Edukacja seksualna dzieci :)

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: klapouchy » 31 gru 2011, 13:37

Czytałem ciekawy art o tym że w niektórych szkołach i przedszkolach na zachodzie dzieci mają już edukację seksualną. Przedszkolakom każą się bawić sztucznymi penisami i waginami a w szkole kazą pisać wyprawcowania o swoim pierwszym razie albo o swoich fantazjach seksualnych :D Niezła bzdura co? Ja tam jestem za edukacją seksualną ale starszych dzieci, no i nie w ten sposób. A jak Wy?

Awatar użytkownika
Joan
mASełko
Posty: 123
Rejestracja: 14 maja 2008, 11:32

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Joan » 31 gru 2011, 14:45

Daj jakieś źródło do tego artykułu. Starsze dzieci, czyli ile lat? :D
Edukacja seksualna powinna być prowadzona od najmłodszych lat, a treści dostosowuje się odpowiednio do poziomu intelektualnego dzieci. Nie ma co ukrywać wiadomości przed dzieckiem, lepiej żeby takie tematy były naturalne i żeby dziecko dowiedziało się czegoś od kompetentnego dorosłego, niż z telewizji czy od kolegów.
AVEN cake isn't a lie :ciasto:

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 31 gru 2011, 15:01

Ja też uważam, że edukacja seksualna powinna być prowadzona od najmłodszych lat, oczywiście nie na zasadzie dotykania czegokolwiek, bo nie o to chodzi i ja nigdy się z tym nie spotkałam. Lepiej to, niż przedszkolanka, która krzyczy na jakiegoś chłopca, że jest zboczony, bo chciał sprawdzić co koleżanka ma pod spódniczką ;). Dzieci są po prostu ciekawe. Poza tym ja myślę, że w Polsce nadal mamy z edukacją seksualną duże problemy. Sama wiem, jakie miałam nauczycielki w gimnazjum od WDŻ-tu i śmiać mi się czasem chciało na tych lekcjach.

P.s. Poza tym chciałabym się dowiedzieć, gdzie takie rzeczy się odbywają, bo sądzę, że nawet w liceum gdyby ktoś coś takiego zrobił, rodzice mogliby się zbuntować i by niezła afera była, a co dopiero mówić o przedszkolu >.>'. Naprawdę nie chce mi się w to wierzyć. A wypracowania o pierwszym razie? Przecież to jakaś totalna bzdura. Żadna szkoła nie mogłaby sobie na coś takiego pozwolić, na pewno nie w Polsce.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dimgraf » 31 gru 2011, 17:20

Taa wypracowanie o pierwszym razie :P Chyba większość z nas by jeszcze przez to siedziała w podstawówce :mrgreen: Albo poprosilibyśmy rodziców o napisanie za nas, byle to nie był ostry hardcore :diabel: Generalnie dawanie sztucznego penisa dziecku to dla mnie chory pomysł. Edukacja seksualna tak ale w sensowny sposób, bo to co u nas było - miałem przez rok zajęcia z edukacji seksualnej w kolejnym przemianowali to na przygotowanie do życia w rodzinie (WTF :shock: ) To była tragedia i jeśli tak ma wyglądać edukacja seksualna to już lepiej by TV wychowywało dzieci.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: klapouchy » 1 sty 2012, 01:03

Źródło: Uważam Rze. Dodam jeszcze od siebie ze edukacja seksualna i tak niestety nie rozwiązuje żadnych problemów. Mądrym dzieciakom jest niepotrzebna bo i tak wszystko wiedzą, a głupim i tak nic nie da bo zazwyczaj chodzą na wagary. Nie mówiąc już o tym że na zachodzie coraz więcej jest nastolatek, które świadomie planują ciąże zeby mieć socjal.

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 1 sty 2012, 13:07

Mądrym dzieciakom jest niepotrzebna bo i tak wszystko wiedzą, a głupim i tak nic nie da bo zazwyczaj chodzą na wagary.
Wybacz, ale ten podział wydaje mi się tak durny, że aż nie wiem, co o nim powiedzieć. To jest podział na mądrych i głupich? Podział na tych, którzy chodzą do szkoły i tych, którzy do niej nie chodzą? Sama jestem w liceum i jakoś nie widzę podobnego rozdzielenia. Poza jedną osobą, nikt z naszej klasy regularnie na opuszczanie szkoły sobie nie pozwala, a jakoś nie jestem otoczona przez geniuszy. Powiem ci więcej, dziewczyna, która ma w szkole jedną z najlepszych frekwencji i świetne oceny, jest w swoim podejściu do życia, zachowaniu i dojrzałości tak płytka, że aż szkoda na to patrzeć. Inteligencja czy też mądrość nie jest czymś, co można nabyć w szkole. W szkole nabywa się co najwyżej wiedzę i pewne doświadczenia życiowe, ale nic więcej. Co do artykułu, nadal uważam, że coś takiego w Polsce NIE MA MIEJSCA. Jeżeli jest inaczej, wskaż mi takie przedszkole/szkołę, z niczym takim się nie zetknęłam, mój brat kilka lat temu chodził do przedszkola i o niczym podobnym nie słyszałam.
Nie mówiąc już o tym że na zachodzie coraz więcej jest nastolatek, które świadomie planują ciąże zeby mieć socjal.
Ale to jest ich sprawa i nie widzę związku z edukacją seksualną.

Edit: A porządna edukacja seksualna rozwiązuje takie problemy jak chociażby to, że wciąż spotyka się genialne dziewczęta, które twierdzą, że nie zajdą za pierwszym razem albo podczas miesiączki albo Bóg wie, co jeszcze. Od tego jest edukacja seksualna. Nie od tego, żeby ludzie nie zachodzili w ciążę czy nie uprawiali seksu albo wprost przeciwnie, tylko żeby zdawali sobie sprawę, czym jest seks i z jakimi konsekwencjami się wiążę.

Awatar użytkownika
klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: klapouchy » 1 sty 2012, 13:29

Artykuł nie był o Polsce tylko o krajach zachodnich (czytaj uważnie) oczywiście nie jest to norma na zachodzie, tylko niektóre przypadki, ale jednak są. Tak podział na "mądrych" i "głupich" oczywiście uprosciłem bo nie to jest istotą problemnu w tym wątku. Istotą problemu jest to, że nastoletnie matki to zazwyczaj nie są normalne dzieciaki z normalnych rodzin i jest to szerszy problem społeczno - gospodarczy, którego sama edukacja nie rozwiąże. Przykładem na to może być Wielka Brytania. Co nie znaczy, że nie jest potrzebna, ale na pewno nie przedszkolakowi i na pewno nie w taki sposób. Ale też jakoś pamietam, że starszego pokolenia jakoś nikt nie edukował i jakoś sobie radziło i nie było az tyle ciąż.:) I nawet internetu nie było :)

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 1 sty 2012, 13:38

Istotą problemu jest to, że nastoletnie matki to zazwyczaj nie są normalne dzieciaki z normalnych rodzin i jest to szerszy problem społeczno - gospodarczy, którego sama edukacja nie rozwiąże.
Może dlatego, że te "normalne rodziny" nie pozwalają, żeby coś takiego wyszło - na przykład babcia dziecka mówi, że to ona urodziła w domu, bo takie przypadki się zdarzają. Ze swojej szkoły znam trzy chyba albo cztery przypadki ciężarnych dziewczyn, żadna z nich nie pochodziła ani z patologicznej ani biednej rodziny. Jeżeli chodzi o edukację przedszkolaków w taki sposób, uważam, że jest to sprawa marginalna, bezsensowna, ale na pewno nie jest szkodliwa. Powoływanie się na czasy minione też nie jest słuszne, wszystko się zmienia, wygląda inaczej, system wartości też ulega pewnym zmianom, inne tempo życia i tak dalej. Poza tym jak mówiłam - edukacja seksualna nie opiera się wyłącznie na tym, jak zachodzić w ciążę albo w nią nie zachodzić. Na takich lekcjach porusza się inne zagadnienia, sprawy rozróżnienia płci, odmiennych orientacji seksualnych i tak dalej.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1001
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Patryk » 1 sty 2012, 18:25

Moim zdaniem lekcje wdż bynajmniej w naszym kraju są "lekką" hipokryzją.Wystarczającą edukacją seksualną było by nie mącenie ludziom w głowie od małego.Bo edukację seksualną w naszym kraju mamy i to od najmłodszych lat.W kościele,na lekcjach religii człowiek dowiaduje się,że z grzechu powstał,seks jest fee,a mówić o tym to wstyd.W rezultacie dziecko nie dowiaduje się niczego z najbliższego otoczenia,czyli tam gdzie ta edukacja powinna mieć miejsce.A czarny z ambony krzyczy,katechetka w szkole krzyczy...nie zaglądaj koleżance pod spódniczkę.W efekcie Janek Kowalski i Zosia wierzą,że jak bzykną się przy pełni księżyca albo we wtorek o 12ej to obejdzie się bez ciąży.Nasz kraj jest niestety póki co krajem wyznaniowym,a każde wyznanie,religia posługuję się seksualnością-jej wykrzywianiem,ograniczaniem i wzbudzaniem poczucia winy jako najlepszym orężem kontroli umysłów.I ten sam system,który ubił świadomość nastoletniego człowieka oferuje mu edukację seksualną.Oczywiście wspaniałomyślnie,w trosce o owieczki.Seksualność system może albo ograniczyć albo zaoferować w przesycie wygłodniałej tematem(bo ograniczanej od momentu przymusowego chrztu) młodzieży w postaci,która i tak nic nie poprawia a jeszcze dopełnia dzieła-zezwierzęconej,ogłupionej sprowadzonej jakością właśnie do plastikowego penisa,waginy czy nowej rozkładówki Hustlera.Także moim zdaniem prawdziwym zapoczątkowaniem świadomej i odpowiedzialnej seksualności będzie przemianowanie kościoły na kawiarnie

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 1 sty 2012, 20:10

W kościele,na lekcjach religii człowiek dowiaduje się,że z grzechu powstał,seks jest fee,a mówić o tym to wstyd.
Powiem ci więcej, Patryku, nawet na lekcjach WDŻ-tu poziom edukacji seksualnej jest podobny ;). W gimnazjum przez dwa lata WDŻ-tu uczyła mnie moja wychowawczyni, która była katechetką... A jak zaszła w ciążę, przyszła pani, która w podręcznikach miała napisane, że homoseksualizm jest zły, o środkach antykoncepcyjnych nie zająknęła się ani słowem, tłumaczyła tzw. metodę kalendarzykową w taki sposób, że nikt nie wiedział, o co jej chodzi i jak przyszło co do czego, okazało się, że sama pani niezbyt wie. Obecnie nasza siostra od religii wciska na lekcjach dziewczętom, że środki antykoncepcyjne są szkodliwe, wprowadzają trwałe zmiany w ciele kobiety i uniemożliwiają zajście w ciążę w przyszłości. Ale ja akurat sądzę, że taka postawa Kościoła w czasach, gdy jednak ludzie mają powszechny dostęp do telewizji i internetu, doprowadzi jedynie do sytuacji, w której młodzi ludzie będą się od niego odwracać albo mieć w głębokim poważaniu to, co mówi.

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Layla » 1 sty 2012, 20:29

Silencio pisze:
W kościele,na lekcjach religii człowiek dowiaduje się,że z grzechu powstał,seks jest fee,a mówić o tym to wstyd.
Powiem ci więcej, Patryku, nawet na lekcjach WDŻ-tu poziom edukacji seksualnej jest podobny ;). W gimnazjum przez dwa lata WDŻ-tu uczyła mnie moja wychowawczyni, która była katechetką... A jak zaszła w ciążę, przyszła pani, która w podręcznikach miała napisane, że homoseksualizm jest zły, o środkach antykoncepcyjnych nie zająknęła się ani słowem, tłumaczyła tzw. metodę kalendarzykową w taki sposób, że nikt nie wiedział, o co jej chodzi i jak przyszło co do czego, okazało się, że sama pani niezbyt wie. Obecnie nasza siostra od religii wciska na lekcjach dziewczętom, że środki antykoncepcyjne są szkodliwe, wprowadzają trwałe zmiany w ciele kobiety i uniemożliwiają zajście w ciążę w przyszłości. Ale ja akurat sądzę, że taka postawa Kościoła w czasach, gdy jednak ludzie mają powszechny dostęp do telewizji i internetu, doprowadzi jedynie do sytuacji, w której młodzi ludzie będą się od niego odwracać albo mieć w głębokim poważaniu to, co mówi.
No i kolejny temat rzeka :) Niestety edukacja seksualna w naszym kraju mocno kuleje, powiem wręcz, że tkwimy w średniowieczu (patrząc oczywiście z punktu widzenia kościoła - seks tylko w celach prokreacji).
Co do poziomu wdż-tu całkowicie się z Tobą zgadzam. Nauczyciele nie mają bladego pojęcia jak o 'tych' sprawach rozmawiać z młodzieżą,a niektórzy na samą myśl się czerwienią... Totalnym absurdem jest powierzenie prowadzenia takich zajęć zakonnicom. Dokładnie tak samo jak księża mówią o małżeństwie. Żenada po prostu.
Silencio, nie wiem jaka jest twoja opinia o pigułkach antykoncepcyjnych, ale moja jest podobna do opinii siostry od religii. Nie uważam oczywiście, że jest to zła metoda, owszem jest bardzo skuteczna, jednak każda ingerencja w równowagę hormonalną organizmu wiąże się z pewnymi konsekwencjami. Nie ma leków bez skutków ubocznych. To nie jest tak, że mówię że hormony są złe. Wcale nie. Jeżeli ktoś cierpi na zaburzenia hormonalne, to jak najbardziej powinien przyjmować leki. Ale zdrowy organizm? Nigdy nie wiadomo, jakie będą skutki. Mogą się nie pojawić, a mogą dać o sobie znać po 5 latach stosowania pigułek. Nie bez winy są też lekarze ginekolodzy, którzy traktują pacjentki przedmiotowo i przepisują pierwsze lepsze pigułki, bez dokładnego sprawdzenia stanu zdrowia pacjentki. Co do skutków ubocznych pigułek to jest piękny wątek na wizażu. I to tyle dygresji na dzisiaj :)
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dorosłe dziecko » 1 sty 2012, 22:26

Specjaliści są zdania, że edukacja seksualna powinna rozpoczynać się jak najwcześniej.
Nie znam treści wytycznych programowych WHO, ale na przykładzie chociażby serii "Bez tabu" widzę, że na właściwie każdy temat można rozmawiać z dziećmi. Wystarczy tylko wiedzieć, jak to robić.

Dla mnie szkolne lekcje WDŻ były niemiłym przeżyciem z racji chodzenia do klasy z bardzo niedojrzałymi osobami, które rechotały właściwie z każdego słowa nauczycielki a dodatkowo nie był to temat budzący u mnie entuzjazm.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 2 sty 2012, 05:29

Silencio, nie wiem jaka jest twoja opinia o pigułkach antykoncepcyjnych, ale moja jest podobna do opinii siostry od religii.
Moja nie. Uważam, że trzeba po prostu znaleźć dobrego ginekologa i poprosić o wybranie jakichś, a nie brać tych, które koleżanka, mama czy siostra. Oczywiście lek jest lekiem, zawsze może zdarzyć się tak, że zostanie dobrany niewłaściwie i spowoduje różnego rodzaju skutki uboczne, dla mnie nie jest to jednak powodem, by nie stosować wcale tabletek. A zresztą obok środków antykoncepcyjnych w postaci tabletek są też inne, których siostra nie rozgraniczyła, a nie wiem jakie zmiany w kobiecym organizmie wprowadza prezerwatywa ;). Co do tego czerwienienia się to fakt, mnie bawią jeszcze rodzice, którzy reagują świętym oburzeniem na pewne kwestie. Pamiętam, że w gimnazjum uczył nas nauczyciel, który od czasu do czasu rzucał jakimś dwuznacznym żartem, jednak nie chamskim czy przesadzonym, zazwyczaj wszyscy się z tego śmiali, aż przyszła do szkoły czyjaś mamusia i na zebraniu zrobiła aferę, że pan od tego przedmiotu opowiada takim małym dzieciom takie rzeczy, jak to być może. Zresztą w ogóle rodzice spinają się o różne rzeczy niepotrzebnie, przy wielu moich problemach z nauczycielami, widzę jednak, że cały czas jest masa takich nadwrażliwych ojców i matek, którzy wojują o każdą jedynkę dziecka i każdą uwagę, na jaką pozwoli sobie nauczyciel >.>'.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dimgraf » 2 sty 2012, 10:00

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że to co twierdzą księża i katecheci w żaden sposób nie opisane np. w biblii, to jest ich nadinterpretacja. Seks oczywiście nie jest grzechem. Biblia jedynie odnosi się do monogamii - czyli jak z kimś się seksisz to już tylko z tą osobą do końca życia. I nawet nie ma czegoś takiego jak określone pozycje w których nie wolno czy o grzeszności miłości francuskiej - to też nadinterpretacja. Jeśli chodzi o WDŻ to u mnie w ogóle był jakiś dziwny twór z określonym programem nauczania. O ile o samym dojrzewaniu było ciekawie (bo oglądaliśmy program naukowy, a nie głupoty gadane przez nauczyciela) o tyle o innych rzeczach było tak, że dalej powinienem wierzyć w bociany. Homoseksualizm to już całkiem był temat tabu, bo to przecież "zwyrodnienie" jakieś :shock:

Uważam, że jakaś programowa forma edukacji seksualnej to jest złe rozwiązanie. Edukacja seksualna powinna być oparta na indywidualnych rozmowach z każdym młodym człowiekiem z osobna. Oczywiście nie na zasadzie jakiegoś przymusu, a raczej formy konsultacji do których zachęcać by można na dyskusjach w grupie. I oczywiście uczeń musi mieć zaufanie do nauczyciela, czuli o czymkolwiek rozmawiają to zostaje między nimi, a nie jest przekazywane rodzicom. Jeśli chodzi o wiek dzieci to wydaje mnie się nie nie od najmłodszych lat, znaczy od najmłodszych lat ale uświadamianie różnic między chłopcem, a dziewczynką. Zaś same kwestie seksu, ciąży, czy antykoncepcji to już bliżej wieku dojrzewania np. od 11 lat.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 2 sty 2012, 15:04

Wielu rzeczy nie ma napisane/są napisane w Biblii i nie jest to z pewnością wyznacznikiem tego czy są dobre czy złe ;). Poza tym tu argument jest o tyle chybiony, że Kościół nie bazuje jedynie na Biblii, której coraz więcej fragmentów zaczyna odczytywać w sposób symboliczny, czego wcześniej nie było, a także na dokonaniach/przekonaniach/tworach różnego rodzaju świętych czy wysoko postawionych, ważnych dla Kościoła duchownych. To czy seks jest grzechem, zależy tylko i wyłącznie od tego, do jakiej należysz religii, bo jeżeli jesteś katolikiem, granice grzechu wyznaczają ci kościelne dogmaty, z którymi warto się zapoznać. W Biblii na przykład mamy potępienie homoseksualizmu, który ma być karany śmiercią. W ogóle Biblia jest miejscami komiczna, tragicznie komiczna. Gdyby ludzie musieli czytać Biblię obowiązkowo (całą, a nie trzy przypowieści na krzyż, którymi są męczeni już od podstawówki), na przykład w liceum o profilu humanistycznym, podejrzewam, że sporo osób zaczęło by się poważnie zastanawiać nad zmianą swojej religii. A ja uważam, że programowa forma edukacji seksualnej jest jak najbardziej potrzebna. I nie sądzę, by były tu potrzebne indywidualne rozmowy z każdym, temat seksu, antykoncepcji i całej reszty, jest głęboki i szeroki, ale chyba nie wymaga tego, by mówić o tym z każdym z osobna. Jeśli ktoś ma w tej sferze problemy czy czuje, że może jakieś problemy mieć, chyba nie powinien kierować się z tym do nauczyciela. O ile to nie jest na sto procent zaufana i kompetentna osoba. No i tu oczywiście musimy zaznaczyć, że edukacji seksualnej nie powinni uczyć ludzie o przekonaniach typowego katechety czy księdza, ale zaraz zacznie się szum, że to jawna dyskryminacja, więc generalnie dochodzę do wniosku, że i tak nic z tego nie wyjdzie szczególnego.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość