Edukacja seksualna dzieci :)

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
takasobie
ASter
Posty: 640
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: takasobie » 11 sty 2018, 22:16

W większości reklam różnych środków (płyny do płukania jamy ustnej, domestosy, prezerwatywy, podpaski, suplementy diety, kosmetyki) ich skuteczność jest podawana jako "do 100%", czyli od 0 do 100% lub "99,99%" albo 100% *" i pod spodem drobnym drukiem w jakich warunkach osiąga się to 100%, jak myślę jakieś specyficzne warunki w testach in vitro. Sądzę, że jest to zapis albo wymuszony prawem albo jako zabezpieczenie przed pozwami.

Awatar użytkownika
Setsu
ciAStoholik
Posty: 334
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Setsu » 11 sty 2018, 23:39

Nuśka pisze:
11 sty 2018, 21:45
Zarzuciłam Ci przy tym hipokryzję i dyskryminacje, bo po pierwsze piszesz "łączenie tego z wyznaniem to skrajny debilizm", a co z łączeniem z obrzydzeniem do człowieka pomimo popędu, czyli z aseksualizmem?
Nie wiem, ponieważ nigdzie tego nie napisałam. To znaczy pierwszą część i owszem, napisałam ale z drugą to nie za bardzo wiem o co chodzi.
Nuśka pisze:
11 sty 2018, 21:45
a po drugie dyskryminację katechetów, bo są to zwykli nauczyciele. W moim przypadku czasem bym chciała się dowiedzieć i zdać pytanie "a jak ma się do tego Kościół?" i poza tym są szkoły katolickie, gdzie ludzie posyłając tam dziecko wręcz sobie życzą, aby uczyły tam tylko osoby wierzące w tym księża czy zakonnice, choć akurat taki utopijny WDŻ jaki tu sobie wyimaginowywujemy zdecydowanie nie mógłby być prowadzony przez osobę duchowna, bo jakby zrobiła to dobrze od razu dostałaby naganę od przełożonych.
Ja się naprawdę gubię. Czy dyskryminuję katechetów? Tylko w kwestii nauczania o seksie w normalnej szkole, bo po raz kolejny zaznaczę, że nie uważam za dobry pomysł, aby robiła to osoba wierząca. Bo tak, zdarzają się naprawdę w porządku katecheci, sama znam dwóch, ale jeśli taka selekcja ma wyglądać na zasadzie "trafi się niezbyt normalny, to trafi, trudno" to ja dziękuję, bo z takimi również miałam do czynienia i lekcje religii wyglądały bardziej jak zlot prowadzony przez fanatyka. Natomiast no właśnie, są szkoły katolickie, przeciwko którym nie mam nic, ba, jestem nawet za, aby to właśnie tam katecheci uczyli w tej kwestii i była ogólna pogadanka o seksie przedstawiana z ich punktu widzenia. Chyba zdajesz sobie sprawę, jak wyglądają takie lekcje w klasie, gdzie jakaś część osób jest niewierząca? Dyskusja, próby udowodnienia swoich racji, czasami nawet nerwy brały górę (nigdy osobiście głosu nie zabierałam, ale świadkiem byłam). Naprawdę chciałam w czasach szkolnych dowiedzieć się więcej na temat innych religii, bo owszem, mogłam zrobić to samodzielnie, ale skoro już taką lekcję mieliśmy, to byłoby to rozsądniejsze niżeli gadanie co tydzień o tym samym, gdzie połowa klasy przesypiała, a drugiej nawet nie było.

Awatar użytkownika
BlueStar
mASełko
Posty: 140
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: BlueStar » 12 sty 2018, 00:44

I owszem, uważam, że WDŻ powinna uczyć osoba świecka, a nie wierząca, bo seksuologia jest odrębną nauką, a nie ideologią. Więc wolałabym, żeby uczyli fachowej wiedzy z zakresu biologii, funkcjonowania ciała i tego, co głosi stanowisko naukowe
Katechetka też miała biologię w szkole i myślę, że potrafiłaby powiedzieć,że dziecko powstało w Twoim organizmie z połączenia komórki jajowej i plemnika, a nie że to dar od Boga za bycie dobrym człowiekiem. Jeśli chodzi o funkcjonowanie organizmu to zarówno katecheta jak i ksiądz dali by sobie z tym radę, bo w tej kwestii nauka i religia się nie różnią (no chyba, że ktoś z nich wierzy że kobieta miesiączkuje bo zgrzeszyła :D)
Jednak jestem za tym by księża i katecheci nie uczyli WDŻ, bo niestety o ile budowę ciała i opis cyklu menstruacyjnego opiszą ci bez zarzutu to niestety przy antykoncepcji i aborcji jest już problem, bo zostanie Ci z góry narzucone rozwiązanie, podczas gdy (według mnie) masz prawo wybrać inaczej(tabletki zamiast kalendarzyka, aborcja zamiast wydawania na świat dziecka poczętego z gwałtu)

Odnośnie tego że księża nic nie wiedzą o seksie-zanim poczuli powołanie , mogli czuć chcicę :D


Nie pasuje mi wciskanie poglądów religijnych na lekcjach niezwiązanych z religią.
Popieram :)

Ja podobnie jak króliczka, uważam, że błona jest tylko niepotrzebnym dodatkowym stresem i cierpieniem dla kobiety. Też bym wolała, żeby jej nie było.
Miałam to szczęście, że przy pierwszym razie nic nie czułam.Psychicznie bo jestem asem i sex jest mi obojętny, a fizycznie bo błony nie miałam :D Prawdopodobnie sama pękła podczas intensywnych ćwiczeń gimnastyki.

Awatar użytkownika
Nightfall
pASztet
Posty: 993
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nightfall » 12 sty 2018, 21:02

Jeśli dwójka ludzi decyduje się na czystość aż do ślubu to nie widzę w tym nic złego, bo to ich wybór. Odnosiłam się do narzucania takiej zasady przez kościół, gdzie dwójka ludzi chciałaby spróbować ale są wierzący do tego stopnia, że tego nie zrobią, ponieważ wiedzą, że będzie to grzech.
Ok rozumiem ;) Cóż przynależność do danej religii i zgoda na zasady, to w sumie też ich wybór. Np. jest sporo osób wierzących, które właśnie wierzą, ale postępują tak jak sami uważają za słuszne i dobre. Ogólnie większość osób (wierzących, czy nie) uznaje, że seks z partnerem jest "ok" po półrocznej znajomości z partnerem - czyli tak rozsądnie, bo po takim czasie można tą drugą osobę trochę poznać.

Ale tak, takie mówienie może później u ludzi wywołać np. jakieś często nieadekwatne poczucie winy itd.

panna_x
alabAStrowy bożek
Posty: 1359
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: panna_x » 20 sty 2018, 18:26

Małe sprostowanie, być może zostałam źle zrozumiana przez Nuśkę. Mówiąc, że powinna uczyć osoba świecka, miałam na myśli osobę o świeckim czy też typowo naukowym podejściu, a nie katechetę, który księdzem nie jest, ale ma takie stanowisko jak ksiądz/kościół. Co do tego, że najmniej rozwodów mają pary, które rozpoczęły po ślubie, może wynika to z faktu, że dopiero po ślubie zaczynają przeważnie bardzo żarliwie wierzący ludzie, a jak wiadomo religia zakłada też nierozerwalność małżeństwa. Więc żyjąc zgodnie ze swoimi zasadami, dopełniają takiego obrazu.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Viljar » 20 sty 2018, 20:37

Dokładnie, brak rozwodu wcale nie musi oznaczać szczęśliwego i zgodnego związku. To może być historia cichych dni, braku kontaktu, a często także zdrad. Miałem okazję rozmawiać z osobą, która zupełnie serio wierzyła, że zdrada małżeńska to normalna rzecz, jeśli małżonkowie mają odmienny popęd seksualny (odpowiedziała twierdząco na pytanie, czy gdyby mąż ją zdradzał z takiego powodu, też by się nie skarżyła, tylko uznała jego racje), ale uważała, że mieszkanie ze sobą przed ślubem to samo zło. Nie jest w swoich poglądach odosobniona.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Viljar » 14 lut 2018, 15:44

Przepraszam, że post pod postem, ale nikt się nie udzielał, więc...

Właśnie przeczytałem sobie "Sztukę kochania" M. Wisłockiej (wreszcie!). Była tam mowa m.in. o edukacji seksualnej. Autorka zauważyła, że najwięcej problemów miały te jej pacjentki, u których w domu nie mówiło się o seksie albo zaczęło się mówić późno. Na podstawie tych obserwacji stwierdziła, że optymalny wiek, by rozpocząć edukację seksualną, to 12-13 lat - czyli tuż, tuż przed dojrzewaniem. Tylko wtedy możliwe ma być poznanie swojego ciała, brak wstydu rozumiany jako umiejętność rozmowy na tematy związane z życiem płciowym oraz przygotowanie na różne sytuacje, problemy itp. Zdaniem autorki, wiąże się z tym również odpowiedzialne rodzicielstwo.

Ja osobiście się z tym całkowicie zgadzam.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Bonnemort
ASiołek
Posty: 94
Rejestracja: 30 sty 2018, 21:10
Lokalizacja: Katowice

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Bonnemort » 15 lut 2018, 09:39

Też się z tym zgadzam, bo u mnie w domu na ten temat się nie rozmawiało. Czasem matka opowiadała tylko jakieś dziwne historie o kluczach i zamkach i że jak za dużo różnych kluczy się wkłada to zamek się wyrobi. Naprawdę edukacja seksualna na bardzo wysokim poziomie. Żeby było zabawnie teraz czasem mnie pyta czy w łóżku wszystko w porządku, zawsze się zastanawiam, czy nie opowiedzieć jej historii rodem z 50 twarzy greya, a później taktownie odpowiadam że tak wszystko ok. Nie chcę mieć kobieciny na sumieniu.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Jonathan Carroll

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Viljar » 15 lut 2018, 15:28

U mnie się też mówiło, że jak ołówek będzie się pakował w każdą temperówkę, to się zużyje. Ale w przeciwieństwie do zamków i ołówków, ludzkie genitalia nie ulegają zużyciu.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Bonnemort
ASiołek
Posty: 94
Rejestracja: 30 sty 2018, 21:10
Lokalizacja: Katowice

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Bonnemort » 19 lut 2018, 18:39

Może i nie, ale budowanie negatywnego nastawienia, może doprowadzić do aseksualizmu? To taka tylko teoria (moja), bo badań żadnych w tym temacie nie robiłem. Moim zdaniem zawsze jest przyczyna i skutek.
To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.
Jonathan Carroll

zewsząd i znikąd
mASełko
Posty: 146
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: zewsząd i znikąd » 20 lut 2018, 23:58

Viljar pisze:
15 lut 2018, 15:28
U mnie się też mówiło, że jak ołówek będzie się pakował w każdą temperówkę, to się zużyje.
Metafory oparte na porównaniu seksu do wsadzania przedmiotu w przedmiot budzą we mnie obrzydzenie. Kojarzą mi się choćby z niesławnym ks. Oko (fanatycznym, nawiedzonym homofobem) i jego teorią o "tłoku i rurze wydechowej" (tą "uroczą" metaforą ks. Oko określa seks analny).

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Viljar » 21 lut 2018, 08:52

Tej metafory użył jeszcze wcześniej - uwaga - Janusz Palikot, ten sam, który potem przyjął do swojej partii homoseksualistę (obecnie jednego z najwyżej ocenianych i najskuteczniejszych w Polsce prezydentów miast).

Generalnie jednak nie ma sensu używania takich porównań, bo nie zmieniają jednego - ludzkie ciało nie zużywa się w wyniku seksu, nie jest też niczym złym lubienie seksu, a im wcześniej się pozna, jak seksić sie bezpiecznie, tym lepiej. Niezależnie od płci.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
BlueStar
mASełko
Posty: 140
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: BlueStar » 23 lut 2018, 11:44

Viljar pisze:
21 lut 2018, 08:52

Generalnie jednak nie ma sensu używania takich porównań, bo nie zmieniają jednego - ludzkie ciało nie zużywa się w wyniku seksu, nie jest też niczym złym lubienie seksu, a im wcześniej się pozna, jak seksić sie bezpiecznie, tym lepiej. Niezależnie od płci.
Zużyć się nie zużyje, ale jakiegoś syfa złapać można i tak właśnie mi się kojarzą te porównania.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Viljar » 27 lut 2018, 09:04

https://kobieta.onet.pl/dziecko/men-zaa ... ej/j6hzbk3

Ręce opadają... A potem będą się dziwić, skąd tyle samotnych matek, "turystyki aborcyjnej" i noworodków po śmietnikach. A nasi sąsiedzi z zachodu i południa będą się śmiać, że Polska różni się od Iranu tylko panującą religią.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
marzesobie
ASiołek
Posty: 98
Rejestracja: 28 kwie 2017, 12:35

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: marzesobie » 27 lut 2018, 09:32

Na razie będą uczyć o moralnych aspektach antykoncepcji, by później ją całkowicie zakazać :)
W sumie już teraz u lekarzy ginekologów na nfz można nie dostać antykoncepcji, bo maja klauzule sumienia, a i na prezerwatywy podnieśli podatki... Także tacy młodzi ludzie nie mający zbyt wiele gotówki a mający już potrzeby seksualne, na pewno nie wybiorą wstrzemięźliwości tylko ryzyko. Nie chodzi tutaj tylko o niechciane ciąże ale i różne choroby. A i jeszcze coraz wiecej okien życia jest likwidowanych...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość