Czy bylibyście w stanie kogoś zabić?

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
nova
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 23 paź 2009, 20:39

Czy bylibyście w stanie kogoś zabić?

Post autor: nova » 26 paź 2009, 15:59

To dość kontrowersyjny temat, ale może miewacie czasem takie poczucie, że bylibyście skłonni do wszystkiego, nawet do najgorszych rzeczy. Nie wszyscy jesteśmy tego świadomi, ale podobno każdy człowiek ma swoją "mroczną stronę". Czy bylibyście w stanie w poczuciu jakiegoś zagrożenia, niebezpieczeństwa, obłędu, nienawiści zrobić coś, do czego w normalnych okolicznościach byście nie zrobili? Jaka to musiałaby być sytuacja?

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Philosoph » 26 paź 2009, 16:25

Jednym z mych marzeń jest zniszczenie świata, więc teoretycznie, nawet nie potrzebowałbym specjalnej sytuacji... Ok. Jednak potrzebowałbym, bo eliminacja pojedynczej jednostki jest bezsensu. Cały świat to cały świat. Potem stworze nowy albo zamieszkam sobie na pustyni.

Zuoooo! :diabel:
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

nova
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 23 paź 2009, 20:39

Post autor: nova » 26 paź 2009, 16:56

Philosophie, przerażasz mnie :)
Ja jednak chyba miałam bardziej na myśli takie zachowania hmm... powiedzmy tłumione w nas samych i ujawniające się w jakichś ekstremalnych sytuacjach... chociaż w sumie... każdy może to interpretować na swój sposób :D

Awatar użytkownika
beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 26 paź 2009, 17:31

Co do zabijania - powiem szczerze, że każdy ma w sobie odrobinę zła i w konkretnej sytuacji jest zdolny do morderstwa - chociażby w obronie własnej, kolejny przykład to wojna - mężczyźni z reguły normalni idąc w bój zmieniają się niekiedy nie do poznania...
Polecam przeczytać "efekt Lucyfera" sama się za niego dopiero zabieram, ale z tego co mi wiadomo, książka ta mówi o złu jakie czai się w człowieku... "dlaczego dobrzy ludzie czynią zło?"
Nie czuję się inna, może i teraz ciężko mi sobie wyobrazić nawet zabójstwo,ale nie mogę powiedzieć na 100%, że nie byłoby nigdy sytuacji, która by mnie do tego zmusiła... - chociaż jak wiadomo, dla zabójstwa nie ma wytłumaczenia...

P.S. Pholosophie nie pozwolę ci na to :diabel: - bo w sumie fajnie byłoby władać światem, a bez ludzi nie da rady...
Obrazek

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 26 paź 2009, 18:08

Ja tam po prostu czekam na jakąś pandemię (żeby się trochę przerzedziło).
Zabijanie kogokolwiek to dla mnie tak hipotetyczna sytuacja, że imho nie ma sensu jej rozważać. Gdybym się w sytuacji tego wymagającej znalazła, to by się wtedy okazało.
To oszpeć mnie... oszpeć mnie miły. Utnij mi język. Jakoś zmogę. Utnij mi język, żebym nie miała pokusy odzywać się do nikogo.

Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 659
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Post autor: nightmare » 26 paź 2009, 20:17

Ja na pewno bym była w stanie. Mam czasem problemy z opanowaniem negatywnych emocji. Myślę, że jakby ktoś skrzywdził osobę, którą cenię zdolna byłabym do wszystkiego.
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2152
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 26 paź 2009, 20:58

Nie.
Mogę mordować w myślach i robić to wielokrotnie, ale nie zabiłabym kogoś naprawdę.
Ewentualnie przez przypadek.

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 26 paź 2009, 21:56

O tym, czy byłbym w stanie kogoś zabić, musiałbym odpowiedzieć realnym czynem, żeby wiedzieć. Nie wiem więc.

faraon
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 22 mar 2009, 16:24

Post autor: faraon » 26 paź 2009, 23:08

zabójstwo to ostateczność sądzę, że na każdego normalnego człowieka pozbawienie życia innej istoty miałoby wielki wpływ, ale są sytuacje kiedy trzeba pokazać że nie jest się bezsilną istotą i jak ktoś nie zasługuje na życie to dlaczego tego ktosia nie unicestwić?

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 26 paź 2009, 23:15

Tak, byłabym w stanie zabić za niestosowanie się do zasad polskiej ortografii i interpunkcji. Ubiłabym Słownikiem Ortograficznym Języka Polskiego, wyd. PWN.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 28 paź 2009, 01:49

Philosoph, jesteś moim idolem :lol: . Dziwożono, Ty też, jak zwykle :wink: :mrgreen:
Czy byłabym w stanie zabić? Chyba tylko, gdybym umiała zabijać mocą mojego umysłu (a jestem blondynką, więc to mało prawdopodobne XD). Inaczej by mi się nie chciało :P

Wybaczcie lekkie podejście do poważnego tematu. Po prostu zgadzam się ze zdaniem Szymborskiej: "tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono", więc tak zgadywać to każdy sobie może...
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Agg
mASełko
Posty: 127
Rejestracja: 23 paź 2009, 03:47
Lokalizacja: "z Disneylandu"

Post autor: Agg » 28 paź 2009, 02:56

W sytuacji rzeczywistego zagrozenia lub w wyniku przekonan - bez problemu.
Some people just like to watch the world burn.

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 28 paź 2009, 21:14

Gdybym zabila kogos niechcacy np. potrącajac ta osobe samochodem to mialabym ogromne poczucie winy ale jesli mialabym wybietac "ja czy on" wybralabym oczywiscie siebie,dotyczy to rowniez bliskich mi osob. Pewnie dotyczy to tez bardziej błahych spraw,pamietam jak kiedys zostalam napadnieta,na nieszczescie zwyrodnialca moj sporych rozmiarow pies zająl sie nim a ja zastanawialam sie czy odciagnac go od niego(mam na mysli dobro swojego pupila)

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 29 paź 2009, 11:41

A ile razy mogę próbować?
Bo tak rozumiem pytanie "czy był bym w stanie" :mrgreen:

A tak na serio
Rozumiem że rozpatrujemy pozostanie całkowicie bezkarnym?

W takim układzie odpowiedź jest jedna: tak.

Powiem nawet więcej: gdybym miał taki immunitet na bezkarność - "licencję na zabijanie", założył bym Zakład Usług Skrytobójczych (w skrócie ZUS :diabel: ) i zrobił z tego swój zawód
(wysoce dochodowy jak mniemam - spodziewał bym się wielu klientów którzy chcieli by usunąć pewne osobowe niedogodności ze swego życia)


Jestem w doskonałej komitywie z Ciemną Stroną Mocy - gdy kiedyś padłem pod naporem świata i nie byłem w stanie się podnieść, to właśnie Ciemna Strona wyciągnęła do mnie rękę i pomogła stanąć na nogi

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 29 paź 2009, 11:49

Wybacz, Piorun! Ale Darth Vader to mój kumpel :diabel:

A teraz niedyskretne pytanie. Bliski kontakt z klientem? Nóż, garota?
Czy na dystans - precyzyjna zabawa. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić Ciebie w roli truciciela :diabel: :diabel:

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości