Feminizm a stereotypy

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
takasobie
bASałyk
Posty: 705
Rejestracja: 24 mar 2016, 08:22

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: takasobie » 30 paź 2018, 10:43

panna_x pisze:
30 paź 2018, 09:41
Wczoraj byłam na marszu kobiet w Katowicach. Wrażenie mam bardzo smutne. Mało osób, nawet kobiet. Nie było nawet lewicy lokalnej. (...) Niestety marsz nie cieszył się zainteresowaniem, mało osób i powera. Przyszłam bardzo przybita z niego.
Może to przez niesprzyjającą pogodę? Zimno, deszcz?

panna_x
mASkotka
Posty: 1508
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: panna_x » 30 paź 2018, 10:53

Fakt, pogoda nie sprzyja, z drugiej ile osób chodzi na pielgrzymki latem, kiedy są duże upały :( a nasz marsz trwał godzinę.

Awatar użytkownika
Sates
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 6 lis 2018, 11:41

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Sates » 6 lis 2018, 11:43

takasobie pisze:
30 paź 2018, 10:43
panna_x pisze:
30 paź 2018, 09:41
Wczoraj byłam na marszu kobiet w Katowicach. Wrażenie mam bardzo smutne. Mało osób, nawet kobiet. Nie było nawet lewicy lokalnej. (...) Niestety marsz nie cieszył się zainteresowaniem, mało osób i powera. Przyszłam bardzo przybita z niego.
Może to przez niesprzyjającą pogodę? Zimno, deszcz?
Moja przyjaciółka z Katowic była i szczerze, to też średnio zadowolona była, ale rzeczywiście pogoda robi swoje...
Uporczywe wypadanie włosów? Przeczytaj o badaniu trichogramem

panna_x
mASkotka
Posty: 1508
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: panna_x » 19 lis 2018, 10:40

Mnie jeszcze denerwuje, że popieranie przez nas czyli feministki aborcji zwykle kończy się gadką/ argumentem ze strony osób prawicowych, że jesteśmy za adopcjami karpia czy pszczół zamiast za rodzeniem dzieci, że ludzkie życie jest nam obojętne, za to rozczulamy się nad kurczakami, psami czy małżami czy co tam chcecie sobie dopowiedzieć. Jest to nagminne, wystarczy wejść w necie na dowolną dyskusję na temat czy stronę o treści prawicowej/ konserwatywnej. Kiedy mowa o aborcji, zawsze wyjadą z porównaniem do zwierząt. Rzekomo wolimy zwierzęta niż ludzi. Mnie tutaj też imputowano, że broniłabym psa i nerwy mnie poniosły, że owszem tak. Bo już miałam dosyć tej argumentacji. Niestety, to bardzo często używany chwyt erystyczny w dyskusjach tego typu. Powiedziałam, że rozumiem frustrację kobiet, które nie mogą usunąć i piją w ciąży, i że popieram prawo kobiet do samostanowienia o sobie, a więc i do aborcji, i antykoncepcji, i picia, co i tak zostało odwrócone na to, że wolałabym prawa psa niż dziecka ( a mówiłam, że wolałabym prawa kobiet) oraz że popieram przemoc domową, gdyby matka z frustracji biła dziecko ( bo oczywiście przemoc domowa to to samo co chęć usunięcia ciąży). Jak widać, każdy może sobie przerobić nasze postulaty na to, co chce. Jeśli o mnie chodzi, to nie broniłabym jakoś psa specjalnie, a to, że popieram aborcję, wynika z tego, że ważne dla mnie są prawa kobiet i ich prawo decydowania a nie prawa zwierząt. Ciekawe, że zawsze porównuje się prawa płodu z prawami zwierząt, a jakoś nigdy nie chcą porównać z prawami świadomej, żyjącej osoby, która ma uczucia, plany, daną sytuację życiową itd.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości