Gwałt

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Philosoph » 5 paź 2009, 12:01

Agnieszka pisze:Philosophie, czy znana jest Ci Karta Praw Ofiary, a w szczególności następujący jej zapis:

5. Nie można przerzucać odpowiedzialności za przestępstwo ze sprawcy na ofiarę. Nie można usprawiedliwiać przestępstwa tradycją, kulturą, stereotypami minimalizującymi winę sprawcy.
?
Nie przerzucam.
Piorun pisze: Filozofie, pofilozofować to fajna sprawa, sam to lubię, ale powiedz szczerze: byłeś ty kiedy "w sytuacji ulicznej"? :domotwak:
Jakoś mi się nie wydaje
Jeśli ktoś pisze by "nauczyć się gdzie i jak uderzyć, aby mieć czas na ucieczkę", cóż...
Owszem byłem, nie gwałtu, zaś pobicia, gdzie napastnicy wybierają ofiary na tej samej, podstawowej zasadzie (nie chodzi o prowokacje).

A co do nauki "Karate" z bratem, to ja nie o tym mówiłem. Są od tego nauczyciele, są od tego fachowe książki (nie trzeba być też osiłkiem), a nie brat, któremu coś się wydaje.
Motylciemny pisze:A ja będę mniej miła niż Agnieszka

Na poczatek
Znalażłam ciekawy artykuł w internecie
"Przerzucanie winy na ofiarę czyli STARA SZTUCZKA PSYCHOPATÓW"
Następnie ,nie wiem czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę ,że piszesz o przestępstwie,
za które grozi nawet dożywocie.
Poglądy ,które zamieściłes powyżej nie różnią się niczym od poglądów
przestępców seksualnych.
Iskry, o których piszesz są w głowie tychże ludzi dlatego w taki a nie inny sposób postrzegają kobiety.
Może zamiast filozofować poczytaj sobie coś z psychiatrii
Ooo, więc jednak stałem się psychopatą, prosze, prosze. Co jeszcze wymyślisz? Nie ponosze odpowiedzialności za nadinterpretacje moich postów, nie obarczam winą ofiary, ani nie usprawiedliwiam napastnika, nie jestem po żadnej stronie barykady. Oczywiście wszystkie kobiety są teraz bardzo oburzone bo jak tak można, prawda? Ojej.

Ktoś sobie ubzdurał, że ja usprawiedliwiam przestępstwo, co więcej zarzuca mi "starą sztuczke psychopatów" tylko dlatego, że jestem neutralny. Cóż... Dla mnie napastnik nie jest nie winny, osobiście spaliłbym go na stosie (Musiałbym kiedyś porozmawiać z przestępcą seksualnym i zapytać, czy spaliłby sam siebie na stosie... Spaliłby? No co Wy! :shock: ), ale jednocześnie nie wierze w to, iż ofiara jest całkowicie niewinna. Chciałbym zobaczyć te poglądy psychopatów (tak, oni z pewnością twierdzą, że są winni), jakieś źródło? Czy tylko swój własny wymysł? Moim zdaniem jeśli ktoś wie, że takim, czy innym zachowaniem może przyciągnąć uwagę psychopaty, to powinien być tego świadom i albo ograniczać swoje zachowanie albo nauczyć się bronić. Już to widze jak napastnik wybiera sobie ofiarę, która może mu zrobić krzywde, co wcale nie jest wielką sztuką.


Ciekawe o co teraz się oburzycie. :roll:

Ach, zapomniałbym. Moje wypowiedzi są kontrowersyjne (jak ktoś mi prawidłowo zarzuca), bo dział jest nazwany "Kontrowersje" i zawiera tematy kontrowersyjne. Spodziewaliście się kółka wzajemnej adoracji?
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 5 paź 2009, 12:42

Philosoph pisze:
Agnieszka pisze:Philosophie, czy znana jest Ci Karta Praw Ofiary, a w szczególności następujący jej zapis:

5. Nie można przerzucać odpowiedzialności za przestępstwo ze sprawcy na ofiarę. Nie można usprawiedliwiać przestępstwa tradycją, kulturą, stereotypami minimalizującymi winę sprawcy.
?
Nie przerzucam.
Kilka razy (co najmniej cztery) napisałeś "Obie strony są winne". Dla mnie jest to dość jednoznaczna wypowiedź naruszająca zacytowany powyżej fragment Karty Praw Ofiary. Skoro przepisy prawa karnego wskazują, że winę za przestępstwo ponosi sprawca, a Ty piszesz, że obie strony są winne, to przerzucasz część winy i odpowiedzialności na ofiarę. Jasne jak słońce.
Stąd moja prośba na pw, abyś wziął pod uwagę Kartę Praw Ofiary i przepisy prawa.
Philosoph pisze:A co do nauki "Karate" z bratem, to ja nie o tym mówiłem. Są od tego nauczyciele, są od tego fachowe książki (nie trzeba być też osiłkiem), a nie brat, któremu coś się wydaje.
Tak, teoria, która z rzeczywistością ma niewiele wspólnego. Koleżanka trenująca aikido opowiadała mi, jak jej znajomy (posiadacz czarnego pasa) został napadnięty w tunelu - albo na Zaspie, albo na Żabiance (dokładnie nie pamiętam). Wylądował na intensywnej terapii i ledwo się z tego wylizał.

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Philosoph » 5 paź 2009, 12:51

Agnieszka pisze:
Philosoph pisze:
Agnieszka pisze:Philosophie, czy znana jest Ci Karta Praw Ofiary, a w szczególności następujący jej zapis:

5. Nie można przerzucać odpowiedzialności za przestępstwo ze sprawcy na ofiarę. Nie można usprawiedliwiać przestępstwa tradycją, kulturą, stereotypami minimalizującymi winę sprawcy.
?
Nie przerzucam.
Kilka razy (co najmniej cztery) napisałeś "Obie strony są winne". Dla mnie jest to dość jednoznaczna wypowiedź naruszająca zacytowany powyżej fragment Karty Praw Ofiary. Skoro przepisy prawa karnego wskazują, że winę za przestępstwo ponosi sprawca, a Ty piszesz, że obie strony są winne, to przerzucasz część winy i odpowiedzialności na ofiarę. Jasne jak słońce.
Stąd moja prośba na pw, abyś wziął pod uwagę Kartę Praw Ofiary i przepisy prawa.
W sensie, że nie wierze w całkowitą niewinność ofiary. :roll:
Agnieszka pisze:
Philosoph pisze:A co do nauki "Karate" z bratem, to ja nie o tym mówiłem. Są od tego nauczyciele, są od tego fachowe książki (nie trzeba być też osiłkiem), a nie brat, któremu coś się wydaje.
Tak, teoria, która z rzeczywistością ma niewiele wspólnego. Koleżanka trenująca aikido opowiadała mi, jak jej znajomy (posiadacz czarnego pasa) został napadnięty w tunelu - albo na Zaspie, albo na Żabiance (dokładnie nie pamiętam). Wylądował na intensywnej terapii i ledwo się z tego wylizał.
Został napadnięty. Nie widzę albo jestem ślepy, ale nie piszesz, aby umiał się bronić, czy żeby w ogóle się bronił. Po za tym, samo trenowanie nic nie daje, trzeba jeszcze coś z tych trenignów wynieść.

EOT i koniec dyskusji z mojej strony.
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 5 paź 2009, 13:51

Drogi Filozofie
Widzę że jeszcze nie łapiesz subtelnego Piorunowego poczucia humoru (i sarkazmu), więc wytłumaczę ci łopatologicznie:

Pisałem o gościach którzy często po kilka lat ćwiczyli judo, karate, kung-fu, krav-maga i inny żeń-szeń, w licencjonowanych "szkołach", z nauczycielami, mieli pasy, dany i co tam nie bądź...
Próbowali kozaczyć, i źle na tym wyszli. Bardzo źle

Chociaż twój text "są od tego fachowe książki" wiele tłumaczy :diabel:
W zasadzie wszystko

Mam tylko prośbę: nigdy Nigdy NIGDY NIE próbuj na ulicy tego co wyczytałeś w książkach. Nawet jeśli była to książka "Super specyalne techniki zawsze skutecznej ulicznej samoobrony amerykańskich agentów specjalnych" :diabel:

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 5 paź 2009, 16:45

Temat okrutny dyskusja również. Rozumiem, że Philozoph nikogo nie zgwałcił, ani do gwałtu nie namawiał. W tej kwestii ma swoje zdanie - zdecydowanie odmienne od większości z nas. W samym temacie nie wypowiem się, gdyż uwazam, że każdy gwałt trzeba rozpatrzeć indywidualnie. Przykładów na głupotę dziewcząt i ich nieswiadomą, czy swiadomą prowokację mógłbym podać kilka, ale w takiej samej ilości, o ile nie większej, podałbym i przykłady na bestialskie, zwyrodniałe gwałty wypływające z zaburzeń psychicznych napastników.

A co do samoobrony... to może nie dyskutujmy w tym temacie. Z racji drobnych doświadczeń zapraszam do mnie na pw . Zastrzegam nie bede doradzał jakie sztuki i mykasy, możemy porozmawiać o walce ogólnie.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 5 paź 2009, 18:00

To ja przytoczę kilka statystyk:

- w około 80% przypadków sprawcą gwałtu jest osoba dobrze znana ofierze,

- jedynie 9% gwałtów ma miejsce poza domem; do większości tego typu przestępstw dochodzi w mieszkaniach, znanych pomieszczeniach,

- tak samo często gwałcone są dziewczyny w spódniczkach mini, jak i kobiety w spodniach,

- wśród ofiar gwałtów są kobiety w różnym wieku, również 80-letnie staruszki,

- wśród ofiar gwałtów są także zakonnice.

To tak w nawiązaniu do prowokowania i głupoty - ciekawe, jak te zakonnice prowokują. Pewnie habity są zbyt opięte. :roll:

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 5 paź 2009, 18:06

Jak już powiedziałem, każdy gwałt nalezy rozpatrzeć indywidualnie.
I zdania nie zmienię.

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny » 5 paź 2009, 18:48

Philosoph pisze: A idzie się ubrać ładnie, elegancko, nie wywalając swoich walorów na wierzch
A ja sobie tak myślę ,a może Ty się modą zajmiesz????? :roll: :roll: :roll:

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 5 paź 2009, 18:51

Czy jest to dyskusja na temat gwałtu, czy przyszłości Philosopha? Rozumiem, że jestem "be" bo mam własne zdanie. A ja czym mam się zajać... Adwokat diabła - brzmi ciekawie i nie na temat :diabel:

Cóż, wyrażanie szczerych myśli nie w cenie..., a szkoda, bo tylko tak można poznać drugiego człowieka. Czyli, co udajemy i wszyscy na jedno kopyto, heja!!! Szkoda, ze nie umiemy słuchac i rozmawiać :?

Miałem, się nie wypowiadać, ale czuję sie juz taki brudny ze swoimi pogladami, że uwalam się błockiem po czubek głowy.
Co do samego gwałtu - aktu, to mam zdanie takie, ze to okrutne dla ofiary. Ale każdy gwałt ma swoje okoliczności i te rozpatrywać trzeba, aby zrozumieć zbrodnie.

Awatar użytkownika
Pink Panther
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:40
Lokalizacja: Łódź/ Katowice

Post autor: Pink Panther » 10 paź 2009, 22:49

Cóż, ja myśle że troche za płytko niektorzy tutaj podchodzą do tematu... Ok, jestem sama sobie winna jak skacze na główke do stawu i skręcam kark.. jak wsiadam po pijaku za kierownice i zabierają mi prawko... ale czy atrakcyjna kobieta w mini jest winna temu że jakiś kretyn nie może nad sobą panować? Długość spódnicy nie jest wyznaczniekiem nietykalności osobistej...

Pytanie pod tytułem czy kobiety są na tyle słabe żeby opanować swoja próżność mnie dobiło..... prożność jakiś panien jest tak mało znaczą że sie nie będe nad nią nawet rozpisywać powiem tylko że jej powstrzymanie skutkowałoby upadkiem kilku gałęzi przemysłu :lol:

Co do agresji... tak, agresje tą seksualną również, trzeba powstrzymywać i nie ma dla niej żadnego usprawiedliwienia!
Jak ktoś ma kupe kasy to ma jezdzić maluchem bo wzbudzi to agresje w osiedlowych dresach i pijaczkach? będzie sam sobie winien jeśli ktoś roztrzaska mu glowe łomem jak bedzie wysiadał ze swojego kochanego merola? Zobaczcie jak to porównanie jest głupie, i własnie w tak absurdalny sposób przedstawiacie gwałt .... przykre :?
born to ride!! :]]

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 10 paź 2009, 22:59

Każdy gwałt należy rozpatrywać indywidualnie. Uogólnianie tylko prowadzi do odkształcenia obrazu zbrodni.

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Philosoph » 10 paź 2009, 23:00

Pink Panther pisze: Pytanie pod tytułem czy kobiety są na tyle słabe żeby opanować swoja próżność mnie dobiło.....
Prawda w oczy kole. :diabel:

Upadną te gałęzie przemysłu, powstaną inne. Mi to nawet pasuje. Przecież skoro próżność nie ma znaczenia, to te gałęzie przemysłu też. :diabel:

A jak ktoś ma kupe kasy i kupi sobie mercedesa, to jest naprawdę wielkim idiotą, jeżeli zostawia go na osiedlu pełnym dresów. :diabel:

Bardziej płytkie jest stawianie osądu bez przeanalizowania całej sprawy w każdym szczególe.

Tu mamy atrakcyjną kobietę w mini, chwalącą się swoją urodą - bo samice tak mają, są próżne i muszą, to jest jakiś pierwotny instynkt chyba.
A tutaj mamy samca, którego pierwotny insynkt każe mu zapłodnić jak największą ilość samic, im więcej nagiej samicy widzi tym bardziej mu odbija.
Nie ma to jak uogólnianie.

Pierwotny, prymitywny instynkt. A miałem się tu nie wypowiadać. :roll:
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 10 paź 2009, 23:05

Każda zbrodnia ma swoją przyczynę.

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 11 paź 2009, 08:11

szarysmok pisze:Każdy gwałt należy rozpatrywać indywidualnie. Uogólnianie tylko prowadzi do odkształcenia obrazu zbrodni.
Nie bardzo rozumiem... Po indywidualnym rozpatrzeniu przestanie byc zbrodnia?
Każda zbrodnia ma swoją przyczynę.
Moze i ma, ale niekoniecznie dopatrywalabym sie jej w ofierze...

Filozof mial nie pisac, wiec zostawie jego wypowiedz bez komentarza...
Pozdrawiam.
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 11 paź 2009, 09:56

W znacznej mierze zgadzam się z Philosophem.

Z tym, że ubiorę to w nieco inne słowa.

Kobieta, która ubiera się bardzo skąpo, a zarazem wyzywająco - działa jak bodziec na gwałciciela. Jest piękna, pociągająca i DZIAŁA NA ZMYSŁY gwałciciela.

Nie powiem, że jest winna, bo to nieodpowiednie słowo. Winę ponosi ten, który krzywdzi; w naszym przypadku jest to gwałciciel. To on podejmuje decyzję czy zgwałcić, czy nie. Może i jest jednostką patologiczną, u której instynkt bywa bardzo silny, ale to żadne usprawiedliwienie. Może i skąpe odzienie działa jak płachta na byka, ale to gwałciciel dokonuje zbrodni, nie gwałcony/a.

Rozważmy jeszcze jedno z Wielkich Praw Hermetycznych - prawo przyczynowości.

,,Każda przyczyna ma swój skutek; każdy skutek ma swoją przyczynę..." - Kybalion

Jakie mogą być przyczyny gwałtu?

1. Patologiczny umysł gwałciciela.

2. Brak samokontroli u gwałciciela.

3. Wypaczona moralność, itd.

4. I (być może) kuszący wizerunek kobiety, który działałby na gwałciciela pobudzająco.

Co o tym myślicie?
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość