Edukacja seksualna dzieci :)

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
panna_x
mASkotka
Posty: 1404
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: panna_x » 1 lis 2017, 09:06

Ja bym akurat wyrzuciła religię ze szkół, a ci, co są chętni, mieliby zajęcia w salkach katechetycznych, jak było np za moich rodziców. Ale to odrębna sprawa. Wracając do seksu, jak ktoś jest wierzący i chce porady od księdza, to zawsze może do niego iść. Niech idzie indywidualnie, jeśli potrzebuje, natomiast rozszerzanie tego na całą klasę uważam za błąd systemu. Nie zgadzam się z religią, właśnie tak jak pisze Nightfall mówi się ludziom, że seks jest super, wystarczy miłość małżeńska, a to nieprawda. Sama miłość wszystkiego nie załatwi. Ponieważ ludziom religia zabrania także masturbacji czy pettingu, to zaczynają seks od normalnego stosunku, a w ogóle nie znają swoich ciał, nie wiedzą, co sprawia im przyjemność, nie znają technik, pozycji, nie wiedzą, jak sprawić przyjemność komuś. W dodatku mówiło im się, że seks jest cudowny, więc kiedy jest średni, to rozczarowanie i gadanie, że jest przereklamowany. Kobieta może myśleć, że będzie cudowny, a potem, kiedy np niezbyt odczuwa podniecenie czy nie ma orgazmów, to tak trochę słabo to wygląda. Ja nie mówię, że to wina tylko religii. Także media produkują taki obraz- kolorowe pisemka, gdzie sto sposobów na orgazm, w filmach czy serialach, kiedy bohaterka kocha się z ukochanym facetem, to też zwykle pokazane jest to jako wspaniały odlot. Potem kobieta w realu nie ma orgazmów i myśli, że coś z nią nie tak, bo przecież wszyscy wokół mają i wszyscy mówią, jaki seks jest świetny. Tymczasem wg badań połowa kobiet nie ma orgazmów przy penetracji, a 30% kobiet w Europie ma obniżony popęd. Czytałam też jakieś badanie w necie, gdzie ludzie mieli ocenić jakość życia seksualnego. I 70% kobiet oceniło na 3 z plusem, w skali szkolnej. No więc nic nadzwyczajnego. Nie wiem, jaka jest wiarygodność tych badań, no, jeśli są prawdziwe, to trochę zonk. Czytałam też inne badania, które zrobił Durex i tam około 50% badanych ( nie rozróżniali płci) w Polsce odpowiedziało, że ocenia seks dobrze. Czyli dla połowy jest średnio? Jak to interpretować? A komentarz seksuologa był taki, że to powód do dumy, że aż tylu Polaków dobrze ocenia. A z innych krajów wyniki były jeszcze niższe np 48% dobrze, a z jednego kraju, nie pamiętam jakiego, że trzydzieści coś procent. Jeśli seks jest dobry dla co trzeciej osoby, to co można myśleć?

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nightfall » 1 lis 2017, 12:07

Panna x, a dasz radę podlinkować te badania? Rzuciłabym okiem, chyba że już nie pamiętasz, gdzie były to nic się nie dzieje :D

panna_x
mASkotka
Posty: 1404
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: panna_x » 2 lis 2017, 13:33

To było w necie, ale nie wiem, jaka jest ich jakość i wiarygodność. Powrzucam jak znajdę, jak najwięcej:
http://sympatia.onet.pl/tips/czy-mezczy ... etail.html
http://zwierciadlo.pl/seks/erotyka/dlac ... wiac-seksu
tu pisze, że nawet 75% nie ma orgazmu. jak widać wyniki są różne, bo gdzieś czytałam, że połowa
http://www.newsweek.pl/styl-zycia/dlacz ... 2,1,1.html
na razie tyle, reszta potem

http://www.se.pl/wiadomosci/polska/rapo ... 74758.html
tu o tym, że połowa Polaków jest zadowolona z seksu, a są kraje, gdzie trzydzieści kilka procent, z tymże to badanie sprzed paru lat. z 2014 roku. Znalazłam w necie inną stronę wg której już kilka lat później wyniki badań znacznie się zmieniły.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nightfall » 3 lis 2017, 18:03

Wiesz co panna X, ale już nazwy stron mnie trochę zniechęcają- bo osoby piszące artykuły czasem nie rozumieją wyników badań, a czasem przekoloryzują zawartość, żeby przyciągnąć czytelników. Najlepiej jest bezpośrednio przeczytać raport z badań :D

Badanie Durexa pewnie było robione przez internety.Takie badania są obciążone dużą ilością wad i tak, jak wszystkie samoopisy tym, że osoby wypełniające ankiety chcą często "dobrze wypaść", przez internet takie kłamanie przychodzi jeszcze łatwiej, niż przy wypełnianiu ankiety przyniesionej przez jakąś osobę. I wiesz badanie tematu przez zadanie dwóch pytań, to trochę o kant stołu obić. Ale nie wchodzę już w metodologię xd.
czytałam też inne badania, które zrobił Durex i tam około 50% badanych ( nie rozróżniali płci) w Polsce odpowiedziało, że ocenia seks dobrze. Czyli dla połowy jest średnio? Jak to interpretować?
Nie wiem. Warto też się zastanowić, co to wg. nich znaczy dobrze... :D Chyba nie robili operacjonalizacji, a dla każdej osoby, dobrze znaczyć może coś innego. Resztę linków przejrzę później, to skomentuję, co myślę :D

panna_x
mASkotka
Posty: 1404
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: panna_x » 4 lis 2017, 10:08

No wiem. Ale nie mam dostępu do innych badań. Nawet nie wiem, gdzie by szukać wyników typowo naukowych. Na uczelniach? Teraz pracuję, to raczej nie będę już jeździć do bibliotek czy coś. :) Kto takie badania prowadzi i gdzie są publikowane? Zresztą, już parę lat później wyszło jeszcze inaczej, nie wiem, czy to błąd metody, czy inna grupa badawcza, czy ludziom się tak pozmieniało? Także jak mówiłam, czytałam o tym w necie. Nie ma dla mnie za bardzo znaczenia, co dla kogo znaczy dobry. Każdy ocenia to inaczej. Jak komuś się podoba, to, co ma w sypialni, to też zaznaczy, że jest dobry, choćby dla innej osoby było to przeciętne. Chodziło o ich subiektywne odczucia, to nie wiem, czy się da zbadać inaczej niż właśnie metodą samoopisową, która jest sama w sobie mocno niedoskonała. Już była gdzieś dyskusja o metodzie samoopisowej nt. chyba większej rozwiązłości gejów niż hetero, a jak wiadomo ludzie kłamią nagminnie. Można też założyć, że kłamali w tej ankiecie, ale jaki mieliby cel zaniżać wynik? Jak ludzie kłamią, to zwykle z" korzyścią" dla siebie np. kobiety nie przyznają się do liczby partnerów seksualnych, bo nie chcą wyjść na zbyt rozwiązłe, mężczyźni kłamią nt długości stosunku- zawyżają go, że niby tacy sprawni w łóżku, a niefajny seks raczej nie jest korzyścią. Raczej bym oczekiwała, że będą kłamać w drugą stronę tzn mówić, że jest świetny, nawet jak nie jest.

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nightfall » 4 lis 2017, 22:19

No wiem. Ale nie mam dostępu do innych badań. Nawet nie wiem, gdzie by szukać wyników typowo naukowych. Na uczelniach?
W google schoolar można zacząć ;) Czasem jest tak, że artykuł tam jest płatny, a po wpisaniu w zwykłych googlach można znaleźć też darmową wersję (nie jakąś piracką), po prostu umieszczoną na innej stronie. Są też bazy danych wykupione przez uczelnie, ale żeby z nich korzystać trzeba być studentem/absolwentem. I wersje papierowe w bibliotekach, ale ja raczej korzystałam z internetów.

https://scholar.google.pl/
Chodziło o ich subiektywne odczucia, to nie wiem, czy się da zbadać inaczej niż właśnie metodą samoopisową, która jest sama w sobie mocno niedoskonała.
Można by pokombinować i zapytać o to nie w porost, na przykład. Asem metodologii nie jestem :D

zewsząd i znikąd
łASuch
Posty: 153
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: zewsząd i znikąd » 8 lis 2017, 23:25

Nightfall pisze:
4 lis 2017, 22:19
No wiem. Ale nie mam dostępu do innych badań. Nawet nie wiem, gdzie by szukać wyników typowo naukowych. Na uczelniach?
W google schoolar można zacząć ;) Czasem jest tak, że artykuł tam jest płatny, a po wpisaniu w zwykłych googlach można znaleźć też darmową wersję (nie jakąś piracką), po prostu umieszczoną na innej stronie. Są też bazy danych wykupione przez uczelnie, ale żeby z nich korzystać trzeba być studentem/absolwentem. I wersje papierowe w bibliotekach, ale ja raczej korzystałam z internetów.

https://scholar.google.pl/
Chodziło o ich subiektywne odczucia, to nie wiem, czy się da zbadać inaczej niż właśnie metodą samoopisową, która jest sama w sobie mocno niedoskonała.
Można by pokombinować i zapytać o to nie w porost, na przykład. Asem metodologii nie jestem :D
Bardzo polecam Sci-hub. Odnośnik:
https://sci-hub.cc
Wklejasz w polu identyfikator artykułu i powinno go udostępnić. Zwykle działa.
Chwała Aleksandrze Ełbakian za stworzenie tej strony i za całą stojącą za nią pracą hakerską. I to nie są przelewki, dziewczyna jest za to ścigana przez wielkie koncerny, którym przeszkadza, że odbiera im się niby należny zarobek. A ja trochę o tym poczytałam - o tym, że system publikacji naukowych jest skonstruowany tak, że zarabiają na nim właściwie WYŁĄCZNIE wydawcy (nawet badacze na tym nie zarabiają lub zarabiają bardzo mało, naukowcy są w tym systemie maszynkami do produkcji recenzji) - i bardzo poważną wypowiedź samej Ełbakian o tym, że tak wielkie, monopolistyczne i niezrównoważone zarobki wydawców pism naukowych są sprzeczne z międzynarodowymi konwencjami, które mówią o tym, że wiedza jest dobrem wspólnym.
Kolejny powód by uznać, że "niewidzialna ręka rynku" nie reguluje i nie może sama regulować wszystkiego.

Jeszcze ciekawostka bardziej na spokojnie: myślałam kiedyś, że naukowcy mają łatwy dostęp, że uczelnie im zapewniają i tylko dla amatorów niezwiązanych aktualnie z żadną uczelnią obowiązują horrendalne ceny... Otóż nie, nawet największych uczelni też już nie stać na prenumeraty pism naukowych i zaczynają mówić o konieczności reformy, apelować do własnych pracowników o publikowanie prac w pismach naukowych otwartego dostępu... Wśród naukowców powszechne swego czasu było wysyłanie wiadomości na forach typu "Czy mogie prosić artykuł?" (nie wiem, jak to ładnie przetłumaczyć, to było w żargonie pisane takim niby "kocim językiem") i czekanie, aż trafi się ktoś, kto ma do niego dostęp i podeśle. Można powiedzieć, że Aleksandra Ełbakian zautomatyzowała ten proces.

Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 154
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: króliczka » 26 gru 2017, 19:13

Mnie najbardzoiej dziwi że rodzice mówią zazwyczaj dzieciom iż seks polega jedynie na przytulaniu się ze sobą mężczyzny i kobiety, a pomijają element stanowiący często podstawę - kontakt narządów płciowych ze sobą, to że pewna część ciała mężczyzny zostaje włożona do części ciała-jej odpowiednika u kobiety, tak jakby zakładając że dla dziecka to będzie czymś niepojętym. Osobiście wydaje mi się że dla istoty która przebywa na świecie tak krótko, i nie zdążyła zatracić jeszcze naturalnego zadziwienia wszystkim dookoła to nie zrobiłby większego wrażenie niż fakt że jakaś maszyna skonstruowana przez człowieka jest w stanie unosić się w powietrzu, albo że jedzenie polega na wkładaniu czegoś do otworu znajdującego się na twarzy.
Kiedyś przeglądałam z ciekawości książeczki edukacyjne dla dzieci i większość nie za bardzo przypadła mi do gustu. Treść jednego z najgorszych tłumaczeń aktu płciowego jaki czytałam brzmiała mniej więcej tak: "kiedy mężczyzna lubi daną kobietę/poczuję do niej nagle sympatię jego penis powiększa się i podnosi" - nie rozumiem co ma sympatia do erekcji. Ja to widzę w ten sposób jakby autor/-ka wstydził/-a się napisać wprost że istnieje wśród wielu ludzkich uczuć coś takiego jak podniecenie/pożądanie i jakoś mnie to żenuje. Nie podoba mi się też że uprawianie seksu nazywa się w takich książeczkach "kochaniem się", łączenie tego z miłością, albo pisanie że dziecko bierze się z miłości (raz że dla małego człowieka to raczej jest zbyt niejasne pojęcie, dwa - wiele dzieci pochodzi z gwałtu, albo z tego że ojciec i matka byli pijani, a to przeciez nie ma nic wspólnego z żadną odmianą miłości), oraz używanie słów - tata i mama, zamiast mężczyzna i kobieta.

Awatar użytkownika
takasobie
ASter
Posty: 669
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: takasobie » 26 gru 2017, 19:45

Przypomniał mi się dowcip:
Przychodzi Jasio do taty i pyta się: "jak się robi dzieci". Tato odpowiada: "wkładasz najdluższą część swojego ciała tam, gdzie mamusia robi siusiu". Za jakiś czas przychodzi do taty siostra Jasia i mówi: "tato, jasio wkłada nogę do sedesu!".

Awatar użytkownika
Rheda
pASibrzuch
Posty: 220
Rejestracja: 18 kwie 2015, 23:32

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Rheda » 26 gru 2017, 21:08

króliczka pisze:
26 gru 2017, 19:13
tak jakby zakładając że dla dziecka to będzie czymś niepojętym.
To nie o to chodzi, że dziecko nie zrozumie, tylko o to, żeby go za wcześnie nie wprowadzać w arkana tej dorosłej sfery życia :P

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: AlaZala » 27 gru 2017, 10:31

króliczka pisze:
26 gru 2017, 19:13
Nie podoba mi się też że uprawianie seksu nazywa się w takich książeczkach "kochaniem się", łączenie tego z miłością, albo pisanie że dziecko bierze się z miłości (raz że dla małego człowieka to raczej jest zbyt niejasne pojęcie, dwa - wiele dzieci pochodzi z gwałtu, albo z tego że ojciec i matka byli pijani, a to przeciez nie ma nic wspólnego z żadną odmianą miłości), oraz używanie słów - tata i mama, zamiast mężczyzna i kobieta.
Ja też nie znoszę, kiedy uprawianie seksu nazywa się "kochaniem się" albo "spaniem ze sobą". Potem zaczyna się to mylić nie tylko dzieciom, ale nawet dorosłym. Takie nietrafione eufemizmy stają się potem źródłem przekonania, że seks jest dowodem miłości albo że kolega nie może spać z koleżanką w jednym łóżku, bo z tego powodu dziewczyna może zajść w ciążę. Całkowite bzdury... Dzieci (i dorosłych też!) powinno się uczyć jak najwcześniej, że seks nie ma nic wspólnego ani z kochaniem, ani ze spaniem!

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Viljar » 27 gru 2017, 11:31

Moim zdaniem seks POWINIEN być częścią kochania się, ale jestem staroświecki.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: AlaZala » 27 gru 2017, 12:00

Viljar pisze:
27 gru 2017, 11:31
Moim zdaniem seks POWINIEN być częścią kochania się, ale jestem staroświecki.
Nie ma podstaw biologicznych do takiego twierdzenia.
Analogicznie można powiedzieć, że deser powinien być częścią obiadu. Ale obowiązuje to tylko wtedy, jeśli ktoś tak lubi. Obiad bez deseru i deser bez obiadu są równie dobre. Ja preferuję zwłaszcza deser bez obiadu!

Awatar użytkownika
takasobie
ASter
Posty: 669
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: takasobie » 27 gru 2017, 12:44

Czasem dzieci są uczone na religii że grzech cudzołóstwa to spanie ludzi odmiennej płci w jednym łóżku lub nawet w pokoju i potem na pierwszej spowiedzi niektóre z nich spowiadają się z grzechu cudzołóstwa z tatą, mamą, bratem, siostrą.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Viljar » 27 gru 2017, 14:35

AlaZala pisze:
27 gru 2017, 12:00
Viljar pisze:
27 gru 2017, 11:31
Moim zdaniem seks POWINIEN być częścią kochania się, ale jestem staroświecki.
Nie ma podstaw biologicznych do takiego twierdzenia.
Analogicznie można powiedzieć, że deser powinien być częścią obiadu. Ale obowiązuje to tylko wtedy, jeśli ktoś tak lubi. Obiad bez deseru i deser bez obiadu są równie dobre. Ja preferuję zwłaszcza deser bez obiadu!
Stosując tę analogię, preferujesz seks bez miłości :)
Mnie chodziło raczej o to, że seks powinien występować tam, gdzie jest miłość, a nie z przypadkowymi osobami.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości