanie inne cało. Rządy wiedzą również wszystko na temat cywilizacji Drako która zorganizowała cały ten nonsens. Gdyby to się wydało, w ciągu kilku tygodni nasza cywilizacja by się zmieniła. Jedyne co zostało to poczekać na rozwój wypadków. Niedługo wszystko wyjdzie na jaw. Zostało najwyżej kilka lat.

Re: Aborcja (ex: Parytety)

: 15 lis 2018, 14:02
autor: takasobie
Azshara pisze:
10 lis 2018, 20:05
Wolałabym, aby testy na rodzicielstwo były przeprowadzane w szpitalach zaraz po porodzie. Przede wszystkim zweryfikowałoby to rodzicielstwo, rzadkie, ale nadal w jakimś stopniu możliwe pomyłki dzieci oraz ułatwiłoby to przypuszczenie możliwych chorób genetycznych. Niestety na to również potrzeba pieniędzy, a mi się nie uśmiecha zostać znowu okrojoną z kasy, bo znikąd tego nie wezmą.
W temacie testów na rodzicielstwo - z nieco innej strony :). Ja bym robiła zajęcia praktyczne przed :). Jakieś praktyki w domu dziecka, na oddziałach pediatrycznych, żeby ktoś mógł poznać trud rodzicielstwa zanim podejmie taką decyzję. Rodzicielstwo to nie tylko słodkie bobaski, całuski i pieszczoty, ale kupy, ulewania pieluchy i gorączki, a chyba nie każdy umie sobie takie rzeczy wyobrazić bez wcześniejszych doświadczeń.