Dobrze, kiedy on powie jej wprost: "Nie staje mi. To wstyd i to trudne, ale nie mam ochoty na seks ani na terapię"

Ogłoszenia o wywiadach, artykułach, książkach, filmach... Znajdziesz coś? Podziel się.
Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Dobrze, kiedy on powie jej wprost: "Nie staje mi. To wstyd i to trudne, ale nie mam ochoty na seks ani na terapię"

Post autor: Heremis87 » 4 sie 2018, 16:25

Mam nadzieję, że tego nie było:
https://kobieta.onet.pl/zdrowie/seks/do ... ty/x0gy4t8
Całkiem dobry tekst, choć nie ma mowy wprost o aseksualizmie, w zasadzie pojawia się impotencja. Warto zauważyć, że jest po prostu mowa o tym, że można bez.
Artykuł z onetu, ale co tam :wink:
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 151
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Dobrze, kiedy on powie jej wprost: "Nie staje mi. To wstyd i to trudne, ale nie mam ochoty na seks ani na terapię"

Post autor: króliczka » 5 sie 2018, 19:23

O, i znowu jakieś bzdurki:
"A jeśli ludzie są sami i nie mają ani z kim się kochać, ani pokłócić, to są kłótliwi w ogóle. Można znaleźć dobry pretekst, aby tej energii użyć bez seksu. Można opieprzać pracowników, bo czegoś nie zrobili, bo są nie w porządku, bo nie dotrzymali terminów. Powód zawsze się znajdzie, jeśli go szukamy."

Znam/znałam przynajmniej kilka seksualnych osób które nigdy nie uprawiały seksu pomimo bycia już w wieku w którym wielu raczej kończy niż zaczyna, oraz takich, które nie uprawiały go od np. 8-kikunastu lat, i jakoś tak się składa że każdy z nich był spokojny/wyjątkowo spokojny oraz ugodowy (porównując z większością ludzi), a jeden prawie jak mnich zen.
Oczywiście jeśli chodzi o nałogowców, to ma to sens, ale należy wyraźnie zaznaczyć że dzieje się tak jedynie w przypadku uzależnienia, i nie mieszać do tego innych, bo nie jest to zgodne z rzeczywistością, a ludzie potem przypisują z góry osobom które podejrzewają o abstynencję że będą się wobec nich/innych źle zachowywać.

zewsząd i znikąd
łASuch
Posty: 152
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Dobrze, kiedy on powie jej wprost: "Nie staje mi. To wstyd i to trudne, ale nie mam ochoty na seks ani na terapię"

Post autor: zewsząd i znikąd » 7 sie 2018, 13:23

króliczka pisze:
5 sie 2018, 19:23
Znam/znałam przynajmniej kilka seksualnych osób które nigdy nie uprawiały seksu pomimo bycia już w wieku w którym wielu raczej kończy niż zaczyna, oraz takich, które nie uprawiały go od np. 8-kikunastu lat, i jakoś tak się składa że każdy z nich był spokojny/wyjątkowo spokojny oraz ugodowy (porównując z większością ludzi), a jeden prawie jak mnich zen.
Chętnie przeczytałabym ich historie. Nieuprawianie seksu przez dorosłe osoby jest w naszej kulturze postrzegane jako cokolwiek niewyobrażalne, a nigdy-nieuprawianie-seksu przez dorosłe osoby wręcz jako Niemożliwe.

Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 151
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Dobrze, kiedy on powie jej wprost: "Nie staje mi. To wstyd i to trudne, ale nie mam ochoty na seks ani na terapię"

Post autor: króliczka » 7 sie 2018, 18:18

zewsząd i znikąd pisze:
7 sie 2018, 13:23
króliczka pisze:
5 sie 2018, 19:23
Znam/znałam przynajmniej kilka seksualnych osób które nigdy nie uprawiały seksu pomimo bycia już w wieku w którym wielu raczej kończy niż zaczyna, oraz takich, które nie uprawiały go od np. 8-kikunastu lat, i jakoś tak się składa że każdy z nich był spokojny/wyjątkowo spokojny oraz ugodowy (porównując z większością ludzi), a jeden prawie jak mnich zen.
Chętnie przeczytałabym ich historie. Nieuprawianie seksu przez dorosłe osoby jest w naszej kulturze postrzegane jako cokolwiek niewyobrażalne, a nigdy-nieuprawianie-seksu przez dorosłe osoby wręcz jako Niemożliwe.
Historię ich życia (bardziej dokładna) to nie wiem czy powinnam tu opisywać, ale mogę opisać w kilku słowach te osoby:
*mężczyzna 30-parę lat - prawiczek. Nigdy nie chciał i nadal nie chce wiązać się z kobietą (w sensie - wziąć ślub czy mieć z nią taki standardowy związek), choć na kontakt seksualny byłby otwarty, ale nie ma "parcia", a ponieważ nigdy nie prowadził bujnego życia towarzyskiego, a gust ma specyficzny - nie doszło nigdy do seksu. Na szeroko rozumianą seksualność (np. żarty opowiadane przez kogoś, sceny w filmach itd.) reaguje pozytywnie.
*kobieta 27 lat - być może nie jest już dziewicą, ale raczej na pewno nie uprawiała regularnie takiego "normalnego" seksu. Była w kilku związkach z mężczyznami. Niektórzy od niej tego nie wymagali, niektórzy owszem (i z tego powodu źle traktowali, zarzucali różne rzeczy), inni po prostu nie nalegali (a relacja nie trwała długo). To co wysuwa mi się na pierwszy plan kiedy myślę o jej cechach to właśnie ten spokój, słodycz oraz taka hm, jakby to określić - nadkobiecość(?) w charakterze.
*mężczyzna 25 lat - 100% tego czy jest prawiczkiem nie jestem pewna (choć raczej tak), ale na pewno nie uprawiał seksu regularnie (i z pewnego względu już pewnie nie będzie). To taki typ człowieka (rzadko występujący) którego bardzo trudno sprowokować do tego żeby się choć trochę zirytował, czy wyzłośliwił. Był zakochany z wzajemnością przynajmniej raz, a zakochany tak w ogóle - chyba wiele razy.

Z tych, którzy nie są dziewicami/prawiczkami, ale seksu nie uprawiają z kilkanaście lat (i znam ich), to tutaj znalazłoby się więcej. Głównie osoby pozostające w długoletnich związkach małżeńskich (na marginesie: osobiście wydaje mi się że raczej większość małżeństw z długim stażem albo nie robi tego już w ogóle, albo bardzo rzadko).

A wracając na moment, z tym że bardziej ogólnie do ludzi którzy seksu nigdy nie uprawiali: wydaje mi się że takich "dojrzalszych" (czyli minimum 30-lat) dziewic/prawiczków będzie w Polsce tak z 20-25 %, tylko wiadomo że normalnie w realu się raczej o tym nie rozmawia, więc wielu ludziom wydaje się że takie osoby nie istnieją, albo mają o nich jakieś dziwne, nieprzystające do rzeczywistości wyobrażenia (głównie negatywne).

panna_x
alabAStrowy bożek
Posty: 1392
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Dobrze, kiedy on powie jej wprost: "Nie staje mi. To wstyd i to trudne, ale nie mam ochoty na seks ani na terapię"

Post autor: panna_x » 14 sie 2018, 12:46

Też słyszałam, że wiek rozpoczynania współżycia jest coraz późniejszy, wbrew wyobrażeniu o rozseksualizowaniu ludzi.

zewsząd i znikąd
łASuch
Posty: 152
Rejestracja: 30 lip 2014, 11:07

Re: Dobrze, kiedy on powie jej wprost: "Nie staje mi. To wstyd i to trudne, ale nie mam ochoty na seks ani na terapię"

Post autor: zewsząd i znikąd » 29 wrz 2018, 14:21

Tak jeszcze P.S. Zajrzałam i mierzi mnie przeraźliwa heteronormatywność tego tekstu. Tak jakby ludziom trzeba było przypominać, że seks to nie tylko wsadzanie interesu. Seks oralny i pieszczoty to dla nich już "też seks, chociaż nietypowy"!
Taka heteronormatywność jest bardzo krzywdząca dla kobiet, bo tak się składa, że większości heteroseksualnych kobiet taki "nietypowy seks" sprawia o wiele większą przyjemność niż wsadzanie. Zboczeniec Freud ze swoją teorią orgazmu pochwowego i "dojrzałej seksualności" wiecznie żywy... :(

panna_x
alabAStrowy bożek
Posty: 1392
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Dobrze, kiedy on powie jej wprost: "Nie staje mi. To wstyd i to trudne, ale nie mam ochoty na seks ani na terapię"

Post autor: panna_x » 9 paź 2018, 09:42

zewsząd i znikąd pisze:
29 wrz 2018, 14:21
Tak jeszcze P.S. Zajrzałam i mierzi mnie przeraźliwa heteronormatywność tego tekstu. Tak jakby ludziom trzeba było przypominać, że seks to nie tylko wsadzanie interesu. Seks oralny i pieszczoty to dla nich już "też seks, chociaż nietypowy"!
Taka heteronormatywność jest bardzo krzywdząca dla kobiet, bo tak się składa, że większości heteroseksualnych kobiet taki "nietypowy seks" sprawia o wiele większą przyjemność niż wsadzanie. Zboczeniec Freud ze swoją teorią orgazmu pochwowego i "dojrzałej seksualności" wiecznie żywy... :(
Niestety, to prawda. Czytałam, że połowa kobiet i tak nie ma orgazmu przez stosunek pochwowy, szybciej dochodzą przez łechtaczkę, ale sporo facetów ją olewa. W islamie kobiety się obrzeza, żeby właśnie przez brak łechtaczki nie czuły przyjemności z seksu.
Kiedyś byłam na pewnym stoisku, gdzie wystawiało się koło naukowe seksuologii z uniwerku i tam się dowiedziałam, że dla mózgu nie ma znaczenia, czy to pochwa, czy łechtaczka, bo unerwienie jest dalej wspólne i jedną drogą impuls biegnie do mózgu. Z tymże lechtaczkę łatwiej pobudzić. Więc kiedy się dowiedziałam, że stosunek klasyczny może wcale nie dawać mi przyjemności, a jeszcze naraża na ból ( byłam dziewicą), to już całkiem mnie zniechęciło. A i tak mogę mieć przyjemność, bez penetracji, tylko zajmując się łechtaczką. Z tymże nie wierzyłam, że znajdzie się facet, który by się zgodził na sam seks oralny.

Awatar użytkownika
A-Star
ASiołek
Posty: 83
Rejestracja: 19 lip 2018, 20:24

Re: Dobrze, kiedy on powie jej wprost: "Nie staje mi. To wstyd i to trudne, ale nie mam ochoty na seks ani na terapię"

Post autor: A-Star » 16 paź 2018, 19:35

panna_x pisze:
9 paź 2018, 09:42
W islamie kobiety się obrzeza, żeby właśnie przez brak łechtaczki nie czuły przyjemności z seksu.
No właśnie nie wiem, dlaczego feministki są za przyjmowaniem uchodźców
noblesse oblige

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość