Edukacja seksualna dzieci :)

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
AlaZala
AS gaduła
Posty: 425
Rejestracja: 19 lis 2016, 17:06

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: AlaZala » 27 gru 2017, 19:56

Viljar pisze:
27 gru 2017, 14:35
Stosując tę analogię, preferujesz seks bez miłości :)
Tak właśnie można wywnioskować! Ale prawda jest odwrotna - preferują miłość (taką delikatną, bardziej zbliżoną do przyjaźni) bez seksu.

Ale nie uważam, że któraś opcja powinna być przekazywana jako preferowana w ramach edukacji seksualnej. Uważam, że powinno się uczyć, że są osoby, które łączą miłość z seksem, są osoby potrzebujące miłości bez seksu, są osoby potrzebujące seksu bez miłości i są też osoby posiadające innych partnerów romantycznych, a innych partnerów seksualnych. Żadna z tych grup osób nie jest lepsza ani gorsza od innych - różnią się one tylko swoimi potrzebami.

Powinno się jedynie wyraźnie ostrzegać, że osoba posiadająca wielu partnerów seksualnych pełni często funkcję wektora chorób wenerycznych.

panna_x
mASkotka
Posty: 1508
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: panna_x » 9 sty 2018, 10:14

Mnie z kolei podoba się określenie "kochać się", nawet jeśli to seks bez zobowiązań. Wolę tysiąc razy takie nazewnictwo, bo nie znoszę obecnie stosowanego, które jest wulgarne, agresywne typu " posuwać", "poruchać", "przelecieć", "rżnąć", 'dymać", "obciągać".
Teraz wyszedł pomysł, że Anja Rubik, ta modelka, ma robić program edukacyjny nt seksu. W kontrze zaraz wystąpiła Dominika Figurska, aktorka z M jak miłość, która propaguje ultrakatolickie stanowisko i która zrobiła wywiad z Małgorzatą Terlikowską nt temat. Terlikowska oczywiście stwierdziła, że o seksie wypowiadają się osoby, które nie mają dzieci i że nie uważa wiedzy o antykoncepcji za przydatną dla swoich dzieci. Figurska z kolei gdzieś wyprodukowała mądrość, że w ciążę się nie zajdzie, jeśli odda się mocz po stosunku, bo sperma się upłynnia w ciele kobiety po 30 minutach. Ręce mi opadają, jak widzę tych ekspertów- Figurską, Terlikowskich, Rubik. Zamiast rzetelnych edukatorów, osób z wykształceniem w zakresie, to celebryci, którzy plotą trzy po trzy.

Awatar użytkownika
Nuśka
mASełko
Posty: 120
Rejestracja: 8 sty 2018, 18:09

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nuśka » 10 sty 2018, 03:48

Antykoncepcja, bezpieczny seks to nie jest temat do podstawówki (gimnazjum powali nie ma chyba) tylko dopiero do liceum i zamiast mówić o tym, jak nie zajść w ciążę powinno się w ogóle odradzać seksu w tym wieku, mówiąc o konsekwencjach, jakie ma to na psychikę człowieka i masturbacji w sumie też, bo może ona uzależnić jak gry komputerowe i zaczyna się woleć siebie niż kontakt z drugim człowiekiem. Zamiast tego powinno się poruszać tematy o budowie ciała, reakcjach organizmu o złych skutkach pornografii, chorobach o tym, co jest norma a co nie, zagrożeniach z internetu (pedofile, gwałciciele itp.)
Jakbym jeszcze chodziłam do szkoły, to z chęcią posłuchałabym o menopauzie, o tym, że w pewnym wieku już się nie chce, a mężczyźni nie mogą, o tym, że petting wcale nie jest bezpieczny, skąd biorą się odchylenia seksualne (nie chodzi mi o fetysze), jak obronić się przed gwałtem i wiele innych, tak jak już ktoś napisał o porodzie, całej ciąży i w ogóle wychowywaniu dzieci (wiedzieliście, że zdrowemu dziecku to już w brzuszku mamy staje?) i innych ciekawych i przydatnych rzeczach.
W ogóle miło wspominam swój licealny WDŻ. Był bardziej psychologiczny, poprzez różne "eksperymenty" i pokazywał różnice w postrzeganiu świata przez dziewczyny a chłopaków. Integrował nas ponadto. Uczyła katechetka, a w podstawówce nauczyciel historii i tam nie było fajnie.
Pewnie byliście w większości w gimnazjum. Uważacie, że z tymi ludźmi da się rozmawiać? Że po prostu wystarczy postawić tam kogoś niewierzącego za nauczyciela? Moje zdanie jest takie, że w szkole się uczy, a WDŻ to w domu rodzinnym, religia w salkach przykościelnych, albo w szkołach, ale nie w planie lekcji i bez jakiejś tam podstawy programowej, a wf na podwórku. W każdej szkole jest psycholog i uważam, że to on powinien mieć jakieś godzinki z dziećmi w związku z antykoncepcją i dojrzewaniem.
Nie wiem, czy zauważyliście, ale parę lat temu w telewizji był big brother i sceny z tego programu były jawnie krytykowane przez społeczeństwo, a dziś w biały dzień mogę sobie pooglądać na podstawowych kanałach programy typu zdrady i inne gdzie seks lekko wyblurowany idzie w całej okazałości. Pogwałcono moje oczy. Wyrosną nam dzieci strasznie spaczone seksualnie.
Albo widzieliście, jak ob się reklamuje? że tampony są ok dla dziewic? Większej głupoty nie widziałam. To, że jedną błonę dopiero dziecko przebije, nie znaczy, że innej nie wystarczy tampon, a w jeszcze inną dziewicę to nawet nie wejdzie. Albo durex, że prezerwatywa Cię przed wszystkim uchroni.
Jakbym miała 6 lat, nie chciałabym, aby na siłę wciskano mi seks do głowy, a poza tym dzieci mają to do siebie, że pytają, a jak nikt z was nigdy nie zadał pytania, skąd się biorą dzieci, to musiał być dziwnym dzieckiem. Z jednej strony mówicie, że trzeba uczyć w szkole, skąd się biorą dzieci, a z drugiej wiecie, ile dzieci w podstawówce wierzy w św. Mikołaja co daje prezenty, a tego problemu nikt nie chce rozwiązywać?
To w większości tyle, co mam do powiedzenia na temat edukacji seksualnej, ale też przeczytałam sobie temat od początku i aż razi, jak mniejszość w większości potrafi szkalować większość i nie planuję milczeć i się do tego odniosę, choć to stare posty. Nie będę cytować, kto będzie chciał znajdzie, temat nie jest długi w przeciwieństwie do mojego postu xd.
@Silencio twoja Pani katechetka ma rację, chyba że znasz antykoncepty, które nie mają wpływu na układ krążenia. Brałam różne i każde miały w szczególności starsze typy, a już na pewno w 100% mają działanie hormonalne. Paręnaście miesięcy uniesień, a potem lata w bólu z żylakami. Kilka lat temu dziewczyna zmarła we Francji bodajże od sindi lub diane. I o tym się powinno mówić, a ty jesteś uprzedzony, że kłamstwo, bo mówi o tym katechetka. Choć akurat o ciąży się nie wypowiem, bo nie jestem lekarzem, ale obstawiam przeciwną tezę. Nietolerancja i ciemnota aż krzyczy, wygoogluj lepiej skutki uboczny antykoncepcji hormonalnej, a potem obrażaj swoją panią katechetkę i kościół.
@Layla Znacie historie Onana? Zapewne rozumiecie, że Bóg się zdenerwował nie dlatego, że sperma skończyła na brzuchu czy ziemi tylko dlatego, że sobie chłop bezkarnie używał, nie chcąc dać jej potomka. Najnormalniej gwałcił i poniżał, chcąc by żyła w biedzie. Idąc twoim tokiem rozumowania seks w ciąży to grzech, a stosunków winno być tyle ile masz dzieci, a po zmazie nocnej, zamiast prać bieliznę, powinno się biec czym prędzej do konfesjonału, a jak jest się bezpłodną, to stosunek jest wykluczony. Tu chodzi o szacunek do drugiej osoby i otwarcie się na potrzebę potomstwa, wychowania dzieci.
Połowa moich znajomych jest małżonkami od dłuższego czy krótszego czasu, a mam 23 lata, niektórzy zaraz po maturze, przed 20, sporo teraz, czyli 3 lata po gimnazjum i co jest żenującego w mówieniu o małżeństwie. LOL
Zastanówcie się co mówicie. Wasza wiedza faktycznie pokazuje, że brakuje tej edukacji seksualnej. Brakuje też edukacji tolerancji, bo właśnie jakby, zamiast zakonnicy postawić tam kogoś innego, to łykalibyście wszystko jak pelikan, ale coś mi się obiło o uszy, że jest, że wprowadzono w podstawówce, ale w sensie orientacji płciowej (jest późno, dopytam się jutro mamy — uczy w 1-3 to wie xd).
@ dimgraf moim ulubionym cytatem z biblii jest, że jeżeli mężczyzna uwiódł kobietę i współżył z nią winien się z nią ożenić czy jakoś tak :D A kościół to nie tylko biblia, a i tradycja. Grzech to moralność i u nas chodzenie z gołym cycem będzie jawnym zgorszeniem, ale w Afryce już nie. Świat się zmienia. Zawsze się zmieniał. Inaczej byłby jeden testament, a nie stary i nowy.
@ Setsu Co druga osoba na tym forum jest tak nietolerancyjna i uprzedzona, że to aż boli. Dekalog chyba znasz i wiesz, że pierwszym przykazaniem nie jest, nie będziesz uprawiać seksu przedmałżeńskiego. Głosisz herezje. Nadmienię, że jestem dzieckiem katechety i jakoś umiał mnie zrobić więc ma raczej większe pojęcie na te tematy od większości osób na tym forum. Nie rozumiem też twojego stwierdzenia "grzech ostateczny". Spora część ludzi jest wierzących i odmawia seksu ze względu na wiarę. Po takiej edukacji seksualnej, o jakiej mówisz, ciągle by pewnie słyszeli "ale jak to nie chcesz", "co jest z tobą nie tak", "nie bądź śmieszna/śmieszny". Ale sytuacja się zmienia, bo jakby ta osoba powiedziała "jestem asem" to na tych lekcjach uczyliby, aby uszanować brak popędu lub niechęć drugiej osoby do seksu, ale religia pff bzdura. I nie urażają mnie słowa pełne hipokryzji. Poza tym zakaz to mocne słowo, bo czym oni się różnią? Też kończą studia.
@panno_x spoko link, ale można też znaleźć inne, mówiące zupełnie co innego, tak jak piszą na początkach tego wątku. Ja wiem tyle, że seks podczas okresu to raczej grzech i to mam napisane w biblii i to wiem, a całej reszty nie umiem udowodnić, a takie linki są mało warte, bo nie przekazują żadnej oficjalnej wiedzy. Faktycznie piszą tam farmazony, ale jakbym miała męża, to bym chciała, aby mi dawał, gdy mam ochotę i ja też bym się dla niego starała. Na tym polega życie. Tak samo, jak z dziećmi. A nie tylko ja, ja i ja, a potem mama Ci powie, że gdyby nie Ty to już dawno milionerką by była i leżała ze świetną figurą na plaży. Uczucia wyższe wiążą się z wyrzeczeniami.
@AlaZala Dzieciom mówi się, że biorą się z miłości, bo tak być powinno i w młodym wieku nie wspomina się o tym, że ludzie się gwałcą lub zachowują jak zwierzęta. Mam mu mówić, że to tak jak piesek z suczką sąsiadów, za parę tygodni pójdziemy tam i będą małe pieski. Sam by doszedł do takiego wniosku, a uważam, że warto mu wpoić, że powinno temu towarzyszyć uczucie.
@takasobie też się z tym spotkałam. Niebyła to mają lekcja, ale mieli ubaw i mocne argumenty.
@JudytaDragon No i dobrze, że pokazywała, po takich widokach zaczyna się uważać, to tak jak z tymi obrazkami na papierosach. Żyjemy w świecie wyidealizowanym, że właśnie nawet genitalia się teraz poprawia, pudruje, przycina, idealnie formuje, bo się nie podobają.
Generalnie płaczecie, że rodzice każą chodzić na religie, ale jak już tam idziecie, to słyszycie tylko to, co chcecie usłyszeć. Jak większość z was przewinęłam się przez wielu katechetów i było różnie, tak samo, jak z polonistkami, dla jednych jest tylko klucz i podstawa programowa dla innych jest rozmowa i dyskusja. Waszym zdaniem tak było źle, bo księża to prowadzili, a od kiedy WDŻ był lub jest obowiązkowy? Bo posty są z moich również licealnych czasów i ja nie musiałam chodzić na WDŻ. Był kiedyś taki eksperyment, że ludzie mieli wysłuchać wykładu z postawą zamkniętą (skrzyżowane ręce) i otwartą z pogodnym nastawieniem (ręce luźno). Ci pierwsi prawie nic nie zapamiętali, a chodziło przede wszystkim tylko o pozycję. Przeczytajcie się i zastanówcie nad swoją postawą w szczególności nad tym, na jakim forum to piszecie.
I wiecie co, całe życie zastanawiam się, że skoro to Bóg mnie stworzył to, po co mi łechtaczka. Mógł ją "schować" do środka. Całe ciało mam wrażliwe. Jedzenie też jest źródłem przyjemności. Odmawianie sobie przyjemności jest cnotą, fakt, ale nikt Ci nie powie, że jedzenie nutelli to grzech, ale obżeranie już tak i z seksem jest tak samo, tylko ludzie się oburzają jeszcze zanim się usta otworzy, a potem powtarzają takie farmazony jak na tym forum. Religijnie rzecz biorąc, właściwie stanem idealnym jest adopcja dzieci i zero seksu, trochę tak jak w Św. Rodzinie.
PS. Oglądałam kiedyś anime, które problem dojrzewania rozwiązywało w utopijny sposób, łącząc dzieci w szkołach w pary homoseksualne. Nie zdziwię się, jeśli doczekam tego w realu.
PS2. Są tu moderatorzy? Ten wątek odbiegł od tematu już na drugiej stronie.
@Nightfall "podwójne standardy", taa

Awatar użytkownika
takasobie
bASałyk
Posty: 703
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: takasobie » 10 sty 2018, 06:19

Odniosę się tylko, co mnie jakoś bardziej dotyczy.
Nuśka pisze:
10 sty 2018, 03:48
Albo widzieliście, jak ob się reklamuje? że tampony są ok dla dziewic? Większej głupoty nie widziałam. To, że jedną błonę dopiero dziecko przebije, nie znaczy, że innej nie wystarczy tampon, a w jeszcze inną dziewicę to nawet nie wejdzie.
Jakie masz zarzuty wobec tamponów? Że przebiją błonę dziewiczą, nawet rozmiar mini? Błony dziewicze mają różne kształty i czasem się same przebijają podczas codziennych czynności. Czy jesteś również przeciwna usg endowaginalnemu wykonywanemu dziewicom i wziernikowaniu pochwy dziewicom, a badanie paplacyjne i usg wykonywać im przez odbyt?

Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 170
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: króliczka » 10 sty 2018, 12:32

Nuśka pisze:
10 sty 2018, 03:48
Antykoncepcja, bezpieczny seks to nie jest temat do podstawówki (gimnazjum powali nie ma chyba) tylko dopiero do liceum i zamiast mówić o tym, jak nie zajść w ciążę powinno się w ogóle odradzać seksu w tym wieku, mówiąc o konsekwencjach, jakie ma to na psychikę człowieka i masturbacji w sumie też, bo może ona uzależnić jak gry komputerowe i zaczyna się woleć siebie niż kontakt z drugim człowiekiem. Zamiast tego powinno się poruszać tematy o budowie ciała, reakcjach organizmu o złych skutkach pornografii, chorobach o tym, co jest norma a co nie, zagrożeniach z internetu (pedofile, gwałciciele itp.)
Na takiej zasadzie jak masturbacja to uzależnić może również gra w klasy a nie widziałam żeby ktoś przed nią ostrzegał. To co widać na filmach pornograficznych tak naprawdę nie odbiega w ogóle od tego co dawniej oglądały dzieci wiejskie codziennie w wakacje przebywając ze zwierzętami.
Nuśka pisze:
10 sty 2018, 03:48
Nie wiem, czy zauważyliście, ale parę lat temu w telewizji był big brother i sceny z tego programu były jawnie krytykowane przez społeczeństwo, a dziś w biały dzień mogę sobie pooglądać na podstawowych kanałach programy typu zdrady i inne gdzie seks lekko wyblurowany idzie w całej okazałości. Pogwałcono moje oczy. Wyrosną nam dzieci strasznie spaczone seksualnie.
No tak, bo oglądanie jak pijany ojciec gwałci schorowaną mamę (jak to bywało często w dawnych czasach, bo przecież "obowiązek małżeński") nie wypaczało...
Nuśka pisze:
10 sty 2018, 03:48
Z jednej strony mówicie, że trzeba uczyć w szkole, skąd się biorą dzieci, a z drugiej wiecie, ile dzieci w podstawówce wierzy w św. Mikołaja co daje prezenty, a tego problemu nikt nie chce rozwiązywać?
Tych dwóch rzeczy absolutnie nie da się ze sobą porównać, bo wiara w św. Mikołaja nie ma w ogóle potencjału do wywoływania tragedii (choć uważam że nie powinno się wymyślać tych historyjek).
Nuśka pisze:
10 sty 2018, 03:48
@ dimgraf moim ulubionym cytatem z biblii jest, że jeżeli mężczyzna uwiódł kobietę i współżył z nią winien się z nią ożenić czy jakoś tak :D
Ale to nie byłoby dobre w wielu przypadkach dla tej kobiety.
Nuśka pisze:
10 sty 2018, 03:48
Faktycznie piszą tam farmazony, ale jakbym miała męża, to bym chciała, aby mi dawał, gdy mam ochotę i ja też bym się dla niego starała. Na tym polega życie. Tak samo, jak z dziećmi. A nie tylko ja, ja i ja, a potem mama Ci powie, że gdyby nie Ty to już dawno milionerką by była i leżała ze świetną figurą na plaży. Uczucia wyższe wiążą się z wyrzeczeniami.
Dla mnie to przerażające że ktoś miałby uprawiać ze mną seks tylko dlatego że ja bym chciała. Nie wiem jak będąc wrażliwą osobą można czuć się komfortowo z faktem że druga osoba się przymusza (takie rzeczy rodzą w wielu przypadkach wstręt do siebie i pozostawiają trwałą ranę).
Osobiście bardzo razi mnie że w katolicyzmie akceptowane są gwałty malżeńskie.

takasobie pisze:
10 sty 2018, 06:19
Odniosę się tylko, co mnie jakoś bardziej dotyczy.
Nuśka pisze:
10 sty 2018, 03:48
Albo widzieliście, jak ob się reklamuje? że tampony są ok dla dziewic? Większej głupoty nie widziałam. To, że jedną błonę dopiero dziecko przebije, nie znaczy, że innej nie wystarczy tampon, a w jeszcze inną dziewicę to nawet nie wejdzie.
Jakie masz zarzuty wobec tamponów? Że przebiją błonę dziewiczą, nawet rozmiar mini? Błony dziewicze mają różne kształty i czasem się same przebijają podczas codziennych czynności. Czy jesteś również przeciwna usg endowaginalnemu wykonywanemu dziewicom i wziernikowaniu pochwy dziewicom, a badanie paplacyjne i usg wykonywać im przez odbyt?
Ja tam bym wolała żeby tampon przebił mi błonę dziewiczą, miałabym większy komfort gdy doszłoby do pierwszego razu (mniej lęku). Najlepiej moim zdaniem żeby czegoś takiego jak błon w ogóle nie było, nie tylko ze względu na brak bólu, ale też to wkurzajace ocenianie kobiet na tej podstawie czyli np. straciła dziewictwo zbyt wcześnie = "dziwka'/"puszczalska", straciła zbyt późno = "nienormalna"/"musi mieć problem z psychiką", i inne bzdety).

Awatar użytkownika
Nuśka
mASełko
Posty: 120
Rejestracja: 8 sty 2018, 18:09

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nuśka » 10 sty 2018, 19:40

króliczka pisze:
10 sty 2018, 12:32
Na takiej zasadzie jak masturbacja to uzależnić może również gra w klasy a nie widziałam żeby ktoś przed nią ostrzegał. To co widać na filmach pornograficznych tak naprawdę nie odbiega w ogóle od tego co dawniej oglądały dzieci wiejskie codziennie w wakacje przebywając ze zwierzętami.
Podaj link do strony, telefon do psychologa który zajmuję się uzależnieniami od gry w klasy i do tego porno ze zwierzętami też, albo kontakt do tych już dorosłych dzieci co to oglądały w wakacje? Nie wiem czy to okres godowy, że akurat wakacje?
Cytat z pierwszej lepszej strony pisze:Wpływ masturbacji na potencję to ciężkie do wyleczenia zaburzenie. Osoba uzależniona od masturbacji nie może powstrzymać się od działań mających jej przynieść zaspokojenie seksualne. Masturbacja osłabia motywację do szukania rozwoju i zadowolenia w innych dziedzinach życia, sprzyja zamknięciu w sobie, izolacji od ludzi i samotności. Jest powodem problemów w relacjach z partnerem.
Podejrzewam, że mało wiesz o uzależnieniach i po prostu się bulwersujesz, bo sama się masturbujesz i być może masz niektóre z wyżej wymienionych objawów. Gdyby nie było takich problemów to seksuologowie nie mieliby pracy. Od piwa i od słodyczy też się można uzależnić. Podejrzewam, że od wszystkiego co pobudza ośrodek przyjemności w mózgu, a podałam przykład gier komputerowych dlatego, że dają podobne objawy.
króliczka pisze:
10 sty 2018, 12:32
No tak, bo oglądanie jak pijany ojciec gwałci schorowaną mamę (jak to bywało często w dawnych czasach, bo przecież "obowiązek małżeński") nie wypaczało...
Duża część społeczeństwa ma telewizor w domu, a mniejsza gwałciciela. Uważam, że możliwość oglądania seksu w biały dzień od najmłodszych lat wpływa na rozwój seksualny. Telewizja jest środkiem masowego przekazu dlatego uważam, że coraz większa ilość ludzi będzie mieć odchyły seksualne, a Ty nie wiem co uważasz, bo nie bardzo rozumiem, że oglądanie zdrad(złe zachowanie seksualne), nie ma wpływu na ludzką psychikę, a tylko gwałt w małżeństwie?
króliczka pisze:
10 sty 2018, 12:32
Tych dwóch rzeczy absolutnie nie da się ze sobą porównać, bo wiara w św. Mikołaja nie ma w ogóle potencjału do wywoływania tragedii (choć uważam że nie powinno się wymyślać tych historyjek).
A jaka tragedia stała się w jakiejś podstawówce. Chodzi Ci o to, że chłopak zajrzał pod spódnicę koleżanki, czy o co? Rozumiesz, że piszę o 6-latkach?
króliczka pisze:
10 sty 2018, 12:32
Ale to nie byłoby dobre w wielu przypadkach dla tej kobiety.
Konkretnie w jakich? Cytat przestrzega przed tym, że nie można się bawić uczuciami drugiej osoby dla własnej korzyści ani żyć na tak zwaną kocią łapę. Mówi o winie mężczyzny i o sposobie jej odpuszczenia. Nie nakazuje kobiecie wychodzić za mąż, tylko zwala winę na faceta, dlatego go lubię. Do dziś to w inicjatywie faceta są oświadczyny.
króliczka pisze:
10 sty 2018, 12:32
Dla mnie to przerażające że ktoś miałby uprawiać ze mną seks tylko dlatego że ja bym chciała. Nie wiem jak będąc wrażliwą osobą można czuć się komfortowo z faktem że druga osoba się przymusza (takie rzeczy rodzą w wielu przypadkach wstręt do siebie i pozostawiają trwałą ranę).
Osobiście bardzo razi mnie że w katolicyzmie akceptowane są gwałty malżeńskie.
A męża byś miała tylko dlatego, że Ty byś chciała? I nie piszę o przymuszaniu. Czy ja piszę, że chce gwałcić męża? Naprawdę tak to odczytujesz czy tak Ci wygodnie? Ktoś zawsze inicjuję zbliżenie i wychodząc za mąż ślubujesz uczciwość małżeńską. Wytłumacz się, podaj OFICJALNE źródło. Mnie osobiście bardzo razi jak powtarzasz jakieś bzdury zasłyszane na oazowej stronce internetowej, którą każdy może założyć. Słowa księży są subiektywnym ich zdaniem, a nie nakazem kościoła, aczkolwiek powinno się liczyć z tym że mają oni większą wiedzę niż przeciętny człowiek.
takasobie pisze:
10 sty 2018, 06:19
Jakie masz zarzuty wobec tamponów? Że przebiją błonę dziewiczą, nawet rozmiar mini? Błony dziewicze mają różne kształty i czasem się same przebijają podczas codziennych czynności. Czy jesteś również przeciwna usg endowaginalnemu wykonywanemu dziewicom i wziernikowaniu pochwy dziewicom, a badanie paplacyjne i usg wykonywać im przez odbyt?
Czytaj ze zrozumieniem, pisze, że reklamy wciskają głupoty, a nie, że tampony to zło. Kwestie takie o których piszesz USG itp. to kwestia indywidualna kobiety. Jak jej zależy na dowodach w postaci krwi, która u większości i tak nie występuję to jej sprawa.
króliczka pisze:
10 sty 2018, 12:32
to wkurzajace ocenianie kobiet na tej podstawie czyli np. straciła dziewictwo zbyt wcześnie = "dziwka'/"puszczalska", straciła zbyt późno = "nienormalna"/"musi mieć problem z psychiką", i inne bzdety).
Dopóki dziewczyna się nie przyzna czy jest dziewicą czy nie to jest to ciężkie do stwierdzenia nawet dla ginekologa.

Z ciekawości, skąd się dowiedzieliście skąd się biorą dzieci i w jakim wieku?

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2563
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Viljar » 10 sty 2018, 20:31

Ja się dowiedziałem w wieku ok. 6-7 lat, przeglądając książkę "Od poczęcia do narodzin", amerykańskich autorów. Matce pozostało tylko westchnąć i odpowiadać, jak pytałem o rzeczy, których nie rozumiałem. Osobiście jestem zwolennikiem rozwiązania niemieckiego - tam informacje o rozrodczości przekazuje się już w podstawówce, a potem konsekwentnie tę wiedzę rozwija. Brak edukacji seksualnej w naszych szkołach uważam wręcz za tragedię, której skutkiem jest "turystyka aborcyjna" i fakt uznawania aborcji za formę antykoncepcji.

Za to twórców podręczników "wychowania do życia w rodzinie" powinno się oskórować. Albo za karę kazać im żyć według propagowanych przez nich zasad.
"Wpływ masturbacji na potencję to ciężkie do wyleczenia zaburzenie. Osoba uzależniona od masturbacji nie może powstrzymać się od działań mających jej przynieść zaspokojenie seksualne. Masturbacja osłabia motywację do szukania rozwoju i zadowolenia w innych dziedzinach życia, sprzyja zamknięciu w sobie, izolacji od ludzi i samotności. Jest powodem problemów w relacjach z partnerem". Cytat z pierwszej lepszej strony
A co to za strona, ciekawość? Opiera się na jakichś wiarygodnych źródłach?
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Nuśka
mASełko
Posty: 120
Rejestracja: 8 sty 2018, 18:09

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nuśka » 10 sty 2018, 20:47

Nie, miało to tylko pokazać, że nie tylko ja widzę taki problem, że nie jest to mój wymysł. Jak skopiujesz cały tekst to wyjdzie Ci ten artykuł. Skopiowałam go z pierwszej lepszej strony po wpisaniu kompulsywna masturbacja. Raczej nie znajdziesz tam dowodów naukowych. Można poszukać głębiej jeśli masz ochotę.

Awatar użytkownika
BlueStar
mASełko
Posty: 140
Rejestracja: 25 gru 2017, 23:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: BlueStar » 10 sty 2018, 21:29

Nuśka pisze:zamiast mówić o tym, jak nie zajść w ciążę powinno się w ogóle odradzać seksu w tym wieku
Można odradzać seksu, ale ludziom odradza się wielu rzeczy,a i tak robią co chcą. Myślę, że skoro i tak nastolatki będą uprawiać seks to chociaż niech wiedzą jak to robić bezpiecznie.
Antykoncepcja, bezpieczny seks to nie jest temat do podstawówki (gimnazjum powali nie ma chyba) tylko dopiero do liceum
Skoro tyle dziewczyn w gimnazjum zachodzi w ciążę to chyba trzeba ich o konsekwencjach współżycia i antykoncepcji powiadomić wcześniej niż dopiero w liceum :) Ale zgodzę się , że dzieci które dopiero co do szkoły poszły mogą być na to za młode.
Moje zdanie jest takie, że w szkole się uczy, a WDŻ to w domu rodzinnym


Nie każdy wie jak rozmawiać z dzieckiem o takich sprawach, a niektóre dzieci wstydzą się o tym rozmawiać z rodzicami. Kolejna kwestia, że nie każdy rodzic jest psychologiem lub ginekologiem i jak dziecko znienacka zada pytanie to niektórzy panikują i zamiast sprawdzić informacje to mówią co im się wydaje (nawet gdy nie jest to prawdą), bo tak ich uczono (lub im wmawiano).
Z ciekawości, skąd się dowiedzieliście skąd się biorą dzieci i w jakim wieku?
Już w podstawówce wiedziałam skąd się biorą dzieci, ale nie pamiętam żadnej rozmowy z rodzicami czy jakiegoś konkretnego przełomowego momentu. Podejrzewam, że to była telewizja+dedukcja :D

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1056
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nightfall » 10 sty 2018, 21:35

PS2. Są tu moderatorzy? Ten wątek odbiegł od tematu już na drugiej stronie.
Niby są ale bardzo rzadko się pokazują :)

Niuśka, na forum nie działa oznaczanie małpką "@" jeśli chcesz kogoś oznaczyć najlepiej jest zacytować post tej osoby - wtedy ona dostanie o tym powiadomienie :)
Albo widzieliście, jak ob się reklamuje? że tampony są ok dla dziewic? Większej głupoty nie widziałam.
Ale czemu nie? właśnie są też. Można zacząć używanie od mniejszych rozmiarów i z czasem przejść do większych, zależnie jakie kto ma potrzeby. Tampony to super wygodna sprawa.
No tak, bo oglądanie jak pijany ojciec gwałci schorowaną mamę (jak to bywało często w dawnych czasach, bo przecież "obowiązek małżeński") nie wypaczało...
A ja nie rozumiem czemu sporo osób próbuje robić zwyroli z ludzi, którzy żyli wcale nie tak dawno temu,a rodziny przedstawia się jako dysfunkcyjne. Owszem kobiety były bardziej uległe, mniej się umiały bronić przed takimi sytuacjami, ale kurde bez przesady. Takie okropne sytuacje miały miejsce w przeszłości i obecnie.
Zgadzam, się że łatwa dostępność pornografii na pewno wpłynie na rozwój seksualny obecnej młodzieży. A jak wpłynie to trzeba przebadać.

Awatar użytkownika
Nuśka
mASełko
Posty: 120
Rejestracja: 8 sty 2018, 18:09

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nuśka » 10 sty 2018, 22:01

BlueStar pisze:
10 sty 2018, 21:29
Nie każdy wie jak rozmawiać z dzieckiem o takich sprawach, a niektóre dzieci wstydzą się o tym rozmawiać z rodzicami. Kolejna kwestia, że nie każdy rodzic jest psychologiem lub ginekologiem i jak dziecko znienacka zada pytanie to niektórzy panikują i zamiast sprawdzić informacje to mówią co im się wydaje (nawet gdy nie jest to prawdą), bo tak ich uczono (lub im wmawiano).
Ale WDŻ to nie tylko te sprawy o których mówisz, dlatego napisałam, że powinny być jakieś godzinki z psychologiem, a nie na zasadzie cotygodniowych zajęć i większość rzeczy powinni tłumaczyć rodzice, bo po pierwsze zbliża to rodzinę do siebie, a po drugie rodzice lepiej wiedzą na jakim etapie życia seksualnego jest dziecko, czy jest tam jakiś Piotrek czy Roksana xd W przypadku kobiety ważna jest też pierwsza wizyta u ginekologa i on wiele tłumaczy.
Nightfall pisze:
10 sty 2018, 21:35
Ale czemu nie? właśnie są też. Można zacząć używanie od mniejszych rozmiarów i z czasem przejść do większych, zależnie jakie kto ma potrzeby. Tampony to super wygodna sprawa.
Może jakbym dopisała wszystkich nie byłoby nieporozumienia. Po prostu błony się różnią rozciągliwością i budową i będąc bardziej zarośniętą można sobie ją uszkodzić, co zapewne może być przyczyną dyskomfortu czy nawet bólu w końcu nastąpiłoby uszkodzenie ciała, a po wizycie u ginekologa on mógłby rozwiać wszelakie wątpliwości na ten temat i w razie dużych problemów zaproponować rozcięcie tej błony. Nie jestem lekarzem, biologiem czy innym takim, ale wiem, że są przecież nawet takie skrajne przypadki, że krew menstruacyjna nie ma ujścia przez błonę.

Awatar użytkownika
takasobie
bASałyk
Posty: 703
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: takasobie » 10 sty 2018, 22:33

Nuśka pisze:
10 sty 2018, 22:01
Może jakbym dopisała wszystkich nie byłoby nieporozumienia. po prostu błony się różnią rozciągliwością i budową i będąc bardziej zarośniętą można sobie ją uszkodzić, co zapewne może być przyczyną dyskomfortu czy nawet bólu w końcu nastąpiłoby uszkodzenie ciała, a po wizycie u ginekologa on mógłby rozwiać wszelakie wątpliwości na ten temat i w razie dużych problemów zaproponować rozcięcie tej błony. Nie jestem lekarzem, biologiem czy innym takim, ale wiem, że są przecież takie skrajne przypadki, że krew menstruacyjna nie ma ujścia przez błonę.
W przypadku zarośniętej błony dziewiczej z nieusuniętej krwi może powstać krwiak czy inna narośl. Wtedy raczej boli brzuch i jest stan zapalny i robi się zabieg udrożniający ujście i usuwający krwiak. Groźny jest też niewymieniany odpowiednio często lub zalegający tampon. Wątpię, że tampon jest w stanie uszkodzić ciało, w końcu tampony kolców nie maja i są obłe, a źle założony powoduje dyskomfort/ból, myślę, że mogą też otarcia, ale przy parciu można go wypchnąć i mozna go wyjąć, jeśli się nim "porusza". O wiele groźniejsze są inne rzeczy nieprzeznaczone do pochwy wkładane do pochwy.

Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 170
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: króliczka » 10 sty 2018, 23:14

Nuśka pisze:
10 sty 2018, 19:40
Podaj link do strony, telefon do psychologa który zajmuję się uzależnieniami od gry w klasy i do tego porno ze zwierzętami też, albo kontakt do tych już dorosłych dzieci co to oglądały w wakacje? Nie wiem czy to okres godowy, że akurat wakacje?
Nie chodziło mi o porno ze zwierzętami. W "dawniejszych" czasach (ale teraz właściwie też) wiejskie dzieci spędzały/-ją dużą część czasu wakacyjnego ze zwierzętami typu krowy, kozy, koty, kury itd. więc sceny surowego, niczym nie złagodzonego seksu nie były/nie są dla nich niczym wyjątkowym (sama dzieciństwo spędziłam w takim miejscu, i pamiętam że akt seksualny istot innego gatunku był jednym z najczęstszych widoków z jakimi się wtedy spotykałam wychodząc na zewnątrz). To w jaki sposób robią to zwierzęta nie różni się prawie niczym od scen z filmów pornograficznych, a pomimo tego ludzie robią wielkie halo z dostępu młodzieży do niej (tak jakby to się jakoś różniło od tego co widywały dawniejsze, a także współczesne wiejskie dzieci na co dzień) twierdząc że demoralizuje.

Nuśka pisze:
10 sty 2018, 19:40
"Wpływ masturbacji na potencję to ciężkie do wyleczenia zaburzenie. Osoba uzależniona od masturbacji nie może powstrzymać się od działań mających jej przynieść zaspokojenie seksualne. Masturbacja osłabia motywację do szukania rozwoju i zadowolenia w innych dziedzinach życia, sprzyja zamknięciu w sobie, izolacji od ludzi i samotności. Jest powodem problemów w relacjach z partnerem." Cytat z pierwszej lepszej strony.
Podejrzewam, że mało wiesz o uzależnieniach i po prostu się bulwersujesz, bo sama się masturbujesz i być może masz niektóre z wyżej wymienionych objawów. Gdyby nie było takich problemów to seksuologowie nie mieliby pracy. Od piwa i od słodyczy też się można uzależnić. Podejrzewam, że od wszystkiego co pobudza ośrodek przyjemności w mózgu, a podałam przykład gier komputerowych dlatego, że dają podobne objawy.


Nie bulwersuje mnie to, bardziej śmieszy.
Masturbacja może uzależnić, ale nie na takiej zasadzie jak np. heroina czy alkohol (czyli - po odstawieniu pojawiają się ciężkie bóle fizyczne, i inne odczucia cielesne trudne do zniesienia, a nawet możliwość śmierci), tylko bardziej na takiej jak jazda konna, smakołyki czy książki. Uważam że nadużywanie tego słowa prowadzi do niepotrzebnej paniki i zamętu. Jeśli chodzi o masturbację zdecydowanie więcej złego wyrządza straszenie.
Jak ktoś odczuwa silne napięcie seksualne to 100 razy lepiej żeby się rano zmasturbował niż dekoncentrował prowadząc samochód, bo to mogłoby doprowadzić do tragedii.

Nuśka pisze:
10 sty 2018, 03:48
Uważam, że możliwość oglądania seksu w biały dzień od najmłodszych lat wpływa na rozwój seksualny. Telewizja jest środkiem masowego przekazu dlatego uważam, że coraz większa ilość ludzi będzie mieć odchyły seksualne, a Ty nie wiem co uważasz, bo nie bardzo rozumiem, że oglądanie zdrad(złe zachowanie seksualne), nie ma wpływu na ludzką psychikę, a tylko gwałt w małżeństwie?
Gwałt jest rzeczą miliard razy straszniejszą.
Powszechność seksu sprawia raczej że ludzie przestają przeceniać jego wartość i zaczynają powoli kierować uwagę na inne, ważniejsze sprawy, a to uważam za dobre. Jak coś się "zakrywa", i zakazuje (a tak było z seksem w dawniejszych czasach) to w oczach ludzi rośnie do roli czegoś ogromnie ważnego.

Nuśka pisze:
10 sty 2018, 19:40
A męża byś miała tylko dlatego, że Ty byś chciała?
Oczywiście że nie (potrzeba do tego chęci dwóch osób), ale to że ktoś raz zgodził się zostać moim mężem nie oznacza że uważam za dobre traktowanie go jak jakiejś zabawki którą mogę używać do woli w ramach "obowiązku małżeńskiego" nie zważając na jej uczucia.

Awatar użytkownika
Nuśka
mASełko
Posty: 120
Rejestracja: 8 sty 2018, 18:09

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Nuśka » 11 sty 2018, 02:19

króliczka pisze:
10 sty 2018, 23:14
Nie chodziło mi o porno ze zwierzętami. W "dawniejszych" czasach (ale teraz właściwie też). To w jaki sposób robią to zwierzęta nie różni się prawie niczym od scen z filmów pornograficznych, a pomimo tego ludzie robią wielkie halo z dostępu młodzieży do niej (tak jakby to się jakoś różniło od tego co widywały dawniejsze, a także współczesne wiejskie dzieci na co dzień) twierdząc że demoralizuje.
No tak robię wielkie halo, bo nie chciałam włączając telewizor na dzień dobry oglądać kopulujących ludzi, a tak było. Bo nie chodzi o łatwy dostęp, chodzi o nachalne zawalanie tymi treściami i wybacz dla mnie brzmiało to jakbyś pisała o porno ze zwierzętami i nijak korespondowało z tym co napisałam, brzmiało dziwnie.
króliczka pisze:
10 sty 2018, 23:14
Masturbacja może uzależnić, ale nie na takiej zasadzie jak np. heroina czy alkohol (czyli - po odstawieniu pojawiają się ciężkie bóle fizyczne, i inne odczucia cielesne trudne do zniesienia, a nawet możliwość śmierci), tylko bardziej na takiej jak jazda konna, smakołyki czy książki. Uważam że nadużywanie tego słowa prowadzi do niepotrzebnej paniki i zamętu. Jeśli chodzi o masturbację zdecydowanie więcej złego wyrządza straszenie.
Nie sądzę by coś złego miało wywołać mówienie o skutkach ubocznych NADMIERNEJ masturbacji, których dla mężczyzn jest dużo więcej niż dla kobiet, u kobiet bym powiedziała, że nawet jest wskazana jeśli chce się odkryć "tajemnice" swojego ciała, ale wszystko z umiarem, bo się priorytety ludziom uzależnianym mieszają i zamiast wyjść z Agnieszka na kawę Asia pójdzie z wibratorem do łóżka. Jakby "poszła" z książką to by przynajmniej przy kolejnym spotkaniu miała o czym mówić. Dla mnie to są negatywne skutki o których JA bym z chęcią słuchała na lekcjach WDŻ i ciekawy dla mnie temat i fakt a nie bujda. O pozytywnych też warto posłuchać, ale to krótki temat.
króliczka pisze:
10 sty 2018, 23:14
Gwałt jest rzeczą miliard razy straszniejszą.
Wiem i każdy zdrowy człowiek zdaję sobie z tego sprawę, ale nie jest jedyną i nie powinno się małostkować innych.
króliczka pisze:
10 sty 2018, 23:14
Powszechność seksu sprawia raczej że ludzie przestają przeceniać jego wartość i zaczynają powoli kierować uwagę na inne, ważniejsze sprawy, a to uważam za dobre. Jak coś się "zakrywa", i zakazuje (a tak było z seksem w dawniejszych czasach) to w oczach ludzi rośnie do roli czegoś ogromnie ważnego.
A ja myślę, że seks jest teraz tak bardzo w centrum zainteresowania jak nigdy, a jego waga urosła niebywale. Wystarczy porozmawiać z dziadkami jakie mieli podejście do tych spraw. Na nie jednej stronce z związkowymi poradami można przeczytać, że nie ma dobrego związku bez dobrego seksu. Dawniej ludzie tak do życia nie podchodzili.
króliczka pisze:
10 sty 2018, 23:14
Oczywiście że nie (potrzeba do tego chęci dwóch osób), ale to że ktoś raz zgodził się zostać moim mężem nie oznacza że uważam za dobre traktowanie go jak jakiejś zabawki którą mogę używać do woli w ramach "obowiązku małżeńskiego" nie zważając na jego* uczucia.
A ja tak napisałam Twoim zdaniem? Nie wiem czym jest ten "obowiązek małżeński", dla mnie to wymysł na osoby mało asertywne i jest w Polsce karalny i to normalnie gwałt. Proszę żebyś nie mieszała tego znowu z kościołem, bo dosadnie wytłumaczyłam, że przy ołtarzu ludzie sobie przysięgają co innego.
O seksie warto rozmawiać przed ślubem, bo jakby się okazało, że komuś wystarczy raz na kwartał, a drugie by chciało kilka razy w tygodniu, albo, że jest asem to co? Wtedy masz babo placek.
Swoja droga ja naukę asertywności miałam dopiero na studiach na psychologii i myślę, że warto uczyć jej od najmłodszych lat.

stendai
łASuch
Posty: 179
Rejestracja: 3 kwie 2014, 19:10

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: stendai » 11 sty 2018, 09:32

Nuśka pisze:
11 sty 2018, 02:19

Nie sądzę by coś złego miało wywołać mówienie o skutkach ubocznych NADMIERNEJ masturbacji, których dla mężczyzn jest dużo więcej niż dla kobiet, u kobiet bym powiedziała, że nawet jest wskazana jeśli chce się odkryć "tajemnice" swojego ciała, ale wszystko z umiarem, bo się priorytety ludziom uzależnianym mieszają i zamiast wyjść z Agnieszka na kawę Asia pójdzie z wibratorem do łóżka. Jakby "poszła" z książką to by przynajmniej przy kolejnym spotkaniu miała o czym mówić. Dla mnie to są negatywne skutki o których JA bym z chęcią słuchała na lekcjach WDŻ i ciekawy dla mnie temat i fakt a nie bujda. O pozytywnych też warto posłuchać, ale to krótki temat.
Podaj jakieś konkretne źródła na dowód tego, że to, co mówisz nie jest Twoim wymysłem. I nie, konkretnym źródłem nie jest portal ABC Zdrowie znany z pisania głupot, tylko konkretne badania naukowe. Jeśli wypowiadasz się w tonie pouczającym, to daj dowód na to, że Twoje pouczające opinie nie biorę się z własnych przekonań, tylko oparte są na czymś zbadanym.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości