Dawniej i dziś

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Philosoph » 19 sie 2012, 19:36

Falka pisze:Przykładowo uważa się , że mężczyźni (w większości) nie są stworzeni do monogamii , trochę kręci się wokół prokreacji - zapłodnienie jak największej ilości kobiet,
A kobieta musi wydać jak najwięcej zdrowego potomstwa z jak największym zróżnicowaniem genowym.
Falka pisze: faceci pozostający długo prawiczkami są uważani za nieudaczników albo gejów,
To nie wygląda już na "pozwalanie na więcej".
Falka pisze: mężczyzna musi ,,się wyszumieć'' , zdobyć doświadczenie.
Kobieta też musi się wyszumieć, właściwie wyszaleć, bo jest młoda (znałem taką), a jak będzie stara to nikt jej nie zechce, poza tym to czas na spokojne założenie rodziny.
Winkie pisze:
Philosoph pisze:A jakie masz uzasadnienie na to, że to facetom się na więcej pozwala?
Przede wszystkim takie, że facet nie zajdzie w ciążę -> dajmy na to jeśli zapłodnił równie sobie pijaną kobietę na imprezie to konsekwencje tego czynu będzie ponosić wyłącznie ona, kiedy jedno i drugie nie będzie pamiętać swoich twarzy, nie wspominając o danych osobowych. :roll:
Kobieta może go posądzić o gwałt, nawet jeżeli do niczego nie doszło, jednocześnie przysparzając mu wielu problemów.
Winkie pisze: Poza tym u faceta nie zweryfikuje się tego czy dziewiczy czy też nie -> co sami stawiają kobietom za warunek.
Oczywiście, że wszyscy stawiają to za warunek. I jak najbardziej nie ma kobiet, które stawiają za warunek wierność mężczyzny. Bo to z wiernością właśnie ma najwięcej wspólnego.
Winkie pisze: Facetowi który zaliczył wiele kobiet zazdroszczą mniej obrotni faceci, w swoim własnym gronie może liczyć na coś w rodzaju "podziwu".
Zazdroszczą co najwyżej niepewni siebie frustraci, którzy chcieliby sobie pociupciać. Swoją drogą chyba zazdroszczą takiemu samemu frustratowi, któremu się po prostu udało. A jak udaje się nawet bardzo wiele razy to nie widzę innego wytłumaczenia niż udowadnianie sobie własnej wartości, którą ma niską i jest sfrustrowany.
Winkie pisze: Kobiecie nie zazdrości nikt - inne kobiety chcą co najwyżej być równie ładne jak ona,
Kobiety po prostu o tym nie mówią.
Winkie pisze:
Falka pisze:faceci pozostający długo prawiczkami są uważani za nieudaczników albo gejów
Otóż to. Od kobiet wymaga się z jednej strony doświadczenia, z drugiej - cnotliwości. Jak zwykle niemożliwego do pogodzenia.
Kto wymaga? Grupa niewyżytych seksualnie z fantazjami o czystej dziewicy? Grupa niewyżytych seksualnie z fantazjami o czystym rycerzu też jest.
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Winkie » 19 sie 2012, 20:34

Falka pisze:Niemożliwego do pogodzenia bo jak ,,cnotliwa'' kobieta do określonego wieku (30-tki) nie znajdzie partnera to podejrzewa się ją o lesbijstwo albo po prostu mówi się że nikt jej nie chciał i jest z nią coś nie tak.
A nawet jak już się do tej magicznej 30. zbliża... :wink: I raczej to drugie, że żaden jej nie chciał. Bo kobieta zdatna jest do wydania "genetycznie zdrowego potomstwa", w ogóle do wydania jakiegokolwiek potomstwa w którym to jedni upatrują sens związków, o którym wspomniał Philosoph, tylko do pewnego momentu. Facet tutaj tatusiem może zostać nawet i w podeszłym, zatem nawet jeśli nie do 30., to i później - jako starszy pan może liczyć na zainteresowanie pań. Z kolei kobieta dojrzała - to, hm... "nie młódka", aby nie wyrazić się w tym miejscu bardziej obcesowo.
Philosoph pisze:A kobieta musi wydać jak najwięcej zdrowego potomstwa z jak największym zróżnicowaniem genowym.
Nie, kobieta musi wydać potomstwo - ale tylko tego mężczyzny z którym jest, dlatego tak w tym wypadku ważne jest, aby kobieta niewielkie porównanie miała i stąd, aby zadowalało ją to co daje jej ślubny.
Philosoph pisze:To nie wygląda już na "pozwalanie na więcej".
To wygląda na - to "więcej" jest mile widziane.
Philosoph pisze:Kobieta też musi się wyszumieć, właściwie wyszaleć, bo jest młoda (znałem taką), a jak będzie stara to nikt jej nie zechce, poza tym to czas na spokojne założenie rodziny.
(patrz początek wiadomości) A tak poza tym, kobieta musi tak szumieć, aby jej słychać nie było. Nikt nie chce tej, którą kumpel już "przetestować zdążył".
Philosoph pisze:Kobieta może go posądzić o gwałt, nawet jeżeli do niczego nie doszło, jednocześnie przysparzając mu wielu problemów.
Nie zrozumiałeś chyba. Kobieta pijana nie będzie przykładowo pamiętać, kto jej dzieciaka zrobił. On nie będzie pamiętał również - bo film we właściwym momencie się urwał. A za dziewięć miesięcy - ona rodzi, zostaje samotną matką. On szaleje dalej.
Poza tym samo oskarżenie o gwałt nic nie da, kiedy dowodu niepodważalnego się nie ma. A i w Polsce gwałt jest jedynie występkiem, nie przestępstwem, ofiara musi dowieść, że faktycznie zgwałconą została.
W trakcie procesu uwaga sądu skupia się na kobiecie, która musi udowodnić, że w jej zachowaniu nie było żadnej prowokacji . [..] Sposób bycia ofiary, jej styl życia przed zgwałceniem, poddawane są skrupulatnej analizie: w czasie przesłuchania padają pytania, czy pokrzywdzona była dziewicą, ilu miała partnerów i jaki tryb życia prowadziła . W rezultacie istotą procesu staje się ustalenie niewinności ofiary.
Źródło: http://www.us.szc.pl/main.php/lexus_arc ... &pid=19248
Philosoph pisze:Oczywiście, że wszyscy stawiają to za warunek.
Nie napisałam, ze wszyscy lecz często jest to zaznaczane przy okazji chociażby rozmów o preferowanym typie kobiety na portalach, podczas rozmów w innych częściach sieci.
Philosoph pisze: I jak najbardziej nie ma kobiet, które stawiają za warunek wierność mężczyzny. Bo to z wiernością właśnie ma najwięcej wspólnego.
Co innego wierność w związku, co innego dziewictwo, posiadanie partnerów jeszcze przed wejściem w bieżący związek. Wierność powinna być zarówno po jednej jak i po drugiej stronie (jeśli strony nie zadecydowały inaczej), kwestia dziewictwa tyczy się jednakowoż tego co już było. Nie między nimi, tylko np. między nią, a innymi.
Philosoph pisze:Zazdroszczą co najwyżej niepewni siebie frustraci, którzy chcieliby sobie pociupciać. Swoją drogą chyba zazdroszczą takiemu samemu frustratowi, któremu się po prostu udało. A jak udaje się nawet bardzo wiele razy to nie widzę innego wytłumaczenia niż udowadnianie sobie własnej wartości, którą ma niską i jest sfrustrowany.
Niepewni siebie frustraci? Raczej seksualni z większym libido, niż to się zdarza u aseksualnych, pół aseksualnych.
Współzawodnictwo może zaistnieć również na tym polu.
Philosoph pisze:Kobiety po prostu o tym nie mówią.
Tak, oczywiście - ponieważ każda chce mieć opinię "łatwej". Z jednej strony naturalne pragnienia, a z drugiej - opinia, którą zwłaszcza w mniejszej społeczności ciężko jest zmienić.
Philosoph pisze:Kto wymaga? Grupa niewyżytych seksualnie z fantazjami o czystej dziewicy? Grupa niewyżytych seksualnie z fantazjami o czystym rycerzu też jest.
Tak, a ile osób, ile mężczyzn marzy o tym, aby być "tym pierwszym", a ile kobiet marzy o tym aby być "tą pierwszą"? Ile mężczyzn marzy o kobiecie - dziewicy, a ile kobiet o mężczyźnie - prawiczku? Nie spotkałam się jakoś z tym, aby kobiety wartość wielką przykładały do tego czy "facet ruszany" był czy nie. Wierny, owszem - czy będzie, lecz co robił do momentu poznania?
Czysty rycerzem to Galahad, jednakże bardziej znany jest Lancelot - kochanek królowej Ginewry.

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Falka » 19 sie 2012, 21:05

Philosoph pisze:Kobieta może go posądzić o gwałt, nawet jeżeli do niczego nie doszło, jednocześnie przysparzając mu wielu problemów.
Nie zrozumiałeś chyba. Kobieta pijana nie będzie przykładowo pamiętać, kto jej dzieciaka zrobił. On nie będzie pamiętał również - bo film we właściwym momencie się urwał. A za dziewięć miesięcy - ona rodzi, zostaje samotną matką. On szaleje dalej.
Poza tym samo oskarżenie o gwałt nic nie da, kiedy dowodu niepodważalnego się nie ma. A i w Polsce gwałt jest jedynie występkiem, nie przestępstwem, ofiara musi dowieść, że faktycznie zgwałconą została.

Do tego wielu uważa , że ofiary gwałtów są same sobie winne :shock: . Bo założyła mini , ma mocny makijaż blablabla i pewnie sama chciała.
W trakcie procesu uwaga sądu skupia się na kobiecie, która musi udowodnić, że w jej zachowaniu nie było żadnej prowokacji . [..] Sposób bycia ofiary, jej styl życia przed zgwałceniem, poddawane są skrupulatnej analizie: w czasie przesłuchania padają pytania, czy pokrzywdzona była dziewicą, ilu miała partnerów i jaki tryb życia prowadziła . W rezultacie istotą procesu staje się ustalenie niewinności ofiary.
Źródło: http://www.us.szc.pl/main.php/lexus_arc ... &pid=19248

Dokładnie.
Philosoph pisze:Kto wymaga? Grupa niewyżytych seksualnie z fantazjami o czystej dziewicy? Grupa niewyżytych seksualnie z fantazjami o czystym rycerzu też jest.
Tak, a ile osób, ile mężczyzn marzy o tym, aby być "tym pierwszym", a ile kobiet marzy o tym aby być "tą pierwszą"? Ile mężczyzn marzy o kobiecie - dziewicy, a ile kobiet o mężczyźnie - prawiczku? Nie spotkałam się jakoś z tym, aby kobiety wartość wielką przykładały do tego czy "facet ruszany" był czy nie. Wierny, owszem - czy będzie, lecz co robił do momentu poznania?
Czysty rycerzem to Galahad, jednakże bardziej znany jest Lancelot - kochanek królowej Ginewry.[/quote]

Mężczyzna chce być pierwszy w życiu kobiety, a kobietą tą ostatnią w życiu mężczyzny :D
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Philosoph » 19 sie 2012, 21:33

Winkie pisze:
Philosoph pisze:A kobieta musi wydać jak najwięcej zdrowego potomstwa z jak największym zróżnicowaniem genowym.
Nie, kobieta musi wydać potomstwo - ale tylko tego mężczyzny z którym jest, dlatego tak w tym wypadku ważne jest, aby kobieta niewielkie porównanie miała i stąd, aby zadowalało ją to co daje jej ślubny.
Nie. Musi wydać potomstwo tak jak inne samice. Jak najwięcej. Tak samo jak inne samce muszą zapłodnić jak najwięcej samic po czym idą w swoją stronę. Został podany przykład praktycznie z dzikiej przyrody, więc go dopełniłem.
Winkie pisze:
Philosoph pisze: I jak najbardziej nie ma kobiet, które stawiają za warunek wierność mężczyzny. Bo to z wiernością właśnie ma najwięcej wspólnego.
Co innego wierność w związku, co innego dziewictwo, posiadanie partnerów jeszcze przed wejściem w bieżący związek. Wierność powinna być zarówno po jednej jak i po drugiej stronie (jeśli strony nie zadecydowały inaczej), kwestia dziewictwa tyczy się jednakowoż tego co już było. Nie między nimi, tylko np. między nią, a innymi.
Chcą mieć dziewice, bo mają nadzieję, że jeżeli będą pierwszymi to one będą im wierne. To działa w obie strony. I tylko o to się tu rozchodzi. Bywają też ludzie z fantazjami, ale to jednak mniejszość.
Winkie pisze:
Philosoph pisze:Zazdroszczą co najwyżej niepewni siebie frustraci, którzy chcieliby sobie pociupciać. Swoją drogą chyba zazdroszczą takiemu samemu frustratowi, któremu się po prostu udało. A jak udaje się nawet bardzo wiele razy to nie widzę innego wytłumaczenia niż udowadnianie sobie własnej wartości, którą ma niską i jest sfrustrowany.
Niepewni siebie frustraci? Raczej seksualni z większym libido, niż to się zdarza u aseksualnych, pół aseksualnych.
Współzawodnictwo może zaistnieć również na tym polu.
Oczywiście. Jeżeli ktoś zna swoją wartość to nie szuka sposobów, aby udowodnić sobie, że jest coś warty, ani nikomu tego nie zazdrości. Może sobie mieć ogromne libido, ale jak ciągle ma nowego partnera/partnerkę, ciągle bez próby na normalny związek (jeżeli próbowali coś stworzyć, to może jednak się nie dobrali pod tym względem, ale ciągle nie wyobrażam sobie, aby to miał być powód do odejścia, czy zdrady - co jest bardziej niż pewne, ale ja nie jestem nimi, więc pewnie dlatego nie rozumiem), to powinien iść na jakąś terapię z niskiej samooceny albo coś.
Falka pisze:
Philosoph pisze:Kobieta może go posądzić o gwałt, nawet jeżeli do niczego nie doszło, jednocześnie przysparzając mu wielu problemów.
Nie zrozumiałeś chyba. Kobieta pijana nie będzie przykładowo pamiętać, kto jej dzieciaka zrobił. On nie będzie pamiętał również - bo film we właściwym momencie się urwał.
Ty zakładasz, że jest pijana. Ja nie zakładam, że jest pijana. Wszystko i tak toczy się w okół założeń. Więc po fakcie, nawet jeżeli do niczego nie doszło, może go podać do sądu. Zakładam sytuacje sprzyjającą mojej wersji wydarzeń, Wy też, a prawda jest taka, że kobiety i mężczyźni są siebie warci (szczególnie z tej specyficznej, niewyżytej seksualnie grupy), i po prostu próbują siebie wybielać - co Wy teraz robicie.
Falka pisze:Do tego wielu uważa , że ofiary gwałtów są same sobie winne :shock: . Bo założyła mini , ma mocny makijaż blablabla i pewnie sama chciała.
Znowu to uogólnianie. Wielu, wszyscy, faceci, bla bla bla. No tak może to jest jakiś dodatkowy impuls, ale gwałciciel wybiera sobie ofiarę dość starannie i potem nad nią pracuje. Z miejsca, bo mini, to tylko takie fantazje. Druga sprawa to to, że faktycznie mogłyby tych mini nie zakładać, jeżeli się tak upierają, że chcą, aby mężczyźni zwracali w nich uwagę na coś innego. :mrgreen:

Męczy mnie ta dyskusja. Znowu kolejna wojenka o to jacy to faceci są źli i niedobrzy, a kobiety to wcielenia najczystszej doskonałości. A zaczęło się od tego, że zwróciłem uwagę na to, iż kobiety (ta specyficzna grupa) też są niewyżyte seksualnie i współczesna moda na sypanie ze wszystkim co się rusza powstała również pod ich gusta. Nie chce mówić, że uderzyłem w stół, ale tak to wygląda. Poza tym, czemu nie porozmawiamy o tej mniej rzucającej się w oczy grupie, kobiet i mężczyzn, którzy to nie sypiają ze wszystkim, co się rusza? A przepraszam. To tylko grupa kobiet, tacy mężczyźni nie istnieją.

Idę sobie. Pewnie na panie lekkich obyczajów. Przecież to facet! Gdzie indziej może iść?!
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Winkie » 19 sie 2012, 22:24

Philosoph pisze:Nie. Musi wydać potomstwo tak jak inne samice. Jak najwięcej. Tak samo jak inne samce muszą zapłodnić jak najwięcej samic po czym idą w swoją stronę. Został podany przykład praktycznie z dzikiej przyrody, więc go dopełniłem.
Jednakowoż ludzie to nie część dzikiej przyrody. Dochodzi tu również czynnik kulturowy, ekonomiczny. U nas to przeważnie 2:1, 2:2, coraz rzadziej para decyduje się na to, aby mieć więcej dzieci. poza tym seks u ludzi nie oznacza tylko i wyłącznie zapłodnienia, często tylko seks. Ale to zapewne wiesz.
Philosoph pisze:Chcą mieć dziewice, bo mają nadzieję, że jeżeli będą pierwszymi to one będą im wierne. To działa w obie strony. I tylko o to się tu rozchodzi.
Nie sądzę właśnie, aby to działało w taki sposób w jaki próbujesz to przedstawić. Kobietom rzadziej przeszkadza, że partner ma już za sobą doświadczenia seksualne - a nawet to, że miał świadczy o jego męskości. Myślenie, że dziewica będzie wierna, bo pierwszym (i po ślubie - także z nadzieją, że ostatnim) oznacza tu mniejsze zaufanie do kobiet ze swobodnym podejściem do kwestii seksu, obawę że nie sprostają - więc wybrać chcą 'rozwiązania bezpieczniejsze", czyli kobiety niedoświadczone. Doświadczenie kobiety nie potrzebne tym, którzy są niepewni swoich umiejętności.
Philosoph pisze:Może sobie mieć ogromne libido, ale jak ciągle ma nowego partnera/partnerkę, ciągle bez próby na normalny związek, to powinien iść na jakąś terapię z niskiej samooceny albo coś.
Albo też z jego psychiką wszystko jest w porządku, a nowe podboje świadczą tu o ogromnej potrzebie silnych doznań na tle seksualnym. Ucieczkę przed nudą w związku, nudą również w łóżku.
Philosoph pisze:Ty zakładasz, że jest pijana. Ja nie zakładam, że jest pijana. Wszystko i tak toczy się w okół założeń. Więc po fakcie, nawet jeżeli do niczego nie doszło, może go podać do sądu. Zakładam sytuacje sprzyjającą mojej wersji wydarzeń, Wy też, a prawda jest taka, że kobiety i mężczyźni są siebie warci (szczególnie z tej specyficznej, niewyżytej seksualnie grupy), i po prostu próbują siebie wybielać - co Wy teraz robicie.
Ty naprawdę tego nie łapiesz, bądź też nie starcza Ci w tym miejscu wyobraźni. Jest to przykład, tak założenie, ale nie tak całkowicie oderwane od rzeczywistości. Wpadka, błąd zarówno z jednej i z drugiej strony wyraźnie pokazuje kto ponosi większe konsekwencje uprawianego seksu i co dalej idzie - na kim spoczywa większa odpowiedzialność za swoje ciało i decyzje z nim związane.
Philosoph pisze:Druga sprawa to to, że faktycznie mogłyby tych mini nie zakładać, jeżeli się tak upierają, że chcą, aby mężczyźni zwracali w nich uwagę na coś innego. :mrgreen:
Kobieta ma prawo zakładać to co jej się żywnie podoba, a to że nosi mini, kuse bluzeczki itp. nie oznacza iż automatycznie daje przyzwolenie facetowi, aby ją zgwałcił.
Philosoph pisze:Męczy mnie ta dyskusja. Znowu kolejna wojenka o to jacy to faceci są źli i niedobrzy, a kobiety to wcielenia najczystszej doskonałości.
Cóż, tego się należało spodziewać. Nieumiejętność przytaczania argumentów i rozmowy przecie, nie wojenki (a może wymiana zdań to już kłótnia? :roll: ) pokrywa się słowami o tym, że to inni prowokują, czepiają się słów itp. No kurde, w końcu to forum dyskusyjne. Jeśli nie chcesz brać udziału w rozmowie to nie bierz i tyle, ale nie pisz, że my tu kogoś wybielamy, że faceci są źli i niedobrzy skoro my tylko piszemy o tym jak swoboda seksualna w odniesieniu do każdej z płci jest postrzegana przez otoczenie. Bazując na własnym spojrzeniu, przytaczając przykłady z życia codziennego.
Philosoph pisze:Poza tym, czemu nie porozmawiamy o tej mniej rzucającej się w oczy grupie, kobiet i mężczyzn, którzy to nie sypiają ze wszystkim, co się rusza? A przepraszam. To tylko grupa kobiet, tacy mężczyźni nie istnieją.
Nikt tu takiego czegoś nie napisał. Nigdzie nie padło słowo wszyscy, zawsze itp.
Philosoph pisze:Idę sobie. Pewnie na panie lekkich obyczajów. Przecież to facet! Gdzie indziej może iść?!
Może na panów lekkich obyczajów? :mrgreen:

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Philosoph » 19 sie 2012, 22:44

Winkie pisze: Jednakowoż ludzie to nie część dzikiej przyrody.
A częścią czego w takim razie są? Ucywilizowanej przyrody? Ludzie są częścią królestwa zwierząt i tego nie zmienisz. A jeśli nie są to nie używaj (czy kto tam użył) takich porównań jak, mężczyzna musi zapłodnić jak najwięcej kobiet, bo to odnosi się właśnie do przyrody i ma też odniesienie do kobiet - muszą wydać jak najwięcej potomstwa (albo pobrać jak najwięcej, najbardziej zróżnicowanego genetycznie nasienia - nie, nie od jednego partnera).
Winkie pisze: Cóż, tego się należało spodziewać. Nieumiejętność przytaczania argumentów i rozmowy przecie(...)
Raczej Wasze negatywne nastawienie. :roll:
Winkie pisze: Nikt tu takiego czegoś nie napisał. Nigdzie nie padło słowo wszyscy, zawsze itp.
Padają inne uogólnienia, jak większość, którego chyba tylko używacie po to, aby nie powiedzieć, że wszyscy. :roll:
Winkie pisze: Kobieta ma prawo zakładać to co jej się żywnie podoba, a to że nosi mini, kuse bluzeczki itp. nie oznacza iż automatycznie daje przyzwolenie facetowi, aby ją zgwałcił.
A czy ja napisałem coś o gwałcie? Znowu sobie coś przerysowałaś. No to brnijmy dalej w ten absurd. Wszyscy mają prawo robić to na co mają ochotę i powinni ponosić tego konsekwencje. I ponoszą! Oczywiście jeżeli naprawdę gwałciciel wybiera sobie ofiarę na podstawie tego jak ktoś się ubiera. Mam jeszcze raz napisać, że wypowiedź, którą cytowałaś nie odnosiła się do zależności kuse ubranie = gwałt? Swoją drogą, mogą robić, co chcą - niech wszyscy chodzą nago! To wcale nie jest niesmaczne. Do czego odnosiła się tamta wypowiedź? Ano do tego, że takie kobiety twierdzą też (WIĘKSZOŚĆ kobiet, pójdę za forumowym trendem, a co) mężczyźni gapią im się na nogi, tyłki, cycki i co tam jeszcze. No - jak nie chcą, aby się gapili to niech nie pokazują. Proste rozwiązanie.

Koniec dyskusji z mojej strony. Definitywny.
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Winkie » 19 sie 2012, 22:57

Kya, kya, kya - a z mojej nie. :]
Philosoph pisze:A częścią czego w takim razie są? Ucywilizowanej przyrody? Ludzie są częścią królestwa zwierząt i tego nie zmienisz.
Na swa biologię się do pewnego stopnia wpływa - o, poprzez taką to antykoncepcję. Prezerwatywa i już facet może uprawiać seks i nie płacić potem za niego rachunku w postaci comiesięcznych alimentów. To jednak, ze mu się w ogóle chce jest uwarunkowane biologicznie, tak jak i zresztą popęd seksualny kobiet.
Poza tym kobieta nie jest rodzajem płaza i nie musi wydawać jak największej liczby dzieci, jeśli ma te dzieci. Zawsze limity były określane - stąd i antykoncepcja już tysiące lat temu.
Philosoph pisze:Raczej Wasze negatywne nastawienie. :roll:
Raczej twoje z góry negatywne nastawienie do rozmów prowadzonych na forum dyskusyjnym. :roll:
Philosoph pisze:Padają inne uogólnienia, jak większość, którego chyba tylko używacie po to, aby nie powiedzieć, że wszyscy. :roll:
Pamiętasz może jak przy innym temacie pisałeś, że nie masz w zwyczaju czepiać się słów? Oto właśnie przykład za tym, że jednak masz...
Philosoph pisze:A czy ja napisałem coś o gwałcie?
->
Philosoph pisze:No tak może to jest jakiś dodatkowy impuls, ale gwałciciel wybiera sobie ofiarę dość starannie i potem nad nią pracuje. Z miejsca, bo mini, to tylko takie fantazje. Druga sprawa to to, że faktycznie mogłyby tych mini nie zakładać, jeżeli się tak upierają, że chcą, aby mężczyźni zwracali w nich uwagę na coś innego. :mrgreen:
Cały kontekst. Proszę. :roll:
Philosoph pisze:Znowu sobie coś przerysowałaś.
Dlaczego potem odnosisz się zawsze do mnie personalnie? Ja do Ciebie ani razu, no może poza tą wyobraźnią. :lol:
Philosoph pisze: Ano do tego, że takie kobiety twierdzą też (WIĘKSZOŚĆ kobiet, pójdę za forumowym trendem, a co) mężczyźni gapią im się na nogi, tyłki, cycki i co tam jeszcze. No - jak nie chcą, aby się gapili to niech nie pokazują. Proste rozwiązanie.
Nawet jak gorąco jest, tak z+ 40 stopni Celsjusza w cieniu - mają zakrywać swe ciało? Nie sądzę aby to gapienie samo w sobie było tym co przeszkadza - przeszkadza tu ocenianie prędzej na podstawie wyglądu, jak obiekt nie osoba.

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Philosoph » 20 sie 2012, 00:17

Winkie pisze: Cały kontekst. Proszę. :roll:
Podzieliłem Ci dobitnie na zdania, zaznaczyłem ważne fragmenty i coś dopisałem. Proszę. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Fakt, mogłem wcześniej zrobić odstępy (właściwie to zacząć każde od nowej linii). Myślałem, że nie zaczniesz przerysowywać.
Philosoph pisze: No tak może to jest jakiś dodatkowy impuls, ale gwałciciel wybiera sobie ofiarę dość starannie i potem nad nią pracuje (bez względu na to, czy jest goła, czy nie).
Philosoph pisze: Z miejsca, bo mini, to tylko takie fantazje.
Philosoph pisze: Druga sprawa to to, że faktycznie mogłyby tych mini nie zakładać, jeżeli się tak upierają, że chcą, aby mężczyźni zwracali w nich uwagę na coś innego. :mrgreen:

Winkie pisze:Pamiętasz może jak przy innym temacie pisałeś, że nie masz w zwyczaju czepiać się słów? Oto właśnie przykład za tym, że jednak masz...
Tak po raz kolejny napisałem, aby nie wrzucać wszystkich do jednego worka rzucając sobie na lewo i prawo nieadekwatnym słowem. To (słowo) z pewnością nie działa krzywdząco. Przepraszam.
Winkie pisze: Raczej twoje z góry negatywne nastawienie do rozmów prowadzonych na forum dyskusyjnym. :roll:
Mnie tylko męczą jałowe dyskusje. Nie mam negatywnego nastawienia do nich. A nie - do jałowych, owszem.
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Winkie » 20 sie 2012, 07:47

Philosoph pisze:Myślałem, że nie zaczniesz przerysowywać.
A ja myślałam, że tym razem będziesz traktował rozmowę z przymrużeniem oka, jako rozrywkę, a nie "wojenkę". :roll:

Dobrze, ,w takim razie teraz ja dokonam analizy tej kwestii.
Philosoph pisze:No tak może to jest jakiś dodatkowy impuls, ale gwałciciel wybiera sobie ofiarę dość starannie i potem nad nią pracuje.
Uogólnianie. Jakoś ofiarami gwałcicieli padają zwykłe kobiety, których "wina" polega na tym, że chociażby wracają późną porą mało uczęszczaną przez innych ludzi trasą, są ubrane w sposób dla gwałciciela "wyzywający" itp.
Planuje - obserwuje przez dłuższy czas, używa mózgu. Przypadkowy gwałciciel jest pod wpływem alkoholu, chce tylko zaspokoić swoje żądze.
Philosoph pisze:(bez względu na to, czy jest goła, czy nie).
A widziałeś kobiety, które chodzą nieubrane w miejscach publicznych? No właśnie... Mówimy o ubiorze, nie o tym co istnieje wyłącznie w teorii.
Philosoph pisze:Z miejsca, bo mini, to tylko takie fantazje.
Fetysz? Mini jako czynnik oddziałujący na ową fantazję, innym słowy - na zmysły, na pożądanie...
Philosoph pisze:Druga sprawa to to, że faktycznie mogłyby tych mini nie zakładać, jeżeli się tak upierają, że chcą, aby mężczyźni zwracali w nich uwagę na coś innego. :mrgreen:
W czym mini, naturalnie poza swoją długością, eksponowanie przez kobietę atrakcyjnych części swojego ciała, przeszkadza w tym, aby równocześnie traktować ją jako osobę? To chyba problem facetów o takich a nie innych wartościach oraz traktowaniu ładniejszych, atrakcyjniejszych kobiet, a nie samych tych kobiet. :roll:
Philosoph pisze:Tak po raz kolejny napisałem, aby nie wrzucać wszystkich do jednego worka rzucając sobie na lewo i prawo nieadekwatnym słowem.
Zamiennika w tym miejscu czasami brakuje ponieważ danymi % nie dysponuję. Naturalnie podobnie jak i Ty twierdząc, że "dokładnie w takim stopniu jak mężczyźni, to kobiety również...", jeśli przypadków po danej stronie okazuje się, że więcej jest.
Philosoph pisze:Mnie tylko męczą jałowe dyskusje.
To Twoja opinia. Z reguły odnośnie dyskusji w których zakwestionowana zostanie któraś z Twoich opinii. Jak jednak napisałam - nie masz obowiązku brać udziału w rozmowach na forach dyskusyjnych. :roll:

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Dawniej i dziś

Post autor: dimgraf » 20 sie 2012, 12:16

Przede wszystkim nie wiem skąd ten stereotyp, że faceci pragną samych dziewic i kobieta nie może siebie pozwolić na próbowanie. Nie wiem ja bynajmniej nie znam takich facetów. Piszesz, że facet ma w tych sprawach lepiej nie sądzę. Tak piszesz o tym gwałcie, że zrobi swoje i zostawia kobietę z dzieckiem. Dobra może i facet nie ryzykuje ciążą ale faceci także są gwałceni i co najgorsze jak kobieta pójdzie zgłosić to wszyscy jej współczują zaś facet jest jeszcze wyśmiewany. Do tego w tych kwestiach sądy najczęściej są po stronie kobiety.

Kwestia prowokowania wyglądem i Twoim zdaniem tylko faceci oceniają po wyglądzie co też jest bzdurą. No i tak bronisz, że kobiety zakładają mini tylko dlatego, że jest gorąco. Mogą zakładać inne przewiewne ubrania które nie są obcisłe i nie podkreślają walorów. Kobiety chcą być atrakcyjne seksualnie doskonale wiedzą co facetów kręci i to wykorzystują. Poza tym kobiety też oceniają po wyglądzie i też komentują. Tak więc już nie przesadzaj tak z tym ocenianiem po wyglądzie, że jest to uprzedmiotawianie kobiety, bo w takim razie jakim przedmiotem jest facet o którym kobiety mówią, że ciacho. Więcej dystansu do tego i tyle.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Dawniej i dziś

Post autor: marisaxyz » 20 sie 2012, 16:18

dimgraf pisze: faceci także są gwałceni i co najgorsze jak kobieta pójdzie zgłosić to wszyscy jej współczują zaś facet jest jeszcze wyśmiewany. Do tego w tych kwestiach sądy najczęściej są po stronie kobiety.
masz rację, problem przemocy wobec mężczyzn nie jest traktowany poważnie,niestety to kolejny stereotyp że mężczyzna nie może być ofiarą
dimgraf pisze:
No i tak bronisz, że kobiety zakładają mini tylko dlatego, że jest gorąco. Mogą zakładać inne przewiewne ubrania które nie są obcisłe i nie podkreślają walorów. Kobiety chcą być atrakcyjne seksualnie doskonale wiedzą co facetów kręci i to wykorzystują.
mam prawo nosić co chcę i nikt nie ma prawa mnie tknąć, nie mam zamiaru spędzić godziny przed lustrem i zastanawiać się czy moja spódnica kogoś będzie prowokować, no bez przesady
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Dawniej i dziś

Post autor: dimgraf » 20 sie 2012, 16:38

mam prawo nosić co chcę i nikt nie ma prawa mnie tknąć, nie mam zamiaru spędzić godziny przed lustrem i zastanawiać się czy moja spódnica kogoś będzie prowokować, no bez przesady
No o to mi chodzi aby mieć dystans do tego i jeśli nawet mój ubiór kogoś prowokuje do jakiś komentarzy to niech sobie komentuje, a nie jak to jest przesadnie nazywane traktowaniem kobiety jak przedmiot. I wcale mi osobiście nie przeszkadza jak kobieta czy też mężczyzna pokazuje swoje ciało i to jest ich prywatna decyzja. Co innego jeśli chodzi o naruszanie nietykalności.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Winkie » 20 sie 2012, 18:11

dimgraf pisze:Tak piszesz o tym gwałcie, że zrobi swoje i zostawia kobietę z dzieckiem. Dobra może i facet nie ryzykuje ciążą ale faceci także są gwałceni i co najgorsze jak kobieta pójdzie zgłosić to wszyscy jej współczują zaś facet jest jeszcze wyśmiewany. Do tego w tych kwestiach sądy najczęściej są po stronie kobiety.
Na przykładzie który podałam w którymś z moich poprzednich postów w tym temacie - a dokładniej na podstawie sytuacji kobiet - ofiar gwałcicieli w Polsce, można wywnioskować, że sądy tak chętnie nie stają po stronie kobiet, samo ich przesłuchiwanie jest już dla nich przykrym i traumatycznym doświadczeniem, w czasie rozprawy kobieta może być również z miejsca być uważana za "samą sobie winną", że sprowokowała itp., jedynie dlatego że nie była dziewicą, była ubrana "wyzywająco" (w tą chociażby nieszczęsną mini), że znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze itp..
Owszem, mężczyźni również mogą być wykorzystywani seksualnie, lecz zastanówmy się ile może być tego typu przypadków, bo chyba nie więcej niż wykorzystywanych kobiet? Mężczyzna przeważnie jest silniejszy fizycznie od kobiety, kobiety jako zachodzące w ciąże skłonne są ostrożnie tak poza tym dobierać swoich partnerów seksualnych...
dimgraf pisze:Kwestia prowokowania wyglądem i Twoim zdaniem tylko faceci oceniają po wyglądzie co też jest bzdurą.
Nie napisałam, że faceci kierują się wyłącznie wyglądem, a wręcz przeciwnie napisałam, że podejście do atrakcyjnej kobiety, eksponującej swe wdzięki, zależne jest od osobistych wartości:
Winkie pisze:To chyba problem facetów o takich a nie innych wartościach oraz traktowaniu ładniejszych, atrakcyjniejszych kobiet, a nie samych tych kobiet. :roll:
Takich, a nie innych - czyli wynika z tego iż mam świadomość tego, że faceci są różni.
dimgraf pisze: Kobiety chcą być atrakcyjne seksualnie doskonale wiedzą co facetów kręci i to wykorzystują. Poza tym kobiety też oceniają po wyglądzie i też komentują. Tak więc już nie przesadzaj tak z tym ocenianiem po wyglądzie, że jest to uprzedmiotawianie kobiety, bo w takim razie jakim przedmiotem jest facet o którym kobiety mówią, że ciacho.
Jest to osobisty wybór każdego człowieka czy chcą się podobać czy nie - i mnie, Tobie i innym nic do tego. Wszystko zaczęło się nie od ubioru, lecz podejścia do sprawy tego jak swoboda w podejmowaniu współżycia jest postrzegana w kontekście dwóch płci. Przykład mini nie ja tak poza tym podałam... czytaj dokładniej, a nie pobieżnie z góry zakładając iż wiesz co napiszę.
dimgraf pisze: Więcej dystansu do tego i tyle.
Jak na razie tego dystansu brakuje, ale nie mi - tylko akurat tym którzy piszą, aby więcej dystansu mieć bądź też dostrzegają gdzieś w tym temacie zarzewie "wojny". :roll: Pisałam, że jest to tylko temat do przedstawiania własnych poglądów, więc nie dopisuj mi motywów którymi się nie kieruję.
marisaxyz pisze:masz rację, problem przemocy wobec mężczyzn nie jest traktowany poważnie,niestety to kolejny stereotyp że mężczyzna nie może być ofiarą
Kurde, a kto tutaj mówił że mężczyzna nie może być ofiarą? Mogę strzelać uogólnieniami, lecz chyba wspominałam, że nie podoba mi się "konwencja jednego posta" (ewentualnie drugiego na uargumentowania swojego stanowiska). :roll:

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Re: Dawniej i dziś

Post autor: Philosoph » 20 sie 2012, 19:05

marisaxyz pisze:mam prawo nosić co chcę i nikt nie ma prawa mnie tknąć, nie mam zamiaru spędzić godziny przed lustrem i zastanawiać się czy moja spódnica kogoś będzie prowokować, no bez przesady
Załóż nic i zobacz, czy policja podziela Twoje zdanie. :wink:
Albo pogadaj o tym z (pseudo)kibicami jakiejś Lechii jednocześnie mając na sobie szalik Krakowi. :wink:
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Dawniej i dziś

Post autor: marisaxyz » 20 sie 2012, 19:40

Philosoph pisze:
Załóż nic i zobacz, czy policja podziela Twoje zdanie. :wink:
nie da się założyć nic :wink:
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość